Spis treści
1. Amerykańskie wojsko: od soboty zaatakowaliśmy 1250 celów w Iranie
Amerykańskie siły zbrojne zaatakowały w ciągu pierwszych 48 godzin operacji przeciwko Iranowi ponad 1250 celów w tym państwie – poinformowało w poniedziałek (2 marca) Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Powiadomiono też o zniszczeniu wszystkich 11 irańskich okrętów w Zatoce Omańskiej.
Wśród zaatakowanych celów były m.in. centra dowodzenia, stanowiska pocisków balistycznych, irańskie okręty, w tym podwodne, stanowiska rakiet przeciwokrętowych – przekazało dowództwo, odpowiadające za siły amerykańskie w tym regionie.
Dwa dni temu irański reżim miał 11 okrętów w Zatoce Omańskiej, dzisiaj mają ZERO. Irański reżim zastraszał i atakował międzynarodową żeglugę w Zatoce Omańskiej przez dziesiątki lat. Te czasy się skończyły
– napisał CENTCOM w komunikacie.
Wcześniej w poniedziałek prezydent Donald Trump powiedział, że jednym z celów operacji przeciwko Iranowi jest zniszczenie jego marynarki wojennej. Poinformował o zatopieniu 10 okrętów.
Prezydent dodał, że operacja może trwać 4-5 tygodni albo dłużej.
2. Amerykańskie pociski precyzyjne zniszczyły rosyjski system obrony powietrznej Tor-M1
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) opublikowało w poniedziałek na platformie X nagranie wideo, które dokumentuje amerykańskie ataki na irańskie cele wojskowe, w tym na zamontowany na pojeździe gąsiennicowym system obrony powietrznej, który portal ArmyRecognition zidentyfikował jako rosyjski Tor-M1.
Dowództwo nie sprecyzowało, z jakiego typu samolotu czy wyrzutni przeprowadzono atak, nie podało też dokładnego miejsca tego starcia. Film pokazuje jednak, jak precyzyjny pocisk uderza w gąsienicowy, wyposażony w radar pojazd irańskiej obrony przeciwlotniczej, który podrywa się w powietrze otoczony chmurą gęstego, czarnego dymu.
To uderzenie w irańskie wyrzutnie rakiet i systemy obrony było odpowiedzią na serię nalotów dronów kamikadze i ataków rakietowych, przeprowadzonych w niedzielę przez Teheran na sprzymierzone ze Stanami Zjednoczonymi kraje Bliskiego Wschodu.
CENTCOM określiło sfilmowany atak jako element działań mających zakłócić i osłabić irański potencjał rakietowy oraz ochronić personel USA i sojuszników, a w rzeczywistości stworzyć warunki dla bezkarnych ataków własnego lotnictwa na pozostałe irańskie cele.
Obsługiwane przez Teheran rosyjskie systemy Tor-1 i S-300PMU-1 są głównym elementem irańskiej obrony przeciwlotniczej. Oba działają na wysokości do 10 km i na odległość do 12 km, chroniąc ważne obiekty przed pociskami lecącymi na niskich wysokościach.
W grudniu 2025 r. Iran i Rosja podpisały tajną umowę na dostawę przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych 9K333 Wierba. Zgodnie z warunkami umowy Kreml planował dostarczyć Teheranowi 500 wyrzutni i 2,5 tys. pocisków 9M336 w latach 2027-2029, chociaż część tego sprzętu mogła dotrzeć do Iranu tuż przed rozpoczętym w sobotę rano atakiem Stanów zjednoczonych i Izraela.
Iran zabiegał również o rosyjskie systemy S-400 Triumf, jednak nie ma potwierdzonych doniesień, że Kreml zdecydował się na ich sprzedaż.
Iran posiada również własne systemy, takie jak Bawar-373, ale według raportów CENTCOM wiele z nich zostało zniszczonych w pierwszych godzinach trwającego konfliktu.
3. Ile potrwa operacja USA w Iranie? Trump odpowiada
Będziemy kontynuować operację w Iranie, bez względu na to, czego będzie to wymagało – oświadczył w poniedziałek (2 marca) w Białym Domu prezydent USA Donald Trump. Dodał, że przewiduje, iż operacja będzie trwała od czterech do pięciu tygodni, ale USA mają możliwości, by prowadzić działania dłużej.
Siły zbrojne USA kontynuują operację militarną na szeroką skalę w Iranie, by wyeliminować wielkie zagrożenia dla Ameryki ze strony tego okropnego terrorystycznego reżimu
– oświadczył Trump podczas ceremonii wręczenia medali w Białym Domu.
4. Burza wokół programu nuklearnego
Dodał, że USA ostrzegały Iran, by nie podejmował „próby odbudowy” swojego programu nuklearnego, lecz Teheran „zignorował te ostrzeżenia i odmówił zaprzestania dążeń do (uzyskania) broni jądrowej”. Przekazał też, że irański program konwencjonalnych rakiet balistycznych rozwijał się w szybkim tempie, co stanowiło zagrożenie dla USA i amerykańskich sił stacjonujących za granicą. Ponownie podkreślił, że wkrótce Iran posiadałby pociski, które mogłyby dosięgnąć terytorium USA.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Irański reżim uzbrojony w rakiety dalekiego zasięgu i broń nuklearną byłby niedopuszczalnym zagrożeniem dla Bliskiego Wschodu, a także dla narodu amerykańskiego
– ocenił Trump.
Wymienił cele amerykańskiej operacji w Iranie: zniszczenie irańskich zdolności rakietowych, zniszczenie marynarki wojennej, zapewnienie, że Iran nie będzie miał broni jądrowej oraz że nie będzie wspierał „terrorystycznych armii”.
5. Trump: wyprzedzamy nasze prognozy czasowe
Dodał, że zniszczonych zostało już 10 irańskich okrętów wojennych.
Już teraz znacznie wyprzedzamy nasze prognozy czasowe – powiedział. Dodał, że USA będą kontynuować operację, niezależnie od tego, ile będzie to wymagało czasu i czego będzie to wymagało. – Od samego początku przewidywaliśmy cztery do pięciu tygodni, ale mamy możliwości, by kontynuować dużo dłużej
– powiedział.
Zakładaliśmy, że wyeliminowanie dowództwa wojskowego zajmie cztery tygodnie, a, jak wiecie, stało się to w ciągu około godziny
– dodał.
6. Trump: duża fala ataków na Iran jeszcze nawet się nie zaczęła
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek (2 marca), że amerykańskie siły nie rozpoczęły jeszcze silnych ataków na Iran – podała stacja CNN. Duża fala wkrótce nadejdzie – zapowiedział amerykański przywódca.
Spuszczamy im łomot. Myślę, że idzie bardzo dobrze
– powiedział Trump w wywiadzie telefonicznym z CNN.
7. Operacja USA na Iran. Ile będzie trwała
Dodał, że nie chciałby, żeby operacja trwała „zbyt długo”. – Zawsze myślałem, że to będzie około czterech tygodni. Trochę wyprzedzamy plan – przekazał prezydent.
Pytany o to, czy Stany Zjednoczone robią coś więcej poza atakiem militarnym, aby pomóc Irańczykom „odzyskać kontrolę nad krajem”, Trump odparł: – Tak. Zgadza się. Ale teraz chcemy, żeby wszyscy (Irańczycy) przebywali w zamkniętych pomieszczeniach. Tam (w Iranie – PAP) nie jest bezpiecznie.
Jeszcze nawet nie zaczęliśmy silnie ich atakować, dużej fali jeszcze nie było. Duża wkrótce nadejdzie
– oznajmił.
Przyznał też, że dotychczas „największym zaskoczeniem” były irańskie ataki na kraje w regionie: Bahrajn, Jordanię, Kuwejt, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Byliśmy zaskoczeni. Powiedzieliśmy im (państwom regionu Zatoki Perskiej – PAP): zajmiemy się tym. A teraz oni chcą walczyć. I walczą agresywnie. Mieli być zaangażowani w bardzo małym stopniu, a teraz nalegają, by być zaangażowanym
– przekazał Trump.
Jak dodał, Irańczycy „uderzyli w hotel, w apartamentowiec”. – To ich po prostu rozzłościło. Kochają nas, ale obserwowali. Nie było powodu, żeby się w to angażować – powiedział, odnosząc się do krajów regionu Zatoki Perskiej.
8. Kto będzie rządził Iranem?
Pytany o to, kto będzie rządził Iranem, Trump powiedział: – Nie wiemy, kto jest u władzy. Nie wiemy, kogo wybiorą. Może będą mieli szczęście i trafią na kogoś, kto wie, co robi.
Irańczycy, jak powiedział, stracili „wiele pod względem przywództwa” w wyniku pierwszych ataków. Poinformował, że w początkowych atakach zginęło 49 wysokich rangą przedstawicieli władz Iranu.
Trump ocenił, że władze irańskie „stały trochę aroganckie”, ponieważ spotkały się w jednym miejscu.
Myśleli, że są niewykrywalni. Nie byli niewykrywalni. Byliśmy tym zszokowani
– dodał.
Prezydent powiedział, że nie jest jasne, kto obecnie rządzi Iranem.
Oni też sami nie wiedzą. To trochę jak kolejka bezrobotnych
– ocenił.
9. W nalotach uszkodzono wpisany na listę UNESCO Pałac Golestan w Teheranie
W wyniku amerykańsko-izraelskich nalotów w niedzielę wieczorem uszkodzono części Pałacu Golestan położonego w centralnej części Teheranu – podała w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na irańskie media. UNESCO wyraziło zaniepokojenie atakiem na zabytek znajdujący się na liście światowego dziedzictwa.
Media nie poinformowały o skali zniszczeń kompleksu pałacowego.
UNESCO przypomniało, że dobra kultury są podczas konfliktów zbrojnych chronione przez prawo międzynarodowe. Dodano, że organizacja uważnie obserwuje trwający konflikt i przekazała wszystkim stronom współrzędne obiektów wpisanych na listę światowego dziedzictwa i innych ważnych zabytków, by uniknąć potencjalnych szkód.
Pałac Golestan został zbudowany w XVI wieku, ale obecną formę zawdzięcza gruntownej renowacji zakończonej w 1865 roku. Kompleks jest jednym z najstarszych zabytków w Teheranie. Od 1796 do 1925 roku pełnił rolę rezydencji szachów z dynastii Kadżarów, a w późniejszych latach stał się miejscem, gdzie organizowano oficjalne królewskie przyjęcia. Po rewolucji irańskiej kompleks przekształcono w muzeum.
23 czerwca 2013 roku Pałac Golestan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
10. 52 osoby zginęły w izraelskich nalotach na cele Hezbollahu
Pięćdziesiąt dwie osoby zginęły, a 154 zostały ranne w trwających izraelskich atakach na cele Hezbollahu w Libanie – poinformował w poniedziałek rząd libański. Poprzedni bilans mówił o 31 ofiarach śmiertelnych i 149 rannych.
Według rządowych danych izraelskie naloty na południowe przedmieścia stolicy Libanu Bejrutu oraz na południe i wschód kraju spowodowały także przesiedlenie ponad 28,5 tys. osób.
Wcześniej w poniedziałek armia izraelska poinformowała, że zaatakowała ponad 70 celów Hezbollahu w Libanie oraz przeprowadziła naloty na obiekty Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu w Libanie, w których zginął dowódca skrzydła wojskowego tej organizacji Adham Adnan al-Otman.
