W 2017 r. jednostki ochrony przeciwpożarowej w Polsce interweniowały w 519,9 tys. zdarzeń. Interwencje dotyczyły w 125,9 tys. przypadków pożarów, w 354,7 tys. miejscowych zagrożeń, a w 39,3 tys. fałszywych alarmów – wynika z danych GUS. Wskaźnik liczby zdarzeń wymagających udziału jednostek ochrony przeciwpożarowej, przypadających na 1 tys. ludności, najwyższą wartość osiągnął w województwie lubuskim (17,5), a najniższą w województwie podlaskim (9,8).
Jednostkami ochrony przeciwpożarowej są m.in. jednostki Państwowej Straży Pożarnej i Wojskowej Ochrony Przeciwpożarowej, ochotnicza straż pożarna, zakładowe straże pożarne i zakładowe służby ratownicze.
Z opublikowanych przez GUS informacji wynika, że w 2017 r. na terenie całego kraju jednostki ochrony przeciwpożarowej interweniowały w 519,9 tys. zdarzeń (o 16,4 proc. więcej niż w 2016 r.).
Interwencje dotyczyły w 354,7 tys. przypadków miejscowych zagrożeń (o 23 proc. więcej niż w 2016 r.), w 125,9 tys. przypadków pożarów (o 0,3 proc. mniej niż w 2016 r.) oraz w 39,3 tys. przypadków alarmów fałszywych (o 22,0 proc. więcej niż w 2016 r.).
Biorąc pod uwagę liczbę pożarów przypadających na 1 tys. ludności – najwyższy wskaźnik (4,7) odnotowano w województwie dolnośląskim, najniższy (2,3) w województwie wielkopolskim. Spośród wszystkich pożarów 95,6 proc. zostało zakwalifikowanych jako pożar mały.
W przypadku miejscowych zagrożeń najwyższa wartość wskaźnika (12,1) na 1 tys. ludności wystąpiła, podobnie jak w przypadku pożarów, w województwie lubuskim, a najniższa (6,5) w województwach świętokrzyskim i lubelskim.


















