piątek, 5 czerwca 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Rzeczni triathloniści na start

    Gorzów Meeting po raz trzeci

    Stilon i Polonia powalczą o drugie miejsce

    MUKS Kostrzyn pozostaje w III lidze

    fot. Paweł Górski

    Rezerwy Lechii rozbiły Dozamet. Nowosolanie w fatalnej sytuacji

    Odra Bytom Odrzański zmiażdżyła Sprotavię i awansowała!

    Stal druga w Bydgoszczy

    12-latkowie z SKM-u zakończą sezon nieoficjalnymi mistrzostwami Polski

    Marcin Brzeziński trenerem Sobieskiego. Siedmiu nowych siatkarzy w zespole drugoligowca

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Rzeczni triathloniści na start

    Gorzów Meeting po raz trzeci

    Stilon i Polonia powalczą o drugie miejsce

    MUKS Kostrzyn pozostaje w III lidze

    fot. Paweł Górski

    Rezerwy Lechii rozbiły Dozamet. Nowosolanie w fatalnej sytuacji

    Odra Bytom Odrzański zmiażdżyła Sprotavię i awansowała!

    Stal druga w Bydgoszczy

    12-latkowie z SKM-u zakończą sezon nieoficjalnymi mistrzostwami Polski

    Marcin Brzeziński trenerem Sobieskiego. Siedmiu nowych siatkarzy w zespole drugoligowca

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

Bijące serce w pudełku – nowa era w polskiej transplantologii

PAP PAP
2024-04-05 20:46
Fot. PAP

Fot. PAP

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Kardiochirurdzy z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego za pieniądze ze zbiórki kupili sprzęt, w którym można przechowywać serce do przeszczepu nawet przez 12 godzin.”Ono jest traktowane niczym noworodek, przechowywane w cieplarnianych warunkach” – powiedział PAP doktor Zygmunt Kaliciński.

W Klinice Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, kierowanej przez prof. Mariusza Kuśmierczyka, 4 marca 2024 r., po raz pierwszy w historii polskiej transplantologii serca do transportu narządu od dawcy do biorcy został użyty system OCS Heart (organ care system). Użycie tej innowacyjnej aparatury sprawia, że serce przewożone jest w komfortowych warunkach, bijące, odżywiane i zabezpieczone przed niekorzystnymi warunkami przebywania poza organizmem ludzkim.

Doktor n. med. Zygmunt Kaliciński to kardiochirurg i transplantolog kliniczny z Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM, prezes Fundacji dla Transplantacji „Zostaw serce na Ziemi”, a także muzyk, kompozytor, autor tekstów i założyciel zespołu HLA4transplant. W rozmowie z PAP powiedział, że istnieje grupa pacjentów, u których transplantacje są szczególnie trudne i długotrwałe – to osoby z poważnymi wadami serca, które od wczesnego dzieciństwa przeszły nawet osiem operacji. To z myślą o nich lekarze przez pięć lat zbierali pieniądze na zakup urządzenia, które pozwala na przechowywanie i transport tego organu nawet przez 12 godzin. 

PAP: Właśnie pokazaliście światu urządzenie do transportowania serca pobranego do transplantacji w cieple, a nie na lodzie. Na czym polega jego wyższość nad sercem z lodu? 

Zygmunt Kaliciński: To jest urządzenie, w którym można transportować serce – w bezpiecznych warunkach, żeby go nie uszkodzić – przez 12 godzin, a nie cztery, jak w przypadku serca z lodu. Dlatego nasz program zbiórek pieniędzy, żeby móc zakupić to „pudełko dla serca”, nazywa się „12 godzin dla życia”. Zbiórka trwała pięć długich lat, gdyż wciąż działy się inne ważne rzeczy – a to epidemia covid, a to wybuch wojny w Ukrainie, ale wreszcie jest i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi, gdyż zwiększa to szanse na życie dla naszych pacjentów. 

PAP: W jaki sposób? 

