Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu nowelizacji Kodeksu postępowania karnego z 27 lutego br. – poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością
– napisał Leśkiewicz na platformie X.
Jak dodał, przyjęcie w tej nowelizacji „pojedynczych rozwiązań korzystnych, nie jest wystarczającą przesłanką do podpisania ustawy”.
Nowe przepisy mogłyby bowiem utrudniać prowadzenie postępowań karnych, co byłoby sprzeczne z interesem obywateli i obowiązkiem państwa do zapewnienia im bezpieczeństwa
– uzasadnił rzecznik prezydenta.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Prezydent RP Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (nr druku sejmowego 1600).
Decyzja została podjęta z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w…
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) March 13, 2026
Uzasadniając decyzję prezydenta, przypomniał, że „poważne uwagi wobec ustawy zgłaszały także środowiska prokuratorskie, wskazując, że wprowadzane zmiany rodzą wysokie ryzyko chaosu proceduralnego”.
Państwo musi gwarantować rzetelny proces, ale także chronić obywateli przed przestępczością. By to było możliwe i skuteczne prawo karne musi być jasne oraz precyzyjne, a tego w nowelizacji zabrakło
– dodał Leśkiewicz.
Kompleksowa reforma postępowania karnego
Podczas prac legislacyjnych w Sejmie w styczniu br. wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha mówił, że nowelizacja ta jest „jedną z największych, jak nie największą, kompleksową reformą postępowania karnego od momentu wprowadzenia Kodeksu postępowania karnego w 1997 r.”. Zdaniem jej autorów miała ona m.in. skłonić sądy do bardziej roztropnego sięgania po tymczasowy areszt – ten najsurowszy, izolacyjny środek zapobiegawczy. Inne ze zmian odnosiły się np. do kwestii możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów.
Jak wskazywał resort sprawiedliwości, w nowelizacji zawarto nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowego aresztowania z powodu tzw. surowości kary. Górna granica kary pozbawienia wolności – rozumiana jako surowa – miała zostać podniesiona z 8 do 10 lat. Jednocześnie okres stosowania aresztu na podstawie tego przepisu do czasu wydania wyroku przez sąd I instancji nie mógłby przekroczyć 12 miesięcy.
Ponadto zakładano powrót do przepisów sprzed czasów rządów PiS, zgodnie z którymi „tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 2 lat”. Granica ta jest teraz obniżona do kary roku pozbawienia wolności.
Kolejna zmiana dotyczyła obecnej możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów. Zawarty w noweli przepis wskazuje, że „niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego”, chyba że został on uzyskany „w związku z pełnieniem przez funkcjonariusza publicznego obowiązków służbowych w wyniku: zabójstwa, umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu lub pozbawienia wolności”.
Nowela zakładała także w sposób jednoznaczny, że „wykorzystanie dowodu uzyskanego podczas stosowania kontroli operacyjnej może nastąpić wyłącznie w postępowaniu karnym w sprawie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, w stosunku do którego jest dopuszczalne stosowanie takiej kontroli przez jakikolwiek uprawniony organ”.
Inne z licznych zmian dotyczyły m.in.: kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania (ENA), wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, a także terminów na wnoszenie apelacji, gwarancji prawa do obrony już na wczesnym etapie sprawy oraz zwiększenia decyzyjności sądów poprzez ograniczenie decyzyjności prokuratorów.
W odniesieniu do uprawnienia prokuratury – polegającego na możliwości zarządzenia ekshumacji – dopisano na przykład, że „na postanowienie w przedmiocie wyjęcia zwłok z grobu przysługuje zażalenie osobom najbliższym zmarłego”, choć nie będzie ono wstrzymywało czynności. Z kolei przesłuchania osób, w tym podejrzanych, które nie ukończyły 18 lat, miały być utrwalane za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk.
W opinii sformułowanej w związku z nowelizacją podczas prac na etapie Senatu Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury wskazywał, że „jest rzeczą wysoce ryzykowną, a nawet niebezpieczną dla funkcjonowania służb specjalnych i obronności państwa, aby wprowadzać nowe przepisy, czyniące poważne trudności w stosowaniu działań operacyjno-rozpoznawczych w tym kontroli operacyjnej”.
Szczególnie teraz, gdy Polska mierzy się z poważnymi zagrożeniami z za wschodniej granicy i musi skutecznie walczyć ze szpiegostwem, dezinformację i sabotażem
– zaznaczali prokuratorscy związkowcy.
Zmiany na etapie prac legislacyjnych krytykował klub PiS. – Projekt cofa wymiar sprawiedliwości o całe lata, niczego nie usprawnia i nie przyspiesza, jest to projekt bezradności państwa wobec przestępców – oceniał w styczniu w Sejmie Marcin Warchoł z tej partii. Jak dodawał poprzez takie zmiany „odbieramy narzędzia sądom i prokuraturze”.


















