Rząd proponuje podniesienie progu podatkowego ze 120 tys. do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. zł – poinformował w środę (19 sierpnia) premier Donald Tusk.
W środę (19 sierpnia) podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili propozycję zmian w podatkach. Premier powiedział, że chodzi o ulżenie tworzącej się klasie średniej, czyli osobom „zarabiającym średnią i średnią plus”.
Donald Tusk zapowiedział podniesienie drugiego progu podatkowego do 130 tys. zł z obecnych 120 tys. zł. Ponadto, osoby zarabiające powyżej 130 tys. zł, ale mniej niż 150 tys. zł miałyby być objęte 24-proc. stawką podatku. Obecnie osoby, których dochody przekroczą poziom 120 tys. zł dochodu, od nadwyżki płacą stawkę 32 proc.
Kiedy przekraczamy 130 tys. zł, to nie łapiemy się na ten najwyższy, 32-proc. próg, tylko będziemy mieli 24 proc.
– powiedział Tusk.
Premier Tusk: rząd proponuje podwyżki niektórych podatków
Przyznał, że propozycje te to wielomiliardowe koszty, dlatego rząd proponuje podwyżki niektórych podatków. Premier zapewniał, że celem jest sprawienie, aby system podatkowy był „trochę bardziej sprawiedliwszy”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Zadłużenie przeciętnego Polaka wzrosło. Lubuskie w niechlubnym rankingu
O ponad 700 zł wzrosło w ciągu roku średnie zadłużenie przypadające na jednego mieszkańca Polski i przekroczyło 22,7 tys. zł - wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej. Najczęściej...
Czytaj więcejDetailsZaproponujemy podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł, oraz dla podatkowych grup kapitałowych, a więc tych osiągających największe przychody koncernów i dużych przedsiębiorstw
– powiedział szef rządu.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Ważny dzień. Zmieniamy stawki podatkowe. Pierwszy próg zwiększamy do 130 tys. zł. i wprowadzamy stawkę pośrednią: 24%. Trzeci próg: 32% będzie obejmował dochody dopiero od 150 tysięcy zł. rocznie. #WięcejWPortfelu pic.twitter.com/bvyaS5q2mJ
— Donald Tusk (@donaldtusk) August 19, 2026
Zaproponował także zwiększenie daniny solidarnościowej z 4 proc. obecnie do 5 proc. dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie oraz powrót do limitu przychodów, ograniczającego możliwość opłacania podatku zryczałtowanego. Ten limit od przyszłego roku wg Donalda Tuska ma wynieść 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł, podczas gdy od 2021 r. ten limit wynosi 2 mln euro.
Szef rządu: to jest zmiana, na której w przyszłym roku skorzysta 3,5 miliona podatników
To jest zmiana, na której w przyszłym roku skorzysta 3,5 miliona podatników. Roczny zysk, korzyść z tej reformy, może wynieść do 3600 zł. To są pieniądze, które zostaną w portfelach Polaków – wskazał podczas konferencji w środę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Odniósł się także do podniesienia stawki CIT dla firm o największych przychodach.
To nadal ta stawka 22 proc. to jest mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej
– poinformował minister finansów i gospodarki. Dodał, że np. Słowacja niedawno podniosła podatek CIT do 24 proc.
Jednocześnie dodał, że proponowane zmiany podatkowe nie będą obciążać budżetu.
Minister Domański: zaproponowane dzisiaj zmiany się mniej więcej bilansują
Zaproponowane dzisiaj zmiany się mniej więcej bilansują – powiedział Domański. – To pierwsza od wielu, wielu lat zmiana, która nie kosztuje budżetu, tylko jest z punktu widzenia budżetu neutralna
– dodał.
Podkreślił, że „jesteśmy w dialogu z Komisją Europejską”. Także premier Donald Tusk mówił o tym, że nie ma mowy o zwiększaniu deficytu budżetowego.
Płacimy potężną daninę z tytułu długu, jaki narobił PiS w ostatnich miesiącach i lat swoich rządów, i dlatego musimy szukać takich metod, aby ewentualne obniżanie podatków nie naraziło nas na większy deficyt. To jest warunek sine qua non – powiedział w środę podczas konferencji prasowej Tusk. – Jeśli dzisiaj mamy deficyt w okolicach 7 proc., to wiadomo, że on nie może być wyższy
– dodał.
Premier powiedział, że propozycja zmian w podatkach jest powiązany z projektem budżetu, którym rząd na specjalnym posiedzeniu zajmie się w najbliższy piątek.
Później są ustawowe terminy dotyczące konsultacji i zgodnie z tymi ustawowymi terminami razem z projektem budżetu, także ten projekt ustawy (podnoszącej próg podatkowy – PAP) trafi do parlamentu. No i będziemy nadawali mu możliwie wysoki priorytet, jeśli chodzi o posłów i senatorów
– powiedział premier.
Szef rządu zaznaczył, że jeśli rozwiązanie przewidujące ulgę podatkową, polegającą m.in. na podniesieniu progu podatkowego do 130 tys. zł ze 120 tys. zł, ma przynieść korzyści w 2027 r., to konieczne jest sfinalizowanie prac legislacyjnych jeszcze w tym roku.
Tusk odniósł się również do możliwości zawetowania ustawy wprowadzającej zmiany podatkowe przez prezydenta Karola Nawrockiego. Ocenił, że perspektywa weta utrudnia podejmowanie decyzji przez rząd.
Bardzo trudno podejmuje się decyzje rządowe, które mają na celu zmienić prawo, wtedy, kiedy gdzieś tam za rogiem czai się prezydent z długopisem i z groźbą weta
– powiedział.
Podczas konferencji prasowej szef rządu był pytany o obietnicę podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Premier odparł, że w tej chwili rząd nie jest w stanie zrealizować tego zobowiązania.
Nie rezygnujemy z tego, ale tak bez tortur mogę przyznać, że na pewno w roku 2027 i w roku 2028, bo zakładam, że przez te dwa lata jeszcze będziemy mieli ten wielki wysiłek na rzecz obronności, to kwota wolna jest mało realna, ale nie chcę z tego w żadnym wypadku rezygnować
– powiedział premier.
Jak dodał, podniesienie kwoty wolnej od podatku „na pewno w perspektywie półtora roku nie będzie możliwe”.
Jedną z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej w kampanii w 2023 r. było obniżenie podatków, w tym zwiększenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 tys. zł do 60 tys. zł. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański informował, że koszt podwyższenia kwoty wolnej to 54 mld zł.
W komunikacie kancelarii premiera podano, że wprowadzenie nowych parametrów skali podatkowej od 2027 r. sprawi, że odsetek osób płacących stawkę 32 proc. wyraźnie spadnie i wyniesie 7,2 proc., zamiast przewidywanych 14 proc.
Czytaj także:
Inflacja w Polsce. Eurostat publikuje najnowsze dane
Inflacja liczona według HICP w Polsce w lipcu w ujęciu rocznym wyniosła 3,1 proc., wobec 3,0 proc. w czerwcu - podał Eurostat. Miesięcznie ceny wzrosły o 0,4 proc. Wskaźnik...
Czytaj więcejDetails





















