Spis treści
1. Departament Stanu zapowiedział przyznanie 25 mln USD na pomoc dzieciom wywiezionym z Ukrainy
Departament Stanu USA ogłosił w czwartek (26 marca) nowe dotacje o wartości 25 mln dolarów w celu indentyfikacji oraz powrotu ukraińskich dzieci przymusowo wywiezionych do Rosji po wybuchu wojny. Administracja USA wstrzymała w 2025 r. pieniądze przekazane na ten cel zespołowi z Uniwersytetu Yale.
Jak poinformował resort dyplomacji w oświadczeniu, nowe granty mają wspierać dwa rodzaje programów: jeden służący identyfikacji i śledzeniu losów dzieci przymusowo wywiezionych z Ukrainy, drugi mający pomóc ukraińskim władzom w zapewnieniu wsparcia powracających dzieci.
Prezydent (Donald) Trump jasno dał do zrozumienia, że tragiczny rozlew krwi na Ukrainie musi się zakończyć, a jego administracja pozostaje w pełni zaangażowana w zapewnienie trwałego pokoju
– napisano w komunikacie.
Jest to kolejny zwrot w polityce USA w tej kwestii. Jeszcze w ubiegłym roku, Departament Stanu wstrzymał finansowanie dla Laboratorium Badań Humanitarnych (HRL) Uniwersytetu Yale, który zajmował się śledzeniem procederu wywożenia ukraińskich dzieci przez Rosję i ich indoktrynacji. Pieniądze zostały potem na krótko przywrócone, po czym znowu odebrane. W efekcie ośrodek ten mierzył się z problemami finansowymi i w maju może zakończyć pracę.
Mimo to, jeszcze w środę zespół z Yale opublikował nowy raport dowodzący, że w zbrodniczy proceder zaangażowane są państwowe rosyjskie koncerny energetyczne, Gazprom i Rosnieft. Według HRL, 80 proc. zaangażowanych w sprawę spółek zależnych tych firm nie podlega sankcjom USA i UE.
2. Delegacja rosyjskiej Dumy odwiedza Waszyngton
Delegacja Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu, przybyła w czwartek do Waszyngtonu z oficjalną wizytą na rozmowy z amerykańskimi odpowiednikami i urzędnikami administracji prezydenta Donalda Trumpa. To pierwsza taka wizyta od początku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.
O wizycie poinformowała kongresmenka Republikanów Anna Paulina Luna, znana z otwarcie prorosyjskich poglądów. To właśnie na jej zaproszenie doszło do przyjazdu rosyjskich deputowanych.
To dla mnie ogromny zaszczyt spotkać się dziś z delegacją Dumy Państwowej Rosji w Instytucie Pokoju im. Donalda Trumpa. Dalszy dialog między organami ustawodawczymi pozostaje kluczowy i cieszymy się, że wspólnie dążymy do pokoju
– napisała Luna na platformie X.
Według „New York Timesa”, w skład delegacji wchodzi troje polityków, w tym Wiaczesław Nikonow – wnuk szefa MSZ ZSRR za czasów Stalina, Wiaczesława Mołotowa, a także była łyżwiarka i mistrzyni olimpijska Swietłana Żurowa oraz członek komisji spraw zagranicznych Aleksandr Czernyszow. Aby umożliwić politykom przyjazd, Departament Stanu zawiesił obowiązujące przeciwko nim sankcje. Nie zgodzono się natomiast na przyjazd szefa komisji spraw zagranicznych Dumy Leonida Słuckiego.
Słucki powiedział mediom państwowym, że wizyta jest „spotkaniem testowym”, by „wzajemnie się wyczuć i wysłuchać”. Nie jest jasne, jakie spotkania odbędą przedstawiciele rosyjskiego parlamentu. Według Radia Wolna Europa, ich agenda obejmuje jednak także spotkania z urzędnikami Departamentu Stanu.
Do wizyty dochodzi po tym, jak w ubiegłym tygodniu resort finansów USA skreślił z listy sankcji parę Rosjan oraz związaną z nimi firmę zaangażowaną w sprowadzanie elektroniki na potrzeby rosyjskiego przemysłu. Nie wyjaśniono przyczyn zdjęcia tych restrykcji. Dodatkowo z listy usunięto obywatela Węgier Imre Lasloczkiego, byłego dyrektora Rosyjsko-Węgierskiego Międzynarodowego Banku Inwestycyjnego, który został objęty sankcjami USA w kwietniu 2023 r.
3. Szef MSZ Niemiec przed spotkaniem G7: Ukraina jest priorytetem Europy
Szef dyplomacji Niemiec Johann Wadephul oświadczył w czwartek przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych G7, że Ukraina jest priorytetem dla państw europejskich, które oczekują uwzględnienia swoich interesów w rozmowach z USA. Ocenił też, że złagodzenie przez Waszyngton sankcji na rosyjską ropę było niewłaściwe.
Wadephul, pytany przez dziennikarzy, czy będzie domagał się od Stanów Zjednoczonych ponownego nałożenia sankcji na rosyjską ropę oraz jakie są oczekiwania wobec USA w kwestii Ukrainy, podkreślił, że liczy na wspólne i skoordynowane podejście do tematów obecnie omawianych przez partnerów. Jak zaznaczył, dotyczy to zarówno Iranu, jak i Ukrainy.
Oczekujemy wypracowania wspólnej polityki, takie jest stanowisko rządu federalnego
– powiedział niemiecki minister.
Jesteśmy otwarci na współpracę i gotowi do niej. Oczekujemy jednak, że interesy europejskie będą brane pod uwagę. Dotyczy to w szczególności Ukrainy, która pozostaje priorytetem
– oświadczył Wadephul.
Minister skrytykował też złagodzenie przez administrację USA części sankcji na rosyjską ropę. Ocenił, że było to niewłaściwe posunięcie.
Należy utrzymać presję na Rosję. Takie jest nasze stanowisko i te europejskie interesy będziemy podnosić w rozmowach
– dodał Wadephul.
Stany Zjednoczone zniosły na początku marca do 11 kwietnia sankcje na znajdującą się już na morzu rosyjską ropę. Z kolei od 5 marca, przez 30 dni, za zgodą USA rosyjską ropę mogą kupować indyjskie rafinerie. Celem było ograniczenie wzrostu cen ropy po wybuchu wojny z Iranem i zakłóceniach transportu przez cieśninę Ormuz.
Jednocześnie, jak wskazują media i eksperci, zaangażowanie USA w konflikt z Iranem może wpływać na wsparcie dla Ukrainy, która odpiera rosyjską inwazję. Pentagon rozważa bowiem przekierowanie części uzbrojenia na Bliski Wschód z powodu wyczerpywania zapasów amunicji.
Rozpoczynające się w czwartek spotkanie ministrów spraw zagranicznych G7 w Vaux-de-Cernay pod Paryżem będzie częściowo poświęcone Ukrainie. Według źródeł dyplomatycznych sekretarz stanu USA Marco Rubio dołączy do rozmów w piątek. Francja, która przewodniczy G7, zaprosiła także szefów dyplomacji m.in. Arabii Saudyjskiej, Brazylii, Indii, Korei Południowej i Ukrainy.