Z.K.: Mamy tu grupę takich szczególnych pacjentów, którzy przyszli na świat z ciężkimi wadami serca i już od noworodka wymagali operacji, niektórzy przeszli ich w ciągu lat nawet osiem, żeby mogli dotrwać do wieku dorosłego. Części z nich będziemy mogli pomóc tylko w ten sposób, że przeszczepimy im serce. Do tej pory w Polsce jedyną możliwością przechowywania i transportu pobranego serca było umieszczenie go w lodzie, aby spowolnić metabolizm komórek. W ten sposób można je było trzymać zaledwie cztery godziny. Czas liczy się od zaciśnięcia klemów i zatrzymania dopływu krwi przy pobieraniu do momentu puszczenia z powrotem krwi do serca – czyli do przeszczepu. Po przekroczeniu tego czasu nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak takie serce się zachowa. 

PAP: Wyobrażam sobie tę ogromną presję czasu i odległości. 

Z.K.: To prawda, ale nie tylko o nią w przypadku naszych szczególnych pacjentów chodzi, ale przede wszystkim o to, że u nich transplantacja będzie trwała dłużej, gdyż aby bezpiecznie wyciąć serce po ośmiu operacjach trzeba spokoju i czasu. Poza tym, to nowe serce jest normalne, a my mamy do czynienia z bardzo poważnymi wadami, np. z jednokomorowymi sercami, więc także dopasowanie tego normalnego serca do wady wymaga precyzji, spokoju i czasu. Lepiej i bezpieczniej jest zoperować spokojnie, powoli, za to precyzyjnie, niż mieć na sobie ogromną presję czasu. Dzięki urządzeniu OCS Heart TransMedics zyskujemy ten czas. Jednak nie jest to jego jedyna zaleta – ta maszyna daje nam możliwość sprawdzenia tego serca: możemy zrobić echo, zbadać kurczliwość i metabolizm, zanim zdecydujemy się je wszczepić. 

PAP: Dlaczego to jest takie ważne? 

Z.K.: Bo znacznie nam rozszerza pulę dawców, dzięki możliwości zbadania organu przed tym, zanim je wszczepimy pacjentowi, możemy brać pod uwagę użycie „gorszego” serca, o rozszerzonych kryteriach dawców – np. serce starsze czy z jakąś drobną wadą, po prostu sprawdzimy w maszynie, czy da radę, czy się nadaje. Jesteśmy zdesperowani, gdyż nam ludzie w kolejce do serca umierają, więc rozszerzenie grupy osób, od których można je pobrać, jest bezcenne. To także dawcy, którzy mieli jakiś wypadek i po bezskutecznej reanimacji zostali uznani za zmarłych. W Australii, miał miejsce taki spektakularny przypadek, że motocyklista po wypadku był reanimowany, nie przeżył, jego serce stanęło. Ten człowiek został przewieziony do kliniki, pobrano od niego serce, włożono do tej aparatury, „przekrążono” je, odżywiono, wyrównano metabolicznie i to serce ruszyło z dużym wigorem, zaczęło bić – po upływie pół godziny od momentu stwierdzenia zgonu. Następnie zostało sprawdzone, przetestowane i wszczepione, a ten człowiek, który je dostał, do dziś żyje. 

PAP: To jest pierwsze takie urządzenie w Polsce. Dlaczego wcześniej nikt nie wpadł na pomysł, żeby je sprowadzić? Wszak nie jest to wynalazek ostatnich pięciu lat. 

Z.K.: Dla mnie także jest to nie do pojęcia, gdyż taki sprzęt jest dostępny dla pacjentów od lat, także w krajach europejskich. Wiem, że już profesor Marian Zembala czynił takie starania, ale mu się nie udało. Jak już wspomniałem, ja postanowiłem zdobyć to urządzenie dla grupy szczególnych pacjentów, a wśród nich jest Iza. Operowałem ją, jak miała pół roku, później jak miała 1,5 roku, potem jeszcze kilkakrotnie była operowana w Centrum Zdrowia Dziecka. Ona teraz ma 28 lat i jednokomorowe serce. W tej chwili czuje się dobrze, ale wcześniej niż później to jej serce zacznie słabnąć i to nie będzie bardzo odległy czas. Wiemy, że jej operacja będzie trudna, ekstremalnie trudna. Znam tę dziewczynę od małego, znam jej rodziców i nie ukrywam, że to ona była dla mnie motorem napędzającym do tego, żeby zacząć szukać możliwości ściągnięcia do Warszawy takiego urządzenia. Razem z moim szefem, prof. Mariuszem Kuśmierczykiem po prostu uparliśmy się, że będzie. 

