We wtorek po godz. 11 rząd rozpoczął obrady, zajmie się m.in. projektem zwanym „pakietem wolności akademickiej”, przewidującym, że wyrażanie przez nauczycieli akademickich przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych nie będzie przewinieniem dyscyplinarnym.
Przygotowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki rozwiązania zawarte w projekcie nowelizacji Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce uzasadnione są – jak wskazują autorzy zmian – naruszeniami wolności wyrażania poglądów na uczelniach, skutkującymi „wysoce niepożądanym zjawiskiem cenzury myśli i słowa”.
Projekt przewiduje dodanie do zadań rektora „zapewniania w uczelni poszanowania wolności nauczania, wolności słowa, badań naukowych, ogłaszania ich wyników, a także debaty akademickiej organizowanej przez członków wspólnoty uczelni z zachowaniem zasad pluralizmu światopoglądowego i przepisów porządkowych uczelni”.
Pakiet wolności akademickiej – co przewiduje projekt?
Według projektodawców, proponowane regulacje nie uniemożliwiają pociągnięcia nauczyciela akademickiego do odpowiedzialności cywilnej lub karnej, jeżeli będą do tego podstawy.
Projekt przewiduje także regulację formy prawnej, w jakiej rektorzy będą wydawali rzecznikom dyscyplinarnym polecenia rozpoczęcia sprawy dyscyplinarnej. Dotychczas nie było obowiązku udzielania nauczycielowi akademickiemu informacji o tym, że rektor polecił rzecznikowi dyscyplinarnemu wszczęcie sprawy.
Na postanowienie o poleceniu rzecznikowi dyscyplinarnemu rozpoczęcia sprawy ma przysługiwać zaskarżenie, rozpatrywane przez komisję dyscyplinarną przy ministrze. Od je postanowień ma przysługiwać odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W trakcie postępowanie rektor nie będzie miał prawa zawiesić nauczyciela akademickiego w jego obowiązkach.






















