środa, 26 sierpnia 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Lokalne środowisko tenisowe spotka się w Zielonej Górze

    AS Słubice z nowym trenerem

    Siatkarze z Ośna Lubuskiego zagrają w III lidze

    Kolejny sukces gorzowskiej squoshystki

    Lubuscy żużlowcy najlepsi w Częstochowie

    Ekstremalny wyczyn Kamila Orwata

    Gorzowskie koszykarki po pierwszym treningu

    fot. materiały Agrosu Żary

    Żaranie zbierają doświadczenie w Niemczech

    fot. Monika Wertz / TS Masterchem Przylep

    Remis na koniec przygotowań piłkarek TS-u Przylep

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Lokalne środowisko tenisowe spotka się w Zielonej Górze

    AS Słubice z nowym trenerem

    Siatkarze z Ośna Lubuskiego zagrają w III lidze

    Kolejny sukces gorzowskiej squoshystki

    Lubuscy żużlowcy najlepsi w Częstochowie

    Ekstremalny wyczyn Kamila Orwata

    Gorzowskie koszykarki po pierwszym treningu

    fot. materiały Agrosu Żary

    Żaranie zbierają doświadczenie w Niemczech

    fot. Monika Wertz / TS Masterchem Przylep

    Remis na koniec przygotowań piłkarek TS-u Przylep

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

Bijące serce w pudełku – nowa era w polskiej transplantologii

PAP PAP
2024-04-05 20:46
Fot. PAP

Fot. PAP

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Kardiochirurdzy z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego za pieniądze ze zbiórki kupili sprzęt, w którym można przechowywać serce do przeszczepu nawet przez 12 godzin.”Ono jest traktowane niczym noworodek, przechowywane w cieplarnianych warunkach” – powiedział PAP doktor Zygmunt Kaliciński.

W Klinice Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, kierowanej przez prof. Mariusza Kuśmierczyka, 4 marca 2024 r., po raz pierwszy w historii polskiej transplantologii serca do transportu narządu od dawcy do biorcy został użyty system OCS Heart (organ care system). Użycie tej innowacyjnej aparatury sprawia, że serce przewożone jest w komfortowych warunkach, bijące, odżywiane i zabezpieczone przed niekorzystnymi warunkami przebywania poza organizmem ludzkim.

Doktor n. med. Zygmunt Kaliciński to kardiochirurg i transplantolog kliniczny z Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii WUM, prezes Fundacji dla Transplantacji „Zostaw serce na Ziemi”, a także muzyk, kompozytor, autor tekstów i założyciel zespołu HLA4transplant. W rozmowie z PAP powiedział, że istnieje grupa pacjentów, u których transplantacje są szczególnie trudne i długotrwałe – to osoby z poważnymi wadami serca, które od wczesnego dzieciństwa przeszły nawet osiem operacji. To z myślą o nich lekarze przez pięć lat zbierali pieniądze na zakup urządzenia, które pozwala na przechowywanie i transport tego organu nawet przez 12 godzin. 

PAP: Właśnie pokazaliście światu urządzenie do transportowania serca pobranego do transplantacji w cieple, a nie na lodzie. Na czym polega jego wyższość nad sercem z lodu? 

Zygmunt Kaliciński: To jest urządzenie, w którym można transportować serce – w bezpiecznych warunkach, żeby go nie uszkodzić – przez 12 godzin, a nie cztery, jak w przypadku serca z lodu. Dlatego nasz program zbiórek pieniędzy, żeby móc zakupić to „pudełko dla serca”, nazywa się „12 godzin dla życia”. Zbiórka trwała pięć długich lat, gdyż wciąż działy się inne ważne rzeczy – a to epidemia covid, a to wybuch wojny w Ukrainie, ale wreszcie jest i jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi, gdyż zwiększa to szanse na życie dla naszych pacjentów. 

PAP: W jaki sposób? 

