Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze nadal przygląda się działalności internetowej Oskara D. Przypomnijmy, naturopata z Nowogrodu Bobrzańskiego usłyszał kilkanaście zarzutów.
Mężczyzna, mimo braku wykształcenia medycznego, oferował preparaty, które miały leczyć m.in choroby onkologiczne. W ten sposób mógł on narazić klientów na utratę zdrowia, a nawet życia. W ciągu roku mógł zarobić na swojej działalności nawet 4 mln zł.
Oskar D. po kilku miesiącach wyszedł z aresztu. Nadal udziela się w internecie. Jak argumentuje prokurator okręgowy Robert Kmieciak, działalność mężczyzny jest nadal analizowana przez śledczych.
– Tymczasowy areszt wobec Oskara D. został uchylony, ale to może się zmienić – dodaje.
W lutym ub. roku podczas przeszukania domu Oskara D. w Nowogrodzie Bobrzańskim zostały zabezpieczone suplementy, które oferował pacjentom. Prokuratura nie zdradza, gdzie je produkował lub skąd sprowadzał.

















