Jest presja w Unii Europejskiej na Węgry, by zgodziły się na 20 pakiet sankcji na Rosję. Tak wynika ze spotkania ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów w Brukseli.
Debatę zrelacjonował wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Mówił o sprzeciwie wobec łagodzenia sankcji na Rosję:
O potrzebie złagodzenia sankcji na Rosję i powrocie do zakupów surowców energetycznych z tego kraju mówił w weekend premier Belgii. Sugerował, że potrzebna jest normalizacja relacji z Moskwą, bo Unia nie jest w stanie pokonać jej ani militarnie, ani sankcjami.
Sikorski w ostatnich dniach zaoferował mediacje między Ukrainą a Węgrami. Chodzi o wstrzymany tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń przez Ukrainę. Ropociąg został zniszczony podczas rosyjskich ataków. Budapeszt obwinia Kijów, że nie spieszy się z naprawą.
Szef polskiej dyplomacji powiedział po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów w Brukseli, że może pomóc w rozmowach. Ocenił natomiast, że cała sytuacja jest dosyć nietypowa. „Ukraina walczy o życie, a jednocześnie pozwala na przepływ rosyjskiej ropy przez swoje terytorium do kraju, który jest wobec niej dość nieprzyjemny” – stwierdził.
Sikorski zwrócił uwagę, że to Węgry od dłuższego czasu podejmują decyzje, które uderzają w Ukrainę. Wymienił między innymi blokadę zwrotu pieniędzy z Europejskiego Funduszu Pokojowego na dozbrajanie Ukrainy, w sumie 7 miliardów euro, z czego pół miliarda euro dla Polski i modernizacji polskich sił zbrojnych. Węgry blokują też unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro, nie zgadzają się na rozpoczęcie negocjacji członkowskich z Unią, ani na 20 pakiet sankcji na Rosję.


















