Blokada pomocy Ukrainie to nadrzędny cel działań Rosji w Europie – podkreślają przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z analiz BBN wynika, że prawdopodobna jest eskalacja rosyjskich działań wojskowych przeciwko Ukrainie w okresie jesienno-zimowym.
Gen. dyw. Adam Rzeczkowski, dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi BBN, przekazał, że od początku września obserwowane są agresywne działania rosyjskich służb wymierzone w miejsca, które są wykorzystywane w Europie do dostarczania pomocy Ukrainie.
To na przykład kolej, mosty, czy też przejścia graniczne
– powiedział na spotkaniu z dziennikarzami.
Zablokowanie możliwości udzielania pomocy Ukrainie to nadrzędny cel działań Federacji Rosyjskiej w Europie. Rosji nie udało się doprowadzić do odcięcia Ukrainy od wsparcia finansowego, dlatego przeszła do prób niszczenia infrastruktury
– zauważył generał.
Plan Rosji w najbliższym czasie
Płk Mariusz Soliwodzki, zastępca dyrektora Departamentu Analiz BBN, zaznaczył, że w perspektywie krótkoterminowej scenariusz pełnoskalowej agresji zbrojnej Rosji na państwa NATO wydaje się mało prawdopodobny, jednak – jak zastrzegł – „przy założeniu, że w percepcji Kremla będzie się to wiązało z wysokim ryzykiem wybuchu konfliktu z całym Sojuszem Północnoatlantyckim”.
– Bardziej realistyczny pozostaje scenariusz coraz bardziej agresywnych rosyjskich działań poniżej tzw. progu wojny, z użyciem środków stricte wojskowych włącznie – dodał.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Kluczowe rozmowy o bezpieczeństwie kraju przed wylotem prezydenta do USA
W piątek (18 września) przed godz. 15 poinformowano o zakończeniu spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i szefem Sztabu Generalnego WP gen. Wiesławem Kukułą. We...
Czytaj więcejDetailsPłk Soliwodzki przekazał ponadto, że „z analiz BBN wynika, że prawdopodobieństwo przeprowadzenia dodatkowej mobilizacji w Rosji po wyborach do Dumy Państwowej pozostaje umiarkowanie wysokie”. Wybory do Dumy – do których nie dopuszczono żadnej partii realnie opozycyjnej wobec Kremla – rozpoczęły się w piątek i potrwają do niedzieli. Przebiegają w warunkach niedemokratycznych i są uznawane za formalność.
Pytaniem, na które nie ma jeszcze pełnej odpowiedzi, jest skala spodziewanej mobilizacji i perspektywa, na ile istotnie zmieni ona przebieg konfliktu zbrojnego z Kijowem. Prawdopodobna jednak wydaje się eskalacja rosyjskich działań wojskowych przeciwko Ukrainie w okresie jesienno-zimowym
– powiedział płk Soliwodzki.
Rosja skazana na dyktaturę
Według Departamentu Analiz BBN Rosja jako system nie jest obecnie zdolna do demokratyzacji.
Niezależnie od „frontmana” u władzy, Kreml pozostanie – w dającej się przewidzieć perspektywie czasowej – systemem niezdolnym do prowadzenia polityki zagranicznej opartej na zasadzie win-win
– podkreślił płk Soliwodzki.
Polityka prowadzona przez Federację Rosyjską wskazuje na utrzymywanie przez nią kursu konfrontacyjnego, brak gotowości do realnego zakończenia wojny na Ukrainie i powrotu do przestrzegania norm międzynarodowych
– powiedział.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Polska dołącza do koalicji antybalistycznej. Premier Tusk: teraz jest już jasne
Polska i Ukraina będą partnerami w ramach tzw. koalicji antybalistycznej – ogłosił w piątek (18 września) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Donaldem Tuskiem. Szef...
Czytaj więcejDetailsJak mówił, Rosja – dążąc do odbudowy imperialnych wpływów – aktywnie kształtuje prognozowane przez nią środowiska pola walki.
Systematycznie i systemowo dąży do osłabienia potencjalnych przeciwników we wszystkich obszarach funkcjonowania, dobierając przy tym narzędzia do poszczególnych państw, w tym w odniesieniu do Polski
– wyjaśnił.
Nawet ewentualne zawieszenie broni, zamrożenie lub nawet zakończenie wojny na Ukrainie nie wyeliminuje długoterminowego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej dla państw regionu
– podsumował płk Soliwodzki.
O spodziewanej eskalacji działań Moskwy mówił w Sejmie w czwartek (17 września) premier Donald Tusk. Szef rządu powiedział, że najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższych kilka miesięcy zakłada „poważne zdarzenia” i wymaga od wszystkich „mentalnej gotowości do zdania trudnych egzaminów”. Tusk zaznaczył, że mówi o najbliższych miesiącach, do wczesnej wiosny, „ponieważ według wszystkich źródeł właśnie późna jesień i zima będą najbardziej krytycznym momentem w dotychczasowej wojnie rosyjsko-ukraińskiej”.
Jak powiedział premier, w ocenie służb wywiadowczych, w planie rosyjskim są także hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę. Dodał, że „potencjalne, możliwe uderzenia będą miały charakter w cudzysłowie przypadkowy, tak aby paraliżować albo przynajmniej osłabiać motywację państw NATO, aby stosować odpowiednie przepisy NATO-wskie w przypadku agresji na któryś z krajów członkowskich”.
Czytaj także:
Pilne wystąpienie Tuska: możliwe „przypadkowe” uderzenia Rosji
Premier Donald Tusk powiedział w Sejmie, że w najbliższych tygodniach spodziewane jest nasilenie rosyjskich ataków na Ukrainę, także przy granicy z Polską. Dodał, że, według służb wywiadowczych, możliwe są...
Czytaj więcejDetails



