PAP: To jest bardzo drogi sprzęt? 

Z.K.: Może nie sam sprzęt, co jego użycie. Sama konsola, w której się przewozi serce, różne urządzenia w nią wbudowane to jednorazowy koszt około miliona złotych. Jednak oprócz tego trzeba zakupić jednorazowe systemy perfuzyjne, a każdy z nich to 250 tysięcy złotych. Żeby móc kupić konsolę, trzeba zakupić 10 systemów perfuzyjnych, więc koszty już się robią poważne. W tą sumę wliczone jest szkolenie. Nasz zespół kardiochirurgów i koordynatorów szkolił się w ośrodku uniwersyteckim w Hanowerze i po zdaniu egzaminu uzyskał licencję na używania tego sprzętu, co wcale nie jest takie proste. Nam się udało o tyle, że mogliśmy kupić tylko sześć takich zestawów. Byłem w kontakcie z właścicielami firmy w Stanach Zjednoczonych, bo to wszystko robi amerykańska firma, a ojcem tego systemu jest amerykański kardiochirurg. Okazał się bardzo miłym człowiekiem, nie spotkał się nigdy z tym, żeby kardiochirurdzy zbierali pieniądze na sprzęt. Tak go to zafascynowało, że zredukował nam cenę systemu o połowę. 

PAP: Wiem, że zbiórki odbywały się m.in. podczas koncertów rockowych i że pan także grał z kolegami w zespole. 

Z.K.: Graliśmy, czasem sami, czasem jako suport dla gwiazd, co było fajne, gdyż była duża publiczność. To dawało także okazję, żeby rozmawiać z młodzieżą, opowiedzieć jej, jak ważne jest to, żeby za życia powiedzieć rodzinie, iż chcemy, żeby nasze serce, nasze organy, żyły w innym ciele dalej, bo potem rodzina przypilnuje, żeby tak się faktycznie stało. Rockowa publiczność przyjmuje to z wielką radością i zrozumieniem, co świadczy o tym, że wciąż mają „dobre serca”. 

Doczekaliśmy się nawet własnego festiwalu. Nazywa się „12 Godzin – Serce Mazur” i powstał dzięki przychylności burmistrza Mrągowa pana Stanisława Bułajewskiego, który jak się dowiedział, że stajemy na głowie, żeby zebrać pieniądze, powiedział: „ja wam daję amfiteatr, zróbcie coś z tym”. To nam bardzo ułatwiło zbiórkę. 

PAP: Obawiam się, że nadal będziecie musieli zbierać, bo te sześć systemów perfuzyjnych szybko się skończy. 

Z.K.: Wiem. W tym roku nasz festiwal będzie miał piątą edycję. Wybieramy się także do Ministerstwa Zdrowia, będziemy tłumaczyć, że dla tej szczególnej grupy pacjentów ten sprzęt jest absolutnie niezbędny. Uważam, że Polskę stać na to, żeby dla, powiedzmy, 15-20 pacjentów rocznie, te systemy kupić. Będziemy dalej zbierać, będziemy lobbować, będziemy prosić i udowadniać jednocześnie, że to działa. 

PAP: W jaki sposób to działa i jaki płyn przepompowuje się przez serce? 

Z.K.: To jest krew dawcy, pobieramy ją od niego razem z sercem. Wcześniej musimy oczywiście sprawdzić, jaka to krew, czy nie ma jakichś spadków morfologii. Później aparatura, w której umieszczamy serce, wypełniana jest tą krwią, do której dodajemy jeszcze różne płyny odżywcze. Jak wspomniałem, mamy przy konsoli cały zestaw urządzeń do tego, żeby nieustannie to serce badać, nie spuszczamy z niego oczu nawet na sekundę, wciąż sprawdzając, czy czasem nam nie zamigocze, czy coś złego się nie dzieje, żeby w razie potrzeby zareagować. Ono jest traktowane niczym noworodek, przechowywane w cieplarnianych warunkach. Bije, ale nie wykonuje pracy polegającej na przepompowywaniu krwi do całego ciała, więc troszkę leniuchuje, za to ma dużo tlenu i dużo odżywienia. To dzięki temu możemy je trzymać aż 12 godzin.