Z.K.: Mamy tu grupę takich szczególnych pacjentów, którzy przyszli na świat z ciężkimi wadami serca i już od noworodka wymagali operacji, niektórzy przeszli ich w ciągu lat nawet osiem, żeby mogli dotrwać do wieku dorosłego. Części z nich będziemy mogli pomóc tylko w ten sposób, że przeszczepimy im serce. Do tej pory w Polsce jedyną możliwością przechowywania i transportu pobranego serca było umieszczenie go w lodzie, aby spowolnić metabolizm komórek. W ten sposób można je było trzymać zaledwie cztery godziny. Czas liczy się od zaciśnięcia klemów i zatrzymania dopływu krwi przy pobieraniu do momentu puszczenia z powrotem krwi do serca – czyli do przeszczepu. Po przekroczeniu tego czasu nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak takie serce się zachowa. 

PAP: Wyobrażam sobie tę ogromną presję czasu i odległości. 

Z.K.: To prawda, ale nie tylko o nią w przypadku naszych szczególnych pacjentów chodzi, ale przede wszystkim o to, że u nich transplantacja będzie trwała dłużej, gdyż aby bezpiecznie wyciąć serce po ośmiu operacjach trzeba spokoju i czasu. Poza tym, to nowe serce jest normalne, a my mamy do czynienia z bardzo poważnymi wadami, np. z jednokomorowymi sercami, więc także dopasowanie tego normalnego serca do wady wymaga precyzji, spokoju i czasu. Lepiej i bezpieczniej jest zoperować spokojnie, powoli, za to precyzyjnie, niż mieć na sobie ogromną presję czasu. Dzięki urządzeniu OCS Heart TransMedics zyskujemy ten czas. Jednak nie jest to jego jedyna zaleta – ta maszyna daje nam możliwość sprawdzenia tego serca: możemy zrobić echo, zbadać kurczliwość i metabolizm, zanim zdecydujemy się je wszczepić. 

PAP: Dlaczego to jest takie ważne? 

Z.K.: Bo znacznie nam rozszerza pulę dawców, dzięki możliwości zbadania organu przed tym, zanim je wszczepimy pacjentowi, możemy brać pod uwagę użycie „gorszego” serca, o rozszerzonych kryteriach dawców – np. serce starsze czy z jakąś drobną wadą, po prostu sprawdzimy w maszynie, czy da radę, czy się nadaje. Jesteśmy zdesperowani, gdyż nam ludzie w kolejce do serca umierają, więc rozszerzenie grupy osób, od których można je pobrać, jest bezcenne. To także dawcy, którzy mieli jakiś wypadek i po bezskutecznej reanimacji zostali uznani za zmarłych. W Australii, miał miejsce taki spektakularny przypadek, że motocyklista po wypadku był reanimowany, nie przeżył, jego serce stanęło. Ten człowiek został przewieziony do kliniki, pobrano od niego serce, włożono do tej aparatury, „przekrążono” je, odżywiono, wyrównano metabolicznie i to serce ruszyło z dużym wigorem, zaczęło bić – po upływie pół godziny od momentu stwierdzenia zgonu. Następnie zostało sprawdzone, przetestowane i wszczepione, a ten człowiek, który je dostał, do dziś żyje. 

PAP: To jest pierwsze takie urządzenie w Polsce. Dlaczego wcześniej nikt nie wpadł na pomysł, żeby je sprowadzić? Wszak nie jest to wynalazek ostatnich pięciu lat. 

