Francuz Louis Barre z ekipy Visma-Lease a Bike wygrał po samotnym finiszu szósty etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne, ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej. Żółtą koszulkę lidera zdobył Włoch Christian Scaroni (XDS Astana).
Po 14-kilometrowej samotnej ucieczce Barre wyprzedził o 10 sekund Scaroniego oraz Niemca Marco Brennera (Tudor).
Filip Gruszczyński z reprezentacji Polski zajął 23. miejsce, tracąc do zwycięzcy 36 sekund. Natomiast Michał Kwiatkowski (Netcompany Ineos), zwycięzca TdP 2018, dojechał do mety ze stratą ponad 7 minut.
W czołówce klasyfikacji generalnej jest bardzo ciasno – Scaroni wyprzedza tylko o trzy sekundy Barre oraz o pięć sekund dotychczasowego lidera, kolejnego kolarza ekipy Visma, Holendra Barta Lemmena. Gruszczyński jest 23., a jego strata wynosi 1.52.
W sobotę przed południem odbył się w Bukowinie Tatrzańskiej coroczny Tour de Pologne amatorów – Memoriał Ryszarda Szurkowskiego. Wyścig ukończyło ponad 1900 zawodników, a wśród nich jedyny polski kierowca Formuły 1 Robert Kubica, który ścigał się po raz drugi. Zwyciężył Artur Sowiński z Gdańska, który przejechał dystans 49,2 km w czasie 1:19.50.
Gdy amatorzy zakończyli rywalizację, przystąpili do niej kolarze zawodowi na krótszej niż w poprzednich latach 125-kilometrowej trasie – przez Leszczyny, Słodziczki i Pitoniówkę do rundy ze słynną ścianką Bukovina w Gliczarowie.
Po drodze znajdowała się jedyna lotna premia oraz sześć górskich. Ostatnia z nich, podwójnie punktowana, tradycyjnie upamiętniła Joachima Halupczoka, wybitnego polskiego kolarza, mistrza świata z 1989 roku, który zmarł przedwcześnie w 1994. Wyznaczono ją w Gliczarowie, 12 km przed metą.
Ucieczka zawiązywała się stopniowo i ostatecznie po pokonaniu 25 km przed peletonem z niewielką przewagą jechało dziewięciu kolarzy, wszyscy z dalszych miejsc w klasyfikacji generalnej. Nie było w tej grupie żadnego Polaka, ani lidera klasyfikacji górskiej Belga Driesa De Bondta.
Cztery pierwsze górskie premie wygrał Włoch Walter Calzoni ze szwajcarskiej ekipy Pinarello Q36.5, zapewniając sobie koszulkę najlepszego „górala” wyścigu. Na piątej premii był trzeci, wyprzedzony przez kontratakujących z peletonu Barre oraz Kolumbijczyka Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious). Do mety było jeszcze 37 km.
Na ostatnim podjeździe w Gliczarowie Barre zostawił towarzysza ucieczki. Na premii górskiej im. Halupczoka miał 23 sekundy przewagi nad liczącym około 25 kolarzy peletonem.
Skuteczny pościg za Francuzem uniemożliwiał jego kolega z drużyny Lemmen, który czujnie jechał na czele czołowej grupy i natychmiast reagował, dojeżdżając do każdego atakującego zawodnika i zwalniając tempo. Przewaga Barre urosła do pół minuty. Dokładnie tyle samo wynosiła jeszcze 1 km przed metą i dopiero na ostatnich metrach zdecydowany atak Scaroniego spowodował zredukowanie straty.
Na mecie Barre padł w objęcia kolegów z drużyny i pracowników obsługi. Do pełni szczęścia zabrakło tylko żółtej koszulki lidera, którą w ostatniej chwili wywalczył Scaroni. Lemmen, zmęczony szarpanym tempem i likwidowaniem prób ucieczek, ukończył etap na 12. pozycji, ze stratą 15 sekund.
Wyścig rozstrzygnie się w niedzielę w jeździe indywidualnej na czas w Wieliczce. Szanse na podium ma przynajmniej dziesięciu kolarzy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Żaganianin z kolekcją leciwych kolarzówek
Mieszkaniec Żagania zaprezentował w centrum miasta część kolekcji swoich rowerów kolarskich. Każdy mógł obejrzeć kilkadziesiąt takich leciwych jednośladów. Niektóre z nich liczą sobie ponad 70 lat. To nawiązanie do...
