W związku z informacjami o groźbach funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy formacja w środę (4 lutego) złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa – poinformowała Służba Ochrony Państwa. Dodała, że wobec funkcjonariusza czynności służbowe były prowadzone już wcześniej.
We wtorek MSWiA potwierdziło informacje o odwołaniu czterech dyrektorów kluczowych pionów w Służbie Ochrony Państwa oraz jednego zastępcy. Decyzję o odwołaniach podjął pełniący obowiązki komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz. Ma to związek z audytem zleconym w tej formacji, który – jak podkreśliła w rozmowie z PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka – jest miażdżący.
Jak we wtorek informowała PAP, zawieszony został również funkcjonariusz, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono „naruszenie etyki funkcjonariusza SOP”. Postepowanie wyjaśniające, po informacjach docierających do MSWiA i SOP, w tej sprawie było prowadzone od października ubiegłego roku, a następnie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
Groźby wobec dziennikarza
Portal RMF24.pl informował, że chodzi o kierowanie przez funkcjonariusza SOP gróźb wobec dziennikarza. Kluczowe w sprawie miały być nagrania jego partnerki, znanej warszawskiej adwokat.
W środę (4 lutego) do sprawy odniosła się Służba. Formacja w komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej podkreśliła, że nie była w posiadaniu materiałów dziennikarskich, zawierających groźby funkcjonariusza SOP wobec jednego z dziennikarzy.
W związku z powzięciem tych informacji SOP dzisiaj złożyła zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Informujemy, że wobec funkcjonariusza SOP, który występuje w materiałach jednej z telewizji, były prowadzone znacznie wcześniej czynności służbowe, związane z poniższymi sprawami
– napisano w komunikacie.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Oświadczenie Służby Ochrony Państwa
W linku więcej informacji:https://t.co/WC9RyisbP5 pic.twitter.com/7l6qjD9lxl
— Służba Ochrony Państwa (@SOP_GOV_PL) February 4, 2026
Odsunięcie oficera od obowiązków
SOP przekazała, że oficer został odsunięty od obowiązków 26 października 2025 roku – po tym, jak formacja dowiedziała się o złożeniu na funkcjonariusza doniesienia na policję przez byłą partnerkę.
W tej sprawie podjęto czynności wyjaśniające
– poinformowała SOP.
Dodała, że w związku z kolejnymi informacjami dotyczącymi funkcjonariusza, które trafiły do SOP, komendant tej formacji w poniedziałek wszczął postępowanie dyscyplinarne i zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych.
Podstawą tych decyzji było naruszenie zasad etyki poprzez możliwe ujawnienie danych wrażliwych funkcjonariuszy oraz osób ochranianych. Podkreślamy, że zawieszenie funkcjonariusza nie ma związku z materiałami, wyemitowanymi wczoraj w jednej ze stacji telewizyjnych, ponieważ – tak jak wspomniano na wstępie – nie były one znane
– podano w komunikacie.
SOP zapewniła, że nowy szef formacji „konsekwentnie realizuje zadania związane z przywróceniem porządku i najwyższych standardów w formacji – po wieloaspektowej kontroli, przeprowadzonej przez MSWiA w zakresie polityki kadrowej i finansowej”.
Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie
Wcześniej, szef MSWiA Marcin Kierwiński, po zakończonej kontroli w SOP, podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. bryg. Radosława Jaworskiego i jego zawieszeniu. Jaworski od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim, a wcześniej na zaległym urlopie, a sprawa miała być związana z kradzieżą auta należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ubiegłego roku.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało 20 stycznia o wszczęciu postępowaniu dyscyplinarnego wobec komendanta Służby Ochrony Państwa. Gen. Jaworski został zawieszony w pełnieniu czynności służbowych, a jego obowiązki przejął dotychczasowy zastępca komendanta SOP płk Tomasz Jackowicz.
Tego samego dnia szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker poinformował, że kilka dni temu – na prośbę resortu – odbyło się spotkanie prezydenta z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim ws. sytuacji w SOP.
W tej formacji do zmiany na stanowisku komendanta wymagana jest zgoda prezydenta. Prezydent Nawrocki nie zgodził się na odwołanie gen. Radosława Jaworskiego z pełnionej funkcji
– napisał Szefernaker na platformie X.
Zawieszenie szefa SOP
Zaznaczył, że zawieszenie szefa SOP to decyzja MSWiA, która nie wymaga zgody prezydenta.
W tej sytuacji pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie formacji i bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie bierze na siebie min. M. Kierwiński
– dodał szef gabinetu prezydenta.
Do kradzieży auta należącego do rodziny szefa rządu doszło we wrześniu ubiegłego roku. Spod domu w Sopocie będącego własnością premiera sprawcy skradli Lexusa. Po kradzieży auta zwolnieni ze stanowiska zostali dyrektor i wicedyrektor biura ochrony premiera, a szef SOP-u gen. Radosław Jaworski najpierw poszedł na zaległy urlop, a następnie wziął zwolnienie lekarskie. W związku z tą sytuacją szef MSWiA Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa.
Służbę Ochrony Państwa powołano ustawą z 8 grudnia 2017 r. Z dniem 1 lutego 2018 zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. SOP zapewnia bezpieczeństwo Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałkom Sejmu i Senatu RP, Prezesowi Rady Ministrów, wiceprezesowi Rady Ministrów, ministrowi właściwemu do spraw wewnętrznych oraz ministrowi właściwemu do spraw zagranicznych, byłym prezydentom, osobom wskazanym w ustawie wchodzącym w skład delegacji państw obcych przebywającym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, innym osobom oraz obiektom ustawowo chronionym ze względu na dobro państwa, a także placówkom zagranicznym Rzeczypospolitej Polskiej.


















