Sejm przyjął uchwałę o KRS. Posłowie apelują w niej do sędziów o udział w procesie wyłaniania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa oraz wybranie takich, którzy będą reprezentować wszystkie rodzaje sądów.
Rządzący tłumaczą, że to plan B – odpowiedź na prezydenckie weto do nowelizacji ustawy o KRS, które zmusiło ich do uruchomienia procedury wyboru w oparciu o obecne przepisy.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki powiedział że uchwała Sejmu nie ma żadnej mocy prawnej. Zaznaczył, że polityka Waldemar Żurka i rządu w dziedzinie praworządności to „liche i nędzne rzężenie cymbałków bezprawia” zamiast obiecywanego przez rządzących wyborcom – jak to ujął – „koncertu praworządności”:
Na te słowa zareagował minister sprawiedliwości. Waldemar Żurek stwierdził, że Sejm ma prawo podejmować uchwały w każdej ważnej sprawie, a uchwała i jej realizacja mieści się w przepisach przyjętej za rządów PiS ustawy o KRS.
Minister dodał, że otoczenie prezydenta i posłowie Prawa i i Sprawiedliwości zrozumieli, że sami wpadli we własną pułapkę:
Zgodnie z aktualnymi przepisami, piętnastu sędziów-członków Krajowej Rady Sądownictwa wybiera Sejm. Wcześniej, zgodnie z zawetowaną nowelizacją, mieli ich wybierać sami sędziowie.


















