Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) ogłosiła w niedzielę, że podniosła poziom alertu dla wszystkich granic z Turcją i wysłała posiłki na granicę grecko-turecką, gdzie tysiące migrantów usiłują przedostać się do Unii Europejskiej.
„Ponownie (…) podnieśliśmy poziom alertu dla wszystkich granic z Turcją do podwyższonego” – oświadczyła rzeczniczka Frontexu w komunikacie rozpowszechnionym w Brukseli. „Otrzymaliśmy od Grecji prośbę o dodatkową pomoc. Już podjęliśmy środki, by rozmieścić w Grecji dodatkowy sprzęt techniczny i funkcjonariuszy”
– przekazała.

⬆ Uchodźcy próbują przedostać się przez rzekę Meric (Evros), aby dotrzeć na terytorium Grecji. Rząd turecki ogłosił, że już nie będzie powstrzymywać uchodźców przed dotarciem do Europy po tym, jak 27 lutego żołnierze tureccy zostali zabici w Idlib w Syrii. Fot. PAP/EPA/TOLGA BOZOGLU
Unijny komisarz ds. migracji Margaritis Schinas napisał na Twitterze, że zwrócił się o zorganizowanie nadzwyczajnego posiedzenia ministrów spraw wewnętrznych państw UE w celu omówienia sytuacji. Dodał, że „trwają konsultacje” między szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen, premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem i unijną komisarz ds. wewnętrznych Ylvą Johansson.
Liczba migrantów, którzy ruszyli ku lądowej granicy Turcji z Grecją, rośnie lawinowo, odkąd Turcja ogłosiła, że nie będzie zatrzymywać na swym terytorium uchodźców z Syrii, którzy podejmą próbę, by drogą morską lub lądową dostać się do Europy. Ankara oświadczyła też, że oczekuje od społeczności międzynarodowej wzięcia pełnej odpowiedzialności za sytuację w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii, gdzie trwa ofensywa armii syryjskiej przeciwko rebeliantom.
Turcja otworzyła swe granice z UE w kierunku Grecji i Bułgarii, dając wolną drogę tysiącom uchodźców i migrantów. Jest to presja na UE i członków NATO w celu uzyskania wsparcia dla operacji tureckiej w Syrii.
Frontex wyjaśnił w komunikacie, że uważnie monitoruje sytuację na granicy Grecji i Bułgarii z Turcją.
„Szukamy innych sposobów wspierania krajów UE graniczących z Turcją – przekazała agencja. – Jesteśmy w ścisłym kontakcie z władzami greckimi w sprawie dodatkowego wsparcia, które możemy zapewnić w tej szybko zmieniającej się sytuacji”.
Frontex dodał, że monitoruje również sytuację w Republice Cypryjskiej, która należy do UE. Ale położona na północy wyspy Turecka Republika Cypru Północnego jest kontrolowana i uznawana tylko przez Ankarę.
Władze Turcji ogłosiły w niedzielę, że jej siły rozpoczęły ofensywę wojskową w prowincji Idlib w północno-zachodniej Syrii przeciwko siłom reżimu prezydenta Baszara al-Asada w odpowiedzi na ataki, które w mijającym tygodniu spowodowały poważne straty wśród tureckich żołnierzy.
„Operacja +Tarcza wiosny+, rozpoczęta po haniebnym (syryjskim) ataku z 27 lutego w Idlibie, jest pomyślnie kontynuowana”
– oświadczył minister obrony Turcji Hulusi Akar w przemówieniu transmitowanym w telewizji.
Turcja wielokrotnie atakowała w sobotę swoimi dronami pozycje syryjskich sił rządowych, ale po raz pierwszy władze w Ankarze oficjalnie ogłosiły, że działania te wpisują się w zakrojoną na szerszą skalę ofensywę militarną – informuje agencja AFP.
Minister zaznaczył, że Ankara „nie miała ani zamiaru ani ochoty” wchodzić w konfrontację z Moskwą, która wspiera reżim Asada. Podkreślił jednocześnie, że Turcja oczekiwała, iż Rosja wywrze presję na Damaszek, by „zaprzestał swoich ataków”.

⬆ Tureccy żołnierze niosą trumnę ze zwłokami tureckiego żołnierza Halila Cankayi, który zginął w nalocie w syryjskim mieście Idlib, podczas ceremonii pogrzebowej w Ankarze, Fot. PAP/EPA/STRINGER
W ciągu ostatnich tygodni doszło do eskalacji przemocy między siłami tureckimi i siłami syryjskimi w Idlibie. W czwartek 27 lutego 33 tureckich żołnierzy zginęło w nalotach sił syryjskich – była to największa liczba ofiar śmiertelnych po stronie tureckiej w ciągu jednego dnia, od zaangażowania się Ankary w konflikt w Syrii w 2016 roku. Z kolei w piątek i w sobotę blisko 90 syryjskich żołnierzy, a także bojowników lojalnych wobec sił Asada zginęło w tureckich atakach odwetowych – wynika z informacji Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie.
Przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa siły syryjskie od grudnia ub.r. prowadzą ofensywę mającą na celu odzyskanie prowincji Idlib, która jest ostatnim bastionem syryjskich rebeliantów i dżihadystów.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nakazał siłom Asada wycofanie się z niektórych obszarów w Idlibie do końca lutego, grożąc podjęciem zbrojnej ofensywy.























