Sekretarz wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych Dan Driscoll podał się do dymisji po konflikcie z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem. To kolejne odejście z kierownictwa resortu w ciągu ostatnich miesięcy.
Dan Driscoll kierował wojskami lądowymi od lutego ubiegłego roku i był najmłodszym sekretarzem w historii tej formacji. W rezygnacji wskazał na blokowanie przez Pete’a Hegsetha modernizacji armii. Chodzi zwłaszcza o zwalnianie generałów odpowiedzialnych za te zmiany.
W kwietniu szef Pentagonu bez podania przyczyny odwołał szefa sztabu wojsk lądowych generała Randy’ego George’a, bliskiego współpracownika Driscolla. Wstrzymał też awanse kilkunastu wysokich rangą oficerów. Wiosną odszedł również sekretarz marynarki wojennej John Phelan.
Według amerykańskich mediów Pete Hegseth od początku nie ufał ludziom wokół siebie i podejrzewał ich o brak lojalności. Dana Driscolla uznawał za kogoś, kto omija go w kontaktach z Białym Domem.
Odchodzący sekretarz jest bliskim przyjacielem wiceprezydenta JD Vance’a ze studiów prawniczych w Yale. Zbudował też własne relacje z prezydentem. W listopadzie Donald Trump wysłał go do Kijowa z amerykańskim planem pokojowym – było to zadanie znacznie wykraczające poza obowiązki sekretarza wojsk lądowych.


















