Spis treści
1. Prezydent Macron wezwał przywódcę Iranu do przerwania ataków i podjęcia negocjacji
Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował we wtorek wieczorem (24 marca), że rozmawiał z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem i wezwał go do zaprzestania ataków na kraje regionu. Macron zaapelował też, by Iran przywrócił swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz i zaangażował się w negocjacje.
Francuski przywódca poinformował o tej rozmowie na serwisie X. Jak relacjonował, przekazał prezydentowi Iranu, że „absolutnie konieczne jest zaprzestanie ataków przeciwko krajom regionu, zachowanie infrastruktury energetycznej i cywilnej i przywrócenie swobody żeglugi w Ormuzie”.
Wezwałem Iran, by zaangażował się z dobrą wolą w negocjacje tak, aby otworzyć drogę ku deeskalacji i zapewnić ramy, które umożliwią udzielenie odpowiedzi na oczekiwania wspólnoty międzynarodowej w sprawie programu nuklearnego i balistycznego Iranu, jak i jego działań (w kierunku) destabilizacji w regionie
– napisał Macron.
USA i Izrael rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne. Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że trwają negocjacje z Teheranem, ale władze irańskie dotychczas nie potwierdziły tego.
2. USA wysłały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny
Stany Zjednoczone przekazały Iranowi za pośrednictwem Pakistanu 15-punktowy plan zakończenia wojny – podał „New York Times”, powołując się na dwóch urzędników wtajemniczonych w sprawę. Według gazety sygnalizuje to chęć jej szybkiego zakończenia przez Biały Dom.
Według oficjeli, na których powołuje się dziennik, plan dotyczy irańskiego programu pocisków balistycznych i programu nuklearnego – dwóch głównych celów kampanii bombowej prowadzonej od 28 lutego przez Izrael i USA. Obejmuje również kwestię szlaków morskich, co odnosi się przede wszystkim do blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu.
Nie wiadomo, czy Izrael – prowadzący bombardowania wspólnie z USA – zaakceptował propozycję. Nie jest też jasne, na ile szeroko plan został rozpowszechniony wśród irańskich decydentów i czy Teheran przyjmie go jako podstawę negocjacji.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt potwierdziła, że trwają zabiegi dyplomatyczne, ale zastrzegła, że USA „kontynuują operację Epic Fury bez zmian, by osiągnąć cele wojskowe wyznaczone przez naczelnego dowódcę i Pentagon”.
Według „NYT” szef sztabu armii pakistańskiej, marszałek Syed Asim Munir, wyrósł na głównego pośrednika między Waszyngtonem a Teheranem, „przy wsparciu Egiptu i Turcji, które zachęcają Iran do konstruktywnego zaangażowania”. Gazeta twierdzi, że Munir utrzymuje bliskie kontakty z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), co ma dowodzić, że jest wiarygodnym pośrednikiem.
Według urzędników z Iranu i Pakistanu, których cytuje gazeta, Munir zwrócił się niedawno do przewodniczącego irańskiego parlamentu i byłego dowódcy IRGC, Mohammada Baghera Ghalibafa z propozycją, by Pakistan był gospodarzem rozmów irańsko-amerykańskich.
Gazeta przypomniała, że w ub.r. Munir dwukrotnie rozmawiał z Trumpem, który określił go mianem swojego „ulubionego feldmarszałka”. We wtorek premier Pakistanu Shehbaz Sharif napisał na profilu społecznościowym, że jego kraj „w pełni wspiera trwające wysiłki na rzecz dialogu” i jest gotów być gospodarzem rozmów.
„NYT” podkreślił zarazem, że Iran może mieć trudności z szybką odpowiedzią na amerykańską propozycję ze względu na trudności komunikacyjne wewnątrz irańskiego reżimu. Wyżsi rangą urzędnicy mają się też obawiać, że w razie bezpośrednich spotkań mogą stać się celem izraelskich bombardowań. Nie jest też jasne, kto obecnie w Teheranie podejmuje decyzje w sprawach dyplomacji, wojny i pokoju.
Dziennik podkreślił jednocześnie, że gotowość Białego Domu do negocjacji sugeruje, iż Trump byłby skłonny pozostawić obecny reżim u władzy – przynajmniej na razie – w osłabionej i bardziej uległej formie.
3. Media: Pentagon planuje skierować na Bliski Wschód 3 tys. żołnierzy elitarnej dywizji
Pentagon planuje rozmieścić na Bliskim Wschodzie trzy tysiące żołnierzy elitarnej 82. Dywizji Powietrznodesantowej – podał we wtorek (24 marca) dziennik „Wall Street Journal”. Reuters także podał tę informację, pisząc o „tysiącach żołnierzy”. Zdaniem „WSJ” rozkaz wysłania żołnierzy ma zostać wydany w ciągu kilku godzin.
Chcący zachować anonimowość oficjele zastrzegli w rozmowie z dziennikiem, że wciąż nie zapadła decyzja w sprawie wysłania wojsk lądowych do Iranu. Gazeta zwróciła jednak uwagę, że rozmieszczenie w regionie żołnierzy z 82. Dywizji daje prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi kolejne możliwości.
Agencja Reutera, także powołując się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, poinformowała, że USA wyślą tysiące dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód. W regionie od 28 lutego trwa wojna USA i Izraela z Iranem.
Urzędnicy, z którymi rozmawiał Reuters, nie doprecyzowali, gdzie zostaną rozmieszczone amerykańskie jednostki, ani kiedy dotrą do wskazanych baz.
Na początku marca dziennik „Washington Post” informował, że 82. Dywizja Powietrznodesantowa odwołała planowane wcześniej ćwiczenia, co wywołało spekulacje o możliwości wysłania jej do Iranu. Dywizja jest elitarną jednostką, która zachowuje ciągłą gotowość bojową i jest ważnym elementem sił szybkiego reagowania armii USA. Żołnierze stacjonują w Fort Bragg w Karolinie Północnej.
W piątek 20 marca media podały, że Pentagon wyśle dodatkowo na Bliski Wschód trzy okręty wojenne i liczącą 2,5 tys. żołnierzy jednostkę ekspedycyjną piechoty morskiej. Do regionu ma popłynąć okręt desantowy USS Boxer z kontyngentem marines oraz dwa okręty towarzyszące. Na pokładzie tych jednostek mają znajdować się też myśliwce F-35, pociski rakietowe i łodzie desantowe.
4. Państwa Zatoki Perskiej coraz bliżej przyłączenia się do walk przeciwko Iranowi
Państwa Zatoki Perskiej są coraz bliżej przyłączenia się do działań militarnych przeciwko Teheranowi w związku z irańskimi atakami w regionie – napisał „Wall Street Journal”. Dziennik „New York Times” dodał, że faktyczny władca Arabii Saudyjskiej naciska na kontynuowania uderzeń na Iran.