4. Kallas: martwią nas doniesienia o naciskach USA na Ukrainę, żeby oddała terytoria Rosji
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przyznała w czwartek (26 marca), że doniesienia o naciskach ze strony USA na Ukrainę, żeby ta zrzekła się terytoriów na rzecz Rosji są niepokojące. – Rosja chce przy stole negocjacyjnym zdobyć te terytoria, których nie udało się jej podbić militarnie – oceniła Kallas.
To ewidentnie błędne podejście. Jest to oczywiście typowa rosyjska taktyka negocjacyjna – domagają się czegoś, co nigdy nie należało do nich, i właśnie dlatego zwracamy uwagę, że jest to pułapka, w którą nie powinniśmy wpadać
– powiedziała Kallas.
Szefowa unijnej dyplomacji uczestniczy w czwartek (26 marca) w odbywającym się pod Paryżem spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw G7.
Kallas skomentowała w ten sposób słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, że prezydent USA Donald Trump naciska na Kijów, by zrzekł się terytoriów na rzecz Rosji.
Zełenski powiedział w środę w wywiadzie dla Reutersa, że USA uzależniają udzielenie Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa od tego, czy w ramach negocjacji pokojowych Kijów odda Rosji cały Donbas.
Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła w czwartek, że do zakończenia wojny i trwałego pokoju uda się doprowadzić, jeśli UE wspólnie z Amerykanami będzie wywierać większą presję na Rosję.
W piątek do spotkania szefów MSZ państw G7 dołączy sekretarz stanu USA Marco Rubio. Kallas przyznała, że będzie chciała poruszyć m.in. kwestię pomocy wywiadowczej jakiej Rosja udziela Iranowi, aby ten mógł atakować i zabijać Amerykanów. Przypomniała, że Rosja wspiera teraz Iran również dronami, dzięki czemu Teheran może atakować sąsiednie kraje, a także amerykańskie bazy wojskowe.
Te wojny są więc ze sobą bardzo powiązane. Jeśli więc Ameryka chce, aby wojna na Bliskim Wschodzie się skończyła, a Iran przestał ją atakować, powinna również wywrzeć presję na Rosję, aby ta nie była w stanie pomagać Iranowi
– oceniła Kallas.
5. Prezydent Finlandii dla „VG”: negocjacje w sprawie Ukrainy utknęły w martwym punkcie
Negocjacje USA–Rosja–Ukraina utknęły w martwym punkcie i mogą być faktycznie zakończone – ocenił w czwartek w rozmowie z norweskim dziennikiem „VG” prezydent Finlandii Alexander Stubb. Blokadą ma być brak u Rosjan woli pokoju. Dialog osłabiły też wojna USA z Iranem i poluzowanie sankcji w sprawie rosyjskiej ropy.
W ocenie prezydenta rozmowy między Waszyngtonem, Moskwą i Kijowem mogły dojść do granicy swoich możliwości, nie przynosząc przełomu.
Mogły dojść do kresu
– podkreślił Stubb, dodając, że strony nie są w stanie posunąć rozmów dalej.
Główną osią sporu – według Stubba – mają pozostawać kwestie terytorialne, w tym obwód doniecki. Prezydent podkreślił, że bez ich rozstrzygnięcia trudno oczekiwać postępu w rozmowach, a obecny impas wynika zarówno z różnic stanowisk, jak i braku gotowości Moskwy do kompromisu.
Nie wierzę, by Rosja chciała pokoju”
– podkreślił prezydent Finlandii.
Stubb zwrócił także uwagę na wojnę USA i Izraela z Iranem jako czynnik wpływający na stanowisko negocjacyjne Rosji. Istotne znaczenie miała też mieć decyzja prezydenta Donalda Trumpa łagodząca skutki sankcji nałożonych na handel rosyjską ropą. Zdaniem fińskiego prezydenta w obecnej sytuacji to właśnie zwiększenie presji na Rosję jest jednym z czynników decydujących o dalszym przebiegu wojny.
Fiński prezydent podkreślił rosnącą rolę Europy we wspieraniu Ukrainy. W jego opinii to państwa europejskie przejmują coraz większy ciężar wsparcia finansowego i militarnego dla Kijowa i mogą odegrać większą rolę także w ewentualnych dalszych negocjacjach.
Ukraińcy ufają europejskim partnerom, a my mamy dobre rozpoznanie rosyjskiej taktyki
– ocenił Stubb.
W tym roku do momentu wybuchu wojny z Iranem odbyły się trzy rundy rozmów między USA, Rosją i Ukrainą. Obecnie brak jest informacji o kolejnych terminach negocjacji. Decyzja Trumpa z połowy marca o złagodzeniu sankcji na rosyjską ropę miała ułatwić jej sprzedaż na rynkach światowych, ograniczając presję gospodarczą na Rosję, co w konsekwencji mogło wpłynąć na usztywnienie stanowiska negocjacyjnego Kremla.
6. Rutte: dostawy kluczowego sprzętu wojskowego dla Ukrainy
Dostawy kluczowego sprzętu wojskowego dla Ukrainy są nadal realizowane w ramach programu finansującego przekazywanie amerykańskiego uzbrojenia dla Kijowa – zapewnił w czwartek sekretarz generalny NATO Mark Rutte.
Krytyczne wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy, finansowane przez sojuszników, nadal napływa. Jest to niezwykle ważne, obok danych wywiadowczych, które USA przekazują Ukrainie
– powiedział Rutte dziennikarzom w Brukseli.
Według doniesień dziennika „The Washington Post” Pentagon rozważa możliwość przekierowania części uzbrojenia pierwotnie przeznaczonego dla Ukrainy na Bliski Wschód. Ma to związek z napiętą sytuacją w regionie oraz rosnącym zapotrzebowaniem na kluczowe typy amunicji w kontekście konfliktu z Iranem.
Celem tzw. inicjatywy PURL jest dostarczenie Ukrainie amerykańskiej broni, którą kupują państwa europejskie.
7. Zełenski: przygotowaliśmy pierwsze umowy dotyczące dronów z krajami Bliskiego Wschodu
Ukraina zaproponowała krajom Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej długoterminową współpracę w celu ochrony ich przestrzeni powietrznej przed dronami, przygotowaliśmy już pierwsze umowy – poinformował w czwartek (26 marca) prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Ukraina zaproponowała krajom Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej długoterminową współpracę w celu ochrony ich przestrzeni powietrznej. Dysponują one znacznymi zasobami finansowymi i doświadczeniem w zwalczaniu zagrożeń balistycznych, ale potrzebują naszej wiedzy specjalistycznej w zakresie przeciwdziałania bezzałogowym statkom powietrznym
– powiedział Zełenski podczas przemówienia na szczycie przywódców Połączonych Sił Ekspedycyjnych (JEF).
Według prezydenta Ukraińcy mają doświadczenie w walce z wszystkimi typami bezzałogowców, w szczególności z dronami typu Shahed oraz dronami FPV.
Nasze zespoły przygotowały już pierwsze umowy. Ukraina ma największe na świecie doświadczenie w zakresie wykorzystania dronów. Proponujemy krajom Bliskiego Wschodu i Zatoki Perskiej partnerstwo, które przyniesie korzyści obu stronom: nasza wiedza i technologie – ich finansowanie
– podkreślił Zełenski.
W środę prezydent Ukrainy w wywiadzie dla agencji Reutera przekazał, że Ukraina może teraz produkować 2 tys. dronów przechwytujących dziennie, jeżeli znajdą się na to środki finansowe.
