Do Sejmu trafił projekt ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Bezpieczeństwa Narodowego. Nowy uniwersytet o profilu wojskowym zacznie działać za cztery lata. Uczelnia będzie kształcić mundurowych i cywilów, skupi się na przygotowywaniu administracji wojskowej i państwowej do zadań na czas kryzysu i wojny.
Powołanie nowej uczelni to pomysł resortu obrony. Z projektem zapoznali się posłowie sejmowej komisji obrony narodowej. Jego założenia opisał posłom wiceminister obrony odpowiedzialny za wojskowe szkolnictwo, Stanisław Wziątek. Powiedział, że Uniwersytet powstanie na bazie działającej obecnie w Warszawie Akademii Sztuki Wojennej.
Minister tłumaczył też posłom, po co MON chce powołać Uniwersytet Bezpieczeństwa Narodowego. Jak mówił Stanisław Wziątek, uczelnia będzie kształcić nie tylko kadry dla polskiej armii, ale także na potrzeby administracji publicznej, aby wszyscy mogli być przygotowani do działań na rzecz bezpieczeństwa państwa.
Uczelnia będzie formowana w trzech etapach, ten ostatni zakończy się w 2035 roku i będzie wtedy można ogłosić pełne przekształcenie Akademii w Uniwersytet. Proces transformacji uczelni pochłonie 650 milionów złotych, pieniądze na ten cel da resort obrony.


