Przywódcy państw Zatoki Perskiej, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, namawiają prezydenta USA Donalda Trumpa, aby dokończył operację i zniszczył potencjał militarny Iranu – napisał w poniedziałek „WSJ”, powołując się na arabskich urzędników.
„NYT” podał z kolei we wtorek, że rządzący de facto Arabią Saudyjską następca tronu Mohammed bin Salman miał naciskać na Trumpa, by kontynuował wojnę z Iranem. Władca miał argumentować, że amerykańsko-izraelskie działania zbrojne stanowią „historyczną okazję” do zmian na Bliskim Wschodzie.
Władze w Rijadzie zezwoliły ostatnio siłom amerykańskim na korzystanie z bazy lotniczej King Fahd w zachodniej części kraju. Przed rozpoczęciem wojny Arabia Saudyjska zastrzegała, że USA nie będą mogły korzystać z jej terytorium do ataków na Iran.
Cierpliwość Arabii Saudyjskiej wobec irańskich ataków nie jest nieograniczona
– powiedział w czwartek minister spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej Faisal bin Farhan po serii irańskich ataków na infrastrukturę energetyczną w Zatoce Perskiej.
Dodał, że przekonanie, iż kraje Zatoki Perskiej nie są w stanie zareagować, jest błędem.
Jak napisał „NYT”, powołując się na źródła, Arabia Saudyjska postrzega Iran jako długoterminowe zagrożenie dla państw Zatoki Perskiej, które można wyeliminować przez obalenie jego obecnych władz.
Dziennik zaznaczył, że Saudowie nie chcę jednak doprowadzić do upadku irańskiego państwa, co z kolei wydaje się być celem Izraela.
Chociaż Zjednoczone Emiraty Arabskie publicznie oświadczyły, że nie wezmą udziału w atakach na Iran, to według ustaleń „WSJ”, trwają dyskusje na temat przyłączenia się państwa do działań wojennych. Gazeta dodała, że władze w Abu Zabi opowiadają się też przeciwko zawieszeniu broni, które pozwoliłoby Iranowi na zachowanie potencjału militarnego.
Oba amerykańskie dzienniki podkreśliły, że wojna ma ogromne konsekwencje dla gospodarek państw Zatoki Perskiej i stawia je w trudnym położeniu politycznym. Arabskie państwa regionu wiedzą, że nie mają dużego wpływu na decyzję USA i obawiają się, że jeśli Trump postanowi nagle zakończyć wojnę, będą musiały same stawić czoła Iranowi – skomentował „WSJ”.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne, w tym w infrastrukturę wydobywczą. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w odwecie także zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest na rynki międzynarodowe większość ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Kuwejtu.
5. Metsola i Halicki rozmawiali z ambasadorami państw Zatoki Perskiej o sytuacji w cieśninie Ormuz
Szefowa PE Roberta Metsola i przewodniczący delegacji KO-PSL w PE Andrzej Halicki spotkali się we wtorek w Brukseli z ambasadorami przy UE państw Zatoki Perskiej: Bahrajnu, Omanu, Arabii Saudyjskiej, Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rozmowy dotyczyły m.in. sytuacji w cieśninie Ormuz.
Dziś, wspólnie z szefową PE, spotkaliśmy się z ambasadorami państw Zatoki, aby potwierdzić zaangażowanie Europy na rzecz pokoju oraz wsparcia dla ludności cywilnej. Omówiliśmy sytuację w cieśninie Ormuz, przyszłość turystyki oraz bezpieczeństwo energetyczne — kluczowe kwestie dla regionu i dla Europy
– napisał na platformie X Halicki, który w PE pracuje w komisji spraw zagranicznych.
Państwa te są członkami Rady Współpracy Zatoki Perskiej, regionalnej organizacji polityczno-gospodarczej.
Metsola przekazała z kolei, że na spotkaniu wyrażono solidarność w obliczu ataków Iranu na państwa Zatoki w ostatnich tygodniach. W rozmowach wzięli udział także przedstawiciele innych grup w PE.
Szefowa PE powtórzyła stanowisko europarlamentu, zgodnie z którym obywatele Iranu powinni mieć swobodę decydowania o swoim losie. Przypomniała też o skutecznych staraniach PE o uznanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną i nałożenie dodatkowych sankcji na reżim.
Państwa Zatoki Perskiej w ostatnich tygodniach stały się celem ataków ze strony Iranu, co doprowadziło do eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. Uderzenia objęły infrastrukturę krytyczną oraz obiekty o znaczeniu strategicznym w kilku państwach regionu. Szczególne obawy budzi bezpieczeństwo żeglugi w rejonie cieśniny Ormuz, kluczowej dla globalnych dostaw surowców energetycznych.
Unia Europejska wzywa do natychmiastowej deeskalacji i powrotu do rozmów dyplomatycznych, podkreślając ryzyko dalszej destabilizacji sytuacji regionalnej i jej konsekwencji dla gospodarki światowej.
6. Reuters: Iran po raz pierwszy od wybuchu wojny wystrzelił rakiety w kierunku Libanu
Iran po raz pierwszy od wybuchu wojny wystrzelił rakiety w kierunku Libanu, zostały one przechwycone przez okręt wojenny państwa trzeciego – poinformowała we wtorek agencja Reutera, powołując się na trzy libańskie źródła, chcące zachować anonimowość.
Jak podał portal Times of Israel armia Izraela potwierdziła informację o irańskiej rakiecie, której odłamki spadły na Bejrut, stolicę Libanu. Według serwisu okręt, który zestrzelił rakietę, prawdopodobnie należał do USA.
Izrael i USA od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając w znajdujące się tam amerykańskie bazy, ale i cele cywilne.
Nie było wcześniej doniesień o irańskich atakach na terytorium Libanu. Państwo to jest jednak regularnie atakowane przez Izrael, który walczy tam ze wspieranym przez Teheran Hezbollahem.
Rząd w Bejrucie zabronił Hezbollahowi działań zbrojnych, ale nie jest w stanie go rozbroić, czego żąda Izrael.
We wtorek libańskie MSZ cofnęło zatwierdzenie akredytacji ambasadora Iranu, zarzucając mu ingerowanie w sprawy wewnętrzne państwa.
Hezbollah potępił w oświadczeniu wydalenie irańskiego dyplomaty. Nazwał je „grzechem narodowym i strategicznym”, podważającym suwerenność i jedność narodową. Finansowana przez Iran organizacja zażądała również, by libański MSZ natychmiast wycofał się z tej decyzji – poinformował portal Naharnet.
