poniedziałek, 13 kwietnia 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Gorzovia wywalczyła punkt i ma już spokój

    fot. MKK Basket Gorzów Wlkp.

    MKK Basket nie zagra o mistrzostwo Polski

    Marcin Nitschke z dwoma medalami MP

    Gorzowskie młode wilki pokazały pazury

    fot. Paweł Górski

    Zielonogórzanki wysoko przegrały w pierwszym tej wiosny meczu domowym

    Stal Gorzów blisko zwycięstwa w Grudziądzu! Ostatni bieg zdecydował, że wraca z remisem

    Piotr Kobus ze Świdnicy (fot. Jakub Lesiński)

    Świdniczanin najszybszy na głównym dystansie w Krośnie Odrz.

    SKM Zastal w półfinałach MP kadetów!

    Rezerwy Lechii urządziły sobie ostre strzelanie w meczu ze Stalą Sulęcin

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Gorzovia wywalczyła punkt i ma już spokój

    fot. MKK Basket Gorzów Wlkp.

    MKK Basket nie zagra o mistrzostwo Polski

    Marcin Nitschke z dwoma medalami MP

    Gorzowskie młode wilki pokazały pazury

    fot. Paweł Górski

    Zielonogórzanki wysoko przegrały w pierwszym tej wiosny meczu domowym

    Stal Gorzów blisko zwycięstwa w Grudziądzu! Ostatni bieg zdecydował, że wraca z remisem

    Piotr Kobus ze Świdnicy (fot. Jakub Lesiński)

    Świdniczanin najszybszy na głównym dystansie w Krośnie Odrz.

    SKM Zastal w półfinałach MP kadetów!

    Rezerwy Lechii urządziły sobie ostre strzelanie w meczu ze Stalą Sulęcin

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

Kleszcze, które biegną do człowieka, pojawiły się w Polsce

PAP PAP
2026-04-13 10:33
Od lewej: polski kleszcz pospolity, polski kleszcz łąkowy oraz afrykański kleszcz (Monster tick). Fot. dr Dorota Dwużnik-Szarek/serwisnaukowy.uw.edu.pl

Od lewej: polski kleszcz pospolity, polski kleszcz łąkowy oraz afrykański kleszcz (Monster tick). Fot. dr Dorota Dwużnik-Szarek/serwisnaukowy.uw.edu.pl

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Spis treści

  • 1. Ekspertka: kleszcze Hyalomma są bardziej ruchliwe niż rodzime gatunki

Nie czekają na żywiciela, lecz do niego biegną. Tak zachowują się kleszcze Hyalomma, które pojawiają się w Polsce – powiedziała PAP prof. Anna Bajer. Dodała, że dotąd nie wykryto u nich najniebezpieczniejszego wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej.

W Polsce pojawiają się kleszcze z rodzaju Hyalomma, znane z Afryki i Azji. Jednak naukowcy wciąż nie mają pewności, czy zadomowiły się na stałe, czy jedynie przybywają do nas na ptakach migrujących – powiedziała PAP prof. dr hab. Anna Bajer, parazytolog z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Jak wyjaśniła badaczka, rozstrzygnięcie tej kwestii wymagałoby odnalezienia młodocianych stadiów kleszczy – larw lub nimf – które nie są jeszcze napite. 

Dorosłe osobniki mogą być świeżym importem z Afryki, ale jeśli znajdziemy młode formy, będzie to oznaczać, że zaczęły się u nas rozmnażać

– podkreśliła. 

Zadanie jest jednak bardzo trudne, ponieważ młode stadia są mikroskopijne i praktycznie niewidoczne w terenie. 

To trochę jak szukanie igły w stogu siana

– zaznaczyła prof. Bajer. 

Dodała, że naukowcy planują powrót do miejsc, gdzie wcześniej zgłaszano obecność tych kleszczy, m.in. na Śląsku i w Wielkopolsce. 

Kleszcze Hyalomma znacząco różnią się od rodzimych gatunków. Podczas gdy powszechny w Polsce Ixodes ricinus może długo czekać na żywiciela na roślinności, Hyalomma aktywnie go poszukują. 

One nie czekają, tylko biegną w stronę człowieka lub zwierzęcia

– powiedziała ekspertka. 

Kleszcze te reagują na drgania podłoża i potrafią szybko pokonywać dystans kilku metrów. 