Czytaj więcejDetailsBarre: plan był trochę inny
Plan był trochę inny – przyznał francuski kolarz Louis Barre, który wygrał po samotnym finiszu szósty etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne, wokół Bukowiny Tatrzańskiej. W klasyfikacji generalnej jest drugi i traci tylko trzy sekundy do Włocha Christiana Scaroniego.
Barre odjechał od peletonu razem z Kolumbijczykiem Santiago Buitrago, gdy do mety pozostało jeszcze 37 km. Później zostawił towarzysza ucieczki i sam pokonał ostatni 14-kilometrowy odcinek. Na finiszu miał 10-sekundową przewagę nad grupą pościgową, którą przyprowadził Scaroni.
Plan był jednak trochę inny. Nie planowałem ataku tak wcześnie, ale skoro odjechał Buitrago, to i ja ruszyłem do przodu. Potem zostawiłem go i jechałem ile sił do mety. Jestem szczęśliwy, to moje pierwsze zwycięstwo w zawodowej karierze
– powiedział 26-letni Francuz.
Niewiele brakowało, a Barre zdobyłby również żółtą koszulkę lidera, w której jechał na etapie jego kolega z drużyny Visma-Lease a Bike, Bart Lemmen. Holender również świętował na Tour de Pologne pierwsze zwycięstwo w karierze. Odniósł je w czwartek w Karpaczu, a w sobotę włożył dużo sił w powstrzymanie pościgu za Barre. Na ostatnich metrach osłabł, na mecie stracił 15 sekund i spadł w klasyfikacji generalnej na trzecią pozycję.
Najlepszym z polskich kolarzy ponownie okazał się Gruszczyński, startujący w barwach reprezentacji.
Żałuję, że nie przetrzymałem samej końcówki. Półtora kilometra przed metą poszedł jeden mocniejszy skok i nie dałem rady się zabrać. gdy zostałem sam, ciężko już było doścignąć czołówkę
– skomentował 21-latek, który na co dzień ściga się w węgierskiej drużynie MBH Bank CSB Telecom Fort z zaplecza elity.
Do mety Gruszczyński dojechał ze stratą 36 sekund na 23. miejscu i takie samo zajmuje w klasyfikacji generalnej. Michał Kwiatkowski stracił w Bukowinie Tatrzańskiej blisko osiem minut.
Wyścig zakończy się w niedzielę jazdą indywidualną na czas w Wieliczce.
Dziś najtrudniejszy etap Tour de Pologne. Start i meta w Bukowinie Tatrzańskiej
W sobotę (8 sierpnia) odbędzie się królewski, czyli najtrudniejszy etap 83. Tour de Pologne, ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej. W żółtej koszulce lidera pojedzie holenderski kolarz Bart Lemmen (Visma-Lease a Bike).
Po pięciu odcinkach Lemmen wyprzedza o sześć sekund Włocha Christiana Scaroniego (XDS Astana) oraz o 15 sekund Niemca Marco Brennera (Tudor).
Filip Gruszczyński z reprezentacji Polski zajmuje 29. pozycję, tracąc do lidera 1.26, a strata 31. Michała Kwiatkowskiego (Netcompany Ineos) wynosi 1.59.
Bukowina Tatrzańska jest stałym przystankiem Tour de Pologne. W tegorocznej edycji kolarze będą się ścigać na krótszej trasie niż w poprzednich latach – przez Leszczyny, Słodziczki i Pitoniówkę do rundy ze słynną ścianką Bukovina w Gliczarowie.
Na 125-kilometrowym odcinku jest jedna lotna premia – w Białym Dunajcu (83 km) i sześć górskich – w miejscowości Sierockie (13 km), w Słodyczkach (23 km), Pitoniówce (52 km) oraz trzykrotnie w Gliczarowie (65 km, 89 km, 113 km). Ostatnia z nich, im. Joachima Halupczoka, będzie podwójnie punktowana. Rozstrzygnie się więc klasyfikacja górska.
Start honorowy spod hotelu „Bukovina Resort” nastąpi o godz. 13.00. Do mety na ul. Kościuszki kolarze powinni przyjechać około 16.30.
Przed rywalizacją zawodowców tradycyjnie odbędzie się w Bukowinie Tatrzańskiej Tour de Pologne amatorów – Memoriał Ryszarda Szurkowskiego.
Polecamy
Holender Lemmen wygrał etap Tour de Pologne w Karpaczu i został liderem
Holenderski kolarz Bart Lemmen z ekipy Visma-Lease a Bike wygrał w Karpaczu rozegrany z perturbacjami, skrócony czwarty etap wyścigu Tour...
Czytaj więcejDetails


