7. Iran zgodził się, że nigdy nie pozyska broni jądrowej? Tak uważa Trump
Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek (24 marca), że Iran zgodził się, że nigdy nie pozyska broni jądrowej. Powtórzył, że negocjacje z Teheranem trwają z udziałem sekretarza stanu Marca Rubia i wiceprezydenta J.D. Vance’a. Władze irańskie do tej pory nie potwierdziły rozmów z Waszyngtonem.
Wszystko zaczyna się od tego, że nie mogą mieć broni jądrowej (…). Zapytano mnie o 10 najważniejszych punktów (porozumienia z Iranem – PAP). Powiedziałem: no cóż, numer jeden, dwa i trzy to: (Irańczycy – PAP) nie mogą mieć broni jądrowej i nie będą jej mieć, i o tym właśnie mówimy. Nie chcę mówić z góry, ale zgodzili się, że nigdy nie będą mieli broni jądrowej
– powiedział Trump w rozmowie z dziennikarzami.
Dodał, że „sensowne” podejście władz w Iranie skłoniło go do zrezygnowania z uderzeń na irańskie elektrownie.
Wcześniej agencja Reutera podała, powołując się na ocenę trzech wysokich rangą przedstawicieli władz Izraela, Trump wydaje się zdeterminowany, by zawrzeć porozumienie z Iranem mające na celu zakończenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Urzędnicy ci ocenili jednocześnie, że ich zdaniem jest mało prawdopodobne, by Iran zgodził się na żądania USA w ramach ewentualnej nowej rundy negocjacji, które załamały się 28 lutego wraz z rozpoczęciem przez USA i Izrael wojny z Iranem.
We wtorek premier Pakistanu Shehbaz Sharif poinformował, że Islamabad jest gotowy pośredniczyć w rozmowach między USA i Iranem zmierzających do rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie. Biały Dom potwierdził, że dowódca pakistańskiej armii Asim Munir rozmawiał w niedzielę z Trumpem, aby omówić trwający od 28 lutego konflikt.
Pakistan z radością przyjmuje i w pełni popiera trwające wysiłki zmierzające do dialogu kończącego wojnę na Bliskim Wschodzie w interesie pokoju i stabilności w regionie oraz poza nim
– napisał Sharif w serwisie X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Pakistan welcomes and fully supports ongoing efforts to pursue dialogue to end the WAR in Middle East, in the interest of peace and stability in region and beyond. Subject to concurrence by the US and Iran, Pakistan stands ready and honoured to be the host to facilitate…
— Shehbaz Sharif (@CMShehbaz) March 24, 2026
Trump w kilku poniedziałkowych wypowiedziach poinformował o prowadzeniu rozmów z Iranem, przedstawiając je jako „dobre i produktywne” negocjacje, które mogą szybko skutkować zakończeniem wojny.
MSZ Iranu przekazało jednak jeszcze w poniedziałek, że Waszyngton zaproponował rozmowy, ale od wybuchu wojny nie doszło do żadnych negocjacji.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Izraelska armia wciąż przeprowadza ataki na Iran oraz Liban, który został wciągnięty do wojny przez proirańską szyicką organizację Hezbolla. We wtorek minister obrony Izraela Israel Kac zapowiedział, że wojsko będzie kontrolować wszystkie mosty na rzece Litani w Libanie oraz tereny położone na południe od niej, co z czasem pozwoli stworzyć tam „strefę bezpieczeństwa”.
Siły Obronne Izraela (IDF) będą nadal z pełną mocą działać w Libanie przeciw Hezbollahowi. Setki tysięcy mieszkańców południowego Libanu, którzy ewakuowali się na północ, nie powrócą na południe od rzeki Litani, dopóki nie zostanie zagwarantowane bezpieczeństwo mieszkańców północy (Izrael)
– oznajmił Kac na naradzie z udziałem szefa Sztabu Generalnego IDF gen. Ejala Zamira.
Minister powiedział, że wszystkie mosty na Litani wykorzystywane przez Hezbollah do przemieszczania bojowników i broni na południe Libanu „zostały wysadzone w powietrzne i IDF będą kontrolować pozostałe mosty oraz strefę bezpieczeństwa aż do rzeki”.
Izrael wielokrotnie zarzucał władzom w Bejrucie, że nie robią nic, by powstrzymać Hezbollah i wpływy irańskie w Libanie. We wtorek (24 marca) MSZ Libanu poinformowało, że cofnęło zatwierdzenie akredytacji ambasadora Iranu Mohammada Rezy Szeibaniego, dając mu czas do niedzieli na opuszczenie kraju.
Mimo trwającej wojny służby w Iranie dokonują zatrzymań kolejnych osób oskarżanych o działalność opozycyjną i szpiegowską. Media państwowe, powołując się na policję, poinformowały o aresztowaniu 466 osób oskarżonych o działalność online mającą na celu „podważenie bezpieczeństwa narodowego”. Była to jedna z największych tego typu akcji od początku wojny.
Irańska policja przekazała, że aresztowania były wynikiem m.in. działań wywiadowczych, a aresztowane osoby miały powiązania z siatkami „wroga” dążącymi do wywołania niestabilności w kraju.
Wojna na Bliskim Wschodzie ma znaczący wpływ na ceny ropy i gazu na całym świecie. Jak podała agencja Bloomberga, Iran wstrzymał dostawy gazu ziemnego do Turcji po zeszłotygodniowym izraelskim ataku na irańskie złoże South Pars. To największe znane złoże gazu ziemnego na świecie. Według danych Tureckiego Stowarzyszenia Dystrybutorów Gazu Ziemnego w 2025 r. Turcja kupiła w Iranie ok. 14 proc. zużytego przez siebie gazu.
Z opublikowanego we wtorek raportu HRANA, amerykańskiej agencji zajmującej się prawami człowieka w Iranie, dzieci stanowią ponad 15 proc. śmiertelnych ofiar cywilnych trwającej wojny.
Według najnowszych, opublikowanych w poniedziałek szczegółowych danych tej organizacji, dotychczas w Iranie zginęło 1407 cywilów, w tym 214 dzieci. Większość z nich straciła życie podczas uderzenia rakiety na szkołę podstawową w mieście Minab na południu Iranu w pierwszych dniach konfliktu.
Z wyliczeń Irańskiego Czerwonego Półksiężyca wynika, że od początku wojny ponad 81 365 budynków cywilnych zostało zaatakowanych i uszkodzonych w Iranie, w tym 61 555 lokali mieszkalnych, 19 020 lokali komercyjnych, a także 275 placówek medycznych, ochrony zdrowia i ratownictwa medycznego oraz szpitali, klinik i aptek. Amerykańsko-izraelskie ataki uszkodziły też 498 szkół.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran. Teheran odpowiedział atakami odwetowymi na Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i obiekty cywilne.