11. Izraelska armia ostrzelała 70 celów Hezbollahu, zginął dowódca skrzydła wojskowego Palestyńskiego Dżihadu
Armia izraelska poinformowała w poniedziałek, że zaatakowała ponad 70 celów Hezbollahu w Libanie. Przeprowadziła także nalot na obiekty Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu w Libanie i zabiła dowódcę skrzydła wojskowego tej organizacji, Adhama Adnana al-Otmana.
W ostatnim czasie armia izraelska przeprowadziła zakrojoną na szeroką skalę serię ataków na cele organizacji terrorystycznej Hezbollah w południowym Libanie. Ponad 70 składów broni i wyrzutni rakiet należących do tego ruchu zostało zniszczonych w kilku miejscach
– napisano w komunikacie armii Izraela.
Z kolei skrzydło wojskowe Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu w Libanie podało w komunikacie, że w izraelskim nalocie na południowe przedmieścia Bejrutu zginął jego dowódca Adham Adnan al-Otman.
Adham Adnan al-Otman zginął w wyniku syjonistycznej agresji, która została wymierzona w poniedziałek o świcie w południowe przedmieścia Bejrutu
– napisano w komunikacie.
12. Szef MSZ Litwy: ewakuacja obywateli z Bliskiego Wschodu nie jest obecnie rozważana
Ewakuacja obywateli Litwy z Bliskiego Wschodu nie jest obecnie rozważana – poinformował szef litewskiego MSZ Kestutis Budrys. W regionie przebywa około 2 tys. obywateli Litwy, najwięcej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że nie rozważa się uruchomienia ewakuacji ani repatriacji, ale wszystkie mechanizmy ze strony Unii Europejskiej są na to gotowe
– powiedział na konferencji prasowej Budrys.
Dodał, że „jeśli zapadnie decyzja o ewakuacji obywateli, będzie ona koordynowana na szczeblu unijnym”.
13. Axios: amerykańskie bombowce w nocy zaatakowały punkty dowodzenia w Iranie
Amerykańskie bombowce strategiczne B-1 przeprowadziły w nocy z niedzieli na poniedziałek ataki na naziemne stanowiska rakiet balistycznych i punkty dowodzenia w Iranie – podał serwis Axios, powołując się na przedstawiciela władz USA.
Jak napisał portal Times of Israel, trzy bombowce B-1 bez międzylądowania przyleciały z USA do Iranu, by przeprowadzić uderzenia.
14. Ekspert: konflikt na Bliskim Wschodzie spowoduje wzrost kosztów logistyki w UE
Konflikt na Bliskim Wschodzie spowoduje wzrost kosztów logistyki w Unii Europejskiej – ocenił prezes firmy Fulfilio Arkadiusz Filipowski. Jeżeli niestabilna sytuacja będzie się tam utrzymywać, firmy będą częściej wybierać huby w UE, w tym w Polsce – dodał.
Filipowski podkreślił, że obecnie z perspektywy operacji logistycznych w Polsce nie widać bezpośrednich zakłóceń wynikających z konfliktu w Zatoce Perskiej.
15. Hegseth o konflikcie z Iranem: to nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu
To nie jest wojna obliczona na zmianę reżimu, ale reżim z pewnością się zmienił – powiedział w poniedziałek (2 marca) szef Pentagonu Pete Hegseth na konferencji prasowej, odnosząc się do konfliktu z Iranem. Podkreślił, że celem wojny jest zniszczenie „konwencjonalnej tarczy dla ambicji nuklearnych” Teheranu.
Hegseth podkreślił podczas pierwszej konferencji prasowej od rozpoczęcia działań wojennych, że cele USA są jasno określone i że takim celem nie jest zmiana reżimu w Iranie, choć „reżim z pewnością się zmienił”.
16. Cel amerykańskiej operacji na Iran
Misja operacji „Epicka Furia” jest skoncentrowana z laserową (precyzją). Zniszczyć irańskie rakiety. (…) Zniszczyć irańską produkcję pocisków, zniszczyć ich marynarkę wojenną i infrastrukturę bezpieczeństwa, aby nigdy nie mieli broni jądrowej – powiedział. – Iran budował potężne rakiety i drony, aby stworzyć konwencjonalną tarczę dla swoich ambicji szantażu nuklearnego
– dodał.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Hegseth odrzucił porównania między obecną operacją militarną USA i Izraela przeciw Iranowi a wojną w Iraku i Afganistanie, które określił jako „głupie”.
Żadnych głupich zasad walki, żadnego plątania się w „budowanie narodu”, żadnych ćwiczeń z budowania demokracji, żadnych politycznie poprawnych wojen. Walczymy, by wygrać i nie marnujemy czasu ani życia
– oświadczył.
17. Wojska lądowe USA w Iranie?
Mimo to, pytany o ewentualny udział wojsk lądowych w operacji przeciwko Iranowi, Hegseth nie chciał niczego wykluczyć, twierdząc, że dokładne określanie tego, co zamierza zrobić, jest głupotą. Zapewnił jednak, że siły USA „nie są głupie w tej sprawie” i nie potrzebują angażować „200 tys. wojsk i zostawać tam przez 20 lat”.
Zarówno Hegseth, jak i towarzyszący mu przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dan Caine powiedzieli, że spodziewają się dalszych strat po stronie amerykańskiej – oprócz czterech żołnierzy, którzy zginęli do tej pory. Hegseth poinformował, że wojskowi zginęli w ataku na „ufortyfikowane centrum operacji taktycznych”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Gen. Caine przedstawił chronologię wydarzeń. Poinformował, że ostateczny rozkaz prezydenta Trumpa o rozpoczęciu misji padł w piątek, 27 lutego, o godz. 15.38 czasu lokalnego (godz. 21.38 w Polsce), zaś pierwsze ataki rozpoczęły się o godz. 1.15 w sobotę. Caine powiedział, że zanim padły pierwsze strzały, siły cybernetyczne i kosmiczne podjęły już działania – „efekty niekinetyczne, by zakłócić, zdegradować i oślepić zdolność Iranu do obserwacji, komunikowania się i reagowania”. Zaznaczył, że operacje te trwają nadal.
Dodał też, że pierwsza fala ataków rozpoczęła się po pierwszych operacjach izraelskich – prawdopodobnie uderzeniu na siedzibę przywódcy Iranu – i wzięło w niej udział ponad 100 samolotów.
Zręczność, precyzja i przytłaczająca przewaga w powietrzu doprowadziły do ustanowienia lokalnej przewagi powietrznej. (…) W ciągu ostatnich dwóch dni Siły Połączone przeprowadziły setki misji z lądu i z powietrza, zrzucając dziesiątki tysięcy sztuk amunicji – wymieniał Caine. – Działania te są prowadzone na coraz większą skalę. Obejmowały one amerykańskie bombowce B-2, które wykonały 37-godzinny lot w obie strony z kontynentalnych Stanów Zjednoczonych, zrzucając amunicję penetrującą na irańskie obiekty podziemne
– dodał.
Caine oznajmił też, że do regionu wciąż ściągają kolejne siły USA.
18. Prezydent Turcji: atak na Iran jest wyraźnym naruszeniem prawa międzynarodowego
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ocenił w poniedziałek (2 marca), że amerykańsko-izraelski atak na Iran jest wyraźnym naruszeniem prawa międzynarodowego. Ponadto zapowiedział, że Turcja zintensyfikuje wysiłki dyplomatyczne, aby doprowadzić do zawieszenia broni i zapewnić pokój w regionie.
Turcy podzielają ból Irańczyków
– powiedział Erdogan w przemówieniu do swojej formacji politycznej, Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP).
Jesteśmy po stronie pokoju. Chcemy, aby przelew krwi się zakończył, aby łzy przestały lecieć, a nasz region zdołał wreszcie osiągnąć trwały pokój, którego domaga się od lat
– oznajmił turecki przywódca.
Prezydent złożył kondolencje Irańczykom.
W niedziele Erdogan wyraził smutek w związku ze śmiercią przywódcy duchowego i politycznego Iranu ajatollaha Alego Chameneia, który zginął w amerykańsko-izraelskich atakach na Teheran.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował kilka państw w regionie, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie. Jak zwróciła uwagę agencja AFP do tej pory w kierunku Turcji nie został przypuszczony żaden atak.
W amerykańsko-izraelskich uderzeniach na Iran zginęło co najmniej 555 – poinformował w poniedziałek Czerwony Półksiężyc.
19. Rutte: nie ma żadnych planów dołączenia Sojuszu do wojny
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte zapewnił w poniedziałek (2 marca), że nie ma żadnych planów, by Sojusz dołączył do wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi. Zachęcił równocześnie kraje NATO do pomocy USA na polu logistycznym.
Nie ma absolutnie żadnych planów, by NATO zostało wciągnięte czy było częścią (wojny) poza tym, że poszczególni sojusznicy robią, co mogą, by wspierać to, co Amerykanie robią wspólnie z Izraelem
– stwierdził Rutte w wywiadzie dla niemieckiej telewizji publicznej ARD.
To jest Iran, to jest Zatoka Perska, to znajduje się poza obszarem NATO
— wyjaśnił, odnosząc się do zakresu obrony Sojuszu.
Ocenił też, że działania wojskowe USA z Izraelem są „niezwykle ważne”, bo „niszczą i ograniczają zdolności Iranu do uzyskania potencjału nuklearnego oraz zdolności w zakresie rakiet balistycznych”.
Wezwał kraje NATO: – Gdziekolwiek możemy pomóc, musimy pomóc. Jak dodał, sojusznicy mogą wspierać działania wojenne USA i Izraela, nie uczestnicząc bezpośrednio w operacjach militarnych, np. poprzez pomoc logistyczną.
20. Iran po śmierci Chameneia w największym kryzysie od 1979 roku
Śmierć ajatollaha Alego Chameneia postawiła Iran w najbardziej niepewnym położeniu od czasu rewolucji islamskiej w 1979 roku. Analitycy wskazują na kilka scenariuszy – od utrzymania ciągłości ustrojowej, przez militaryzację państwa, po chaos. Najmniej prawdopodobna wydaje się szybka demokratyzacja.
System polityczny Iranu, mimo wstrząsu, był przygotowany na eliminację najwyższego przywódcy. Zgodnie z konstytucją jego obowiązki przejęła Tymczasowa Rada Przywódcza, złożona z prezydenta Masuda Pezeszkiana, szefa władzy sądowniczej Golamhosejn Mohseni Eżeia oraz duchownego Alirezy Arafiego. Organ ten ma zarządzać krajem do czasu wyboru następcy.
21. Scenariusz szybkiego wyboru nowego przywódcy
Optymistyczny dla reżimu scenariusz zakłada szybkie wyłonienie nowego przywódcy przez 88-osobowe gremium duchownych – Zgromadzenie Ekspertów – co mogłoby zapobiec destabilizacji państwa. Najważniejszym wyzwaniem pozostaje bowiem utrzymanie spójności administracyjnej i integralności terytorialnej kraju, co w dużej mierze zależy od trwałości warstwy technokratycznej zarządzającej finansami publicznymi i usługami kluczowymi dla funkcjonowania państwa.
Nie jest jednak jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie Ekspertów miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów. Władzom może zależeć na szybkim ogłoszeniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości systemu, lecz jednocześnie muszą brać pod uwagę, że nowo wybrany lider stałby się priorytetowym celem ataków.
