Wołodymyr Zełenski godzinę rozmawiał z Donaldem Trumpem. Obie strony deklarują, że są zadowolone ze spotkania i nazywają je „konstruktywnym. Wiemy też, że rozmowa dotyczyła wsparcia wojskowego dla Ukrainy, w tym rakiet Patriot, które są niezbędne do utrzymania parasola ochronnego nad ukraińskimi miastami.
Profesor z uniwersytetu w Tennesssee Andriej Korobkow w rozmowie z telewizją Deszcz wskazał kwestie, na których najbardziej zależało przywódcom Stanów Zjednoczonych i Ukrainy. W jego ocenie, Donald Trump chciał odsunąć uwagę opinii publicznej od wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
Natomiast Wołodymyr Zełenski potrzebował potwierdzenia, że Waszyngton nie opuści Ukraińców w trudnej sytuacji. Z pierwszych informacji dotyczących przebiegu spotkania wynika, że obaj dostali, co chcieli.
Były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk w telewizji Freedom komentując rezultaty wizyty Zelenskiego w Waszyngtonie przypomniał jak sytuacja wyglądała rok temu i wezwał sceptyków, aby stali się realistami.
„Putin przyjechał rok temu do Stanów Zjednoczonych z propozycją pełnej kapitulacji Ukrainy i prezydent Stanów Zjednoczonych rozwinął dla niego czerwony dywan, i oddał mu swoją limuzynę. Nie bądźcie więc sceptykami, ale realistami i zwróćcie uwagę, że teraz Trump spotyka się w gabinecie owalnym z Zełenskim, a nie z Putinem” – stwierdził Arsenij Jaceniuk.
Sam Zełenski w wywiadzie dla telewizji Fox News poinformował, że Donald Trump zgodził się przekazać Ukrainie licencję na produkcję rakiet do systemów Patriot i potwierdził opinię, iż Rosja straciła inicjatywy na froncie.




