Portal BBC Ukraine podał, że specjaliści z jednostek do zwalczania bezzałogowców, wysłani na Bliski Wschód przez Ukrainę, strącili pierwsze drony typu Shahed, wystrzelone przez Iran.
Ukraina wysłała do krajów tego regionu zarówno systemy przechwytujące, jak i specjalistów do ich obsługi. Agencja informacyjna RBK-Ukraina przekazała, że łącznie 228 osób realizuje zadania m.in. w Katarze, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie i Jordanii.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne.
8. „FT”: Rosja dostarcza Iranowi drony, leki i żywność; Moskwa zaprzecza
Rosja od początku marca dostarcza drony bojowe, żywność oraz lekarstwa do Iranu – poinformował w czwartek (26 marca) „Financial Times”, powołując się na zachodnie służby wywiadowcze. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zaprzeczył doniesieniom brytyjskiego dziennika.
Dostawy uzbrojenia, takiego jak drony, stanowiłyby pierwszy dowód gotowości Moskwy do udzielenia Iranowi bezpośredniego wsparcia militarnego od początku wojny. Według wcześniejszych doniesień mediów Moskwa dostarczała Iranowi m.in. zdjęcia satelitarne, dane do naprowadzania celów oraz wsparcie wywiadowcze.
Zapytany o możliwe dostawy dronów do Iranu, rzecznik Kremla oświadczył:
Krąży teraz wiele fałszywych informacji. Jedno jest prawdą: wciąż prowadzimy dialog z irańskim przywództwem.
Od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu 28 lutego drony kamikadze są jednym z kluczowych elementów strategii Teheranu. W atakach odwetowych, głównie na amerykańskie bazy oraz infrastrukturę naftowo-gazową w państwach Zatoki Perskiej, Iran wykorzystał ponad 3 tys. produkowanych niskim kosztem bezzałogowców.
Jeden z zachodnich urzędników ds. bezpieczeństwa powiedział, że nie ustalono dokładnego typu dronów, które Rosja miała przekazać Iranowi. Wśród możliwych wskazywane są modele Geran-2, oparte na irańskich Shahed-136.
Rosja zaczęła kupować irańskie drony Shahed w 2022 r., po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, a rok później uruchomiła produkcję na własnym terytorium, m.in. w zakładach w Ałabudze w Tatarstanie.
Rosja zmodyfikowała ich konstrukcje, m.in. pod kątem omijania obrony powietrznej i zwiększenia ładunku, dzięki czemu są one bardziej zaawansowane niż wcześniejsze wersje irańskie.
W ubiegłym tygodniu Izrael przeprowadził uderzenia na szlak transferu wojskowego między Rosją a Iranem na Morzu Kaspijskim – podały źródła zaznajomione ze sprawą.
Teheran miał zwrócić się do Moskwy także o system obrony powietrznej S-400, jednak Rosja odrzuciła prośby. Jak podają zachodnie źródła, obawiała się eskalacji napięć z USA, ponieważ obsługa systemu wymagałaby uczestnictwa rosyjskich załóg, co oznaczałoby de facto ich udział w zwalczaniu amerykańskich samolotów.
Porozumienie strategiczne Rosji i Iranu z 2025 roku nie obejmuje zobowiązania do wzajemnej obrony. Gdy USA i Izrael przez blisko dwa tygodnie bombardowały cele w Iranie w czerwcu 2025 r., Rosja i drugi kluczowy sojusznik Teheranu – Chiny, ograniczyły się do reakcji dyplomatycznych.
9. Wysłannik Kremla: USA wpłynęły na to, że UE nie wykorzystała zamrożonych aktywów rosyjskich
Stany Zjednoczone odegrały „pozytywną i konstruktywną” rolę w podjęciu przez Unię Europejską decyzji, by nie wykorzystywać zamrożonych aktywów rosyjskich w wysokości 90 mld euro na pożyczkę dla Ukrainy – oświadczył w czwartek (26 marca) specjalny wysłannik Putina ds. inwestycji i współpracy gospodarczej Kiriłł Dmitrijew.
Dmitriew, cytowany przez agencję Reutera, nie przekazał dziennikarzom żadnych szczegółów.
Przywódcy UE na grudniowym szczycie w Brukseli zdecydowali o udzieleniu Ukrainie wsparcia w formie pożyczki w wysokości 90 mld euro na kolejne dwa lata. Zostanie ona sfinansowana ze wspólnego długu gwarantowanego unijnym budżetem. Na szczycie nie udało się osiągnąć zgody na wykorzystanie w tym celu zamrożonych rosyjskich aktywów.
Bezpośredniemu sięgnięciu przez UE po rosyjskie pieniądze sprzeciwiała się głównie Belgia, gdzie zdeponowana jest największa część aktywów Rosji.
10. Zełenski dla „Le Monde”: presja na Rosję jest niewystarczająca
Presja na Rosję ze strony Stanów Zjednoczonych i Europy jest niewystarczająca i nie sprzyja jej znoszenie sankcji – oznajmił prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w opublikowanym w czwartek (26 marca) wywiadzie dla dziennika „Le Monde”.
Jeśli chodzi o sytuację na froncie, chcielibyśmy, żeby Stany Zjednoczone wywierały większą presję na Rosję. Uważam, że jest ona niewystarczająca. Nie tylko ze strony USA, lecz także Europy
– oznajmił Zełenski.
Wyraził przekonanie, że znoszenie sankcji nie sprzyja nasileniu tej presji. Według niego zaledwie trzy tygodnie po tymczasowym zwolnieniu z amerykańskich sankcji rosyjskiej ropy załadowanej na statki Rosja zarobiła już miliardy dolarów.
To nie może sprzyjać zmniejszeniu intensywności walk
– podkreślił.
Zwrócił uwagę, że im mniej pieniędzy ma Rosja, tym mniej może wydawać na drony i kontrakty żołnierzy.
A jeśli (Rosjanie) nie mają pieniędzy na kontrakty, to mniej rekrutują i mają mniejszą armię. Jest ona nie tylko źle wyszkolona, ale zaczyna się kurczyć
– tłumaczył.
Zaznaczył, że wycofanie się z Donbasu, czego domaga się rosyjski przywódca Wladimir Putin, groziłoby zablokowaniem Kijowa, a następnie zajęciem przez Rosję całego terytorium Ukrainy, gdyż właśnie w Donbasie znajdują się ważne linie obrony i budowane przez wiele lat fortyfikacje.
Nawet jeśli okupacja czy jej chęć nie pojawią się natychmiast, tylko za dwa-trzy lata, to co zrobimy? Oznaczałoby to (wycofanie się z Donbasu) zdradzenie przyszłych pokoleń
– powiedział.
Odnosząc się do blokowania przez Węgry europejskiej pożyczki wysokości 90 mld euro, Zełenski ocenił, że „delikatnie mówiąc, nie jest to normalne”.
Wyraził nadzieję, że przywódcom europejskim uda się przezwyciężyć tę blokadę lub znajdą „jakąś alternatywę”.
Jeśli nie, armia ukraińska nie będzie miała wystarczających funduszy. I nie mówię o żołnierzach, tylko o produkcji dronów, dronów dalekiego zasięgu, dronów przechwytujących i systemów obrony powietrznej. Byłoby to zagrożenie dla całego świata, a zwłaszcza dla bezpieczeństwa europejskiego
– podkreślił.
