Irlandzka prezydencja zaproponowała zmniejszenie unijnego budżetu na lata 2028–2034 o 8 proc., czyli o 141 mld euro, w porównaniu z projektem Komisji Europejskiej – wynika z dokumentu przedstawionego w sobotę (10 października). Budżet miałby wynieść 1,62 bln euro. Największe cięcia dotyczyłyby wydatków na konkurencyjność i bezpieczeństwo.
Zgodnie z dokumentem negocjacyjnym, tzw. negotiating box, budżet miałby wynieść 1,62 bln euro wobec 1,76 bln euro proponowanych przez KE. Kwoty te podano w cenach stałych z 2025 r.; w cenach bieżących, uwzględniających inflację, propozycja Irlandii opiewa na 1,83 bln euro wobec zaproponowanych przez Komisję 2 bln euro.
W irlandzkiej propozycji wydatki na konkurencyjność, dobrobyt i bezpieczeństwo zmniejszono o około 67 mld euro, do 456 mld euro, a na działania zewnętrzne UE o około 33 mld euro, do 157 mld euro. W części budżetu obejmującej politykę spójności, rolnictwo i bezpieczeństwo wewnętrzne przewidziano 914 mld euro, czyli o 3 proc. mniej niż proponowała Komisja.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Premier o zmianach w ochronie zdrowia
Wprowadzenie maksymalnego wynagrodzenia lekarzy na poziomie 240 złotych za godzinę brutto i praca na najwyżej dwóch etatach - takie zmiany zapowiada premier w ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk powiedział...
Czytaj więcejDetailsIrlandzki minister ds. europejskich Thomas Byrne podkreślił na sobotniej konferencji prasowej w Brukseli, że propozycja jest próbą pogodzenia oczekiwań państw domagających się ograniczenia wydatków z koniecznością finansowania nowych priorytetów UE. Jak zaznaczył, mimo oszczędności przyszły budżet byłby o 30 proc. większy od obecnego, a wydatki na konkurencyjność i bezpieczeństwo wzrosłyby ponad dwukrotnie. Część państw, z grupy tzw. skąpców, w tym Niemcy i Holandia, domagało się wielomiliardowych cięć w zaproponowanym przez KE budżecie.
Musimy znaleźć sposób na finansowanie nowych priorytetów w dziedzinie konkurencyjności, badań, innowacji, bezpieczeństwa i obronności, a jednocześnie chronić podstawowe polityki UE i uwzględniać realia budżetowe państw członkowskich
– powiedział Byrne.
Irlandzka prezydencja zdecydowała się nie wprowadzać dodatkowych cięć w kopertach narodowych, czyli środkach przydzielanych poszczególnym państwom członkowskim m.in. na rolnictwo i politykę spójności. Zachowała tym samym propozycję wcześniejszej, cypryjskiej prezydencji. Jak wyjaśnił Byrne, utrzymania tych środków domagała się zdecydowana większość państw UE, w tym część płatników netto. Oszczędności w tej części budżetu mają więc dotyczyć przede wszystkim unijnych instrumentów kryzysowych i innych wydatków, a nie kopert narodowych.
Dokument przewiduje mechanizmy chroniące finansowanie biedniejszych regionów oraz dodatkowe uwzględnienie granic z Rosją i Białorusią przy podziale części środków na ochronę granic.
Nowe źródła dochodów budżetu UE
Irlandzka prezydencja zaproponowała również pakiet nowych źródeł dochodów budżetu UE, który miałby przynosić 55 mld euro rocznie. Obejmuje on m.in. zwiększenie z 75 do 90 proc. udziału budżetu UE we wpływach z mechanizmu CBAM, czyli opłat od emisji CO2 związanych z importem określonych towarów spoza Unii.
Byrne zaznaczył, że przedstawiony dokument nie jest ostatecznym porozumieniem, lecz podstawą dalszych negocjacji.
Żadne państwo nie otrzyma wszystkiego, czego oczekiwało, ale uważamy, że w tej propozycji jest coś dla każdego
– powiedział.
Dokument omówią ministrowie ds. europejskich we wtorek, a następnie przywódcy państw UE na szczycie w Brukseli 15–16 października. Irlandzka prezydencja ma nadzieję, że porozumienie ws. nowego unijnego budżetu uda się osiągnąć przed końcem roku.



