Niektórzy eksperci przewidują, że próżnia u szczytu władzy może doprowadzić do przejęcia pełnej kontroli przez struktury wojskowe. W ich ocenie śmierć Chameneia mogłaby oznaczać odejście od legitymacji religijnej systemu na rzecz bardziej agresywnego nacjonalizmu. W takim scenariuszu Iran mógłby przekształcić się w państwo wysoce zmilitaryzowane i brutalniejsze niż dotąd, w którym realna władza spoczywałaby w rękach dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
22. Rola i wpływy IRGC
IRGC to elitarna formacja wojskowa, odpowiedzialna za ochronę systemu politycznego, która za rządów Chameneia stopniowo przejęła wiele aspektów władzy. Kontroluje aparat bezpieczeństwa oraz programy strategiczne – nuklearny i rakietowy – a także posiada rozległe wpływy w gospodarce. Nadzoruje również wsparcie udzielane przez Iran sojusznikom w regionie, w tym Hezbollahowi w Libanie oraz szyickim milicjom w Iraku i Syrii. Nowe kierownictwo, upokorzone skutecznością amerykańsko-izraelskich ataków i pozbawione politycznej ostrożności Chameneia, mogłoby zdecydować się na ostre działania odwetowe, np. uderzając w infrastrukturę energetyczną i cywilną w regionie.
Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Benjamin Netanjahu otwarcie wzywają społeczeństwo irańskie do przejęcia władzy. Liczą oni na to, że część sił bezpieczeństwa – armii, IRGC czy złożonej z kilkuset tysięcy ochotników paramilitarnej organizacji Basidż – zacznie dezerterować lub odmówi wykonywania rozkazów.
23. Reakcje społeczne w Iranie
W mediach pojawiły się nagrania z irańskich miast, na których widać wyrażaną w setkach domów radość po śmierci Chameneiego. Nie oznacza to jednak, że wiwatujące osoby stanowią masowy ruch gotowy do rewolucji. Po ogłoszeniu 40-dniowej żałoby wiele ulic w Iranie wypełniło się żałobnikami, co utrudnia organizowanie antyrządowych demonstracji.
Jeśli jednak protesty nabrałyby rozpędu, a część aparatu bezpieczeństwa zaczęłaby się wyłamywać, konstytucyjny proces sukcesji zostałby zatrzymany. W warunkach osłabionej władzy centralnej mogłyby także odżyć ruchy separatystyczne wśród mniejszości etnicznych – m.in. Beludżów, Kurdów i Arabów – co groziłoby rozpadem państwa na rywalizujące ośrodki władzy.
Przykłady Iraku, Afganistanu i Libii wskazują, że gwałtowna zmiana reżimu rzadko prowadzi do stabilizacji. Wieloletnie sankcje zachodnie nie doprowadziły do zmiany politycznej w Iranie, a jednocześnie w znacznym stopniu zubożyły i osłabiły klasę średnią – środowisko, które w wielu państwach jest źródłem stabilności społecznej.
Ograniczenie potencjału klasy średniej przełożyło się na osłabienie zaplecza dla reform oraz wzmocnienie pozycji sił konserwatywnych. Oznacza to, że ewentualna transformacja po śmierci Chameneia nie musi prowadzić do liberalizacji systemu, ale może otworzyć drogę do scenariusza bardziej represyjnego niż dotychczasowy.
Decydenci w Waszyngtonie i Jerozolimie zapewne zdają sobie sprawę, że irańskie społeczeństwo obywatelskie jest osłabione i nawet po wyeliminowaniu najwyższego przywódcy trudno jest mu przeprowadzić oddolną zmianę ustrojową. Można więc przypuszczać, że celem amerykańsko-izraelskich ataków nie jest wyzwolenie Irańczyków spod rządów teokracji, lecz raczej trwałe osłabienie Iranu i ograniczenie jego zdolności do podejmowania działań wymierzonych w Izrael.
24. Żona Chameneia zmarła na skutek obrażeń doznanych w ataku
Mansure Chożaste, żona nieżyjącego przywódcy duchowego i politycznego Iranu ajatollaha Alego Chameneia, zmarła na skutek obrażeń doznanych w wyniku ataku – podały w poniedziałek (2 marca) irańskie media państwowe, cytowane przez agencję Reutera.
Jak przekazał portal Iran International, powołując się na irańskie media, Chożaste zapadła w śpiączkę wskutek amerykańsko-izraelskich ataków już w sobotę.
Do tej pory, jak podała agencja Fars, w atakach amerykańsko-izraelskich zginęło co najmniej czworo członków rodziny najwyższego przywódcy: córka Chameneia, zięć, wnuk i synowa.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Zaatakowana została m.in. siedziba najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneia w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe, w tym obiekty zbrojeniowe. Iran odpowiedział, uderzając w amerykańskie bazy w regionie i Izrael.
25. Libański rząd zakazał Hezbollahowi działań militarnych
Rząd Libanu na nadzwyczajnym posiedzeniu zdecydował o natychmiastowym zakazaniu działań militarnych prooirańskiej organizacji Hezbollah. Poinformował o tym premier Nawaf Salam.
W oświadczeniu wydanym po posiedzeniu rządu premier stwierdził, że władze zabraniają wszelkich działań militarnych podejmowanych z terytorium Libanu „poza ramami prawowitych instytucji i potwierdzają, że decyzja o wojnie i pokoju leży wyłącznie w ich rękach”.
To „wymaga natychmiastowego zakazu wszelkich działań Hezbollahu w zakresie bezpieczeństwa i działań militarnych jako niezgodnych z prawem oraz zobowiązuje go do przekazania broni państwu libańskiemu
– powiedział Salam.
Decyzja ta zapadła po tym, jak nocą z niedzieli na poniedziałek Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, tym samym wciągając Liban w konflikt regionalny
– podkreśliła AFP.
Siły zbrojne Izraela odpowiedziały nalotem wymierzonym w bastiony Hezbollahu w Libanie.
Od tej pory Hezbollah ma ograniczyć się do działań politycznych – oświadczył premier cytowany przez libański portal Ici Beyrouth.
Organizacja ma zarówno skrzydło polityczne jak i militarne. Jest w całości lub części uznawana przez wiele krajów za ugrupowanie terrorystyczne.
26. Prezydent Libanu: atak Hezbollahu miał na celu zniweczenie wysiłków podejmowanych przez władze
Przed posiedzeniem rządu prezydent Libanu Joseph Aoun oświadczył, że atak Hezbollahu na Izrael miał na celu zniweczenie wszelkich wysiłków podejmowanych przez władze, aby uchronić kraj przed niebezpiecznymi konfrontacjami zbrojnymi nękającymi region.
Premier – również przed posiedzeniem – stwierdził zaś, że atak Hezbollahu był aktem „nieodpowiedzialnym i podejrzanym”, zagrażającym bezpieczeństwu i stabilności kraju.
Nie pozwolimy, aby kraj został wciągnięty w dalsze niebezpieczne awantury
– powiedział, dodając, że zostaną podjęte wszelkie niezbędne środki w celu zidentyfikowania i aresztowania osób odpowiedzialnych oraz zapewnienia ochrony obywatelom Libanu.
Hezbollah został założony w 1982 roku przez szyickich duchownych w Libanie. Zainspirowany irańską rewolucją z 1979 roku i modelem rządów ajatollahów Hezbollah ma ścisłe więzi z Iranem i jest częścią „osi oporu” – sieci antyizraelskich milicji. Manifest Hezbollahu z 1985 roku nakreślił jego kluczowe cele, do których należą m.in. wyparcie wpływów Zachodu z regionu i zniszczenie Izraela. We wstrząsanym wewnętrznymi konfliktami Libanie Hezbollah zdobył bardzo znaczącą pozycję polityczną.
27. USA straciły myśliwce w Kuwejcie. Władze wszczęły dochodzenie
Obrona przeciwlotnicza Kuwejtu zestrzeliła omyłkowo trzy amerykańskie samoloty F-15 – poinformowało w poniedziałek (2 marca)Dowództwo Centralne USA, cytowane przez agencję Reutera.
Sześciu członków załóg zestrzelonych samolotów katapultowało się bezpiecznie, są w stanie stabilnym
– napisano w komunikacie.
Samoloty brały udział w działaniach przeciwko Iranowi, a ich zestrzelenie było efektem tzw. friendly fire (przyjacielski ogień), czyli omyłkowego ostrzału przez siły własne lub sojusznicze.
W czasie działań bojowych, które obejmowały ataki irańskich samolotów, pocisków balistycznych i dronów, amerykańskie myśliwce zostały omyłkowo zestrzelone przez kuwejcką obronę przeciwlotniczą
– napisano w oświadczeniu CENTCOM.
28. Zestrzelone samoloty USA. Kuwejt wszczął sprawę
Jak dodano, władze Kuwejtu poinformowały o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie.
Wcześniej o incydentach z udziałem amerykańskich samolotów informowało ministerstwo obrony Kuwejtu, podając, że rozbiło się kilka amerykańskich samolotów.
F-15E jest modyfikacją samolotu myśliwskiego F-15, zaprojektowanego w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 70. XX wieku. Wersja ta jest przeznaczona przede wszystkim do atakowania celów naziemnych; załoga samolotu składa się z dwóch osób (pilot i operator systemów uzbrojenia).
29. Czy Iran zachowa ciągłość władzy? „Śmierć Chameneia nie zaskoczyła systemu”
Po niemal 37 latach u władzy najwyższy przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zginął w amerykańsko-izraelskich nalotach. System Islamskiej Republiki był przygotowywany na taki scenariusz – zgodnie z konstytucją zarządzanie państwem do czasu wyboru następcy przejęła tymczasowa rada przywódcza.
W Teheranie zakładano, że próba zabójstwa najwyższego przywódcy duchowo-politycznego kraju – zwłaszcza ze strony Izraela – pozostaje realną możliwością, dlatego równolegle budowano mechanizmy mające zapewnić ciągłość władzy i ograniczyć ryzyko destabilizacji państwa.
Zgodnie z artykułem 111 irańskiej konstytucji obowiązki najwyższego przywódcy przejęła tymczasowa rada przywódcza, która ma zarządzać państwem do czasu wyboru jego następcy. W skład rady wchodzą trzy osoby.
Pierwszą z nich jest prezydent Iranu Masud Pezeszkian. Z zawodu kardiochirurg, w realiach irańskiej polityki postrzegany jest jako reformator i technokrata. Został wybrany w częściowo wolnych wyborach w 2024 roku.
Dalsza część tekstu pod grafiką

W irańskim ustroju prezydent nie jest jednak głową państwa – funkcję tę sprawuje najwyższy przywódca. Prezydent odpowiada za bieżące zarządzanie pracą rządu. Od momentu wyboru Pezeszkian był łagodniejszą, bardziej umiarkowaną twarzą władzy. W ramach trzyosobowej rady musi jednak współpracować z dwoma przedstawicielami establishmentu uznawanymi za twardogłowych i ideologicznie bardziej związanych z reżimem.
Drugim członkiem tymczasowej rady jest Golamhosejn Mohseni Eżei, szef władzy sądowniczej. Od 2021 roku kieruje wymiarem sprawiedliwości; na to stanowisko został nominowany bezpośrednio przez Alego Chameneia, który sprawował zwierzchnictwo nad kluczowymi instytucjami państwa. Jest wysokiej rangi szyickim uczonym w dziedzinie teologii i prawa muzułmańskiego; posiada tytuł hodżatoleslam, niższy w hierarchii duchownej jedynie od ajatollaha.