W wywiadzie, który został przeprowadzony 24 marca, Zełenski wyraził obawy, że wojna na Bliskim Wschodzie będzie miała negatywny wpływ na sytuację na ukraińskim froncie i odwróci od niej uwagę świata.
Oczywiście wszystko, co jest wykorzystywane na Bliskim Wschodzie podczas tej wojny, jak również wszystko, co wykorzystują sojusznicy Waszyngtonu – przywódcy krajów regionu – by się bronić przed irańskim reżimem, należy do pakietu broni należącej do Stanów Zjednoczonych. To oni dają lub sprzedają broń, ale amerykański potencjał produkcyjny pozostaje na tym samym poziomie
– zaznaczył.
11. Premier Szwecji: Rosja jest zagrożeniem dla Bałtyku, ale nasze morze nigdy nie było chronione lepiej
Rosja stanowi duże zagrożenie dla Morza Bałtyckiego, ale Bałtyk prawdopodobnie nigdy wcześniej nie był chroniony lepiej – ocenił premier Szwecji Ulf Kristersson w czwartek (26 marca) przed szczytem przywódców krajów Europy Północnej tworzących Wspólne Siły Ekspedycyjne (JEF).
W ocenie szefa szwedzkiego rządu przeciwdziałanie rosyjskiej flocie cieni jest konieczne i będzie tematem rozmów.
Oczywiście zgodnie z prawem międzynarodowym
– zapewnił.
Podkreślił, że na wojnie na Bliskim Wschodzie i irańską blokadą cieśniny Ormuz, kluczowej dla transportu ropy, korzysta jedynie Rosja, zarabiając na wysokich cenach ropy, podczas gdy inni tracą.
Premierka Łotwy Evika Silina podkreśliła, że grupa JEF, tworzona przez 10 państw Europy Północnej pod przywództwem Wielkiej Brytanii, ma zdolności do operowania na morzu i w powietrzu. Wszystkie kraje członkowskie powołanej w 2014 r. grupy należą obecnie do NATO.
JEF nie ma na celu zastąpienia Sojuszu, ale jest ważnym filarem wewnętrznej obrony Europy
– powiedział premier Norwegii Jonas Gahr Stoere.
Zaznaczył potrzebę dalszego wspierania militarnego Ukrainy, w tym zabieganie o większe zaangażowanie USA.
Premier Holandii Rob Jetten zapewnił, że wsparcie dla Ukrainy będzie trwać tak długo, jak długo będą trwały rosyjskie ataki. W Helsinkach polityk chwalił też inwestycje Polski w obronność. Jetten, który objął stanowisko szefa rządu pod koniec lutego, na początku kadencji, w marcu, odwiedził Warszawę.
Premierka Islandii Kristrun Frostadottir, zapytana o możliwość utworzenia armii w jej kraju, odparła, że nie widzi takiej potrzeby.
Islandia współpracuje z NATO, pełni rolę kraju przyjmującego i zapewnia swoim sojusznikom lotniska i inne udogodnienia infrastrukturalne
– przypomniała.
Podczas posiedzenia przywódców wyemitowane zostało wystąpienie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który wyraził nadzieję na większe wsparcie Kijowa i podziękował krajom JEF za ich dotychczasową pomoc.
Przypomniał, że Rosja nie zamierza pokojowo odnosić się do swoich sąsiadów i potwierdził, że Ukraina jest gotowa stać się pełnoprawnym członkiem JEF.
Ukraina ma obecnie największe na świecie doświadczenie w wykorzystaniu dronów. Możemy być silniejsi we wszystkich obszarach i chronić nasze terytoria, a obrona powietrzna jest priorytetem
– stwierdził, wskazując na ukraińskie know-how w zakresie dronów oraz potencjał finansowy krajów grupy JEF.
Liderzy krajów JEF, którzy przybyli do Helsinek na zaproszenie prezydenta Finlandii Alexandra Stubba, obserwowali w czwartek z pokładu łodzi patrolowej fińskiej straży przybrzeżnej ćwiczenia morskie z wykorzystaniem m.in. śmigłowca.
Wspólne Siły Ekspedycyjne (JEF) tworzy 10 krajów: Dania, Estonia, Finlandia, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Norwegia, Szwecja i Wielka Brytania.
12. Trybunał Sprawiedliwości potwierdził sankcje na pięciu rosyjskich oligarchów
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał w czwartek zasadność nałożenia przez UE sankcji na pięciu rosyjskich oligarchów w związku z pełnowymiarową agresją Rosji przeciwko Ukrainie w 2022 r. Rosjanie walczyli przed unijnym trybunałem o odblokowanie zamrożonych majątków.
O wykreślenie z listy sankcyjnej do TSUE wnioskowali: Dmitrij Pumpianski, Dmitrij Mazepin, Tigran Chudawerdjan, Wiktor Rasznikow i Gierman Chan. Wnieśli oni odwołania po tym, gdy sąd niższej instancji oddalił ich skargi w 2023 r.
TSUE w czwartek (26 marca) je wszystkie oddalił.
Unia Europejska nałożyła sankcje na pięciu rosyjskich biznesmenów jeszcze w lutym 2022 r. Uznała ich bowiem za wiodących przedsiębiorców zaangażowanych w sektorach, które stanowią istotne źródło dochodów dla rosyjskiego rządu.
Pumpianski jest byłym prezesem koncernu TMK, specjalizującego się w produkcji rur stalowych, Mazepin – byłym właścicielem koncernu nawozowego Uralchem, a Rasznikow – właścicielem giganta metalurgicznego MMK. Chudawerdjan, który ma obywatelstwo armeńskie, jest byłym szefem największego rosyjskiego cyberkoncernu Yandex, a Chan, posiadający obywatelstwo rosyjskie i izraelskie – współzałożycielem największej prywatnej grupy bankowej w Rosji Alfa Group.
Rosyjscy oligarchowie regularnie zaskarżają decyzje o nałożonych na nich sankcjach do unijnego trybunału. Na przykła Pumpianski po umieszczeniu go na liście sankcyjnej UE w następstwie rosyjskiej agresji w lutym 2022 r. zrezygnował z pełnionych stanowisk, w efekcie czego Sąd UE w czerwcu 2024 r. uchylił nałożone na niego sankcje, twierdząc, że kraje członkowskie nie uzasadniły ich wystarczająco. Po tym, gdy UE ponownie umieściła Pumpianskiego na liście sankcyjnej, oligarcha jeszcze raz zwrócił się do TSUE, ale tym razem nie zdołał się wybronić.
Oddalając w czwartek odwołania, unijny trybunał w Luksemburgu podkreślił, że pojęcie „wiodących” przedsiębiorców należy odnosić do kontekstu gospodarczego, w którym te osoby działają, niezależnie od ich ewentualnych powiązań z rosyjskim rządem.
To właśnie ze względu na istotne znaczenie tych osób dla rosyjskiej gospodarki mogą one pośrednio sprzyjać finansowaniu działań destabilizujących Ukrainę, przyczyniając się do utrzymania rentowności sektorów gospodarczych, w których działają, a nawet do dalszego rozwoju tych sektorów
– zaznaczył TSUE.
Na unijnej czarnej liście, związanej z podważanej integralności i suwerenności Ukrainy, znajduje się ponad 2,6 tys. osób i podmiotów.
Osoba objęta sankcjami nie może wjeżdżać na teren UE, a jej aktywa zostają zamrożone.
