Po północy we wtorek (29 września) czasu wschodnioamerykańskiego (6 w Polsce) weszło w życie rozporządzenie prezydenta Donalda Trumpa o zakazie importu nabiału, alkoholu i motocykli z Kanady. To część trwającego sporu USA ze swoim drugim największym partnerem handlowym. Rozpoczynające się od wtorku embargo to efekt podpisanego jeszcze na początku września dekretu, podpisanego przez Trumpa w reakcji na wprowadzenie przez Kanadę 50 proc. ceł odwetowych.
Według dokumentów opublikowanych na stronie Białego Domu, wśród objętych zakazem importu towarów są nabiał (w tej kategorii zaliczono serwatkę, melasę i piwo bezalkoholowe), alkohol (m.in. piwa, wina, whisky, brandy i inne) oraz motocykle. Z dostępnych danych wynika, że embargo nie naruszy fundamentalnie wymiany handlowej z Kanadą, bo dotyczy towarów stanowiących ok. 0,25 proc. kanadyjskiego importu do USA.
14 września, do 50 proc., podniesione zostały cła m.in. na sery, papier, stal i aluminium, czy meble. Jednocześnie odwołano wprowadzone wcześniej 50-proc. taryfy m.in. na papier toaletowy, sól, cukier i cement.
Embargo jest odpowiedzią na 50-proc. kanadyjskie cła odwetowe na import z USA warty 20 mld dol., które weszły w życie 8 września. Kanadyjskie cła były z kolei odwetem na 50-proc. cła nałożone przez administrację Trumpa po zerwaniu rozmów handlowych z Kanadą pod koniec sierpnia.
Już wcześniej prezydent USA zrealizował też swoją zapowiedź, że wykluczy z niektórych zamówień publicznych towary kanadyjskiego pochodzenia. W mocy pozostaje też zapowiedź Trumpa o zwiększeniu od nowego roku do 50 proc. ceł na auta i części samochodowe z Kanady. Obecnie cło to wynosi 25 proc. Trump mówił też wcześniej o możliwym wykluczeniu z amerykańskiego rynku kanadyjskich odrzutowców Bombardier, choć tej zapowiedzi dotąd nie zrealizował. Przeciwko są m.in. politycy jego własnej partii, w tym z Kansas, gdzie znajdują się zakłady firmy.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Trump zagroził kolejnymi cłami na UE, jeśli przyjmie Kanadę jako członka stowarzyszonego
Prezydent USA Donald Trump zagroził w środę (16 września), że może nałożyć „bardzo ciężkie cła” na Unię Europejską, jeśli uzna potencjalne przyjęcie Kanady jako członka stowarzyszonego Unii za „wrogi...
Czytaj więcejDetailsRuchy te to kolejna eskalacja w trwającej wojnie handlowej między sąsiadami i głównymi partnerami handlowymi. Trump oskarża kanadyjskie władze o dyskryminację firm z USA i amerykańskich produktów. Ottawa twierdzi z kolei, że amerykańska administracja dąży do ograniczenia kanadyjskiej suwerenności i podporządkowania sobie Kanady.
Jeszcze w poniedziałek Trump po raz kolejny krytykował Kanadę jako „okropnego partnera handlowego” i zapowiadał, że spór zakończy się jedynie na jego warunkach.
Przyjdą do mnie i powiedzą: „proszę pana, przepraszamy. Traktowaliśmy Stany Zjednoczone bardzo, bardzo źle
– mówił prezydent.
Myślę, że zawrzemy układ, ale to będzie sprawiedliwy układ
– dodał.



