Eżei uchodzi za lojalnego wobec zmarłego przywódcy przedstawiciela twardej linii reżimu. Bywa opisywany jako konserwatywny prawnik i bezkompromisowy prokurator, stanowiący ideologiczną przeciwwagę dla wizerunkowo bardziej umiarkowanego Pezeszkiana.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Przed objęciem funkcji w sądownictwie był ministrem wywiadu. W 2010 roku został objęty sankcjami Stanów Zjednoczonych w związku z naruszeniami praw człowieka i brutalnym tłumieniem protestów po wyborach prezydenckich w 2009 roku.
Trzecim członkiem tymczasowej rady jest Alireza Arafi. Jest imamem piątkowych modlitw w Komie, najważniejszym centrum religijnym Iranu, oraz stoi na czele ogólnokrajowego systemu seminariów duchownych, co daje mu istotny wpływ na kształcenie kadr religijnych. Opisywany jest jako przedstawiciel twardej linii władzy.
Arafi zasiada w Radzie Strażników, która kontroluje zgodność ustaw z konstytucją i prawem islamskim oraz dopuszcza kandydatów do ubiegania się o najważniejsze stanowiska publiczne. Jest również członkiem Zgromadzenia Ekspertów, organu odpowiedzialnego za wybór najwyższego przywódcy.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Choć odgrywa znaczącą rolę w establishmencie religijnym, pozostaje postacią mniej rozpoznawalną wśród ogółu społeczeństwa. Wymieniany jest jako jeden z potencjalnych następców Chameneia i spełnia konstytucyjne wymogi dotyczące wiedzy prawniczej oraz doświadczenia religijnego.
Ważną rolę w procesie transformacji odgrywa również Ali Laridżani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i były doradca Chameneia, który czuwa nad ciągłością instytucjonalną.
Ostateczna decyzja o wyborze nowego najwyższego przywódcy należy do Zgromadzenia Ekspertów – 88-osobowego gremium duchownych. Nie jest jednak jasne, w jaki sposób i kiedy Zgromadzenie miałoby się zebrać w warunkach trwających amerykańsko-izraelskich nalotów.
Irańskim władzom może zależeć na szybkim wyłonieniu następcy, by podtrzymać wrażenie ciągłości państwa i pokazać, że system pozostaje stabilny mimo presji zewnętrznej. Z drugiej strony politycy i duchowni muszą brać pod uwagę, że ktokolwiek zostanie wybrany, może natychmiast stać się celem kolejnych ataków. To sprawia, że proces sukcesji będzie przebiegał w trudnych i niepewnych warunkach.
30. Atak Izraela i USA na Iran. Niemcy o uczestnictwie. Zapadła decyzja
Szef niemieckiego MSZ Johann Wadephul oświadczył w poniedziałek (21 marca) na antenie Deutschlandfunk, że Niemcy nie zamierzają uczestniczyć w działaniach militarnych przeciwko Iranowi. Zaznaczył jednak, że w przypadku ataku na żołnierzy Bundeswehry stacjonujących w regionie mogą oni podjąć działania obronne.
Wadephul podkreślił, że w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii, która zezwala Stanom Zjednoczonym na korzystanie ze swoich baz w regionie, Niemcy nie dysponują tam taką infrastrukturą.
Nie mamy też odpowiednich środków wojskowych
– zaznaczył.
Jak powiedział, „Republika Federalna zdecydowanie nie ma zamiaru w jakikolwiek sposób uczestniczyć w tych działaniach”.
Szef niemieckiej dyplomacji dopuścił jednocześnie możliwość reakcji obronnej w przypadku ataku na żołnierzy Bundeswehry. Niemieccy wojskowi stacjonują w kilku krajach Bliskiego Wschodu, przede wszystkim w Jordanii, Iraku i Libanie.
31. Niemcy zdecydowały ws. ataku USA i Izraela na Iran
Rzecznik rządu Niemiec oświadczył również, że w przypadku ataku niemieckie siły zbrojne rozmieszczone na Bliskim Wschodzie zastrzegają sobie prawo do samoobrony.
Dalsza część tekstu pod grafiką

W odpowiedzi na pytanie o to, czy atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran narusza prawo międzynarodowe, Wadephul przyznał, że „istnieją (w tej kwestii) wątpliwości”. Podkreślił jednak, że konieczna jest całościowa ocena sytuacji w wymiarze politycznym i bezpieczeństwa.
Naszym obowiązkiem jako rządu federalnego jest określić, co to oznacza dla Niemiec. Iran stanowi poważne zagrożenie nie tylko dla Izraela i regionu, lecz także dla Niemiec i Europy
– przyznał szef niemieckiej dyplomacji.
Minister zaznaczył, że zagrożenie ze strony Iranu wynika m.in. z „poważnego programu rakiet balistycznych, których zasięg zagraża Europie”. Dodał, że irański reżim był „zawsze zdecydowany” działać przeciwko Europie i jej interesom. Wadephul zauważył, że Teheran wspiera też wojnę Rosji przeciwko Ukrainie.
Nie mogę tego pominąć
– powiedział.
Dalsza część tekstu pod grafiką

32. Ewakuacja lotniska na Cyprze. Na radarach podejrzany obiekt
Cywilne lotnisko w Pafos wznowiło działalność w poniedziałek po południu (2 marca) – przekazał portal gazety „Cyprus Mail”. Wcześniej port lotniczy został ewakuowany, kiedy na radarach dostrzeżono podejrzany obiekt.
Ewakuację przeprowadzono z budynku terminala, a pasażerów i personel wyprowadzono na parking. Prawdopodobnie ewakuacja miała związek z odpaleniem dwóch dronów nad Cyprem tuż po południu – zauważył portal. Loty do Pafos zostały przekierowane na główne lotnisko wyspiarskiej republiki w Larnace – podała agencja dpa.
Źródło w resorcie spraw wewnętrznych poinformowało, że mieszkańcom pobliskiej wioski Timi polecono unikać „niepotrzebnego przemieszczania się”.
Lotnisko położone jest około 60 km od bazy brytyjskich sił powietrznych (RAF) Akrotiri, która została zaatakowana nocą przez irańskiego drona. Tuż po południu w bazie ponownie rozległy się syreny alarmowe – podała lokalna telewizja CyBC.
Od soboty trwa wojna pomiędzy Iranem a Izraelem i USA. Ucierpiały m.in. lotniska na Bliskim Wschodzie.
33. Pocisk uderzył w biuro premiera Izraela? Władze Iranu informują
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w poniedziałek (2 marca), że jedna z wystrzelonych przez Iran rakiet balistycznych Chejbar uderzyła w biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu – przekazał antyrządowy portal Iran International.
Służba prasowa IRGC powiadomiła w komunikacie na Telegramie, że ataki przeprowadzone pociskami Chejbar były „precyzyjne i nagłe”, a kompleks rządowy został wskazany jako główny cel.
Biuro zbrodniczego premiera reżimu syjonistycznego i siedziba dowódcy sił powietrznych tego reżimu zostały zaatakowane
– poinformował IRGC.
Strona izraelska nie skomentowała dotąd informacji o uderzeniu w biuro premiera.
W centralnym Izraelu i okolicach Jerozolimy rozbrzmiewają obecnie syreny alarmowe w związku z irańskim atakiem rakietowym – przekazał portal Times of Israel. Kolejne ostrzały z Iranu wykryto wkrótce po tym, gdy Siły Obronne Izraela poinformowały ludność cywilną o możliwości opuszczenia schronów.
34. Katar o udaremnionych atakach Iranu: były wymierzone w cele cywilne, w tym lotnisko
Przechwycone przez Katar ataki Iranu były wymierzone w katarskie cele cywilne, w tym w międzynarodowe lotnisko – powiedział w stacji CNN rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych w Dosze Madżid al-Ansari.
Rzecznik zaznaczył, że irańskie ataki nie mogą zostać bez odpowiedzi, a Iran musi zapłacić za uderzenie w mieszkańców Kataru. Dodał, że obecnie Doha nie angażuje się w rozmowy z Teheranem, chociaż „ostatecznie kryzys ten zostanie zażegnany przy stole negocjacyjnym”.
W poniedziałek rano w stolicy Kataru słychać było serię głośnych wybuchów – przekazały agencje Reuters i AFP.
35. Naloty na Iran
W sobotę Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował cele w kilku państw regionu, w tym mieszczące się tam bazy amerykańskie. W ostrzale ucierpiały również m.in. cztery lotniska cywilne w Kuwejcie, Dubaju, Abu Zabi i Katarze. Ostrzelane zostały także dwa hotele w Dubaju i luksusowy hotel Crowne Plaza Manama w Bahrajnie.
Szef irańskiej Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Laridżani oznajmił, że ataki były wymierzone w bazy amerykańskie w regionie, a nie w sąsiednie kraje.
36. Atak drona na bazę na Cyprze. Odwołano spotkanie Rady UE w Nikozji
Cypryjska prezydencja zdecydowała o odwołaniu zaplanowanego na poniedziałek posiedzenia Rady UE ds. europejskich w Nikozji. Jak poinformowała, atak drona na brytyjską bazę wojskową na Cyprze zakłócił transport lotniczy na wyspę, utrudniając zaproszonym ministrom dotarcie na miejsce.
Baza brytyjskich sił powietrznych w Akrotiri została zaatakowana w nocy z niedzieli na poniedziałek przez drona, który wyrządził niewielkie szkody.
W związku z tym nieprzewidzianym zdarzeniem, które niestety wpłynęło na dzisiejsze loty na Cypr, cypryjska prezydencja zdecydowała o przełożeniu nieformalnego posiedzenia Rady ds. Ogólnych na późniejszy termin
– poinformowała cypryjska prezydencja.
Rzecznik cypryjskiego rządu Konstantinos Letymbiotis poinformował na platformie X, że władze natychmiast uruchomiły określone protokoły bezpieczeństwa i uważnie monitorują sytuację, we współpracy z rządem Zjednoczonego Królestwa oraz administracją brytyjskich baz.
Władze cypryjskie przekazały, że dokładne pochodzenie bezzałogowego statku powietrznego jest obecnie weryfikowane, ale potwierdzono, że Republika Cypru nie była celem ataku.
Cypr sprawuje w tym półroczu przewodnictwo w Radzie UE. W związku z tym na poniedziałek w Nikozji zaplanowane było nieformalne spotkanie Rady UE ds. Ogólnych, w ramach której obradują ministrowie państw członkowskich zajmujący się sprawami europejskimi. W spotkaniu mieli wziąć udział także reprezentanci krajów kandydujących do UE oraz Wielkiej Brytanii. Ministrowie mieli omówić kwestie związane z rozszerzeniem Wspólnoty oraz nowym unijnym budżetem.
37. Szef francuskiego MSZ: jesteśmy gotowi uczestniczyć w obronie krajów dotkniętych atakami Iranu
Francja jest gotowa uczestniczyć w obronie państw Bliskiego Wschodu dotkniętych atakami Iranu, zgodnie z porozumieniami, które łączą Francję z tymi krajami – powiedział w poniedziałek (2 marca) szef MSZ Jean-Noel Barrot. Zapewnił o solidarności Paryża z tymi państwami.
Francja wyraża pełne poparcie i solidarność z przyjaznymi krajami, które stały się rozmyślnym celem dla pocisków i dronów (irańskiego) Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i zostały wciągnięte w wojnę, której nie wybierały
– powiedział Barrot. Wymienił: Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Irak, Bahrajn, Kuwejt, Oman i Jordanię.