Widzieliśmy to w Afryce: po tupaniu w ziemię zaczynały nadbiegać z różnych stron

– zrelacjonowała. 

Charakterystyczne dla tych pajęczaków są także rozmiary – nienapite osiągają około centymetra długości, a napite samice mają nawet dwa centymetry – oraz prążkowane odnóża. 

W Polsce znajdowano je na zwierzętach gospodarskich, takich jak konie czy krowy, i w domach – najprawdopodobniej przyniesione przez psy. 

To kleszcze bardzo ruchliwe. Mogą przemieszczać się po otoczeniu. Zdarzało się, że znajdowano je chodzące po dywanie

– zaznaczyła badaczka. 

Największe obawy budzi możliwość przenoszenia przez nie wirusa krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej. 

Na szczęście dotychczas nie wykryliśmy go w osobnikach znalezionych w Polsce

– uspokoiła prof. Bajer. Dodała jednak, że wszystkie przebadane kleszcze były zakażone riketsjami wywołującymi gorączki plamiste. 

Początkowe objawy groźnych chorób mogą przypominać zwykłą infekcję wirusową, co utrudnia diagnostykę. 

W Polsce taka choroba nie jest pierwszym podejrzeniem lekarza, a specjalistyczne testy nie są dostępne wszędzie

– wyjaśniła. 

Zaznaczyła, że nie ma dowodów na to, by kleszcze Hyalomma przenosiły boreliozę. W przypadku znalezienia nietypowego osobnika zaleciła jego zabezpieczenie i zgłoszenie do naukowców, co pozwala monitorować rozprzestrzenianie się nowych gatunków.

1. Ekspertka: kleszcze Hyalomma są bardziej ruchliwe niż rodzime gatunki

Kleszcze Hyalomma, które pojawiły się w Polsce, cechują się dużą ruchliwością i mogą aktywnie przemieszczać się w środowisku – powiedziała PAP prof. Anna Bajer. Dodała, że ich obecność rodzi pytania o możliwe ryzyko epidemiologiczne.

Prof. dr hab. Anna Bajer jest kierowniczką Zakładu Eko-epidemiologii Chorób Pasożytniczych w Instytucie Biologii Rozwoju i Nauk Biomedycznych na Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Zespół prowadzi projekt, którego jest sprawdzenie i zmapowanie występowania kleszczy Hyalomma. 

PAP: Czy kleszcze z rodzaju Hyalomma zadomowiły się już w Polsce, czy nadal tylko przyjeżdżają na gapę z ptakami? 

Prof. dr hab. Anna Bajer: To jest pytanie, na które wszyscy chcielibyśmy już znać odpowiedź, ale na razie nie da się tego jednoznacznie rozstrzygnąć. Kiedy znajdujemy latem dorosłe osobniki, na przykład Hyalomma marginatum, nie mamy pewności, czy to świeży import z Afryki, przywieziony na migrujących ptakach, czy też osobniki, które rozwinęły się już w Polsce. To bardzo istotna różnica, bo oznaczałaby, że zaczynają się u nas rozmnażać. 

Żeby to rozstrzygnąć, musielibyśmy znaleźć młodociane formy – larwy albo nimfy – i to takie nienapite. Te, które przyleciały na ptakach, są już po żerowaniu. Problem polega na tym, że młode stadia są mikroskopijne i praktycznie niewidoczne w terenie. Dorosłe osobniki są duże, szybkie i łatwe do zauważenia, natomiast młode to trochę jak szukanie igły w stogu siana. 

Planujemy wrócić w miejsca, z których mieliśmy zgłoszenia, zwłaszcza tam, gdzie pojawiały się skupiska, na przykład na Śląsku i w Wielkopolsce. Zdarzało się, że z jednej ulicy mieliśmy kilka osobników. Ale znalezienie młodych stadiów będzie dużym wyzwaniem. 

PAP: To brzmi jak detektywistyczna praca. A same kleszcze Hyalomma – czym różnią się od naszych? 

A.B.: Nasze kleszcze, takie jak Ixodes ricinus, to w porównaniu z nimi prawdziwe leniuszki. Funkcjonują w dość komfortowych warunkach – przy odpowiedniej wilgotności i temperaturze mogą siedzieć na roślinności i czekać na żywiciela nawet cały sezon. 