13. Drony uderzyły w miasto Dniepr
Wstępne doniesienia wskazują, że pod gruzami mogą znajdować się uwięzieni ludzie. Na miejsce zmierzają wszystkie służby ratownicze.
Dalsza część tekstu pod nagraniami
Video from the scene of a Shahed strike in Dnipro, – media reports.
Preliminary reports indicate that people may be trapped under the rubble. All emergency services are heading there. pic.twitter.com/BfunSwviPR
— EMPR.media (@EuromaidanPR) March 26, 2026
?? A high-rise building in Dnipro has been damaged as a result of a Russian attack, according to the Regional Military Administration.
Preliminary reports indicate there are casualties. The extent of the damage is being assessed.
?? Follow @blyskavka_ua pic.twitter.com/bEOuYLmUuT
— BLYSKAVKA (@blyskavka_ua) March 26, 2026
14. „Washington Post”: Pentagon rozważa przekierowanie broni dla Ukrainy na Bliski Wschód
Pentagon rozważa przekierowanie broni dla Ukrainy na Bliski Wschód, gdyż wojna przeciw Iranowi wyczerpuje zapasy części kluczowej amunicji amerykańskiego wojska – poinformował w czwartek dziennik „Washington Post”, powołując się na trzy osoby zorientowane w sprawie.
Choć nie podjęto jeszcze ostatecznej decyzji o przekierowaniu sprzętu, to taka zmiana podejścia wskazywałaby na konieczność pójścia na kompromisy w celu dalszego prowadzenia wojny przeciw Iranowi, gdzie w ciągu niespełna czterech tygodni wojsko amerykańskie uderzyło w ponad 9 tys. celów – podkreśla „WP”.
Wśród broni, która mogłaby zostać przekierowana z Ukrainy, są pociski przechwytujące, zamówione w ramach program PURL, czyli mechanizmu NATO umożliwiającego sojusznikom finansowanie zakupu dla Ukrainy broni i amunicji z amerykańskich składów – podały trzy źródła.
Rzecznik Pentagonu zapewnił w oświadczeniu, że ministerstwo wojny „zadba o to, by siły USA oraz naszych sojuszników i partnerów miały to, czego potrzebują do walki i zwycięstwa”. Odmówił jednak dalszych komentarzy.
Ambasadorka Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna ze swej strony oznajmiła, że jej kraj na bieżąco informuje partnerów o swych potrzebach, w tym w sferze obrony powietrznej, ale zdaje sobie sprawę ze „znacznej niepewności” podczas wojny.
Dodała, że „wszelkie zakłócenia na początku niedawnych operacji na Bliskim Wschodzie zostały uśmierzone”.
Przedstawiciel NATO, zapytany o to, czy Sojusz niepokoi się o ewentualne przekierowanie sprzętu USA, napisał w e-mailu, że sojusznicy „nadal uczestniczą w PURL i do Ukrainy stale płynie sprzęt”.
Dodał, że od lata ubiegłego roku w ramach tej inicjatywy dostarczono 75 proc. rakiet do baterii Patriot w Ukrainie i niemal całą amunicję wykorzystywaną w innych systemach obrony powietrznej.
Według przedstawiciela władz amerykańskich sojusznicy przeznaczyli na zakupy dla Ukrainy w ramach PURL około 4 mld dolarów.
„WP” pisze, że kraje europejskie obawiają się, iż Waszyngton szybko wykorzysta na Bliskim Wschodzie istniejące zapasy amunicji, co spowoduje opóźnienie zamówionych przez nich dostaw na Ukrainę.
Amunicja dosłownie pali im się w rękach, powstaje więc pytanie, jak długo będą wywiązywać się z umowy
– powiedział jeden z dyplomatów.
Wśród amunicji najbardziej potrzebnej w wojnie przeciw Iranowi są najnowocześniejsze pociski przechwytujące, w tym Patrioty, oraz system THAAD. Armia USA przekazała takie pociski z innych części świata, w tym z Europy i Azji Wschodniej, Centralnemu Dowództwu USA, które odpowiada za operacje na Bliskim Wschodzie. Takich pocisków najbardziej potrzebuje także Ukraina.
Jedna z osób zaznajomionych ze sprawą powiedziała, że według wewnętrznych szacunków Pentagonu dostawy w ramach PURL będą najpewniej kontynuowane, ale w następnych pakietach może zabraknąć środków obrony powietrznej.
Trwa dyskusja nad tym, jak dużo dać Ukrainie. To rzeczywista debata
– powiedziała inna osoba.
Według dwóch przedstawicieli władz USA, Pentagon powiadomił w poniedziałek Kongres, że zamierza przekierować około 750 mln dolarów przekazanych przez kraje NATO w ramach PURL na uzupełnienie zapasów armii amerykańskiej zamiast wysłania dodatkowej pomocy Ukrainie.
Jeden z rozmówców powiedział, że nie ma jasności, czy kraje europejskie uczestniczące w PURL zdają sobie sprawę, jak te fundusze są wydawane.
15. Tak wygląda port w Ust-Łudze
Poranny widok na port w Ust-Łudze. Skutecznie zaatakowany przez Ukraińców ważny rosyjski port nad Zatoką Fińską nadal płonie, natomiast w całym obwodzie leningradzkim w nocy ponownie ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Tymczasowo zamknięto lotnisko Pułkowo, a mieszkańcy regionu skarżą się, że nie tylko nie mają mobilnego internetu, ale również domowego
– podaje serwis Centrum Europy (d. Biełsat).
Dalsza część tekstu pod nagraniem
??Poranny widok na port w Ust-Łudze.
Skutecznie zaatakowany przez Ukraińców ważny rosyjski port nad Zatoką Fińską nadal płonie, natomiast w całym obwodzie leningradzkim w nocy ponownie ogłoszono alarm przeciwlotniczy. Tymczasowo zamknięto lotnisko Pułkowo, a mieszkańcy regionu… pic.twitter.com/JMAOFpFJAk
— Centrum Europy (dawniej Biełsat PL) (@CentrumEuropy) March 26, 2026
16. Prezydent Stubb: tankowce z rosyjskiej floty cieni wśród tematów szczytu grupy JEF
Ograniczenie zdolności rosyjskiej floty cieni będzie jednym z głównych tematów szczytu grupy JEF – zapowiedział w czwartek rano (26 marca) prezydent Finlandii Alexander Stubb przed rozpoczynającym się w Helsinkach spotkaniem przywódców krajów tworzących Wielonarodowe Siły Ekspedycyjne państw Europy Północnej.
Według premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera, który przybył do fińskiej stolicy, państwa grupy JEF (ang. Joint Expeditionary Force) muszą wziąć pod uwagę obecną sytuację wojenną na dwóch frontach – na Ukrainie i w Iranie. Wielka Brytania przewodzi grupie JEF.
Połączone siły ekspedycyjne – to koalicja polityczno-wojskowa pod dowództwem Londynu, której celem jest rozwijanie potencjału militarnego krajów poprzez wspólne ćwiczenia, zapobieganie różnym kryzysom oraz, w razie potrzeby, wspólne reagowaniew w sytuacjach kryzysowych. Głównym obszarem działania koalicji jest Europa Północna i region Morza Bałtyckiego.