Szef MSZ podkreślił, że USA i Izrael podjęły jednostronną decyzję o interwencji w Iranie. Ocenił, że ataki te powinny były stać się tematem debaty w odpowiednich instytucjach, np. ONZ. Przypomniał, że użycie siły może być prawomocne tylko w ramach decyzji podejmowanych przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Barrot podkreślił, że nie ma dotąd doniesień, by wśród ofiar byli obywatele Francji. Podał liczbę obywateli francuskich mieszkających w 12 krajach regionu bądź będących w nich przejazdem – jest to prawie 400 tys. osób.
Zorganizowaliśmy już lokalnie nasz system, by ułatwić wyjazdy drogą lądową tam, gdzie jest to możliwe, a nie we wszystkich krajach tak jest
– mówił minister.
Zaapelował o jak najszybszą deeskalację militarną i ostrzegł, że przedłużanie operacji wojskowych bez precyzyjnego celu i na czas nieokreślony stwarza ryzyko równi pochyłej, co pogrążyłoby Iran i kraje regionu w długim okresie niestabilności.
38. Zełenski o Bliskim Wschodzie: jesteśmy gotowi dzielić się doświadczeniem w zakresie obrony
W państwach Zatoki Perskiej, mimo liczniejszych i lepszych systemów obrony przeciwlotniczej, nie udaje się zestrzelić wszystkich rakiet i dronów; ukraińskie doświadczenie w działaniach obronnych jest wyjątkowe i jesteśmy gotowi dzielić się nim z krajami, które wspierały Ukrainę – poinformował prezydent Wołodymyr Zełenski.
W krajach Zatoki Perskiej, które mają lepsze systemy obrony przeciwlotniczej niż te, które dostarczyli nam partnerzy, mimo większej liczby systemów nie udaje się zestrzelić wszystkich pocisków balistycznych. Są też Shahedy, których nie powstrzymała obrona przeciwlotnicza w regionie. Wszyscy teraz widzą, że nasze doświadczenie w zakresie obrony jest w dużej mierze niezastąpione. Jesteśmy gotowi dzielić się tym doświadczeniem, pomagać narodom, które pomogły Ukrainie tej zimy i ogólnie podczas wojny
– przekazał Zełenski w nocy z niedzieli na poniedziałek w komunikatorze Telegram.
Wcześniej w niedzielę premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer powiedział, że zgodził się na prośbę USA, aby brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń obronnych w magazyny bądź wyrzutnie irańskich rakiet. Szef brytyjskiego rządu zapowiedział, że brytyjscy i ukraińscy eksperci pomogą sojusznikom w Zatoce w zestrzeliwaniu irańskich dronów.
Zełenski wezwał Europę do zapewnienia sobie realnej siły i zdolności do ochrony swojego nieba, ziemi i morza przed wszelkiego rodzaju atakami.
W tym celu należy zbudować wystarczające moce produkcyjne w zakresie obrony przeciwlotniczej, przeciwdronowej i przeciwrakietowej. Obecnie szczegółowo rejestrujemy każdą zmianę sytuacji wokół Iranu. Ukraiński wywiad, MSZ – wszyscy są zaangażowani
– podkreślił.
Prezydent zaznaczył, że Ukraina koordynuje działania z partnerami i zaznaczył, że szansa na zmiany w Iranie musi zostać właściwie wykorzystana.
Naród irański przez długi czas był praktycznie sam w walce z przemocą, z irańskim reżimem. Reżim ten, który tylko w ostatnich miesiącach zabił dziesiątki tysięcy swoich obywateli, który zawsze wspierał i organizował wojny w regionie, który dostarczył Rosji Shahedy i technologię ich produkcji, sam określił stosunek do siebie
– podkreślił ukraiński przywódca.
Dodał, że ważne jest, aby było jasne stanowisko poparcia dla ludzi i życia oraz aby amerykańska determinacja na całym świecie naprawdę zadziałała.
39. Izrael bombarduje cele w Iranie i Libanie. Jednym z nich – bastion Hezbollahu
Dalsza część tekstu pod filmem
Setki izraelskich samolotów bombardują jednocześnie cele w Iranie i Libanie – powiedział rzecznik izraelskiego wojska, generał Effie Defrin. Izraelskie wojsko poinformowało też, że wzmocniło obecność przy granicy z Libanem, ale w tej chwili nie ma planów inwazji na ten kraj.
Defrin ostrzegł, że wspierany przez Iran libański Hezbollah zapłaci wysoką cenę za ataki na Izrael.
Hezbollah otworzył ogień wczoraj wieczorem. Wiedzieli dokładnie, co robią. Ostrzegaliśmy ich i zapłacą wysoką cenę
– dodał.
Stwierdził, że w odpowiedzi na atak Hezbollahu armia zaatakowała dziesiątki celów Hezbollahu w Libanie, w tym w jego stolicy Bejrucie.
Zaatakowaliśmy dziesiątki centrów dowodzenia i wyrzutni rakietowych należących do organizacji. Zaatakowaliśmy również wyższych rangą dowódców, jednych z ostatnich żyjących jeszcze urzędników najwyższego szczebla w tej organizacji
– powiedział dodając, że wyniki ataków są obecnie analizowane.
Generał uprzedził, że zostaną przeprowadzone naloty na cele w południowym Libanie. Armia wydała ostrzeżenia dla mieszkańców kilkudziesięciu wiosek.
W tej chwili setki izraelskich samolotów jednocześnie atakują Liban i Iran
– oświadczył, dodając, że Izrael „walczy na wielu frontach jednocześnie, w Iranie, Libanie i gdzie indziej”.
Kolejny rzecznik izraelskiej armii, podpułkownik Nadaw Szoszani, przyznał wcześniej, że Izrael wzmocnił swoją obecność wojskową po własnej stronie granicy z Libanem, ale nie ma obecnie planów inwazji lądowej na sąsiedni kraj.
Siły Obronne Izraela ogłosiły wcześniej przeprowadzenie ataku przeciwko „wysokiemu rangą terroryście” Hezbollahu w stolicy Libanu, Bejrucie. Libańskie media doniosły, że Izrael uderzył w południowe przedmieścia Bejrutu, bastion Hezbollahu.
Saudyjski portal Al Hadath powiadomił w poniedziałek, że podczas ataków izraelskich na Liban zginął szef frakcji parlamentarnej Hezbollahu, Mohammad Raad.
Dalsza część tekstu pod grafiką

40. Armia Izraela: zaatakowaliśmy bastion Hezbollahu. Celem był „wysokiej rangi terrorysta”
Po nocnym rakietowym ostrzale Izraela z terytorium Libanu, armia izraelska zaatakowała cele w uważanych za bastion Hezbollahu południowych dzielnicach Bejrutu. Uderzenie było wymierzone w „wysokiej rangi terrorystę” – oświadczyły Siły Obronne Izraela.
Wcześniej minister obrony Izraela Israel Kac oświadczył, że po ataku Hezbollahu, szef tej organizacji Naim Kasem znalazł się na celowniku sił izraelskich.
Organizacja terrorystyczna Hezbollah zapłaci wysoką cenę za ostrzał Izraela, a Naim Kasem, sekretarz generalny Hezbollahu, który podjął decyzję o ostrzale pod presją Iranu, jest od teraz wyraźnym celem do wyeliminowania
– napisał Kac w serwisie X.
Ktokolwiek „podąży ścieżką” byłego najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneia, który zginął w sobotę w izraelsko-amerykańskim ostrzale, „wkrótce znajdzie się razem z nim w otchłani piekła łącznie ze wszystkimi wyeliminowanymi z osi zła” – oświadczył Kac.
Iran wspiera i finansuje Hezbollah, zbrojne ugrupowanie działające na terenie Libanu. W reakcji na ataki na Iran Hezbollah oświadczył w niedzielę, że „stawi czoło” amerykańsko-izraelskiej agresji. Kasem zapewnił, że „bez względu na cenę nie opuścimy (…) pola walki”.
Atak Hezbollahu na Izrael potępił natomiast premier Libanu Nawaf Salam. „Ostrzał rakietowy z południowego Libanu jest nieodpowiedzialnym i podejrzanym aktem, który zagraża bezpieczeństwu Libanu i daje Izraelowi pretekst do kontynuowania ataków” – napisał Salam na platformie X.
Izraelska armia rozpoczęła już odwetowe ataki na cele Hezbollahu.
41. Azjatyckie giełdy w dół, ropa i złoto w górę po atakach na Iran
Ceny ropy naftowej wzrosły o ok. 7,5 proc., a najważniejsze indeksy giełdowe w Azji zanotowały spadki podczas poniedziałkowej porannej sesji. To reakcja inwestorów na weekendowe ataki USA i Izraela na Iran oraz faktyczne wstrzymanie ruchu tankowców w strategicznej cieśninie Ormuz.
Widmo kryzysu energetycznego uderzyło w giełdę w Tokio. Krótko po rozpoczęciu notowań Nikkei zniżkował o 2,35 proc., przy czym największe straty odnotowały linie lotnicze oraz sektor przemysłowy uzależniony od importu surowców.
Negatywne nastroje objęły cały region. Szerszy indeks MSCI dla akcji z Azji i Pacyfiku (z wyłączeniem Japonii) zniżkował o 0,6 proc., a parkiet w Korei Południowej stracił 1,0 proc.
Kapitał płynął w stronę tak zwanych bezpiecznych przystani – złoto zyskało na wartości 1,5 proc., a kurs dolara umocnił się wobec większości walut.
Najbardziej bezpośrednim i namacalnym skutkiem dla rynków jest faktyczne wstrzymanie ruchu przez cieśninę Ormuz, co uniemożliwia dotarcie do odbiorców 15 milionom baryłek ropy dziennie
– ocenił w nocie do inwestorów Jorge Leon, szef analiz geopolitycznych w Rystad Energy.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Ropa Brent, po gwałtownym skoku na otwarciu o 13 proc. i przebiciu granicy 80 USD, ustabilizowała się później na poziomie 78,34 USD za baryłkę (wzrost o ok. 7,5 proc.). Amerykańska ropa WTI podrożała o 7,3 proc. do 71,88 USD.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Najbliższą historyczną analogią jest embargo na ropę z lat 70., które wywindowało ceny o 300 proc. (…) Przebicie wyznaczonego wówczas poziomu, wynoszącego w dzisiejszych realiach 90 dolarów, w obliczu obaw o znaczną utratę podaży wydaje się bardzo realne
– ocenił Alan Gelder z firmy Wood Mackenzie, cytowany przez Reutersa.
Japonia i inne gospodarki azjatyckie są szczególnie narażone na szok naftowy z uwagi na uzależnienie od importu energii.
42. Kluczowa cieśniena Ormuz
Sytuacja w cieśninie Ormuz pozostaje krytyczna, ponieważ szlak ten odpowiada za transport około 20 proc. światowego handlu ropą i gazem LNG. Według platformy śledzącej statki Kpler, w pobliżu wejścia do Zatoki Perskiej prawdopodobnie trafione zostały dwie jednostki, w tym statek przewożący 500 tys. baryłek benzyny z Europy. Mimo że w niedzielę grupa OPEC+ uzgodniła symboliczne zwiększenie wydobycia o 206 tys. baryłek dziennie, analitycy ostrzegają, że decyzja ta nie wpłynie na ceny, dopóki szlak morski pozostaje zablokowany.
43. Prof. Orella dla PAP: atak na Iran może osłabić zaangażowanie USA w Ukrainie
Uderzenie izraelsko-amerykańskie na Iran i eskalacja tego konfliktu może sprawić, że Stany Zjednoczone zmniejszą swoje zaangażowanie w pomoc zaatakowanej przez Rosję Ukrainie – powiedział w rozmowie z PAP hiszpański politolog i historyk prof. Jose Luis Orella.
W ocenie wykładowcy z madryckiego uniwersytetu CEU San Pablo nowy konflikt może również osłabić koncentrację Waszyngtonu na wschodniej flance NATO.
W następstwie rozpoczętej w sobotę operacji przeciwko Iranowi armia USA zacznie bardziej skupiać się obecnie na nowym teatrze działań wojennych
– uważa Jose Luis Orella spodziewając się, że „państwa UE poprą USA, ale nie w sposób militarny”.
Hiszpański politolog z Instytutu Studiów Historycznych CEU San Pablo wskazał też na ewentualność destabilizacji światowej gospodarki.
Dodał, że „kraje takie jak Polska i jej sojusznicy z UE mogą odczuć problemy ekonomiczne” w związku z istniejącym ryzykiem destabilizacji światowej gospodarki ze względu na wzrost cen ropy naftowej.
Należy spodziewać się, że surowiec będzie drożeć w związku z wstrzymaniem transportu ropy naftowej po zamknięciu Cieśniny Ormuz, powodując niestabilność na światowych rynkach
– powiedział Jose Luis Orella.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Hiszpański politolog spodziewa się, że na rozpoczętym w sobotę ataku amerykańsko-izraelskim skorzystają przede wszystkim duże kraje islamu sunnickiego, takie jak Arabia Saudyjska oraz Turcja.
Moim zdaniem Rijad i Ankara będą próbowały wykorzystać teraz sytuację, aby rozszerzyć strefę swoich wpływów w regionie Bliskiego Wschodu kosztem Iranu – podsumował prof. Orella.
W sobotę USA i Izrael zaatakowały Iran zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia oraz innych wysokich rangą przedstawicieli władz w Teheranie. W odwecie wojska irańskie przystąpiły do ataków na amerykańskie bazy wojskowe w regionie.
44. Niemiecka prasa: Trump odwala brudną robotę za Europę
Niemieccy komentatorzy podkreślają, że amerykańska interwencja otworzyła przed Irańczykami szansę na poprawę swego losu. Piszą o marginalnej roli „bezsilnej Europy” i zastanawiają się, co powie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi kanclerz Niemiec Friedrich Merz podczas wizyty w Białym Domu.
„Zmiana władzy w Iranie leży w interesie Europy” – twierdzi „Sueddeutsche Zeitung”. „Europejczycy nie brali udziału w amerykańsko-izraelskim ataku na Iran. Nikt ich nie pytał (o zdanie), nikt ich nie uprzedził, że spadną bomby” – pisze Hubert Wetzel konstatując, że ta wojna „nie jest wojną Europy”.
Komentator uważa jednak, że uznanie przez Europę, że ta wojna ją nie obchodzi, byłoby poważnym błędem. Nie istnieje żaden, ani moralny, ani geopolityczny powód do płaczu po zabitym przywódcy religijnym Iranu Alim Chameneim. „Europejczycy zrobiliby dobrze, gdyby do debaty o tej wojnie wnieśli coś więcej, niż tylko zwykłe rutynowe apele o powściągliwość i deeskalację” – czytamy w „SZ”.
Islamska Republika Iranu to brutalna, krwawa dyktatura, która prześladowała, torturowała i zabijała dziesiątki tysięcy własnych obywateli. Europa powołuje się chętnie na wartości, na jakich została zbudowana. Trudno znaleźć drugi reżim, który tak jak ten w Iranie deptał wartości. Jeżeli Bruksela krytykuje premiera Węgier Viktora Orbana za to, że zakazuje parady gejów, to nie można żałować reżimu, który wiesza dysydentów na dźwigach budowlanych i zabija setki homoseksualistów.
W interesie Europy jest upadek reżimu. Dlatego nie wystarczy teraz ze smutkiem kręcić głową, cytować paragrafy prawa międzynarodowego lub wyrażać generalny brak zaufania wobec Trumpa. „Wojna otwiera szansę na nowy, lepszy, bardziej pokojowy Iran. Europa musi zrobić wszystko, aby to się udało” – podsumowuje komentator „SZ”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

„Ameryka i Izrael znów odwalają brudną robotę” – czytamy we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. „Czy Merz pochwali Trumpa za bombardowanie Iranu? Raczej nie będzie go krytykować. Bezsilni Europejczycy są skazani na przychylność Waszyngtonu” – pisze Berthold Kohler w komentarzu opublikowanym w poniedziałek we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
„Merz będzie pierwszym szefem rządu, który spotka prezydenta USA po wydaniu rozkazu ataku na Iran. Należy przypuszczać, że Trump będzie we wtorek oczekiwać gratulacji za swoją determinację do uderzenia z całej siły i za sukces polegający na »wysłaniu w zaświaty« najgorszego człowieka w historii” – czytamy w „FAZ”.
Zdaniem Kohlera, Merz nie pochwali głośno Trumpa, chociaż na cześć zabitego ajatollaha w Berlinie nie zostanie ogłoszona żałoba narodowa. W Niemczech też nie zapomniano, z jaką brutalnością reżim traktował własny naród. Ani tego, że chce unicestwić Izrael, którego bezpieczeństwo rząd w Berlinie uznał za niemiecką rację stanu, chociaż w przypadku wojny, Niemcy nie miałyby ani determinacji, ani środków, aby zagwarantować to bezpieczeństwo.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Zmiany i odwołania lotów. Biura podróży zapewniają alternatywy i zwroty [AKTUALIZACJA]
W związku z konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, część turystycznych połączeń lotniczych może zostać zmieniona, opóźniona lub odwołana – poinformowała Polska Izba Turystyki (PIT). Turystom oferowane są wyjazdy alternatywne...
Czytaj więcejDetailsPo raz kolejny Stany Zjednoczone i Izrael wykonały to, co Merz po wojnie dwunastodniowej w ubiegłym roku nazwał „brudną robotą”. Niemiecki rząd znów powstrzymuje się od oceny, jak brudna jest ta robota, gdyż musiałby skrytykować Trumpa, a większość Europejczyków chce tego uniknąć.
Europejczycy są po raz kolejny „bezsilnymi, w wielu sprawach skazanymi na przychylność Trumpa widzami”, mającymi świadomość, że prezydent USA „łączy wszystko ze wszystkim” – cła, Ukrainę, solidarność z sojusznikami. Ten, kto mu się narazi, wszystko jedno czy jest przyjacielem czy wrogiem, musi się liczyć z karą w innej sprawie. Zdaniem komentatora, to wyjaśnia także umiarkowane reakcje Moskwy na „uderzenie będące dekapitacją dostarczyciela dronów z Teheranu”. Dla Władimira Putina ważniejsze jest to, żeby Trump nadal wywierał presję na Kijów. Aby zgodził się na pokój będący dyktatem dla Ukrainy. Podczas wizyty w Waszyngtonie, Merz będzie próbował temu przeciwdziałać. „Kanclerz powinien przypomnieć Trumpowi, że reżim w Moskwie też sieje śmierć i terror, w kraju i za granicą”.
O „sukcesie ze znakami zapytania” – pisze „Der Tagesspiegel”. Śmierć Alego Chameneia, odpowiedzialnego za trwający dziesiątki lat ucisk irańskiego narodu, to dobra wiadomość. Już teraz można powiedzieć, że Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu osiągnęli pierwszy ważny sukces. Śmierć Chameneia była koniecznym warunkiem zasadniczej poprawy sytuacji w Iranie i na całym Bliskim Wschodzie – uważa Christian Tretbar.
Komentator zastrzegł, że nie istnieje automatyzm gwarantujący przejście Iranu do państwa częściowo liberalnego. „Tagesspiegel” zwraca uwagę, że możliwe jest powstanie w Iranie państwa wojskowego pod przewodnictwem Gwardii Rewolucyjnej. Możliwa jest też nowa odsłona dyktatury islamskiej. Nie można też wykluczyć szerokiego pożaru na Bliskim Wschodzie.
Można uznać narcyzm Trumpa za odpychający, wątpić w uczciwość jego motywów i kwestionować jego miłość do amerykańskiej demokracji. Nie można jednak negować tego, że dla wielu Irańczyków otworzyła się szansa, której nie mieli od dziesięcioleci
– czytamy w „Tagesspieglu”.
Razem z USA, Izraelem i sąsiednimi krajami arabskimi Europa powinna zrobić wszystko, aby ta szansa stała się rzeczywistością. „Iran nie będzie demokratycznym krajem na wzór europejski, ale może być bardziej wolny i otwarty niż teraz. Już to byłoby historycznym sukcesem” – czytamy w konkluzji komentarza w „Tagesspieglu”.
45. Kuwejt. Dym i ogień na terenie ambasady USA
Po irańskim ataku na terenie amerykańskiej ambasady w Kuwejcie widoczny jest dym i ogień – przekazała w poniedziałek rano (2 lutego) agencja AP, powołując się na doniesienia świadków. W najbliższych okolicach placówki dyplomatycznej USA widziane były karetki pogotowia oraz wozy straży pożarnej.
Dalsza część tekstu pod filmem
Saudyjski portal Asharq podał, że ambasada wydała ostrzeżenie dla obywateli USA, wzywając ich do „schronienia się i pozostania w domach”, podkreślając, że zagrożenie ze strony irańskich rakiet i dronów nadal istnieje. Zalecono, by nie przychodzić do ambasady.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Von der Leyen po ataku dronów na Cypr: UE wspiera państwa członkowskie w obliczu każdego zagrożenia
UE wspiera państwa członkowskie w obliczu każdego zagrożenia - oświadczyła w poniedziałek rano (2 marca) przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w odpowiedzi na nocny atak dronów na...
Czytaj więcejDetails46. Wojna na Bliskim Wschodzie. Irańskie ataki na ZEA, Kuwejt i Izrael. Są ofiary śmiertelne i ranni
Bilans ofiar irańskiego ataku rakietowego na miasto Bet Szemesz w środkowym Izraelu wzrósł z sześciu do ośmiu osób zabitych, a 28 osób jest rannych – poinformowały izraelskie służby ratunkowe, cytowane przez agencję AFP. Bet Szemesz jest położone kilkanaście kilometrów od Jerozolimy. W irańskich atakach na ZEA i Kuwejt zginęły cztery osoby, a 90 odniosło obrażenia – podały w niedzielę władze tych krajów.
Dalsza część tekstu pod filmem
Wcześniej informowano o 23 osobach rannych. Dwie osoby ranne są w stanie ciężkim.
Jak przekazała AFP irańska rakieta uderzyła bezpośrednio w budynek, który się zawalił.
Wojsko podało, że wysłało na miejsce ataku służby ratunkowe, lekarzy i śmigłowiec, który ma pomóc ewakuować rannych.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Infolinia dla Polaków na Bliskim Wschodzie czynna od 8 do 22 [AKTUALIZOWANY]
Od godz. 8 do 22 czasu polskiego działa infolinia dla Polaków, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie. MSZ zaapelowało o stosowanie się do komunikatów lokalnych władz i pozostawanie w kontakcie...
Czytaj więcejDetailsW ZEA zginęły trzy osoby: obywatele Pakistanu, Nepalu i Bangladeszu, zaś obrażenia odniosło 58 osób – poinformowało ministerstwo obrony tego kraju na X.
Resort podkreślił, że od początku irańskich ataków odwetowych ZEA wykryły 165 rakiet balistycznych, z czego zniszczono 152, oraz dwie rakiety manewrujące.
„Wykryto też 541 dronów irańskich, z których 506 przechwycono i zniszczono” – dodało ministerstwo.
