Poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Mejza bez immunitetu w sprawach o wykroczenia drogowe. Polityk sam zrzekł się immunitetu. Komisja regulaminowa oceniła, że poseł PiS-u zrobił to prawidłowo.
Jak mówi przewodniczący komisji, poseł Koalicji Obywatelskiej Jarosław Urbaniak, chodzi o dwa wnioski o wykroczenia drogowe polityka Prawa i Sprawiedliwości:
W przypadku wykroczenia na S3 Łukasza Mejzę zatrzymała policja. Poseł zasłonił się immunitetem, a po nagłośnieniu sprawy przez media zapowiedział, że zrzeknie się immunitetu.
Przewodniczący Jarosław Urbaniak wyjaśnił, że teraz Łukasza Mejzę będzie można ukarać mandatami. Dodał, że już podpisał pismo dla marszałka Sejmu w tej sprawie.
Łukasz Mejza w sumie zgromadził 163 punkty karne, a zsumowana kwota nałożonych na niego mandatów przekracza 17 tysięcy złotych. Po przekroczeniu 24 punktów kierowca traci prawo jazdy. Poseł Mejza, pytany przez dziennikarzy o swoje rajdy, nie zamierzał przepraszać. Atakował rząd, m.in. za ceny paliwa.


