Hyalomma żyją w środowiskach znacznie trudniejszych, często pustynnych lub półpustynnych. Tam nie mogą sobie pozwolić na bierne czekanie, bo po prostu by się przegrzały, ugotowały na słońcu. Chowają się więc pod kamieniami i reagują na drgania podłoża – znak, że może nadchodzić jakieś zwierzę. Co więcej, mają dobrze rozwinięty wzrok, dzięki czemu potrafią zidentyfikować potencjalnego żywiciela i błyskawicznie się do niego zbliżyć. 

W praktyce oznacza to, że taki kleszcz nie czeka, tylko biegnie w stronę człowieka lub zwierzęcia. 

PAP: Biegnie? 

A.B.: Tak, i to naprawdę szybko. Kilka metrów potrafi pokonać w kilka sekund, co bardziej przypomina zachowanie mrówki czy małego pająka niż kleszcza. 

Mieliśmy okazję obserwować to w Afryce. Staliśmy w terenie i zaczęliśmy tupać, żeby wywołać drgania. W pewnym momencie kleszcze zaczęły pojawiać się dosłownie znikąd i biec w naszym kierunku. To było jednocześnie fascynujące i trochę stresujące, bo nadbiegały z różnych stron. Można było zauważyć jednego przed sobą, a w tym samym czasie inny już wspinał się na but od tyłu. 

Z punktu widzenia badacza to wygodne, bo „same przychodzą”, ale wymaga dużej czujności, dosłownie trzeba mieć oczy dookoła głowy. 

PAP: Jak wyglądają te kleszcze? 

A.B.: Są wyraźnie większe od naszych rodzimych gatunków. Nienapite osiągają około centymetra długości, natomiast napite samice mogą mieć nawet dwa centymetry – widzieliśmy takie choćby u osobników zbieranych z wielbłądów w Mongolii. 

Najbardziej charakterystyczne są ich długie, prążkowane odnóża z jasnymi pierścieniami. Sam korpus jest raczej jednolicie brązowy i mniej kontrastowy niż u naszych kleszczy. 

PAP: Gdzie w Polsce je znajdowano? Czy ma to związek z obecnością zwierząt gospodarskich? 

A.B.: I tu mamy pewne zaskoczenie. Spodziewaliśmy się przede wszystkim południa Polski i rzeczywiście Śląsk oraz Wielkopolska się potwierdziły. Jednocześnie pojawiło się także zgłoszenie z Mazur, co pokazuje, że ich występowanie może być bardziej rozproszone. 

Znajdowano je w bardzo różnych sytuacjach – zarówno na zwierzętach gospodarskich, takich jak konie (bardzo je lubią) czy krowy, jak i w domach, gdzie najprawdopodobniej zostały przyniesione przez psy. Zazwyczaj do odkryć dochodziło podczas szczotkowania zwierząt. Odnotowano także przypadek kleszcza znalezionego na żwirowej drodze; zdjęcie wyglądało niemal jak wykonane w warunkach pustynnych. 

Co istotne, są to kleszcze bardzo ruchliwe. Znacznie łatwiej niż nasze schodzą ze zwierząt i przemieszczają się w otoczeniu. Zdarzył się przypadek osobnika, który po prostu chodził po dywanie. 

PAP: Czyli możemy spotkać je w domu? 

A.B.: Tak, i to jako aktywnie poruszające się osobniki, a nie tylko przyczepione do skóry. 

PAP: Przejdźmy do zdrowia. Czy jest się czego obawiać?

A.B.: Największe obawy budzi krymsko-kongijska gorączka krwotoczna. To poważna choroba wirusowa o ciężkim przebiegu, często śmiertelna. Na szczęście dotychczas nie wykryliśmy jej w kleszczach znalezionych w Polsce. 

Natomiast wszystkie badane przez nas osobniki były zakażone riketsjami, czyli bakteriami wywołującymi tzw. gorączki plamiste. Choroby te zwykle nie są śmiertelne, ale mogą mieć nieprzyjemny przebieg. 

PAP: Jakie są pierwsze objawy gorączki krwotocznej? 

A.B.: Początek choroby jest podstępny, ponieważ przypomina zwykłą infekcję wirusową. Pojawia się gorączka, osłabienie, bóle mięśni i głowy. To etap, który łatwo zinterpretować jako grypę lub przeziębienie. 