Ministerstwo zdrowia Kuwejtu podało natomiast, że na terytorium tego kraju zginęła jedna osoba, a 32 zostały ranne.
47. Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały w sobotę Iran, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneia i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków na bazy amerykańskie w regionie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Konflikt w Iranie może być długotrwały
Konflikt w Iranie może być krwawy i długotrwały. Takie przekonanie wyraża Bartosz Bojarczyk z z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UMCS w Lublinie. Zdaniem Bojarczyka atak Stanów Zjednoczonych i Izraela może...
Czytaj więcejDetails48. Eksplozje i wycie syren alarmowych na Bliskim Wschodzie. Które kraje zaatakowano?
Głośne eksplozje, poprzedzone wyciem syren alarmowych, rozległy się w poniedziałek (2 marca) nad ranem w Jerozolimie i Tel Awiwie – podała AFP. Wybuchy nastąpiły wkrótce po tym, jak izraelskie siły zbrojne poinformowały o wykryciu pocisków rakietowych wystrzelonych z terytorium Iranu.
Przed chwilą siły zbrojne zidentyfikowały pociski wystrzelone z Iranu w kierunku terytorium państwa Izrael
– oświadczyła armia w oficjalnym komunikacie.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Wojskowi dodali, że natychmiast aktywowano systemy obrony powietrznej w celu przechwycenia nadlatujących rakiet.
Świadkowie i korespondenci AFP poinformowali, że liczne odgłosy wybuchów było słychać nie tylko w samej Jerozolimie, ale również w gęsto zaludnionym regionie Tel Awiwu w centralnej części Izraela. Władze nakazały ludności cywilnej natychmiastowe udanie się do schronów i oczekiwanie na dalsze instrukcje, ostrzegając przed bezpośrednim zagrożeniem.
Poniedziałek jest trzecim dniem irańskich uderzeń odwetowych po ataku USA i Izraela na Iran rozpoczętym w sobotę.
49. Seria eksplozji w Dausze, alarmy w stolicach Zatoki Perskiej
W poniedziałek rano w stolicy Kataru, Dausze, słyszano serię głośnych wybuchów – poinformowała agencja Reutera. Eksplozje i syreny alarmowe odnotowano także w ZEA, Bahrajnie i Kuwejcie. Eskalacja następuje w momencie, gdy konflikt amerykańsko-izraelski z Iranem wchodzi w trzecią dobę.
Informacje o co najmniej sześciu potężnych hukach w Dausze potwierdzili także obecni na miejscu korespondenci agencji AFP.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Irańska telewizja: zginął szef sztabu armii
Irańska telewizja podaje, że szef sztabu sił zbrojnych Abdolrahim Musawi zginął w atakach USA i Izraela. Wojskowy był jednym z około 30 kluczowych przywódców reżimu. Szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa...
Czytaj więcejDetailsNiespokojnie jest również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Dubaju słyszano „dwa następujące po sobie wybuchy” i przeloty myśliwców, a w Abu Zabi odnotowano „ogromną eksplozję”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Władze Bahrajnu uruchomiły w całym kraju syreny alarmowe. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaapelowało w komunikacie do mieszkańców, by „zachowali spokój i udali się do najbliższego bezpiecznego miejsca”.
Alarm ogłoszono również w Kuwejcie, po raz trzeci w ciągu kilku godzin. Służby podały, że obrona przeciwlotnicza skutecznie przechwyciła „większość” bezzałogowców nadlatujących nad stolicę.
W nocy walki objęły także terytorium Libanu, gdzie trwa wymiana ognia z Hezbollahem.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran wystrzelił setki pocisków i dronów w stronę Izraela i innych państw Bliskiego Wschodu, w tym w kierunku amerykańskich baz wojskowych w regionie.
50. Trump: „dopadłem” Chameneia, zanim ajatollahowi udało się „dopaść” mnie
Prezydent USA Donald Trump stwierdził w wywiadzie dla amerykańskiej stacji ABC, że „dopadł” przywódcę Iranu, zanim ajatollahowi Alemu Chamaneiowi udało się „dopaść” jego samego.
Dopadłem go, zanim on dopadł mnie. Próbowali dwa razy. Cóż, dopadłem go pierwszy
– stwierdził Trump w rozmowie z ABC News.
Dalsza część tekstu pod grafiką

W 2024 roku resort sprawiedliwości USA ogłosił zarzuty w związku z udaremnionym spiskiem mającym na celu zabicie Trumpa przed wyborami prezydenckimi. Według dokumentów sądowych irańscy agenci zwrócili się do Afgańczyka Farhada Szakeriego o skoncentrowanie się na inwigilacji i zabiciu Trumpa.
Mówiąc w tym samym wywiadzie o rozpoczętym w sobotę ataku USA na Iran Trump stwierdził, że osoby, które po śmierci najwyższego przywódcy Iranu mogłyby przejąć władzę w Teheranie zginęły – przekazał na swoim kanale X dziennikarz stacji.
Atak był tak skuteczny, że wyeliminował większość kandydatów – powiedział Trump. – Nie będzie to nikt, o kim myśleliśmy, bo wszyscy już nie żyją. Drugi i trzeci garnitur jest martwy.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W pierwszej serii nalotów zginął zarówno przywódca Iranu, ajatollah Chamenei jak i jego najbliżsi współpracownicy. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.
51. Samoloty RAF na Azorach. Reakcja na ataki na Bliskim Wschodzie
W położonej na azorskiej wyspie Terceira bazie wojskowej Lajes pojawiły się samoloty brytyjskich sił powietrznych (RAF) – wynika z nagrań portugalskich stacji telewizyjnych opublikowanych w niedzielę późnym wieczorem (1 marca).
Według stacji CNN Portugal przybycie do Lajes brytyjskich samolotów ma związek z prowadzeniem od soboty przez siły USA i Izraela operacji wojskowej przeciwko Iranowi.
Portugalska stacja przekazała, powołując się na „amerykańskie źródła”, że azorska Lajes pełni w ramach operacji wymierzonej w Iran rolę „bazy dowodzenia oraz kontroli”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Iran atakuje bazy USA, Trump ostrzega
Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował, że Iran oświadczył, iż uderzy dziś mocniej niż kiedykolwiek wcześniej. Donald Trump napisał w mediach społecznościowych, że lepiej, aby Teheran tego nie robił. "Jeżeli bowiem...
Czytaj więcejDetailsTymczasem według portugalskiej telewizji publicznej RTP na Azorach pojawiło się w niedzielę co najmniej siedem maszyn brytyjskich sił powietrznych: myśliwców Eurofighter, samolotów tankujących, a także transportowy A330.
52. „Duży ruch” w bazie Lajes
Portugalskie media odnotowują „duży ruch” w bazie Lajes wraz z rozpoczęciem operacji przeciwko Iranowi, dodając, że w ostatnim czasie regularnie „odlatuje stamtąd i powraca” kilkanaście amerykańskich samolotów wojskowych.
W sumie od drugiej połowy lutego do bazy na azorskiej wyspie Terceira dotarło do 30 samolotów amerykańskich sił powietrznych. Wśród nich jest co najmniej piętnaście samolotów transportowych i tankujących Boeing KPC-46, samolot do transportu dużych ładunków wojskowych Boeing C-17, a także od kilku do kilkunastu myśliwców F-16.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Przedstawiciel ONZ potępił ataki na Iran
Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka, Volker Türk, potępił izraelskie i amerykańskie ataki na Iran, a także irańskie działania odwetowe. W oświadczeniu wideo przedstawiciel ONZ wezwał strony...
Czytaj więcejDetailsWojska USA stacjonują na terytorium Portugalii nieprzerwanie od 1944 r., kiedy za sprawą Brytyjczyków korzystających z bazy wojskowej Lajes, pojawili się na Terceirze w ostatnich miesiącach II wojny światowej.
53. Strategiczne położenie
Strategiczne położenie Azorów na Atlantyku i znajdujące się tam wojska amerykańskie okazały się w 1949 r. jednym z głównych argumentów za zaproszeniem Portugalii do współtworzenia NATO.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Francja zwołuje pilne narady w Pałacu Elizejskim oraz ONZ ws. Iranu
Pałac Elizejski organizuje pilną naradę poświęconą sytuacji w Iranie. Prezydent Emmanuel Macron zwołał na godz. 18 posiedzenie Rady Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego. Na wniosek Francji o godz. 22 odbędzie...
Czytaj więcejDetailsObecność wojsk USA na Azorach reguluje amerykańsko-portugalska umowa z 1995 r., która przewiduje, że amerykańskie siły powietrzne mogą korzystać z Lajes do celów związanych z działaniem NATO.
Według szacunków z 2025 r. na Terceirze stacjonowało dotychczas 165 amerykańskich żołnierzy wspieranych przez 400 portugalskich pracowników bazy Lajes. W drugiej połowie lutego br. dotarło tam kolejnych 400 amerykańskich żołnierzy.
54. Czy konflikt w Iranie wpłynie na wojnę w Ukrainie? Ekspertka wyjaśnia
Konflikt w Iranie stanie się odczuwalny dla Europejczyków przez wpływ, jaki będzie miał na wojnę w Ukrainie – oceniła w rozmowie z PAP politolog prof. Katarzyna Pisarska. Jak wyjaśniła, sytuacja na Bliskim Wschodzie może opóźnić dostawy broni do Ukrainy, a Rosjanom zapewnić zwiększone wpływy do budżetu.
Izrael i Stany Zjednoczone od soboty atakują Iran, a ten odpowiada uderzeniami w Izrael i amerykańskie bazy w regionie. Prezydent USA Donald Trump poinformował, że dotychczas w wyniku amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko irańskiemu reżimowi zginęło 48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu. W niedzielę irańskie władze potwierdziły śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia.
Współzałożycielka i przewodnicząca Rady w Fundacji im. Pułaskiego prof. Katarzyna Pisarska oceniła w rozmowie z PAP, że konflikt w Iranie stanie się odczuwalny dla Europejczyków przez wpływ, jaki będzie miał na wojnę w Ukrainie. Jak wyjaśniła ekspertka, Ukraińcy nie są dzisiaj w stanie bronić się bez dostępu do baterii Patriot. Baterie, które Ukraina obecnie otrzymuje, są kupowane przez Europejczyków od USA w ramach systemu NATO.
Przy zaostrzeniu konfliktu zasoby amunicyjne – w tym baterii Patriot – bardzo szybko się Amerykanom kurczą i są one bardzo trudne do odbudowy. To znaczy, że Ukraina spadnie jeszcze niżej na liście priorytetów do zakupów tych baterii
– zwróciła uwagę prof. Pisarska.
Fakt, że ataki USA i Izraela wymierzone były nie tylko w instalacje nuklearne czy wojskowe w Iranie, ale uderzono bezpośrednio w przywództwo kraju, jest oczywiście nie po myśli Rosji
– wskazała ekspertka.
Dodała jednak, że przedłużanie się konfliktu na kolejne tygodnie oznaczać będzie dla Rosjan przyrost budżetu w związku ze wzrostem cen ropy i gazu. Przez ostatnie miesiące rosyjskie dochody z paliw kopalnych spadały, ponieważ zaczęła działać część wtórnych sankcji, a ceny tych surowców obniżały się. – Przy rosnącym zapotrzebowaniu, wielu konsumentów znów zwróci się w kierunku Rosji.
Prof. Pisarska zwróciła również uwagę, że obecnie Rosja polega na Iranie tylko w minimalnym stopniu. Wyjaśniła, że Republika Islamska była dla Rosji bardzo ważnym sojusznikiem na początku wojny z Ukrainą, gdy sprzedawała Moskwie technologię dronów Shahed.
