Strażacy i ratownicy z jednostki specjalnej przybyły w niedzielę rano (18 sierpnia) na Maderę z kontynentu, gdzie trwa walka z dużym pożarem lasów. Na portugalskiej wyspie przebywają m.in. turyści z Polski.
Walkę z pożarem, który wybuchł na portugalskiej wyspie w środę, utrudniają wysokie temperatury i silny wiatr, który ma wiać do poniedziałku.
Obecnie fronty pożaru znajdują się w Curral das Freiras i Faja das Galinhas, w gminie Camara de Lobos, a także w Serra de Agua w sąsiedniej gminie Ribeira Bava w środkowej części wyspy.
– Pożar w gminie Camara de Lobos na Maderze został opanowany, choć nie jest jeszcze pod kontrolą
– powiedział w niedzielę (18 sierpnia) burmistrz gminy Leonel Silva, cytowany przez portal „Observador”.
Dodał, że w wyniku pożaru w gminie nie ucierpiał ani jeden dom.
W niedzielę o świcie z kontynentu na wyspę przybyło 76 funkcjonariuszy ze specjalnej jednostki straży pożarnej, którzy po przeprowadzeniu rekonesansu przystąpili do wali z żywiołem w okolicy Serra de Agua, skąd ponad 100 osób zostało ewakuowanych ze swoich domów.
Lokalne władze, cytowane przez portal „Journal da Madeira”, poinformowały w niedzielę o dwóch osobach hospitalizowanych z powodu zatrucia dymem.
Silny wiatr zakłócił działanie lotniska. Odwołano część lotów.
Na lotnisku utknęło kilkuset turystów. Władze portu lotniczego apelują, aby sprawdzać bieżące informacje o odlotach i przylotach.
Przewodniczący regionalnego rządu Madery Miguel Albuquerque, który z powodu pożaru przerwał w sobotę urlop, nie wyklucza, że pożary na wyspie są skutkiem podpalenia.
Lokalne media przekazały wcześniej, że w rejonie objętym pożarem urlopy spędza wielu obcokrajowców, w tym m.in. Brytyjczycy, Niemcy oraz Polacy.
MSZ wie o sytuacji Polaków na Maderze
Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest poinformowane o sytuacji oraz stara się pomagać polskim obywatelom w ramach możliwości – przekazały Polskiemu Radiu służby prasowe resortu spraw zagranicznych. Silny wiatr zakłócił działanie lotniska na portugalskiej Maderze. Odwołano część lotów, a na lotnisku utknęło kilkuset turystów, również z Polski.
MSZ podkreśliło, że polskim turystom nie zagraża niebezpieczeństwo i przypomniało, że obowiązkiem biur podróży, wynikającym z polskiego prawa, jest zapewnienie swoim klientom bezpiecznego pobytu oraz dojazdu i powrotu, jeśli stanowi to pakiet oferowanych usług.
– Niewywiązanie się z tego zobowiązania jest podstawą do roszczeń ze strony dotkniętych sytuacją turystów
– czytamy w komunikacie resortu spraw zagranicznych.
Kilkaset osób ewakuowanych w związku z pożarem lasów na Maderze
Kilkaset osób zostało ewakuowanych z miejscowości Curral das Freiras, położonej w środkowej części wyspy Madery, z powodu dużego pożaru lasów, jaki w sobotę rano wdarł się do tej portugalskiej gminy.
Według lokalnych władz ogień, z którym strażacy walczą na Maderze od środy, strawił już kilka opustoszałych budynków w Curral das Freiras. W walce z żywiołem, który wraz z wiatrem szybko rozprzestrzenia się po wyspie, ranny został jeden ze strażaków.
Władze archipelagu podały, że w związku z nasilającym się pożarem konieczne było wezwanie z Portugalii kontynentalnej strażaków oraz ratowników z jednostki specjalnej. Do niedzieli spodziewano się przybycia z Lizbony co najmniej 80 jej funkcjonariuszy.
W sobotni wieczór trwało blokowanie przez lokalne służby dróg i szlaków w związku z zagrożeniem dla bezpieczeństwa lokalnej populacji oraz turystów, których jest wielu w rejonie Curral das Freiras.
Przewodniczący maderskiego Instytutu ds. Lasów i Ochrony Przyrody (IFCN) Manuel Filipe poinformował, że pomimo zablokowania dróg i ustawienia znaków ostrzegających przed ryzykiem niektórzy turyści zbliżają się do płonącego lasu i wchodzą na zamknięte szlaki.
– Zatrzymaliśmy już grupę turystów, która zlekceważyła te ostrzeżenia. Zostaną oni ukarani mandatem
– dodał Filipe.
Lokalne media przekazały, że w rejonie objętym pożarem urlopy spędza wielu obcokrajowców, w tym m.in. Brytyjczycy, Niemcy oraz Polacy.