W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które mają ukazywać kolejny atak na statki w Cieśninie Ormuz – pisze portal Gulf News. Miało do niego dojść dziś nad ranem na szlaku zabezpieczanym przez amerykańskie wojsko u wybrzeży Omanu. Portal pisze też, że w ostatnich dniach Iran wysuwa wobec USA coraz większe żądania.
Trwa weryfikowanie informacji o ataku na tankowiec, który miał być trafiony irańską rakietą.
Tymczasem Gulf News pisze, że Cieśnina Ormuz stała się dla amerykańskiego prezydenta tematem, który wisi nad jego prezydenturą niczym „miecz Damoklesa.
W weekend Iran, który twierdzi, iż jest bliski osiągnięcia z Omanem porozumienia w sprawie otwarcia Ormuz, wobec USA wysunął kolejne żądania. Uzależnił otwarcie cieśniny od wypłaty przez USA reperacji wojennych, całkowitego wycofania się Amerykanów z tych akwenów i gwarancji nie podejmowania ataków na Iran w przyszłości.
Teheran nie rezygnuje też z żądań dotyczących pobierania opłat za żeglugę statków w Cieśninie Ormuz. Te są niemałe. Szacuje się, że armatorzy musieliby zapłacić Iranowi za każdy tankowiec z pełnym ładunkiem około 12 mln dolarów. Jeśli ruch w Ormuz powróciłby do wartości sprzed wojny oznaczałoby to ponad 100 mld dolarów rocznie. To jedna trzecia wartości irańskiego PKB.
To rozwiązania, na które nie zgadzają się Stany Zjednoczone. Zdaniem Gulf News to strategia, która zapobiec ma całkowitemu zerwaniu rozmów. Teheran nie negocjuje obecnie bezpośrednio z Waszyngtonem w sprawie Ormuz, a jedynie z władzami Omanu.