8. Nowa Zelandia może zostać wciągnięta w wojnę z Iranem
Mimo geograficznego oddalenia Nowa Zelandia, całkowicie uzależniona od importu paliw, stoi w obliczu rosnącej presji, by zareagować na konflikt z udziałem Iranu. Wellington już zasygnalizowało gotowość wsparcia działań, które przywróciłyby bezpieczny ruch statków przez cieśninę Ormuz.
Potencjalne zaangażowanie sił morskich Nowej Zelandii w trwający konflikt przeanalizował we wtorek portal The Conversation, zaznaczając, że choć prawdopodobnie nie przybierze ono formy bezpośrednich działań bojowych, to z dużym prawdopodobieństwem kraj ten może wysłać swoje okręty wojenne do ochrony szlaków żeglugowych i uczestniczyć w wymianie wywiadowczej.
Sygnał o gotowości Nowej Zelandii pojawił się w niedzielę 22 marca, gdy sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział, że grupa 22 krajów, w tym Nowa Zelandia, „zbiera się”, aby zabezpieczyć cieśninę Ormuz.
Tego samego dnia nowozelandzkie media przytoczyły wypowiedzi wielu ekspertów oceniających rolę ich kraju w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Marynarka wojenna Nowej Zelandii jest w stanie wyrządzić pewne szkody na Bliskim Wschodzie, ale musi się liczyć, że napotka problemy ze strony irańskich dronów
– powiedział jeden z analityków politycznych i weteran marynarki wojennej na łamach dziennika „New Zealand Herald”.
W kraju opozycja wszczęła larum, a lider centrolewicowej Partii Pracy, były premier Chris Hipkins, cytowany przez Radio New Zealand, zapytał publicznie z udawanym przerażeniem: – Do czego nasz rząd się zobowiązał?.
Co za bzdura, co za nonsens, Nowa Zelandia nie jest stroną tego konfliktu i absolutnie nie mamy zamiaru do niego dołączać
– musiał się tłumaczyć we wtorek (24 marca) w parlamencie minister spraw zagranicznych Winston Peters.
Bez względu na to, do czego zobowiązała się Nowa Zelandia, ma ona doświadczenie w działaniach na wodach Bliskiego Wschodu, które zdobyła w operacjach prowadzonych na Morzu Czerwonym przeciwko jemeńskim rebeliantom Huti.
Również we wtorek internetowy magazyn Modern Diplomacy przestrzegł Wellington, że decyzja o potencjalnym zaangażowaniu militarnym na Bliskim Wschodzie, nawet w ograniczonym zakresie, grozi zatarciem granicy między przestrzeganiem – bez wątpienia naruszonego przez Iran – prawa międzynarodowego a zaangażowaniem w sporną i potencjalnie bezprawną wojnę.
Precedensy historyczne podkreślają to ryzyko. Modern Diplomacy przypomina, że interwencje, które początkowo postrzegano jako ograniczone lub defensywne, często przeradzały się w długotrwałe konflikty, jak te w Wietnamie, Iraku i Afganistanie.
Dla Nowej Zelandii wyzwaniem jest znalezienie równowagi między zasadami prawnymi, oczekiwaniami sojuszników i interesami narodowymi, bez angażowania się w konflikt, którego zakres i czas trwania pozostają wysoce niepewne.
9. Francja/ Minister gospodarki: wojna na Bliskim Wschodzie wywołuje „nowy szok naftowy”
Francuski minister gospodarki Roland Lescure powiedział we wtorek, że wojna na Bliskim Wschodzie pociąga za sobą „nowy szok naftowy”. Występując w komisji parlamentarnej, ostrzegł prze ryzykiem, że gdy sytuacja ta będzie się przedłużać, to wpłynie na wzrost gospodarczy kraju.
Jest to szok naftowy; mieliśmy ich około dziesięciu w ciągu ostatnich 50 lat – powiedział Lescure. – Hipoteza o przelotnym kryzysie, którego konsekwencje gospodarcze przeminą wraz z końcem bombardowań, niestety nie jest już aktualna
– dodał minister.
Podkreślił, że na rynki nie dociera obecnie od 15 proc. do 20 proc. ropy naftowej i 20 proc. LNG. – Jest to co najmniej 11 mln baryłek dziennie dla gospodarki światowej – opisywał. Określił tę sytuację jako „nowy szok naftowy”.
Jeśli ten szok energetyczny potrwa dłużej niż kilka tygodni, kryzys mógłby się rozprzestrzenić szerzej na gospodarkę i mieć charakter bardziej systemowy
– ocenił.
Zastrzegł, że to rozprzestrzenianie będzie zależne od długości i intensywności konfliktu.
Jak ocenił, dla Francji trwały wzrost ceny ropy naftowej o 10 USD za baryłkę oznacza, że wzrost gospodarczy kraju będzie o 0,1 pkt. proc. niższy, a inflacja – o 0,3 pkt. proc. wyższa.
Zastrzegł, że na tym etapie jest za wcześnie, by mówić o możliwości zrewidowania budżetu.
Francuski urząd statystyczny Insee podał we wtorek, że wzrost gospodarczy kraju w pierwszej połowie roku będzie wyższy tylko o 0,2 proc., a nie o 0,3 proc., jak prognozowano wcześniej. Inflacja przekroczy w najbliższych miesiącach 2 proc., choć w styczniu wynosiła 1,1 procenta.
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa od ponad trzech tygodni. Od 28 lutego USA i Izrael bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i cele cywilne. Iran zablokował też cieśninę Ormuz, kluczowy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.
10. Tuż przed wpisem Trumpa o wstrzymaniu ataków na Iran kupiono kontrakty na ropę na 0,5 mld USD
Tuż przed ogłoszeniem przez Donalda Trumpa, że USA czasowo wstrzymują ataki na infrastrukturę energetyczną Iranu, inwestorzy giełdowi wydali ponad pół miliarda dolarów na kontrakty na ropę naftową. Obroty gwałtownie wzrosły na kwadrans przez opublikowaniem wpisu przez prezydenta USA – podała BBC.
Po wpisie Trumpa cena ropy w krótkim czasie spadła o ok. 14 proc., a ceny akcji – wzrosły. Być może zlecający transakcje wiedzieli, że decyzja została podjęta i za moment zostanie ogłoszona – zauważyli analitycy rynku, cytowani we wtorek przez BBC.
Brytyjski dziennik „Financial Times” ustalił, że w poniedziałek między godz. 6.49 a 6.50 sprzedano około 6,2 tys. kontraktów terminowych na ropę. Cztery minuty po godz. 7 Trump poinformował w internecie, że odbyły się produktywne rozmowy z Iranem, które mogą doprowadzić do zakończenia wojny.
Poproszony o komentarz Biały Dom przekazał, że „nie toleruje nielegalnego czerpania zysków z poufnych informacji przez urzędników administracji”.
