Do aresztu trafił 39-latek podejrzany o spowodowanie pod wpływem alkoholu wypadku, w którym zginął 44-letni motorowerzysta – poinformowała w poniedziałek (2 lutego) podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. Do tragedii doszło w pobliżu wsi Smolno Małe w powiecie zielonogórskim.
39-latek decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu grozi mu od pięciu do nawet 20 lat więzienia.
Do wypadku doszło w piątek wieczorem na skrzyżowaniu DK32 z lokalną drogą. 39-latek, kierując Oplem Astrą, uderzył w motorowerzystę, który skręcał z głównej drogi w lewo, w kierunku wsi Smolno Małe.
Na skutek uderzenia kierujący jednośladem upadł na jezdnię, a motorower uderzył w jadącego z naprzeciwka Citroena Berlingo. Oba pojazdy zapaliły się.
W wypadku na miejscu zginął 44-latek kierujący jednośladem. Badanie wykazało, że siedzący za kierownicą Opla 39-latek miał 2,3 promila alkoholu w organizmie, został on zatrzymany przez policjantów.
Czytaj także:
Wypadek na DK32. Nie żyje motocyklista
Śmiertelny wypadek na wysokości miejscowości Smolno Małe. To droga krajowa numer 32, w powiecie zielonogórskim. Około godziny 20:30 zderzyły się dwa auta oraz motocykl. Zginął kierujący motocyklem. Relacjonuje Arkadiusz...
Czytaj więcejDetailsPolecamy
Prokurator bada tragiczny finał kuligu
Prokuratura z Żar bada okoliczności tragicznego zdarzenia w Bronowicach. Podczas kuligu doszło do śmiertelnego wypadku. Do quada zostały przyczepione sanki....
Czytaj więcejDetails






















