Jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będę gwarantem silnej, bezpiecznej Polski w Unii Europejskiej – zapewniła podczas konwencji wyborczej kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.
Podkreśliła, że to, co było w ostatnich latach dumą Polaków „zostało bezpardonowo podeptane”.
„Atak na konstytucję własnego państwa, niszczenie trójpodziału władzy dla przykrycia własnych, ciemnych interesów, cenzura w teatrach, muzeach, kłamstwa i manipulacje, państwo jako prywatny folwark”
– dodała. I pytała: „czy to ma być nasz wzór?”
Kidawa-Błońska odniosła się również do nowelizacji ustawy o dofinansowaniu TVP i Polskiego Radia, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla publicznej telewizji i radia.
„Jak długo można zastanawiać się nad sprawą oczywistą: 2 mld zł na propagandę i promocję kampanię kandydata, czy na choroby nowotworowe. Co jest uczciwe?”
– pytała wicemarszałek Sejmu.
„Czy to jest zgodne z naszym dziedzictwem +Solidarności+? Nie. Czy chcemy uchwał PiS-owskich radnych przeciwko mniejszością LGBT? Tak, to prawda, Polacy nie chcą takiej Polski, chcą być wspólnotą”
– podkreśliła.
„Nie ma czegoś takiego jak wyimaginowana wspólnota, panie prezydencie Duda. Ta rzekomo wyimaginowana wspólnota powstała po to, by koszmar II wojny światowej i cierpienie milionów Europejczyków nigdy się nie powtórzyły”
– zaznaczyła.
„Jak można o tym zapomnieć? Jak można ryzykować ponowne osamotnienie Polski? Jak można odbierać poczucie bezpieczeństwa Polakom, które przecież daje nam Unia Europejska”
– pytała.
„Jako prezydent Rzeczypospolitej Polski będę gwarantem silnej, bezpiecznej Polski w Unii Europejskiej i to jest moje zobowiązanie wobec państwa, waszych wnuków i dzieci”
– podkreśliła.
„To jest także moje zobowiązanie wobec pokolenia pierwszej +Solidarności+ i jej twórców: Jana Pawła II, Lecha Wałęsy, Tadeusza Mazowieckiego”
– dodała. Na co publiczność na konwencji skandowała: „Solidarność, Solidarność”.




