Tuż przed opublikowaniem wpisu (Trumpa) w serwisie społecznościowym całkiem dużo osób zawarło kontrakty, które pozwoliłyby im zarobić na spadku cen ropy naftowej – powiedziała stacji BBC Rachel Winter z firmy inwestycyjnej Killik & Co. – Pojawiły się spekulacje na temat handlu poufnymi informacjami. Nie wiemy, czy to prawda, ale mamy nadzieję, że zostanie wszczęte dochodzenie w tej sprawie
– dodała.
To nie pierwszy raz, kiedy polityka zagraniczna USA została powiązana z falą zakładów bukmacherskich – zauważyła BBC. W styczniu na platformie Polymarket nieoczekiwanie pojawiła się fala zakładów, w których gracze obstawiali, że przywódca Wenezueli Nicolas Maduro straci władzę przed końcem miesiąca. Kilka godzin później został pojmany przez siły amerykańskie. Jeden z graczy postawił na taki scenariusz 32,5 tys. dolarów i wygrał ponad 436 tys.
Amerykańska stacja CNN zwróciła zaś uwagę, że jakiś trader zarobił od 2024 r. prawie milion dolarów, obstawiając Iran na platformie Polymarket. Według analizy stacji trader trafnie przewidział konflikt między Izraelem a Iranem w październiku 2024 roku, amerykańskie ataki na nuklearne instalacje Iranu w 2025 roku oraz wspólny atak USA i Izraela w lutym br. Wygrane zakłady tej osoby podkreślają ryzyko potencjalnego handlu informacjami poufnymi na platformach, które umożliwiają użytkownikom obstawianie wszystkiego, od wyników meczów po rezultaty wyborów.
przedłużono działanie międzynarodowego zespołu badającego zbrodnie związane z rosyjską agresją na Ukrainę
11. W irańskim ataku zginął żołnierz ZEA, kilku zostało rannych
Dowództwo generalne wojska Bahrajnu poinformowało we wtorek o śmierci żołnierza Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który u boku sił bahrajńskich brał udział w obronie kraju przed atakom rakietowym Iranu. Kilku żołnierzy ZEA i Bahrajnu odniosło obrażenia.
Ranni zostali ewakuowani i otrzymali pomoc medyczną, większość przypadków określono jako lekkie lub umiarkowane – przekazała krajowa agencja Roya. Nie poinformowano o szczegółach zdarzenia.
Od początku rozpoczętej 28 lutego wojny między USA i Izraelem a Iranem obrona powietrzna Bahrajnu zniszczyła 153 pociski i 301 bezzałogowych statków powietrznych – podało dowództwo generalne.
W komunikacie podkreślono również, że używanie pocisków balistycznych i dronów do atakowania obiektów cywilnych jest jawnie sprzeczne z międzynarodowym prawem humanitarnym, a także z Kartą Narodów Zjednoczonych – przekazała katarska agencja informacyjna QNA.
W poniedziałek media poinformowały, że Bahrajn przedłożył Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji zatwierdzającej użycie „wszelkich niezbędnych środków” w celu ochrony żeglugi handlowej w cieśninie Ormuz i jej okolicach. Cieśninę blokuje Iran w odpowiedzi na ataki Izraela i USA.
12. Pakistan/ Premier: jesteśmy gotowi pośredniczyć w rozmowach między USA i Iranem
Premier Pakistanu Shehbaz Sharif przekazał we wtorek, że Islamabad jest gotowy pośredniczyć w rozmowach między USA i Iranem zmierzających do rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Pakistan wita i w pełni popiera trwające wysiłki zmierzające do dialogu kończącego wojnę na Bliskim Wschodzie w interesie pokoju i stabilności w regionie oraz poza nim
– napisał premier Sharif w serwisie X.
Dodał, że w wypadku zgody USA i Iranu, Pakistan jest gotów być gospodarzem takich rozmów.
Pakistan jest jednym z kilku państw, które starły się o pośredniczyć pomiędzy Waszyngtonem i Teheranem.
Prezydent USA Donald Trump poinformował w poniedziałek, że Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje z Iranem, ale władze w Teheranie temu zaprzeczyły.
W niedzielę Biały Dom potwierdził, że dowódca pakistańskiej armii Asim Munir rozmawiał z Trumpem, aby omówić trwający od 28 lutego konflikt.
Jak przekazał portal Axios i agencja Reutera do spotkania amerykańskiej i irańskiej delegacji w Pakistanie mogłoby dojść jeszcze w tym tygodniu.
Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt nie zaprzeczyła tym doniesieniom, ale powiedziała, że takich „spekulacji” nie należy „uważać za potwierdzone, dopóki nie zostaną oficjalnie ogłoszone przez Biały Dom”.
Jako inne miejsca możliwych rokowań wymieniano Katar, Turcję i Egipt – napisał brytyjski dziennik „Guardian”, dodając, że według jesto źródeł Teheran preferuje Islamabad.
Źródła pakistańskie podały, że wiceprezydent USA, J.D. Vance, był wysuwany na prawdopodobnego głównego negocjatora ze strony USA. Podczas prowadzonych jeszcze przed wojną negocjacji Waszyngtonu z Teheranem rolę tę pełnił wysłannik Trumpa na Bliski Wschód Steve Witkoff i zięć Trumpa, Jareda Kushnera. Vance jest powszechnie postrzegany jako sceptyk wobec decyzji USA o bombardowaniu Iranu i w dużej mierze milczał na temat konfliktu – zauważył brytyjski dziennik.
13. Po ataku na złoże South Pars wstrzymano dostawy gazu do Turcji
Iran wstrzymał dostawy gazu ziemnego do Turcji po zeszłotygodniowym izraelskim ataku na irańskie złoże South Pars – poinformowała we wtorek agencja Bloomberga, powołując się źródła zaznajomione ze sprawą. Pole gazowe South Pars to największe znane złoże gazu ziemnego na świecie.
Według danych Tureckiego Stowarzyszenia Dystrybutorów Gazu Ziemnego, w 2025 r. Turcja kupiła w Iranie ok. 14 proc. zużytego przez siebie gazu.
Ankara nadal importuje gaz od swoich głównych dostawców – Rosji i Azerbejdżanu, ma też zapasy, które może wykorzystać – napisał Blommberg.
Nie wiadomo, jak długo potrwa wstrzymanie dostaw gazu z Iranu. Tureckie Ministerstwo Energii odmówiło komentarza.
Jak przypomniała agencja, nawet w czasie pokoju Iran okresowo wstrzymywał eksport gazu do Turcji, powołując się na problemy techniczne. Takie sytuacje zazwyczaj miały miejsce w miesiącach zimowych, kiedy popyt krajowy w północnych częściach Iranu jest wysoki.
Złoże South Pars/North Dome to największe znane złoże gazu na świecie, dzielone przez Iran z Katarem. Dostarcza ono około 70 proc. gazu ziemnego zużywanego przez Iran, który eksploatuje je od końca lat 90. XX wieku.
W czerwcu 2025 r. złoże zostało zaatakowane przez Izrael, co sprawiło, że w South Pars doszło do potężnej eksplozji i pożaru.
Izrael i USA rozpoczęły naloty na Iran 28 lutego. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne.
14. Niemcy/ Prezydent Steinmeier: wojna z Iranem to błąd, jest sprzeczna z prawem międzynarodowym
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier powiedział we wtorek (24 marca), że wojna z Iranem jest „politycznie fatalnym błędem”. Ocenił też, że atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran jest „sprzeczny z prawem międzynarodowym”.
Ta wojna jest politycznie fatalnym błędem i możliwym do uniknięcia, niepotrzebnym (konfliktem – PAP), jeśli jego celem jest powstrzymanie Iranu na jego drodze do pozyskania bomby atomowej
– powiedział prezydent na uroczystości w siedzibie MSZ.
Steinmeier zgodził się z opiniami, że niemiecka polityka zagraniczna powinna być bardziej pragmatyczna, ale podkreślił, że nie może to oznaczać „ignorowania prawa międzynarodowego”.
Nasza polityka zagraniczna nie stanie się bardziej przekonująca, jeśli nie będziemy nazywać naruszeń prawa międzynarodowego po imieniu
– powiedział.
W tym kontekście prezydent RFN oświadczył też, że Unia Europejska „rozpadłaby się, gdybyśmy przyjęli wizję świata opartą na brutalnej sile”.
W wystąpieniu Steinmeier poruszył też kwestię relacji transatlantyckich.
Obecna administracja amerykańska ma inną wizję świata niż my. Taką, która nie liczy się z ustalonymi zasadami, partnerstwem i zaufaniem
– zaznaczył.
W jego ocenie nie ma powodu, by Europa i Niemcy „zbliżały się do tej wizji”. Zamiast tego w relacjach z USA należy raczej „uwolnić się od zależności, które czynią nas podatnymi na zagrożenia”. Jak powiedział Steinmeier, dotyczy to także zależności technologicznej, która „może oddziaływać na naszą politykę wewnętrzną poprzez platformy cyfrowe i portale społecznościowe”.
Przed ponad dekadą Steinmeier, wówczas szef MSZ Niemiec, był jednym z negocjatorów międzynarodowego porozumienia nuklearnego z Iranem dotyczącego kontroli irańskiego programu atomowego. Układ ten, któremu od początku przeciwny był Izrael, zawarto w 2015 roku za prezydentury Baracka Obamy. W 2018 roku Donald Trump jednostronnie wycofał USA z porozumienia.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powstrzymuje się od określenia działań USA i Izraela jako sprzecznych z prawem międzynarodowym. Wzywa natomiast Stany Zjednoczone i Izrael do przedstawienia planu zakończenia wojny z Iranem i podkreśla, że Berlin nie jest zainteresowany „niekończącą się wojną”.
15. Mohammad Bagher Zolghadr został sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Telewizja państwowa Iranu poinformowała we wtorek (24 marca) o mianowaniu nowego sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Mohammada Baghera Zolghadra. Zastąpił on Alego Laridżaniego, który zginął w zeszłym tygodniu w izraelskim ataku.
Zolghadr był wcześniej wiceministrem spraw wewnętrznych, a także zajmował wysokie stanowiska w strukturach dowodzenia irańskich sił zbrojnych.
Ali Laridżani zginął w wyniku ataku armii Izraela, o czym poinformował 17 marca minister obrony tego kraju Israel Kac. Był jednym z najważniejszych irańskich polityków i bliskim współpracownikiem najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego w amerykańsko-izraelskim ataku w pierwszym dniu wojny. Niektórzy postrzegali Laridżaniego jako osobę de facto kierującą reżimem w Teheranie od śmierci ajatollaha.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne.
16. Liban/ MSZ cofnęło zatwierdzenie akredytacji ambasadora Iranu i nakazało mu wyjazd z kraju
Ministerstwo spraw zagranicznych Libanu poinformowało we wtorek (24 marca), że cofnęło zatwierdzenie akredytacji ambasadora Iranu, dając mu czas do niedzieli na opuszczenie kraju.
Libańskie MSZ przekazało, że wezwało irańskiego charge d’affaires i poinformowało go o „decyzji państwa libańskiego o cofnięciu akredytacji mianowanego ambasadorem Iranu, Mohammada Rezy Szeibaniego oraz uznaniu go za persona non grata, żądając, aby opuścił terytorium Libanu najpóźniej w najbliższą niedzielę”.
Ministerstwo poinformowało również, że wezwało do kraju swojego ambasadora w Iranie. Jak wyjaśniono, decyzje te podjęte zostały w związku z „naruszaniem przez Teheran norm dyplomatycznych i ustalonych praktyk między obydwoma krajami”.
Rząd w Bejrucie zarzuca irańskiemu Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej, że kierując operacjami sprzymierzonej z Iranem organizacji Hezbollah, wciągnął Liban do wojny na Bliskim Wschodzie. Po zabiciu w pierwszym dniu wojny najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego Hezbollah wystrzelił pociski w kierunku Izraela, w efekcie czego wojska izraelskie rozpoczęły operacje zbrojne na terytorium Libanu wymierzone w Hezbollah.
Władze Libanu nakazały wszystkim Irańczykom opuszczenie kraju.
17. Izrael ma stworzyć „strefę bezpieczeństwa” w południowym Libanie
Wojsko izraelskie będzie kontrolować wszystkie mosty na rzece Litani w Libanie oraz tereny na południe od niej – oświadczył we wtorek minister obrony Izraela Israel Kac, zapowiadając stworzenie tam „strefy bezpieczeństwa”.
Siły Obronne Izraela (IDF) będą nadal z pełną mocą działać w Libanie przeciw (proirańskiemu) Hezbollahowi. Setki tysięcy mieszkańców południowego Libanu, którzy ewakuowali się na północ, nie powróci na południe od rzeki Litani, dopóki nie zostanie zagwarantowane bezpieczeństwo mieszkańców północy Izraela
– oznajmił Kac na naradzie z udziałem szefa Sztabu Generalnego IDF generała Ejala Zamira.
18. W Iranie aresztowano 466 osób za działalność online „podważającą bezpieczeństwo narodowe”
Irańska policja, cytowana przez media państwowe, poinformowała o aresztowaniu 466 osób oskarżonych o działalność online mającą na celu „podważenie bezpieczeństwa narodowego”. Była to jedna z największych akcji służb bezpieczeństwa od początku trwającej wojny z USA i Izraelem.
19. Reuters: Trump wydaje się zdeterminowany, by zawrzeć porozumienie z Iranem
Prezydent USA Donald Trump wydaje się być zdeterminowany, by zawrzeć porozumienie z Iranem mające na celu zakończenie działań wojennych na Bliskim Wschodzie – podał we wtorek (24 marca) Reuters, cytując trzech wysokich rangą izraelskich urzędników.
Wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości urzędnicy ocenili, że ich zdaniem jest mało prawdopodobne, by Iran zgodził się na żądania USA w ramach jakiejkolwiek nowej rundy negocjacji, które załamały się 28 lutego wraz z rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiej wojny z Iranem.
Jak pisze Reuters, żądania USA prawdopodobnie obejmowałyby ograniczenia irańskiego programu jądrowego i programu rakiet balistycznych.
W poniedziałek Trump napisał na platformie Truth Social, że Stany Zjednoczone i Iran przeprowadziły „bardzo dobre i produktywne” rozmowy na temat „całkowitego i ostatecznego zakończenia działań wojennych na Bliskim Wschodzie”. Po opublikowaniu tego wpisu władze Iranu oświadczyły, że żadne negocjacje nie miały miejsca.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w poniedziałek, że Trump wierzy w możliwość „wykorzystania potężnych osiągnięć IDF (izraelskich sił zbrojnych) i amerykańskiego wojska w celu realizacji celów wojny w ramach porozumienia – porozumienia, które zabezpieczy nasze żywotne interesy”.
20. Irak/ 15 proirańskich bojowników zginęło w bombardowaniu
Piętnastu bojowników Al-Haszd asz-Szabi, czyli sojuszu proirańskich Sił Mobilizacji Ludowej, zginęło we wtorek (24 marca) przed świtem w bombardowaniu na zachodzie Iraku. Wśród ofiar jest jeden z dowódców – podał sojusz w oświadczeniu.
Według oficjalnych danych był to najkrwawszy od początku wojny na Bliskim Wschodzie atak w Iraku, gdzie niemal codziennie dochodzi do bombardowań przeciw proirańskim grupom zbrojnym oraz Al-Haszd asz-Szabi, przypisywanych Stanom Zjednoczonym lub Izraelowi.
W ataku, do którego doszło w prowincji Al-Anbar, zginął „dowódca operacji Al-Haszd asz-Szabi, Saad Dawai”, odpowiadający za całą prowincję.
Wcześniej przedstawiciel sojuszu powiedział agencji AFP, że celem ataku była kwatera główna Al-Haszd asz-Szabi.
Al-Anbar, który jest zamieszkany głównie przez sunnitów, to największa prowincja Iraku. Graniczy z Syrią, Arabią Saudyjską i Jordanią. Regularnie odbywają się w niej operacje przeciwko komórkom dżihadystycznym Państwa Islamskiego (IS).
Proirańskie grupy w Iraku codziennie informują o atakach na żołnierzy lub interesy USA, a same są z kolei celem ataków przypisywanych USA i Izraelowi.
21. Eksperci: seria ataków na żydowskie cele w Europie może wskazywać na proirańską operację hybrydową
Seria zamachów na żydowskie cele w Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii może wskazywać na inspirowaną przez Iran operację hybrydową – oceniają eksperci haskiego think tanku ICCT.
22. Sześciu kurdyjskich żołnierzy zginęło w ataku rakietowym
Co najmniej sześciu kurdyjskich żołnierzy – peszmergów – zginęło, a 22 zostało rannych w wyniku ataku rakietowego na ich bazę na północ od Irbilu w irackim Kurdystanie – poinformowały we wtorek (24 marca) służby bezpieczeństwa i źródła peszmergów.
Nie wiadomo na razie, kto przeprowadził atak. Do wcześniejszych uderzeń na bazy USA w irackim Regionu Kurdystanu przyznawały się proirańskie ugrupowania zbrojne działające pod nazwą Islamski Ruch Oporu w Iraku.
Peszmergowie – to wojsko Regionu Kurdystanu w Iraku. Zgodnie z iracką konstytucją stanowią część irackich sił zbrojnych, ale podlegają ministerstwu obrony Kurdyjskiego Rządu Regionalnego.
23. Irańskie rakiety uderzyły w Tel Awiw
Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i komerycjne.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Significant damage seen to several commercial and residential buildings in Downtown Tel Aviv, as a result of numerous impacts from medium-range ballistic missiles fired by Iran. pic.twitter.com/IHzTdI2bqU
— OSINTdefender (@sentdefender) March 24, 2026
24. Odrodzenie Hezbollahu: grupa odbudowała potencjał i od trzech tygodni ponownie walczy z Izraelem
Zmasowane ataki Izraela w 2024 r. miały – według izraelskich dowódców – cofnąć rozwój Hezbollahu o dekady. Libańska organizacja w ciągu kilkunastu miesięcy odbudowała swój potencjał, zreorganizowała struktury i od trzech tygodni prowadzi intensywną operację przeciwko Izraelowi.
Kluczowe dla odbudowy okazały się zmiany w strukturze dowodzenia, wsparcie irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oraz powrót do modelu działania opartego na rozproszonych i półautonomicznych komórkach.
Dzień po ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. Hezbollah rozpoczął ataki na to pańswo z południowego Libanu, używając m.in. rakiet i dronów. Izrael odpowiadał uderzeniami na Hezbollah. Po niemal roku wzajemnych ostrzałów Izrael rozpoczął ofensywę na południowy Liban.
W izraelskich atakach zginął wieloletni lider Hasan Nasrallah oraz niemal całe najwyższe dowództwo Hezbollahu, m.in. w wyniku przeprowadzonego przez izraelskie służby sabotażu pagerów.
Przed 2024 r. militarne skrzydło organizacji przypominało scentralizowaną armię, jednak po poniesionych stratach ocalali komendanci ogłosili powrót do doktryny opartej na rozproszonych jednostkach.
Według źródeł portalu Middle East Eye obecnie małe grupy działają na podstawie ogólnych wytycznych, bez oczekiwania na rozkazy z centrali. Taka struktura spowalnia komunikację, ale jest trudniejsza do rozpoznania.
Szok po izraelskiej operacji z użyciem pagerów oraz infiltracji nowoczesnych środków łączności zmusił Hezbollah do powrotu do prostych metod komunikacji, takich jak kurierzy czy odręczne notatki.
Proces odbudowy nie byłby możliwy bez zaangażowania Teheranu. Według źródeł agencji Reutera tuż po zawieszeniu broni z Izraelem w listopadzie 2024 rdo Libanu przybyło około 100 oficerów IRGC, którzy przeprowadzili audyt struktur Hezbollahu i objęli nadzór nad jego pionem wojskowym.
Hezbollah wykorzystał okres zawieszenia broni do reorganizacji. Porozumienie zakładało m.in. przejęcie przez rząd w Bejrucie kontroli nad południem Libanu od Hezbollahu. Słabe libańskie władze i siły zbrojne nie zdołały skutecznie tego wykonać. Sam Hezbollah lawirował w rozmowach z władzami na temat ewentualnego rozbrojenia i stopniowego włączania jego członków w szeregi armii państwowej.
W tym samym czasie irańscy doradcy uzupełnili luki kadrowe po zabitych dowódcach i wprowadzili bardziej zdecentralizowany system dowodzenia, mający ograniczyć ryzyko infiltracji — w przeciwieństwie do wcześniejszej, silnie zhierarchizowanej struktury opartej na przywództwie Nasrallaha.
Jednym z najważniejszych efektów tej współpracy było opracowanie planów skoordynowanych ataków rakietowych z terytorium Iranu i Libanu, do których doszło po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich bombardowań Iranu 28 lutego.
Iran przekazał też libańskiej grupie znaczące środki finansowe. Według think tanku Hoover Institution, działającego przy Uniwersytecie Stanforda, Korpus przetransferował do Hezbollahu ponad miliard dolarów, wykorzystując libańskie kantory i nieuregulowany obrót gotówkowy, co pozwoliło ominąć sankcje.
Równolegle, mimo zapewnień rządu w Bejrucie o przejmowaniu kontroli nad terenami na południu kraju, Hezbollah utrzymał tam swoją obecność. Zamiast widocznych formacji postawił na małe komórki i pojedynczych bojowników, którzy nocą odbudowywali infrastrukturę i umacniali pozycje w miastach i wsiach.
Poważnym wyzwaniem dla grupy był upadek proirańskiego reżimu Baszara al-Asada w Syrii pod koniec 2024 r., co odcięło Hezbollah od kluczowego szlaku łączącego Liban z Iranem. Korzystając z początkowego chaosu bojownicy zdołali jednak opróżnić swoje zlokalizowane w Syrii magazyny broni, zanim przejęły je nowe władze.
W obliczu ograniczenia dostaw z Iranu organizacja przyjęła strategię znaną z działań Hamasu, rozwijając sieć lokalnych wytwórni dronów i rakiet. Pozwala to sprowadzać pojedyncze komponenty, które nie wzbudzają podejrzeń na granicach, i składać gotowe systemy na miejscu.
Choć potencjał Hezbollahu nadal nie wrócił do poziomu sprzed kilku lat, zwłaszcza w zakresie obrony powietrznej, wystrzelenie setek pocisków w głąb Izraela od początku marca wskazuje, że organizacja odzyskała zdolność do prowadzenia działań zbrojnych.
Odbudowie militarnej towarzyszy jednak pogłębienie kryzysu w Libanie, gdzie szyicki Hezbollah działa także jako organizacja polityczna i kontroluje część życia społecznego i gospodarczego.
Jako partia polityczna szyicki Hezbollah uczestniczył w większości libańskich koalicji rządzących w minionych dekadach, a obecnie utrzymuje swoje wpływy w rządzie za pomocą sprzymierzonej partii Ruch Amal.
Od wojny domowej w 1975 r. Liban był areną walk frakcji religijnych i politycznych, działań palestyńskich bojowników oraz kolejnych interwencji Syrii i Izraela, w tym wieloletniej izraelskiej okupacji południa kraju. Konflikty te zniszczyły infrastrukturę, pogłębiły podziały społeczne i doprowadziły do powstania dysfunkcyjnego systemu władzy.
Od 2019 r. Liban zmaga się z jednym z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych na świecie. Nie dotyczy to jednak Hezbollahu – jego nielegalne dochody, w tym z handlu narkotykami, wsparcie z Teheranu oraz wpływy w instytucjach państwowych pozwalają mu finansować działalność mimo kryzysu państwa.
Izrael domaga się rozbrojenia organizacji i zapowiada kontynuację ostrzałów oraz bombardowań, w których od początku marca zginęło ponad 1000 Libańczyków. Ponieważ władze Libanu są zbyt słabe, by doprowadzić do rozbrojenia, niewykluczona pozostaje także próba zajęcia przez izraelską armię południa kraju. Władze w Jerozolimie podkreślają, że nadrzędnym celem całej operacji jest wyeliminowanie zagrożenia ze strony Hezbollahu i zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom północy Izraela.
Hezbollah (arab. partia Boga) przed 2024 r. uchodził za jedną z największych na świecie niepaństwowych armii. Jest uznawany na Zachodzie za organizację terrorystyczną.
25. Netanjahu: Trump widzi szansę na porozumienie z Iranem
Premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział w poniedziałek (23 marca), że rozmawiał z prezydentem USA Donaldem Trumpem i widzi on szanse na porozumienie z Iranem. Trump informował wcześniej, że Stany Zjednoczone prowadzą negocjacje pokojowe z Iranem, ale władze w Teheranie temu zaprzeczyły.
Rozmawiałem dzisiaj z naszym przyjacielem, prezydentem Trumpem, który wierzy, że istnieje możliwość wykorzystania ogromnych sukcesów militarnych, uzyskanych wraz z USA, do osiągnięcia celów wojny w ramach porozumienia, które ochroni nasze żywotne interesy
– powiedział Netanjahu w nagraniu opublikowanym w serwisie X.
Trump w kilku poniedziałkowych wypowiedziach poinformował o prowadzeniu rozmów z Iranem, przedstawiając je jako „dobre i produktywne” negocjacje, które mogą szybko skutkować zakończeniem wojny, trwającej od 28 lutego.
MSZ Iranu przekazało, że Waszyngton zaproponował rozmowy, ale od wybuchu wojny nie doszło do żadnych negocjacji.
Netanjahu dodał w swoim wystąpieniu, że Izrael będzie kontynuował ataki zarówno na Iran, jak i Liban.
USA i Izrael od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i arabskie państwa Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne.
Do wojny przyłączyła się wspierana przez Iran libańska bojówka Hezbollah, przez co konflikt objął również to państwo. Izrael prowadzi intensywne naloty na Liban i ograniczoną ofensywę lądową na południu tego kraju.
Izraelscy i amerykańscy przywódcy wśród celów wojny przeciwko Iranowi wymieniali wcześniej m.in. uniemożliwienie stworzenia broni atomowej przez to państwo, zniszczenie jego arsenału rakietowego i fabryk tego uzbrojenia oraz ograniczenie wsparcia Teheranu dla powiązanych z nim grup w rodzaju Hezbollahu. W wypowiedziach Trumpa i Netanjahu pojawiały się też wezwania do obalenia obecnego reżimu w Teheranie.
Siły zbrojne USA i Izraela informowały o poważnych stratach wojsk irańskich podczas ataków. Skalę zniszczeń i stopień realizacji deklarowanych celów trudno oszacować m.in. z powodu niemal całkowitej blokady informacyjnej, wprowadzonej przez władze Iranu.


