Dopiero później pojawiają się objawy bardziej charakterystyczne, takie jak zaburzenia krzepnięcia krwi, wybroczyny czy krwawienia. W tym momencie sytuacja staje się poważna. 

Problem polega na tym, że w Polsce taka choroba nie jest pierwszym podejrzeniem diagnostycznym. Lekarz częściej bierze pod uwagę choroby hematologiczne, takie jak małopłytkowość czy białaczka. Dodatkowo diagnostyka wymaga specjalistycznych testów, które nie są dostępne w każdym szpitalu, co może opóźniać rozpoznanie. 

Wirus może się także przenosić przez kontakt z płynami ustrojowymi. W Turcji opisywano przypadki, w których od jednego pacjenta zakażał się personel medyczny. To pokazuje, że jeden przypadek może prowadzić do kolejnych zakażeń, a nawet przyczynić się do śmierci kilku osób. 

PAP: Czy skuteczne w odniesieniu do naszych rodzimych kleszczy repelenty działają także na te afrykańskie? 

A.B.: W przypadku naszych kleszczy repelenty mogą zadziałać jeszcze przed kontaktem, ponieważ reagują one na zapach. Natomiast Hyalomma najpierw podążają w kierunku żywiciela, a dopiero potem „oceniają” jego przydatność. 

Z obserwacji wynika, że po wejściu na but czy ubranie mogą się zawahać, co sugeruje, że repelenty i odpowiednia odzież mogą działać, ale raczej na późniejszym etapie. Nie mamy jednak jeszcze badań, które jednoznacznie by to potwierdzały. 

PAP: Czy przenoszą boreliozę? 

A.B.: Wszystko wskazuje na to, że nie. Bakterie wywołujące boreliozę występują praktycznie wyłącznie w kleszczach z rodzaju Ixodes. W naszych badaniach obejmujących różne kontynenty obserwujemy ten sam wzorzec. Inne kleszcze prawdopodobnie mają mechanizmy, które eliminują te bakterie, zanim mogłyby zostać przekazane dalej. 

PAP: To teraz może coś mniej groźnego – czy kleszcze mają jakieś zwyczaje godowe? 

A.B.: Owszem, i to całkiem rozbudowane. Kleszcze w ogóle funkcjonują w świecie chemii – komunikują się za pomocą sygnałów zapachowych, czyli feromonów, które pozwalają im się odnaleźć, rozpoznać i ocenić. Samiec nie przystępuje do kopulacji od razu. Najpierw wchodzi na samicę od strony grzbietowej i można powiedzieć, że ją testuje, sprawdzając, czy jest gotowa do rozrodu. Dopiero później przemieszcza się pod jej brzuszek i dochodzi do właściwej kopulacji. To wszystko jest bardzo precyzyjnie sterowane chemicznie. Co ciekawe, u wielu gatunków do zapłodnienia dochodzi nie na roślinności, tylko już na żywicielu. Samica musi najpierw zacząć pobierać krew, czyli być częściowo napita, żeby proces mógł zajść. To ma sens ewolucyjny – skoro już znalazła żywiciela i ma dostęp do pokarmu potrzebnego do produkcji jaj, to zwiększa się szansa, że rzeczywiście je złoży i że cykl życiowy zostanie domknięty. Zdarza się też, że kleszcze tworzą takie małe zgrupowania. Można spotkać osobniki obu płci przebywające blisko siebie i czekające wspólnie na żywiciela. W jednym z naszych badań wyszło nawet, że takie mieszane pary czy niewielkie grupy nie są przypadkowe. Trudno oczywiście mówić o romantyzmie w ludzkim sensie, ale faktycznie można natknąć się na parę kleszczy siedzących obok siebie i gotowych na wspólne przejście do kolejnego etapu, gdy tylko pojawi się odpowiedni gospodarz. 

PAP: Jeśli znajduję nietypowego kleszcza – co powinnam zrobić? 

A.B.: Przede wszystkim nie należy go wyrzucać ani zgniatać gołymi rękami. Najlepiej włożyć go do szczelnego pojemnika lub woreczka i umieścić w zamrażarce. Następnie warto zrobić zdjęcie i przesłać je badaczom. 

