Żużlowcy Stelmetu Falubazu Zielona Góra przegrali z Pres Grupą Deweloperską Toruń 41:49 w meczu 12. kolejki PGE Ekstraligi.
Był to pierwszy mecz Zielonogórzan pod wodzą Marka Mroza jako menadżera drużyny. Były kierownik zespołu kilka dni wcześniej zastąpił na tym stanowisku Grzegorza Walaska.
Na początku meczu Falubaz niemal nie istniał na swoim torze. W pierwszych trzech biegach triumfowali goście – najpierw Norick Bloedorn i Patryk Dudek podwójnie pokonali Leona Madsena i Dominika Kuberę, a następnie Pres dwukrotnie wygrał po 4:2. Dopiero w czwartej gonitwie nastąpił pierwszy remis, ale i tak żaden z Zielonogórzan nie był w stanie wygrać biegu indywidualnie.
W końcu na rozpoczęcie drugiej serii startów pierwszą trójkę po stronie Falubazu zapisał na swoim koncie Kubera, jednak jego kolega z pary, William Cairns, zajął ostatnią lokatę, więc ponownie padł wynik remisowy. Torunianie znów powiększali swoje prowadzenie w szóstym i ósmym biegu przez co po 10 gonitwach mieli 14 punktów przewagi. W zielonogórskim zespole najlepiej spisywał się wówczas Andrzej Lebiediew, który wygrał dziewiąty wyścig, pokonując Dudka i Lamberta.
Po 10. biegu nastąpiła dłuższa niż zwykle przerwa, spowodowana przez użytą przez kibiców pirotechnikę. Dym z niej spowił stadion przy W69 i arbiter nakazał poczekać na poprawę warunków.
Przerwa być może w jakiś sposób pomogła Falubazowi, bo w 11. gonitwie Madsen i Lebiediew odnieśli podwójne zwycięstwo i zarazem pierwszą tego dnia biegową wygraną Zielonogórzan. Po chwili za ciosem poszli Kubera i Ratajczak, którzy dokonali tego samego, co poprzednicy i nagle zniwelowali straty do zaledwie sześciu „oczek”.
Tuż przed biegami nominowanymi Falubaz znów mógł odnieść podwójne zwycięstwo, ale Pawlickiego i Lebiediewa rozdzielił Sajfutdinow. Niemniej Zielonogórzanie i tak wygrali 4:2 i na dwa biegi przed końcem mieli już tylko cztery punkty straty do Torunian (37:41).
Z bardzo ważnego biegu nr 14 wykluczony został Pawlicki. Prowadził wówczas Madsen, za którym jechali dwaj przyjezdni. Pawlicki szalał na ostatniej pozycji i próbował wyprzedzić Dudka, ale na pierwszym łuku trzeciego okrążenia nie opanował motocykla i upadł na tor. W powtórce osamotniony Madsen nie zdołał nawet rozdzielić zawodników Presu, którzy wygrali 5;1 i przypieczętowali zwycięstwo.
Na zakończenie meczu padł remis 3:3, choć Kubera i Lebiediew długo jechali na 4:2. Łotysz stracił jednak trzecią lokatę na rzecz Michelsena i dodatkowo upadł na ostatnim łuku w trakcie wyprzedzania przez Duńczyka. Sędzia uznał jednak, że Michalsen nie był winny upadku i zaliczył wynik remisowy.
Punkty dla Falubazu: Dominik Kubera 13, Andrzej Lebiediew 10+1, Leon Madsen 6+1, Przemysław Pawlicki 6, Damian Ratajczak 4+1, Oskar Hurysz 1+1, William Cairns 1+1, Mitchell McDiarmid ns.
Punkty dla Presu: Emil Sajfutdinow 13, Patryk Dudek 10+2, Mikkel Michelsen 9, Robert Lambert 8+2, Norick Bloedorn 5+1, Antoni Kawczyński 3, Mikołaj Duchiński 1, Bartosz Derek ns.


