Dzisiaj Rosja produkuje własne, ulepszone Shahedy, w większości na częściach chińskich
– wyjaśniła ekspertka.
Dodała, że obecnie nawet zmiana reżimu i zerwanie współpracy między Iranem a Rosją nie byłyby militarnie odczuwalne dla tej drugiej. Długofalowo skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie zdecydowanie mocniej odczuje Ukraina.
Zdaniem ekspertki jest zbyt wcześnie, aby oceniać trajektorię konfliktu.
Z całą pewnością administracja Donalda Trumpa nie chce przedłużającego się konfliktu – powiedziała. Jak jednak zauważyła prof. Pisarska, Iran działa wbrew swojemu długofalowemu interesowi, uderzając w państwa Zatoki Perskiej, i stara się regenerować panujący w kraju reżim. – Myślę też, że liczenie na jakieś poważniejsze protesty to dosyć duża naiwność
– dodała.
W ocenie prof. Pisarskiej, na zmianę rządów w Iranie się nie zapowiada. Politolog zwróciła uwagę, że protesty społeczne z przełomu 2025 i 2026 r. zostały brutalnie stłumione, a przywódcy protestów zostali zabici lub uwięzieni. Wskazała, że choć wielu mieszkańców stolicy Iranu może cieszyć się ze śmierci Chameneiego, to dla Irańczyków z mniejszych miejscowości zabójstwo najwyższego przywódcy często stanowi bluźnierstwo i tragedię, co prowadzi do konsolidacji konserwatywnej części irańskiego społeczeństwa.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Iran. Bilans ofiar po nalotach USA i Izraela
Co najmniej 201 osób zginęło dotąd w Iranie od początku amerykańsko-izraelskich nalotów. Według irańskich źródeł, rannych zostało 747 osób. Wśród ofiar są najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei, wojskowi i...
Czytaj więcejDetailsAtak na Iran rozpoczął się w sobotę rano. Izraelski minister obrony Israel Kac określił go jako atak wyprzedzający, a Trump, ogłaszając rozpoczęcie działań bojowych, wezwał naród irański do powstania przeciwko reżimowi. Zaatakowana została siedziba najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Armia izraelska ogłosiła, że zaatakowała „setki celów wojskowych”, w tym wyrzutnie rakiet w zachodnim Iranie.
W nalotach na Iran zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych – poinformował w sobotę Czerwony Półksiężyc. Władze Iranu potwierdziły w niedzielę śmierć najwyższego przywódcy kraju Alego Chameneia, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Politycy o sytuacji na Bliskim Wschodzie po uderzeniu na Iran
Polscy politycy obserwują sytuację na Bliskim Wschodzie po atakach Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran. Ich efektem jest śmierć ajatollaha Chameneiego, zakłócony jest ruch lotniczy i transport ropy naftowej....
Czytaj więcejDetailsIran odpowiedział atakiem na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzono m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej. W atakach na ZEA zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkanaście zostało rannych. W Izraelu zginęła jedna osoba, a ok. 30 zostało rannych. Rzecznik armii Izraela ogłosił w niedzielę, że 100 tys. rezerwistów zostało powołanych pod broń w związku z operacją przeciw Iranowi.
Iran kontroluje Cieśninę Ormuz, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim. To kluczowy punkt na mapie światowego handlu. Przepływa przez nią codziennie od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. Po sobotnich atakach IRGC ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do cieśniny; setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
55. Baza USA w Bagdadzie zaatakowana. To odwet za śmierć Chameneia
Sprzymierzona z Iranem grupa Saraja Aulija al-Dam (SAD) przyznała się w poniedziałek (2 marca) rano do przeprowadzenia ataku dronowego na bazę wojsk USA w pobliżu lotniska w Bagdadzie – podała agencja dpa. Uderzenie ma być reakcją na śmierć ajatollaha Alego Chameneia. Waszyngton i Bagdad nie potwierdziły dotąd tego incydentu.
W niedzielę media informowały o ataku przy użyciu dronów i rakiet balistycznych na bazę USA w Irbilu w irackim Kurdystanie.
W opublikowanym komunikacie grupa podkreśliła, że operacja stanowi „odwet za zabitego przywódcę Alego Chameneia” oraz dowód „wsparcia” dla Teheranu.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Saraja Aulija al-Dam to mniejsza frakcja powiązana z potężną siecią Sił Mobilizacji Ludowej (PMU), zrzeszającą szyickie formacje zbrojne wspierane przez Iran. Grupa ta ma na koncie wcześniejsze ataki na amerykańskie konwoje logistyczne.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Dostawy gazu do Polski w pełni zabezpieczone
Gaz-System zapewnia, że dostawy błękitnego paliwa do Polski są w pełni zabezpieczone. W związku z sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie spółka informuje, że krajowy system przesyłowy gazu ziemnego działa...
Czytaj więcejDetailsDo eskalacji napięcia doszło zaledwie dobę po informacjach o śmierci najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu. Już w niedzielę w stolicy Iraku wybuchły gwałtowne protesty. Setki demonstrantów zgromadziły się przy wjeździe do silnie strzeżonej tzw. Zielonej Strefy, domagając się usunięcia amerykańskiej placówki dyplomatycznej.

Według relacji świadków irackie służby bezpieczeństwa brutalnie spacyfikowały zgromadzenie, używając pałek, gazu łzawiącego, armatek wodnych, a nawet ostrej amunicji.
W obliczu rosnącego zagrożenia ambasada USA w Bagdadzie wydała ostrzeżenie dla swoich obywateli, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności. Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a obserwatorzy obawiają się szerszej konfrontacji zbrojnej.
56. Jak długo mogą potrwać ataki USA na Iran? Narasta niepokój na rynku ropy [SYNTEZA]
Prezydent USA Donald Trump ocenił w niedzielę (1 marca), że operacja przeciwko Iranowi może potrwać cztery tygodnie”. Izrael przeprowadził kolejną falę ataków na Teheran i rozpoczął uderzenia na wspierane przez Iran ugrupowanie Hezbollah w Libanie. Azjatyckie giełdy zanotowały spadki, a ceny ropy naftowej i złota wzrosły.
To zawsze był proces czterotygodniowy. Zakładaliśmy, że to potrwa około czterech tygodni. Zawsze chodziło o czterotygodniowy proces więc – jakkolwiek silnym i dużym krajem jest Iran – zajmie to cztery tygodnie lub mniej
– powiedział Trump brytyjskiemu dziennikowi „Daily Mail”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

W niedzielnym orędziu prezydent USA oświadczył, że amerykańskie siły będą kontynuować operację do osiągnięcia wszystkich celów. Przyznał, że może się to wiązać z kolejnymi ofiarami wśród żołnierzy. Wcześniej armia USA poinformowała, że w operacji zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych.
Trump powiedział, że siły USA zatopiły dziewięć irańskich okrętów, a od początku operacji zginęło 48 przedstawicieli najwyższych władz Iranu. Przekazał też, że nowe władze tego kraju chcą rozmawiać z USA, a on zgodził się na to. Nie ujawnił, kiedy miałoby dojść do takich rozmów.
Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołuje zaniepokojenie wśród inwestorów, szczególnie w kontekście praktycznego wstrzymania ruchu tankowców w kontrolowanej przez Iran strategicznej cieśninie Ormuz. Ceny ropy naftowej wzrosły o 7,5 proc., a najważniejsze indeksy giełdowe w Azji zanotowały spadki na poniedziałkowej porannej sesji.
Negatywne nastroje objęły cały region. Nikkei zniżkował o 2,35 proc., szerszy indeks MSCI dla akcji z Azji i Pacyfiku (z wyłączeniem Japonii) – o 0,6 proc., a parkiet w Korei Południowej stracił 1,0 proc. Kapitał płynął w stronę tak zwanych bezpiecznych przystani – złoto zyskało na wartości 1,5 proc., a kurs dolara umocnił się wobec większości walut.
Ropa Brent, po gwałtownym skoku na otwarciu o 13 proc. i przebiciu granicy 80 USD, ustabilizowała się później na poziomie 78,34 USD za baryłkę (wzrost o ok. 7,5 proc.). Amerykańska ropa WTI podrożała o 7,3 proc. do 71,88 USD.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Armia Izraela przeprowadziła tymczasem kolejne naloty na Teheran. Rozpoczęła również uderzenia na cele wspieranego przez Iran Hezbolllahu w Libanie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy ze strony tej organizacji. Hezbollah ogłosił atak na Izrael w odwecie za zabicie najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneia, który zginął w sobotę w amerykańsko-izraelskich bombardowaniach. Był to pierwszy ostrzal Izraela przez Hezbollah od zawarcia rozejmu w 2024 roku.
Iran kontynuował natomiast ataki odwetowe na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu. W mieście Bet Szemesz w środkowym Izraelu zginęło osiem osób. W rejonie Jerozolimy irański pocisk balistyczny ranił trzy osoby. W Bahrajnie szczątki przechwyconej rakiety spadły na zagranicznych statek, wywołując pożar, w którym zginęła jedna osoba.
Baza USA w Irbilu w irackim Kurdystanie została zaatakowana przy użyciu dronów i rakiet balistycznych. Według dziennika „Wall Street Journal” doszło do niewielkich zniszczeń, a atak nie spowodował żadnych ofiar. Do ataków przyznały się powiązane z Iranem bojówki w Iraku.
W Austin w Teksasie doszło do strzelaniny, w której zginęły trzy osoby, w tym napastnik. 14 innych osób zostało rannych. Sprawę badają antyterroryści. Według telewizji Fox News sprawca miał na sobie bluzę z napisem „Własność Allaha” i prawdopodobnie koszulkę z irańską flagą.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił tymczasem, że zgodził się na prośbę USA, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w „celu defensywnym”. Zaznaczył, że siły brytyjskie nie są zaangażowane w ataki ofensywne na Iran.
Kilka godzin po tym oświadczeniu cypryjski dziennik „Cyprus Mail” podał, że w bazę brytyjskiego lotnictwa Akrotiri na Cyprze uderzył dron. Według cytowanych przez gazetę niepotwierdzonych informacji mógł to być irański dron bojowy Shahed 136. Incydent nie spowodował ofiar, ale wywołał „niewielkie szkody”.
Francuski lotniskowiec Charles de Gaulle przerwał misję na Morzu Bałtyckim w celu przepłynięcia do wschodniej części Morza Śródziemnego w związku z napięciami w regionie – podała w niedzielę wieczorem telewizja BFMTV. Lotniskowiec przebywał na Bałtyku w ramach misji NATO.
Pakistańskie władze poinformowały, że 22 osoby zginęły, a ponad 120 zostało rannych w niedzielę podczas starć z policją przed amerykańskimi i ONZ-owskimi placówkami dyplomatycznymi. Do incydentów, związanych z atakami USA i Izraela na Iran, dochodziło w wielu miejscach w całym kraju.
Czytaj także:
Francuski lotniskowiec atomowy wpłynie do Malmö w ramach ćwiczeń NATO
Atomowy gigant w drodze do Szwecji. Francuski lotniskowiec „Charles de Gaulle” wpłynie w środę (25 lurego) do Malmö. Okręt przypłynie w ramach ćwiczeń strategicznych NATO. To największy atomowy lotniskowiec w...
Czytaj więcejDetails













































