Czy zielonogórska starówka naprawdę umiera? To temat, który co jakiś czas wraca w publicznej dyskusji.
W ostatnich dniach ponownie rozpalił go artykuł opublikowany w „Gazecie Lubuskiej”. Autorzy zwracali uwagę na zamykające się lokale na deptaku – zarówno gastronomiczne, jak i usługowe, w tym także bank. To uruchomiło dyskusję o kondycji deptaka.
Do sprawy odniósł się dziś w audycji „Sobota po 9.00” Jarosław Flakowski, zastępca prezydenta Zielonej Góry:
Zdaniem Dariusza Legutowskiego, radnego Koalicji Obywatelskiej, trudno oczekiwać, by deptak mógł skutecznie konkurować z galeriami handlowymi. Jego zdaniem przyszłość starówki powinna opierać się przede wszystkim na wydarzeniach kulturalnych:
Podobnego zdania jest Wiesław Kuchta, radny Zielonej Razem. Przekonuje, że to właśnie większa liczba wydarzeń kulturalnych i sportowych może realnie zachęcić zielonogórzan do częstszych wizyt na deptaku:
O potrzebie konkretnych działań mówił także Kazimierz Łatwiński, radny Sejmiku Województwa Lubuskiego z Prawa i Sprawiedliwości:
Przypomnijmy, na zielonogórskim deptaku planowana jest duża inwestycja. Przebudową objęty zostanie odcinek od pomnika Bachusa w kierunku Placu Bohaterów. W planach jest wymiana nawierzchni oraz prace ziemne związane z odprowadzaniem wód opadowych. Umowa z wykonawcą ma zostać podpisana w lutym tego roku.


















