Jakub Szymański poprawił podczas lekkoatletycznego mityngu w Berlinie rekord Polski w biegu na 60 m ppł. Wygrał czasem 7,37, wyrównał najlepszy w tym roku wynik na świecie i pozostaje niepokonany w tym roku. Jego rezultat jest drugim w historii w Europie na tym dystansie.
Szymański w tym sezonie halowym wystartował w jedenastu biegach i każdy wygrał. W finale mityngu w Berlinie poprawił własny rekord kraju. Uzyskał 7,37, a dotychczas jego najlepszy rezultat wynosił 7,39 z ubiegłego roku z Łodzi. Drugi w stolicy Niemiec był inny reprezentant biało-czerwonych Damian Czykier – 7,55.
Wynik Polaka jest ex aequo najlepszym w tym roku wynikiem na świecie
Wynik Polaka jest ex aequo najlepszym w tym roku wynikiem na świecie. To drugi w historii wynik w Europie. Szybciej 60 m ppł przebiegł tylko Brytyjczyk Colin Jackson, który w 1994 roku uzyskał 7,30.
W tym roku 7,37 poza Szymańskim osiągnęło dwóch Amerykanów – Trey Cunningham i Dylan Beard.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Kolejny sukces Tomasiaka! Polak z medalem mistrzostw świata juniorów
Kacper Tomasiak zdobył srebrny medal mistrzostw świata juniorów w skokach narciarskich w Lillehammer. Trzykrotny medalista igrzysk olimpijskich we Włoszech przegrał tylko z Austriakiem Stephanem Embacherem. Dalsza część tekstu pod...
Czytaj więcejDetails23-letni Szymański jest halowym mistrzem Europy w biegu na 60 m ppł z ubiegłego sezonu, ale mierzy wyżej.
Jest dwóch Amerykanów i jestem ja. Będziemy się bili o miejsca na podium podczas mistrzostw świata w Toruniu. W finale globalnego czempionatu będzie ostateczna rywalizacja. Zobaczymy, kto wytrzyma – powiedział PAP Szymański w niedzielę po zdobyciu złotego medalu halowych mistrzostw Polski. Podkreślił, że nowe pokolenie polskich lekkoatletów nie boi się być najlepszymi bądź walczyć o bycie najlepszymi. – To się nie musi udać, ale nie ma się czego bać
– wskazał najlepszy polski płotkarz.
Podkreślił, że jedną z jego przewag może być świetna znajomość toruńskiej bieżni i atmosfery panującej w hali.
Kibice podczas Orlen Copernicus Cup i dzisiaj przypomnieli mi jak tu jest. Będę gospodarzem podczas HMŚ. Pojedziemy z nimi
– mówił otwarcie Szymański.
Cunningham powiedział w czwartek PAP, że jego celem zawsze jest zostanie mistrzem świata. W tym roku okazja jest nie lada, bo z powodu kontuzji nie startuje hegemon tej konkurencji w ostatnich latach, czyli rekordzista świata Grant Holloway. To on wygrał trzy ostatnie edycje HMŚ – w Belgradzie, Glasgow i Nankinie.
Pytany o to, czy zna Szymańskiego powiedział, że spotkał się z nim kilka razy.
Nie poznaliśmy się bliżej, więc nie mogę powiedzieć, że znam go dobrze. Uważam jednak, że Jakub jest niesamowitym biegaczem na 60 metrów przez płotki
– ocenił Amerykanin.
W mityngu Berlinie startowała także Pia Skrzyszowska. Polka, legitymująca się w tym roku drugim wynikiem na świecie, została zdyskwalifikowana w biegu eliminacyjnym z powodu falstartu. Podczas mityngu w Niemczech było dużo problemów z aparaturą i falstartami. Polka pobiegła „pod protestem” i była w eliminacjach druga wynikiem 7,91, ale falstart utrzymano i nie mogła wystartować w finale.
Szymański i Skrzyszowska będą liderami polskiej kadry podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata w Toruniu (20-22 marca). Start w Berlinie był ich ostatnim przed czempionatem globu.



