W środę brytyjski rząd zgodził się, by siły zbrojne i inne służby mogły wchodzić na pokład statków pływających po jej wodach terytorialnych, w tym na te, które znajdują się na brytyjskiej liście sankcji. Zgodnie z oświadczeniem Londynu zatrzymanie statków rosyjskiej floty cieni, eksportujących objęte sankcjami paliwo z Rosji, zmusi przewoźników do zmiany tras na dłuższe lub podjęcia ryzyka przejęcia statku przez siły brytyjskie. Na brytyjskiej liście sankcji znajduje się ponad 540 statków rosyjskiej floty cieni.
W czwartkowym (26 marca) szczycie, w którym uczestniczą liderzy 10 państw, udział – poprzez łączę wideo – zapowiedzieli także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Kanady Mark Carney.
Grupę JEF powołano w 2014 r. w reakcji na pogarszającą się sytuację bezpieczeństwa w Europie po aneksji Krymu przez Rosję. Obecnie – oprócz Wielkiej Brytanii i Finlandii – tworzą ją pozostałe kraje nordyckie: Dania, Islandia, Norwegia, Szwecja, państwa bałtyckie: Litwa, Łotwa, Estonia, a także Holandia. Dołączenie do grupy rozważa również Kanada.
17. Władze Rumunii: na naszym terytorium spadły fragmenty drona strąconego przez Ukrainę
Fragmenty drona strąconego w nocy ze środy na czwartek przez obronę powietrzną Ukrainy spadły we wschodniej części Rumunii – poinformowało w oświadczeniu ministerstwo obrony w Bukareszcie.
Dron spadł tuż koło wioski Parches w przygranicznym okręgu Tulcza. Nie ma informacji o stratach
– podał resort.
Dodał, że dron został strącony podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę ostatniej nocy.
Rumunia dzieli z Ukrainą 650 km granicy. Od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. Rumunia wielokrotnie podnosiła alarm w związku z wtargnięciami dronów na jej terytorium. W przygranicznych regionach kraju w delcie Dunaju spadały fragmenty rosyjskich bezzałogowców.
Bloomberg: obłożony sankcjami turecki tankowiec zaatakowany przez drony na Morzu Czarnym
Przewożący ropę naftową turecki tankowiec Altura został zaatakowany przez drony na Morzu Czarnym – poinformowała w czwartek (26 marca) agencja Bloomberga. Do ataku doszło około 27 km od cieśniny Bosfor. W ubiegłym roku UE i Wielka Bratania nałożyły na Alturę sankcje za udział w rosyjskiej flocie cieni.
Jak się wydaje, nikt spośród załogi nie odniósł obrażeń. Na pomoc statkowi wysłano holowniki i łodzie patrolowe.
Należący do tureckiej firmy Pergamon Shipping tankowiec wypłynął z rosyjskiego portu Noworosyjsk położonego na północno-wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego. Transportował 140 tys. ton ropy.
Z doniesień portalu Turkyie Today wynika, że został zaatakowany zarówno z powietrza, jak i morza nocą ze środy na czwartek. Uszkodzeniu uległa maszynownia i górny pokład. Według tureckiego portalu HaberDenizde na mostku statku doszło do eksplozji, a do maszynowni przedostała się woda.
Portal podał, że tankowiec zmieniał właścicieli i nazwy. Początkowo pływał pod banderą turecką jako Besiktas Dardanelles, następnie – pod panamską jako Kayseri, zaś od listopada ub.r. – jako Altura. Firma Kayseri – twierdzi HaberDenizde – ma należeć do Mohamada Hosejna Szamkaniego, syna byłego sekretarza generalnego irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Alego Szamkaniego, który zginął w trakcie amerykańsko-izraelskiego ataku na przełomie lutego i marca br.
18. Łukaszenka i Kim Dzong Un podpisali traktat o przyjaźni i współpracy
Przywódcy Korei Północnej i Białorusi, Kim Dzong Un i Alaksandr Łukaszenka, podpisali w Pjongjangu traktat o przyjaźni i współpracy, ogłaszając „fundamentalnie nowy etap” we wzajemnych relacjach w obliczu zachodnich sankcji – podała w czwartek agencja AFP, powołując się na białoruskie media.
Nowy traktat międzypaństwowy posłuży jako podstawa prawna, która będzie dalej gwarantować stabilny rozwój stosunków dwustronnych
– oświadczył Kim Dzong Un po ceremonii.
Jak przekazała białoruska państwowa agencja BiełTA, dokument, którego treści nie ujawniono, określa cele i zasady interakcji między obu państwami.
Łukaszenka podkreślił historyczną wagę momentu.
Wchodzimy w fundamentalnie nowy etap. Z opóźnieniem, ale jednak
– powiedział.
Zaznaczył przy tym, że przyjazne stosunki Mińska z Pjongjangiem, sięgające czasów Związku Radzieckiego, „nigdy nie zostały przerwane”.
Podpisanie traktatu jest kluczowym punktem pierwszej oficjalnej wizyty Łukaszenki w Korei Północnej. Wizyta rozpoczęła się w środę od wystawnego powitania białoruskiego przywódcy z udziałem gwardii honorowej.
Północnokoreańskie media jak dotąd nie ujawniły szczegółów toczących się rozmów.
W ramach wizyty strony mają zawrzeć około 10 porozumień, obejmujących m.in. rolnictwo, edukację oraz sport. Szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżankou przyznał, że choć obecna wymiana handlowa jest „znikoma”, Mińsk liczy na import „tanich, lecz dobrej jakości” północnokoreańskich kosmetyków w zamian za żywność i leki.
Nasze gospodarki wzajemnie się uzupełniają; potrzebujemy siebie nawzajem, więc podążajmy w tym kierunku. Wyciągniemy wnioski z przeszłości, z naszych błędów
– powiedział Łukaszenka w rozmowie z Kimem.
Zacieśnianie więzi między Pjongjangiem a Mińskiem następuje w obliczu ich pogłębiającej się izolacji na arenie międzynarodowej oraz aktywnego wsparcia udzielanego przez te kraje Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie. Białoruś udostępnia Moskwie swoje terytorium jako zaplecze logistyczne, natomiast Korea Północna wysyła na front amunicję oraz kontyngenty wojskowe.
19. Orban wymierza cios w Ukrainę: to państwo terrorystyczne
Premier Węgier Viktor Orban, przemawiając w środę (25 marca) do swoich zwolenników na wiecu w Ostrzyhomiu, ocenił, że Ukraina jest „bardzo niebezpiecznym krajem, państwem terrorystycznym”, ale Węgrzy „temu terrorowi” nie ulegną.
Ukraińcy nie są wybredni w swoich środkach, mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym krajem, państwem terrorystycznym, ale nie ulegniemy terrorowi
– oświadczył premier.
Zaznaczył, że Węgrzy są „narodem miłującym pokój, ale nigdy nie powinno się zdarzyć, żeby ktoś szantażował, groził i w ten sposób chciał zyskać nad nami przewagę”.
Nigdy na to nie pozwolimy
– zapewnił.
Nawiązał przy tym do ogłoszonej wcześniej decyzji o wstrzymaniu przez Węgry transportu gazu na Ukrainę. – Dostawy gazu z Węgier na Ukrainę będą stopniowo wstrzymywane, a nadwyżki magazynowane w kraju. Dopóki Ukraina nie będzie dostarczać ropy naftowej, nie będzie też otrzymywać gazu z Węgier – oświadczył premier w nagraniu opublikowanym wcześniej w środę na Facebooku.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Węgry zakręcają kurek z gazem dla Ukrainy
Węgry będą stopniowo ograniczać dostawy gazu dla Ukrainy aż do zera. Węgierski premier poinformował o takiej decyzji swojego gabinetu. Warunkiem wznowienia przesyłu jest uruchomienie przez Ukraińców tranzytu rosyjskiej ropy...
Czytaj więcejDetailsRurociąg Przyjaźń i gaz
Rurociąg naftowy Przyjaźń, główny szlak transportujący rosyjską ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację, jest nieczynny od końca stycznia, kiedy został uszkodzony w wyniku rosyjskich ataków. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg remontują, jednak rząd Orbana utrzymuje, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu, nazywając te działania „szantażem”.
Dane firmy EXPRO, ukraińskiej grupy consultingowej, wskazują, że w 2025 roku Ukraina importowała z Węgier ponad 2,9 mld metrów sześciennych gazu ziemnego, czyli 45 proc. całkowitego importu tego surowca. Węgry są również ważnym dostawcą energii elektrycznej na Ukrainę, odpowiadając za 42 proc. importu w 2025 roku.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
KE zatwierdziła plany na dofinansowanie z SAFE, Węgry czekają
Komisja Europejska zatwierdziła plany Czech i Francji na wykorzystanie pieniędzy z funduszu na dozbrajanie SAFE. A zatem z 19 państw, które zgłosiły po pożyczki z funduszu pozostały jeszcze tylko...
Czytaj więcejDetailsGrożą nam zewsząd, ponieważ chcą zmiany rządu na Węgrzech. Podróżuję po kraju, aby pokazać, że na to nie pozwolimy, nie możemy pozwolić na groźby ani szantaż, ponieważ tylko Węgrzy mogą decydować o przyszłości Węgier
– powiedział Orban do zebranych w Ostrzyhomiu zwolenników.
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA wyprzedza Fidesz premiera Orbana w większości niezależnych sondaży. W marcowym badaniu firmy Median partia ta uzyskała 23-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują z kolei na kilkuprocentową przewagę Fideszu.
20. Pastor Trumpa: wkrótce koniec wojny z Iranem, porozumienie w sprawie Ukrainy też jest blisko
Prezydent USA Donald Trump niedługo zakończy wojnę z Iranem – powiedział w środę (25 marca) PAP pastor Mark Burns, jeden z duchowych doradców amerykańskiego przywódcy. Dodał też, że Trump jest przekonany, iż Rosja i Ukraina są „bardzo blisko” porozumienia.
Burns, zwolennik i doradca duchowy prezydenta USA, podkreślił w rozmowie z PAP na marginesie konferencji konserwatystów CPAC, że dzięki odwiedzeniu Ukrainy i zobaczeniu na własne oczy skutków rosyjskiej agresji diametralnie zmienił się jego stosunek do tego kraju.
Niedawno zakończył kolejną z wizyt na Ukrainie, podczas której rozmawiał z jej władzami m.in. o uprowadzonych przez Rosję ukraińskich dzieciach.
Przekazałem wiadomość od prezydenta Trumpa i pierwszej damy Melanii, że powrót dzieci do domów to priorytet zarówno Ameryki, jak i ich (pary prezydenckiej)
– dodał pastor.
W rozmowie z PAP Burns przyznał, że wierzył „w obecne w USA, zwłaszcza w kręgach konserwatywnych, propagandę i kłamstwa” na temat Ukrainy.
Że to rasiści, naziści, że nie wierzą w wolność religijną, nie wierzą w Jezusa, że są ateistami. To wszystko kłamstwa. Ale to z łatwością zadziałało na ludzi takich jak ja, silnych zwolenników MAGA (Make America Great Again) i Trumpa
– kontynuował.
„Machina propagandowa”, która mogła być też prowadzona przez Rosję, „próbowała przekonać konserwatystów, by nie wspierać Ukrainy” – dodał założyciel chrześcijańskiej telewizji NOW Television Network.
Dopóki nie pojechałem na Ukrainę, dopóki nie zobaczyłem na własne oczy, co tak naprawdę się dzieje, dopóki nie spotkałem przywódców duchownych, (…) dopóki nie odkryłem, że w tym kraju jest tak dużo swobody religijnej, nie wiedziałem, że to wszystko kłamstwa
– wymieniał.
Pastor dodał, że teraz przekonuje swoich rozmówców, iż wspieranie Ukrainy wpisuje się w realizację doktryny America First (Ameryka przede wszystkim).
Bo jeśli nie będziemy wspierać Ukrainy, Rosja przy użyciu wszelkich środków przejmie Kijów, a później pójdzie na Polskę. Przejmie resztę Gruzji, kraje bałtyckie. To trzecia wojna światowa. Więc musimy zapewnić, że ukraińskie wojsko będzie miało wszystko, czego potrzebuje, by nie dopuścić do tego, aby amerykańscy żołnierze i żołnierki musieli walczyć w Europie z rosyjskim reżimem
– kontynuował.
Burns powiedział, że Trump około trzy tygodnie temu przekazał mu przez telefon, że porozumienie między Rosją a Ukrainą „jest bardzo blisko”.
Teraz prezydent Trump będzie musiał doprowadzić do spotkania prezydentów (Rosji Władimira) Putina i (Ukrainy Wołodymyra) Zełenskiego
– dodał.
Opowiedział się za zawieszeniem broni i „długotrwałymi zabezpieczeniami” dla Ukrainy.
Powtarzam to na korytarzach Kongresu, powtarzam to prezydentowi i doradcy ds. bezpieczeństwa krajowego, powtarzam to każdej osobie w rządzie, w imię pokoju światowego, jako dyplomata duchowy: Rosja będzie próbować przejąć całą Ukrainę albo zainstalować marionetkowy rząd, który zwiększyłby rosyjską władzę i wpływy w tym regionie
– powiedział Burns, wyrażając przy tym przekonanie, że Putin „jest gotowy” do zakończenia wojny.
Trump już wiele razy sugerował, że porozumienie w sprawie wojny jest blisko. Podczas kampanii wyborczej obiecywał, że zdoła zakończyć ją w ciągu doby. Prezydent przyznaje, że zakończenie tej wojny jest trudniejsze, niż sądził. Trump tłumaczy to m.in. nienawiścią między Władimirem Putinem a Wołodymyrem Zełenskim. Wiele razy mówił też, że gdyby to on był prezydentem w 2022 r., nie doszłoby do rosyjskiej inwazji.
Prezydent USA często powtarza, że nie przekazuje już broni Ukrainie bezpośrednio, lecz sprzedaje ją Europejczykom, którzy następnie oddają ją Ukraińcom. Jak wyliczył Instytut Gospodarki Światowej w niemieckiej Kilonii, wielkość pomocy amerykańskiej dla Ukrainy zmniejszyła się w 2025 r. o 99 proc.
W środę Zełenski powiedział Reutersowi, że USA uzależniły swoją ofertę gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, które są niezbędne do zawarcia pokoju, od przekazania Rosji całego Donbasu. Ostrzegł, że oddanie przez jego kraj Donbasu zagroziłoby nie tylko bezpieczeństwu Ukrainy, ale i Europy.
Pastor przekonywał też w rozmowie z PAP, że Trump niedługo zakończy wojnę z Iranem. Jednocześnie ocenił, że „to nie jest prawdziwa wojna”, a Trump nie potrzebuje żadnej pomocy od NATO.
USA to NATO. Prezydent nie potrzebuje żadnej pomocy od sojuszników, bo my gwarantujemy bezpieczeństwo. I wojna zbliża się do końca i wbrew temu co niektóre media próbują zasugerować, mamy stuprocentową kontrolę nad tym, co się dzieje. Mogą zgładzić Iran, ale wolą działać z chirurgiczną precyzją
– utrzymywał pastor.
Zapowiedział, że USA nie pozwolą na to, by sytuacja na Bliskim Wschodzie przyćmiła kwestię zakończenia wojny na Ukrainie.
Rosja jest zagrożeniem. To wszystko, Rosja i Iran, jest powiązane
– dodał Burns, który rozpoczął czterodniową konferencję CPAC, prowadząc zbiorową modlitwę.
W poniedziałek Trump napisał na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne” rozmowy na temat „całkowitego i ostatecznego zakończenia działań wojennych na Bliskim Wschodzie”. Po opublikowaniu tego wpisu władze Iranu oświadczyły, że żadne negocjacje nie miały miejsca. W środę szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ogłosił, że jego państwo zamierza dalej walczyć z USA i Izraelem i zaprzeczył, by trwały rokowania pokojowe z USA. Tego dnia rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zapowiedziała, że jeśli Iran nie zawrze porozumienia i nie zrozumie, że został pokonany, prezydent Trump gotowy jest rozpętać piekło.
21. Premier Finlandii: ataki Ukrainy na cele w Rosji blisko fińskiej granicy to dowód, że wojna stale się rozprzestrzenia
Intensywne ataki ukraińskich dronów na rosyjskie cele nad Zatoką Fińską to dowód na to, że wojna naprawdę toczy się w naszym bezpośrednim sąsiedztwie i cały czas się rozprzestrzenia – powiedział premier Finlandii Petteri Orpo.
Szef fińskiego rządu skomentował przeprowadzone w środę największe od początku wojny uderzenia ukraińskich dronów w rosyjskie cele nad Zatoką Fińską, w tym w Wyborgu, ok. 25 km od granicy z Finlandią, a ukierunkowane w szczególności na rosyjską infrastrukturę portową. W rejonie Petersburga Ukraina przeprowadziła ataki na kluczowe dla eksportu rosyjskiej ropy terminale morskie w Primorsku oraz Ust-Łudze.
Według premiera, stanowisko Helsinek jest takie, że Ukraina powinna otrzymać wsparcie militarne w takim stopniu, aby Rosja uznała, że musi zaprzestać swoich działań zbrojnych.
Szef resortu obrony, Antti Hakkanen, zapewnił, że Finlandia nie stoi obecnie w obliczu żadnego zagrożenia militarnego, a sytuacja w regionie jest monitorowana. Od początku wojny Rosji z Ukrainą w przestrzeni powietrznej Finlandii, inaczej niż np. w innych krajach bałtyckich, nie zarejestrowano obcych dronów.
Dziennik „Helsingin Sanomat” opublikował zdjęcia kłębów dymu unoszących się nad uszkodzoną infrastrukturą rosyjskich portów widocznych znad fińskiego wybrzeża w pobliżu Hamina (ok. 150 km na wschód od Helsinek).
To symbol dość delikatnej zależności między wojną a pokojem
– oceniono w komentarzu redakcyjnym opublikowanym w czwartkowym (26 marca) wydaniu.
Gazeta podała również, że w wyniku ukraińskiego ataku dronami w Wyborgu uszkodzony został zabytkowy secesyjny dom z początku XX w. zaprojektowany przez fińskiego architekta Allana Schulmana. W budynku wybuchł pożar, a ewakuowani mieszkańcy otrzymali tymczasowe zakwaterowanie. Rzeczywistym prawdopodobnym celem ataku – podkreślił „HS” – miał być, znajdujący się po przeciwnej stronie tego budynku, obiekt będący siedzibą rosyjskiej służby bezpieczeństwa (FSB). Wyborg, położony na wschodnim krańcu Zatoki Fińskiej, przed II wojną światową należał do Finlandii. Drony uszkodziły także okręt patrolowy, będący również lodołamaczem, który zacumował w tamtejszym porcie.
Dalsza część tekstu pod grafiką

22. Rosyjskie możliwości eksportu ropy zmniejszyły się co najmniej o 40 proc.
Co najmniej o 40 proc. zmniejszyły się możliwości rosyjskiego eksportu ropy naftowej w wyniku ukraińskich ataków na porty w zachodniej części Rosji, uszkodzenia rurociągu Przyjaźń i przejęcia kilku tankowców – podała w środę (25 marca) agencja Reutera, opierając się na danych rynkowych.
Według agencji do ograniczenia eksportu przyczyniły się przede wszystkim ataki ukraińskich dronów na infrastrukturę naftową. Uderzenia objęły m.in. kluczowe porty eksportowe – Noworosyjsk nad Morzem Czarnym oraz bałtyckie terminale w Primorsku i Ust-Łudze.
Dodatkowo – w wyniku styczniowych ataków Rosji – został uszkodzony rurociąg Przyjaźń, będący głównym szlakiem transportującym ropę naftową przez Ukrainę na Węgry i Słowację. Na spadek eksportu wpłynęły także działania wymierzone w rosyjskie tankowce w Europie. Łącznie ograniczenia te mogły zmniejszyć eksport o ok. 2 mln baryłek ropy dziennie.
Wydobycie ropy naftowej w Rosji jest jednym z głównych źródeł dochodów budżetu państwa i ma kluczowe znaczenie dla gospodarki wartej 2,6 biliona dolarów – przypomina Reuters, dodając, że wstrzymanie eksportu surowca jest najpoważniejszym zakłóceniem w nowożytnej historii kraju.
Pomimo utrudnień logistycznych Rosja nadal kieruje część dostaw do odbiorców zagranicznych. Moskwa zaopatruje m.in. białoruskie rafinerie w ok. 300 tys. baryłek ropy dziennie, a także utrzymuje część eksportu do Azji. Eksport do Chin wynosi ok. 1,9 mln baryłek dziennie.
Czynnikiem pozytywnie wpływającym na sytuację Rosji była decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa z początku marca o zawieszeniu sankcji na rosyjską ropę. W efekcie Indie zakupiły na kwiecień 60 mln baryłek – poinformowała w środę agencja Bloomberg.
W ciągu trwającej pełnowymiarowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie Kijów wielokrotnie atakował rosyjską infrastrukturę, włącznie z obiektami służącymi do eksportu ropy naftowej, aby osłabić machinę wojenną Kremla, mocno uzależnioną od sprzedaży surowców energetycznych.
Czytaj także:
Wojna na Ukrainie. Rosjanie uderzyli w biały dzień na Lwów. Są ranni, obiekt UNESCO uszkodzony [RELACJA]
Rosja zaatakowała rekordową liczbą 948 dronów w ciągu doby W ciągu ostatniej doby wojska rosyjskie wykorzystały do ataku na Ukrainę rekordową liczbę 948 dronów - przekazały we wtorek (24 marca) Siły Powietrzne Ukrainy. W obwodach iwanofrankiwskim i winnickim zginęły trzy osoby, a co najmniej 15 osób...
Czytaj więcejDetails























