Obniżenie wiarygodności kredytowej Polski to sygnał alarmowy. Kolejnym krokiem mogą być cięcia wydatków i podwyżki podatków – ostrzega główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich Łukasz Kozłowski.
W piątek jedna z największych agencji ratingowych, Moodys, obniżyła ocenę polskiej gospodarki. Łukasz Kozłowski wyjaśnia, że w rezultacie Polska będzie płaciła wyższe odsetki pożyczając pieniądze od międzynarodowych inwestorów. A to sprawi, że zmniejszy się przestrzeń na inne wydatki:
Skutkiem może też być brak podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Łukasz Kozłowski dodał, że jeśli rząd nie będzie zaciskał pasa, skutki odczują też przedsiębiorcy:
Ekspert powiedział, że konsekwencje obniżenia ratingu nie będą odczuwalne automatycznie. Podkreśla jednak, że skutki bagatelizowania takich sygnałów alarmowych odczuje wielu Polaków.


















