W poniedziałek (14 września) o godzinie 13 w Warszawie zbierze się zarząd PKOl. Będzie to kontynuacja wtorkowego posiedzenia prezydium zarządu, które rekomenduje, by aresztowanego prezesa Radosława Piesiewicza do końca upływającej w kwietniu kadencji zastąpił jeden z wiceprezesów.
W zgodnej opinii prawników można tego dokonać w myśl artykułu 21. statutu, który mówi, że wobec „niemożności pełnienia funkcji przez prezesa PKOl”, na mocy uchwały, zarząd powierza ją – do końca kadencji – jednemu z wiceprezesów.
Teoretycznie kandydatów jest więc ośmiu: wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Tomasz Chamera, kierująca związkiem pływackim Otylia Jędrzejczak, dyrektor ds. sportu telewizji Polsat Marian Kmita, wiceprezes i prezes honorowy federacji szermierczej Adam Konopka, prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Adam Korol, prezes Towarzystwa Olimpijczyków Polskich Mieczysław Nowicki, który na razie zastępuje Piesiewicza na mocy jego upoważnienia i zwołał pierwsze spotkanie władz PKOl, prezes honorowy PZLA Henryk Olszewski oraz były szef związku zapaśniczego Andrzej Supron.
Musimy uregulować sprawę kierowania PKOl i wybrać osobę, która będzie pełniącą obowiązki prezesa do końca kadencji. Wszystkim powinno zależeć, żeby taka osoba jak najszybciej poznała prawdziwy obraz sytuacji, w jakiej znalazł się PKOl, i na tej podstawie podejmować kolejne decyzje. Poza tym jest do wykonania szereg zadań zarządczych, z wysłaniem ekipy na młodzieżowe igrzyska olimpijskie w Dakarze na czele
– powiedział PAP Konopka.
Poza Piesiewiczem, skład zarządu tworzy obecnie 60 osób: członkini MKOl Maja Włoszczowska, po jednym przedstawicielu polskich związków sportowych w sportach olimpijskich (w tej kadencji 40), 12 przedstawicieli Towarzystwa Olimpijczyków Polskich, przedstawiciel komisji zawodniczej PKOl oraz sześciu członków zgłoszonych dodatkowo przez członków olimpijskich.
Jeden z członków zarządu stwierdził anonimowo, że „PKOl wygląda jak Warszawa w 1945 roku
– zrujnowany i zniszczony”.
PKOl zaliczył upadek, którego nikt sobie nie wyobrażał
– powiedział medalista olimpijski, który wyraził przekonanie, że w tej chwili najlepszym kandydatem na pełniącego obowiązki prezesa jest Kmita.
Na giełdzie nazwisk przed poniedziałkowym zarządzie pojawia się również kandydatura Chamery.
Sławomir Szmal, szef Związku Piłki Ręcznej w Polsce, przyznał, że aresztowanie i postawienie zarzutów Piesiewiczowi bardzo go zaskoczyło.
Nie myślałem jeszcze nad tym, czy wybrany na zarządzie jeden z wiceprezesów powinien dokończyć kadencję, czy też następnym krokiem powinno być zwołanie w miarę szybko Walnego Zgromadzenia, aby wybrać nowego prezesa. Czekam na poniedziałek, aby zadać pytania i porozmawiać o sytuacji w PKOl. Osoba, która weźmie na siebie odpowiedzialność i pokieruje dalej PKOl, przede wszystkim powinna przeprowadzić audyt
– zaznaczył.
Były szczypiornista przypomniał, że sprawozdanie finansowe za rok 2025, przedstawione przez prezesa Piesiewicza, nie zostało przyjęte przez zarząd.
Dlatego najpierw trzeba dowiedzieć się faktów, a dopiero potem na ten temat rozmawiać
– uzupełnił.
Duża grupa członków zarządu utrzymuje, że wybrany w poniedziałek prezes dokończy kadencję, która upływa w kwietniu 2027. Nie będą ogłaszane wcześniejsze wybory.
Inaczej ucieka sens wyboru prezesa pełniącego obowiązki. W trakcie obrad prezydium nikt nie wypowiadał się w sprawie przyspieszenia wyborów. Cieszę się, że opinie prawne zaczynają być dosyć zbieżne
– powiedział PAP Rafał Tataruch.
Jak wspomniał, niedoskonały statut PKOl powoduje wiele niedomówień i dowolność interpretacji. Zgłosił wniosek, żeby na nową kadencję został zaakceptowany przez środowisko poprawiony statut.
W kwestii zagrożonej płynności finansów Komitetu poinformował, że sekretarz generalny Marek Pałus przekazał, iż „na koniec grudnia ma wpłynąć duża dotacja, która w sporej części wyrówna zobowiązania”.
W jakiej – to się dopiero okaże. Już dawno słyszeliśmy, że każdy miesiąc był spinany z bieżącej działalności. Jest na pewno duża czkawka finansowa i duży problem
– przyznał Tataruch.
Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia w Warszawie w ramach śledztwa w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od października ubiegłego roku była sponsorem generalnym PKOl. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu Piesiewicza, który zgodził się na podawanie pełnego nazwiska, prokuratura skierowała do sądu wniosek o aresztowanie go na trzy miesiące. Sąd przychylił się do tego wniosku.
Czytaj także:
Radosław Piesiewicz, prezes PKOL, zatrzymany
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zatrzymanie zostało dokonane na zlecenie katowickiej Prokuratury Krajowej do której Piesiewicz ma zostać przewieziony. Czynności...
Czytaj więcejDetails


