Jeśli okaże się interesujący, prosimy o jego przesłanie do laboratorium. Takie zgłoszenia są bardzo cenne, bo pozwalają monitorować pojawianie się nowych gatunków i zmiany ich zasięgu. Zgłoszenie online ze zdjęciem odbywa się przez stronę www.narodowekleszczobranie.pl – Narodowe Kleszczobranie.

Polecamy

fot. Pixabay
Twoje popołudnie

Jak nie dać się kleszczom w lesie?

22 maja 2025

Wiosenna aura sprzyja spacerom po lesie. Wielu Lubuszan wybiera tę właśnie formę wypoczynku i obcowania z przyrodą. Warto jednak pamiętać,...

Czytaj więcejDetails
fot. Pixabay

Lekarze ostrzegają. Kleszcze wciąż niebezpieczne

14 października 2024
Kleszcz Hyalomma marginatum/Fot. Wikipedia

Kleszcze afrykańskie Hyalomma są już w Polsce

7 sierpnia 2024

Zielonogórscy naukowcy przebadali kleszcze. Co czwarty zaraża boreliozą

6 lipca 2024

Chroń siebie, bliskich i zwierzęta przed kleszczami!

4 maja 2024
Tagi: zdrowiezwierzętakleszczeważnekleszczkleszcze hyalommapajęczakichoroby odzwierzęce

Czytaj również

Fot. x.com/zus_pl
KRAJ I ŚWIAT

Od dziś nowe przepisy w sprawie L4. ZUS doprecyzował kontrole

13 kwietnia 2026

W poniedziałek (13 kwietnia) weszły w życie nowe przepisy w sprawie kontroli wykorzystywania L4. Doprecyzowane zostały również sytuacje, w których...

Fot. Jakub Mielcarz
LUBUSKIE

Kilkadziesiąt osób wspólnie posadziło las w Suchej – Zielonej Górze

11 kwietnia 2026

Kilkadziesiąt osób wspólnie posadziło las w Suchej. Do dyspozycji mieli kilka tysięcy sadzonek sosny, które zakopali na 70 arach niedawno...

Fot. Freepik
KRAJ I ŚWIAT

Podano ceny paliw na weekend. Ile zapłacimy za tankowanie?

11 kwietnia 2026

Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii od soboty do poniedziałku (11-13 kwietnia) włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż...

zdjęcie ilustracyjne/Pixabay
LUBUSKIE

Bibliotekarze w projekcie Erasmus+

10 kwietnia 2026

Nauka języka angielskiego, zapoznanie się z formami wykorzystania nowoczesnych technologii i ulepszenie metod pracy z czytelnikiem - między innymi takie...

Fot. PAP/Radek Pietruszka
KRAJ I ŚWIAT

Rozpoczyna się coroczna akcja „ZOOstaw, NIE porywaj”

9 kwietnia 2026

Po raz czwarty startuje kampania edukacyjna „ZOOstaw, NIE porywaj”, której celem jest edukacja jak właściwie i odpowiedzialnie postępować wobec młodych...

fot: P.Kozubaj
LUBUSKIE

Dyżur przedstawicielek Zielonogórskiej Rady Seniorów

9 kwietnia 2026

Brak zajęć sportowych dla starszych osób oraz problemy z infrastrukturą w centrum miasta - między innymi takie tematy omówiono podczas...

najnowsze z Lubuskiego

CyklON – wyjdź z cyklu online

Gorzovia wywalczyła punkt i ma już spokój

MKK Basket nie zagra o mistrzostwo Polski

Ruszył remont szkoły w Miodnicy w gminie Żagań

Marcin Nitschke z dwoma medalami MP

Rafał Trzaskowski w Zielonej Górze. Samorządowcy rozmawiają o wyzwaniach

Żary ponawiają dofinansowanie na odnowę zabytkowych kamienic

Politolog komentuje wybory na Węgrzech

dr Piotr Pochyły, politolog UZ

Adam Kołwzan, burmistrz Drezdenka

popularne

  • fot. K.Gonera

    W Iłowej powstanie kino

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Świdniczanin najszybszy na głównym dystansie w Krośnie Odrz.

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Trzy złote medale Lubuszan w DMP niepełnosprawnych tenisistów stołowych

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Wyróżnienia dla opiekunów zabytków

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Dofinansowanie do remontu ulicy w Krzeszycach

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj