System kaucyjny działa, ponieważ odpady znikają m.in. z lasów, ale są problemy, które będą usuwane z systemu – poinformowała w czwartek (19 marca) ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Zaznaczyła, że resort na razie nie planuje jednak reformy systemu.
Reforma systemu kaucyjnego na ten moment nie jest planowana. Planowane jest eliminowanie takich problemów z tego systemu w codziennym jego funkcjonowaniu
– powiedziała ministra w czwartek (19 marca) w rozmowie z dziennikarzami.
Dodała, że z systemu „trzeba wyeliminować problemy logistyczne”.
Jak wskazała, chodzi m.in. o niedziałające automaty do zwrotu opakowań lub „drobne problemy wymagające edukacji” zarówno po stronie sklepów, jak i klientów. Szefowa resortu przekazała też, że zwróciła się do Departamentu Gospodarki Odpadami Ministerstwa Klimatu i Środowiska z prośbą o rekomendacje, jak poprawić logistykę w systemie, by „działał bardziej płynnie i bez zarzutów”. Ministerstwo przekazało PAP, że jest na bieżąco kontakcie z operatorami systemu kaucyjnego i dąży do jego usprawnienia.
Hennig-Kloska: zwrot butelek do systemu kaucyjnego jest większy, niż kiedykolwiek uzyskaliśmy w tak zwanych żółtych koszach
Hennig-Kloska przypomniała też, że w lutym do systemu wróciło 60 proc. butelek, które weszły do sprzedaży w styczniu br.
To już widać po pierwszych tygodniach funkcjonowania, że zwrot butelek do systemu kaucyjnego jest większy, niż kiedykolwiek uzyskaliśmy w tak zwanych żółtych koszach. W związku z czym system odnosi swoje pierwsze sukcesy i okazuje się, że działa skutecznie. Plastik ginie z naszego otoczenia, ginie z lasów, łąk, wody. Jest go coraz mniej i to też widać gołym okiem
– powiedziała minister.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Polacy czują się nabici w butelki
Ponad połowa obywateli źle ocenia funkcjonowanie mechanizmu zwrotu opakowań, a prawie połowa w ogóle w nim nie uczestniczy – wynika z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej” opublikowanego w tym dzienniku w środę (11 marca)....
Czytaj więcejDetailsJak informowało na początku marca MKiŚ, w ciągu pierwszych miesięcy funkcjonowania systemu kaucyjnego trafiło do niego około 530 mln opakowań, odzyskano natomiast 28 mln sztuk. Cytowana wówczas wiceministra klimatu i środowiska Anita Sowińska wskazywała, że różnica ta jest naturalna i wynika ze specyfiki obrotu towarowego. Zaznaczyła, że od momentu wprowadzenia opakowania na rynek, przez sprzedaż i konsumpcję, do jego zwrotu może minąć nawet kilka miesięcy.
W Polsce do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce – dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję, nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, w systemie kaucyjnym są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Zgodnie z unijnymi progami recyklingu w latach 2025-2028 poziom selektywnej zbiórki odpadów ma sięgnąć 77 proc. w przypadku butelek jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych (o pojemności do 3 l), metalowych puszek (o pojemności do 1 l) oraz butelek szklanych wielokrotnego użytku (o pojemności do 1,5 l). Od 2029 r. próg ten wzrośnie do 90 proc.
Polecamy
W sobotę, 21 marca, odbędzie się kolejna edycja akcji „Czysta Odra”
Zbliża się tegoroczna edycja akcji "Czysta Odra". Rozpocznie się ona w najbliższą sobotę, 21 marca i potrwa do końca kwietnia....
Czytaj więcejDetails





















