Nie będzie utajnionych obrad Sejmu planowanych między 20. a 22. marca. Powiedział o tym dziennikarzom marszałek Szymon Hołownia. Wcześniej planowano, że posłowie będą obradować w trybie niejawnym w sprawach bezpieczeństwa w przyszłym tygodniu.
Marszałek Hołownia zapewnił jednak, że Sejm jest gotowy do przeprowadzenia niejawnych obrad. Jak dodał, ich termin będzie zależał od wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza.
„Jeżeli uzna, że rząd ma do przekazania coś posłom, to on jest tego dysponentem” – powiedział marszałek Sejmu.
Ostatnie tajne posiedzenie Sejmiu odbyło się w czerwcu 2021 roku i było poświęcone działaniom cybernetycznym wymierzonym w Polskę. Było to powiązane z ujawnieniem maili ze skrzynki ówczesnego szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka.
Zgodnie z Regulaminem Sejmu, izba może uchwalić tajność obrad, jeżeli wymaga tego dobro państwa i rozstrzyga o tajności obrad bez udziału publiczności i przedstawicieli prasy, radia i telewizji, po wysłuchaniu uzasadnienia wniosku – bez debaty.
Uchwała o tajności obrad podejmowana jest bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów.
Podczas rozstrzygania tego wniosku oraz podczas tajnej części obrad, na sali plenarnej nie może być osób, które nie posiadają dostępu do informacji niejawnych o określonej klauzuli tajności. Osoby będące na sali nie mogą utrwalać i transmitować przebiegu obrad oraz sporządzać z nich notatek.


