Tagi: kardiochirurgzdrowieprzeszczep sercachoroby sercawarszawski uniwersytet medycznyoperacja sercaklinika chirurgii serca, klatki piersiowej i transplantologii wumzostaw serce na ziemizygmunt kalicińskimedycynaocs heart (organ care system)transplantacjakardiologia

Czytaj również

Fot. Pexels
KRAJ I ŚWIAT

IMGW ostrzega przed burzami i intensywnymi opadami deszczu. Alert RCB dla dwóch województw

5 czerwca 2026

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w piątek (5 czerwca) ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami obejmujące wschodni pas...

fot : P.Kozubaj
LUBUSKIE

Spacer z przewodnikiem po zielonogórskich piwnicach winiarskich

5 czerwca 2026

Mieszkańcy i turyści poznają historię zabytkowych piwnic. W Zielonej Górze trwają spacery z przewodnikiem. To jedna z atrakcji Dni Otwartych...

Fot. Pexels
KRAJ I ŚWIAT

Władze tureckiej Antalyi zakazują palenia na kilku najbardziej turystycznych plażach regionu

5 czerwca 2026

Władze tureckiej prowincji Antalya podjęły decyzję o wprowadzeniu zakazu palenia papierosów na kilku z najtłumniej odwiedzanych przez turystów plaż regionu - poinformował portal...

fot. archiwum/E.Kobelak/RadioGorzów
LUBUSKIE

A. Nowaczyńska, Partia Razem: „Referendum powinno się odbyć”

5 czerwca 2026

"Referendum powinno się odbyć" - uważa Amanda Nowaczyńska z Partii Razem.  Członkini Zarządu Okręgu Lubuskiego partii odniosła się w ten...

Fot. Pexels
KRAJ I ŚWIAT

Ceny paliw na długi czerwcowy weekend

5 czerwca 2026

W piątek (5 czerwca) litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,94 zł, benzyny 98 - 6,52 zł, a oleju...

Fot. Portal X
KRAJ I ŚWIAT

Eksplozja drona morskiego w Rumunii. Ambasada RP: trwa ewakuacja wybrzeża [AKTUALIZOWANY]

5 czerwca 2026

Ambasada RP w Rumunii poinformowała w piątek (5 czerwca) o ewakuacji wybrzeża w Konstancy nad Morzem Czarnym w wyniku wprowadzenia...

najnowsze z Lubuskiego

Rzeczni triathloniści na start

Gorzów Meeting po raz trzeci

Spacer z przewodnikiem po zielonogórskich piwnicach winiarskich

Stilon i Polonia powalczą o drugie miejsce

A. Nowaczyńska, Partia Razem: „Referendum powinno się odbyć”

W Zielonej Górze pobiegną dla zdrowia i zabawy. „Czas na Sport” już 13 czerwca

Po pożarze wrócili do pracy. Handlowcy otworzyli sklepy w hali GRH

Energia słoneczna dla CEZiB

Od 8 czerwca utrudnienia przy wyjeździe z zielonogórskiego szpitala

MUKS Kostrzyn pozostaje w III lidze

popularne

  • Powstanie nowa droga do lotniska Zielona Góra-Babimost - plan orientacyjny inwestycji (ZDW Zielona Góra)

    Jest przetarg na nową drogę do lotniska Zielona Góra-Babimost

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Remonty dróg w gminie Nowogród Bobrzański

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Stilon i Polonia powalczą o drugie miejsce

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Lubuscy pszczelarze w połowie zbioru

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Rezerwy Lechii rozbiły Dozamet. Nowosolanie w fatalnej sytuacji

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj