Szczątki obiektu latającego znalezione na plaży w Karwi we wtorek wieczorem to był polski dron, zestrzelony podczas ćwiczeń na poligonie – poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak mówił, morze wyrzuciło na brzeg szczątki drona zestrzelonego na ćwiczeniach kilka tygodni temu.
Na plaży w Karwi w woj. pomorskim we wtorek wieczorem znaleziono szczątki obiektu latającego; zostały one zabezpieczone przez śledczych z Żandarmerii Wojskowej i prokuratury.
Do sprawy nawiązał w środę podczas wystąpienia w jednostce wojskowej w Nowym Glinniku (woj. łódzkie) szef MON. Powiedział, że znalezisko to szczątki polskiego drona, który został zestrzelony w ramach ćwiczeń z użyciem polskich dronów i systemów antydronowych, które odbyły się na nadmorskim poligonie w Ustce kilka tygodniu temu.
Po kilku tygodniach morze wyrzuciło szczątki. Uspokajam, to nie była jakaś rosyjska prowokacja, tylko efekt ćwiczeń na poligonie w Ustce
– powiedział Kosiniak-Kamysz.
Śledczy badają fragmenty obiektu na plaży w Karwi
Na plaży w Karwi śledczy żandarmerii badają fragmenty niezidentyfikowanego obiektu latającego. Wykluczyli zagrożenie chemiczne, radiologiczne i obecność materiałów wybuchowych. Trwają badania pod kątem materiałów biologicznych – poinformował rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz.
Na plaży w Karwi w woj. pomorskim jest Żandarmeria Wojskowa, prokurator Wydziału ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Gdańsku i policja, która zabezpiecza teren. Obiekt został znaleziony we wtorek wieczorem (13 października). Jest obsypany piachem.
Rzecznik komendanta głównego ŻW ppłk Dariusz Rozkosz powiedział PAP w środę rano (14 października), że wyeliminowane jest zagrożenie chemiczne, radiologiczne i materiałów wybuchowych. Trwają badania pod kątem materiałów biologicznych.
Jak te wszystkie zagrożenia zostaną wyeliminowane, to grupa śledcza przystąpi do oględzin, wydobycia i zabezpieczenia obiektu do dalszych badań
– dodał ppłk Dariusz Rozkosz.
Zgłoszenie o natrafieniu przez osobę postronną na obiekt przypominający drona wpłynęło do służb we wtorek około godz. 18.30.
Jak poinformowała PAP oficer prasowa KPP w Pucku asp. Agnieszka Selewska, dyżurny otrzymał informację za pośrednictwem Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren, powiadomili prokuraturę i właściwe służby.
Radio RMF podało, że urządzenie ma około dwóch metrów długości.




















