Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Zielonej Górze porządkuje lasy i przygotowuje dokument, w którym uwzględni zmiany dotyczące zalesienia. Chodzi o wycinkę jak i nowe nasadzenia.
Plan Urządzania Lasów przygotowywany jest raz na 10 lat. Leśnicy pytają o zdanie także mieszkańców. W nadleśnictwach odbywają się konsultacje społeczne. Taka dyskusja odbyła się m.in w Cybince i Torzymiu, jutro specjaliści i mieszkańcy spotkają się w Sławie.
Jak mówi Michał Olech z wydziału zarządzania zasobami leśnymi to dobry czas by mieszkańcy wypowiedzieli się na temat tego, jak powinien wyglądać las w ich okolicy.
Po pożarze lasu lub planowanej wycince leśnicy mają 5 lat, by wykonać w tym miejscu nowe nasadzenia. – Bardzo często jest to możliwe dopiero po 2 latach – mówi Wojciech Grochala, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.
– W miejscu, gdzie rosły rośliny liściaste czasem pojawiają się iglaste. I odwrotnie – dodaje Michał Olech. Decydują o tym uwarunkowania terenu oraz jakość gleby.
Dariusz Miernik, zastępca dyrektora ds. gospodarki leśnej, mówi że stworzenie planu jest bardzo czasochłonne. Wymaga m.in spisania wszystkich drzew i określenia ich stanu.
Plan Urządzania Lasów musi zatwierdzić minister środowiska. Po jego przyjęciu wprowadzenie zmian na danym terenie jest trudne, dlatego leśnicy zachęcają mieszkańców do udziału w prowadzonych konsultacjach.


















