Zjednoczone Emiraty Arabskie rozważają uderzenie na irańskie wyrzutnie rakiet i dronów. Takie informacje podaje amerykański portal Axios. To reakcja na kolejne ataki Iranu na terytorium Emiratów i innych państw Zatoki po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran. Władze w Abu Zabi podkreślają, że nie są stroną wojny.
Z ustaleń Axiosa wynika, że w Abu Zabi rozważane są „aktywne działania obronne”, w tym uderzenia na irańskie bazy rakietowe i dronowe. Byłby to krok bez precedensu dla Emiratów. Według źródeł portalu, władze uznają, że skala ostrzału wymusza przegląd sposobu obrony kraju.
Emiraty twierdzą, że od początku wojny Iran wystrzelił w kierunku ich kraju aż 186 rakiet balistycznych i setki dronów; część z nich uderzyła w cele w kraju. Według komunikatów, zginęły trzy osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Uszkodzona została też infrastruktura, w tym okolice portu w Dubaju.
Po uderzeniach irańskich na dwa dni wstrzymano handel na giełdach w Dubaju i Abu Zabi. Wojna kosztuje też Emiraty ogromne sumy w wyniku odwołanych rezerwacji hotelowych, czy tysięcy turystów, którzy nie mają jak wrócić do domów.
Wojna USA i Izraela z Iranem szybko rozlała się na region i uderza w państwa Zatoki oraz kluczowe szlaki transportowe. W wielu krajach ograniczono ruch lotniczy, a część rządów wzywa cudzoziemców do wyjazdu, jeśli jest to możliwe.


















