Politycy koalicji rządzącej oraz Prawa i Sprawiedliwości są sceptyczni wobec pomysłu liberalizacji dostępu do broni palnej.
Podczas otwarcia strzelnicy na Mazowszu prezydent Karol Nawrock oświadczył, że w Polsce należy podjąć publiczną dyskusję o odpowiedzialnym dostępie do broni. Nawrocki podkreślił, że zaledwie 1 procent Polaków posiada broń palną i potrafi ją obsługiwać, podczas gdy w sąsiedniich Czechach i Austrii odsetek uprawnionych wynosi od 3 do 5 procent.
Posłanka Dorota Olko z Nowej Lewicy odpowiada, że propozycja prezydenta do mrugnięcie okiem do elektoratu Konferedacji.
Były eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, profesor Karol Karski zwraca uwagę, że w Polsce nie ma tradycji powszechnego dostępu do broni, która jest w Stanach Zjednoczonych.
W 2025 roku polska policja wydała rekordowe ponad 50 tysięcy 700 pozwoleń na broń.
W posiadaniu Polek i Polaków jest ponad milion sztuk broni palnej.


