Z.K.: Dla mnie także jest to nie do pojęcia, gdyż taki sprzęt jest dostępny dla pacjentów od lat, także w krajach europejskich. Wiem, że już profesor Marian Zembala czynił takie starania, ale mu się nie udało. Jak już wspomniałem, ja postanowiłem zdobyć to urządzenie dla grupy szczególnych pacjentów, a wśród nich jest Iza. Operowałem ją, jak miała pół roku, później jak miała 1,5 roku, potem jeszcze kilkakrotnie była operowana w Centrum Zdrowia Dziecka. Ona teraz ma 28 lat i jednokomorowe serce. W tej chwili czuje się dobrze, ale wcześniej niż później to jej serce zacznie słabnąć i to nie będzie bardzo odległy czas. Wiemy, że jej operacja będzie trudna, ekstremalnie trudna. Znam tę dziewczynę od małego, znam jej rodziców i nie ukrywam, że to ona była dla mnie motorem napędzającym do tego, żeby zacząć szukać możliwości ściągnięcia do Warszawy takiego urządzenia. Razem z moim szefem, prof. Mariuszem Kuśmierczykiem po prostu uparliśmy się, że będzie. 

PAP: To jest bardzo drogi sprzęt? 

Z.K.: Może nie sam sprzęt, co jego użycie. Sama konsola, w której się przewozi serce, różne urządzenia w nią wbudowane to jednorazowy koszt około miliona złotych. Jednak oprócz tego trzeba zakupić jednorazowe systemy perfuzyjne, a każdy z nich to 250 tysięcy złotych. Żeby móc kupić konsolę, trzeba zakupić 10 systemów perfuzyjnych, więc koszty już się robią poważne. W tą sumę wliczone jest szkolenie. Nasz zespół kardiochirurgów i koordynatorów szkolił się w ośrodku uniwersyteckim w Hanowerze i po zdaniu egzaminu uzyskał licencję na używania tego sprzętu, co wcale nie jest takie proste. Nam się udało o tyle, że mogliśmy kupić tylko sześć takich zestawów. Byłem w kontakcie z właścicielami firmy w Stanach Zjednoczonych, bo to wszystko robi amerykańska firma, a ojcem tego systemu jest amerykański kardiochirurg. Okazał się bardzo miłym człowiekiem, nie spotkał się nigdy z tym, żeby kardiochirurdzy zbierali pieniądze na sprzęt. Tak go to zafascynowało, że zredukował nam cenę systemu o połowę. 

PAP: Wiem, że zbiórki odbywały się m.in. podczas koncertów rockowych i że pan także grał z kolegami w zespole. 

Z.K.: Graliśmy, czasem sami, czasem jako suport dla gwiazd, co było fajne, gdyż była duża publiczność. To dawało także okazję, żeby rozmawiać z młodzieżą, opowiedzieć jej, jak ważne jest to, żeby za życia powiedzieć rodzinie, iż chcemy, żeby nasze serce, nasze organy, żyły w innym ciele dalej, bo potem rodzina przypilnuje, żeby tak się faktycznie stało. Rockowa publiczność przyjmuje to z wielką radością i zrozumieniem, co świadczy o tym, że wciąż mają „dobre serca”. 

Doczekaliśmy się nawet własnego festiwalu. Nazywa się „12 Godzin – Serce Mazur” i powstał dzięki przychylności burmistrza Mrągowa pana Stanisława Bułajewskiego, który jak się dowiedział, że stajemy na głowie, żeby zebrać pieniądze, powiedział: „ja wam daję amfiteatr, zróbcie coś z tym”. To nam bardzo ułatwiło zbiórkę. 

PAP: Obawiam się, że nadal będziecie musieli zbierać, bo te sześć systemów perfuzyjnych szybko się skończy. 

Z.K.: Wiem. W tym roku nasz festiwal będzie miał piątą edycję. Wybieramy się także do Ministerstwa Zdrowia, będziemy tłumaczyć, że dla tej szczególnej grupy pacjentów ten sprzęt jest absolutnie niezbędny. Uważam, że Polskę stać na to, żeby dla, powiedzmy, 15-20 pacjentów rocznie, te systemy kupić. Będziemy dalej zbierać, będziemy lobbować, będziemy prosić i udowadniać jednocześnie, że to działa. 

PAP: W jaki sposób to działa i jaki płyn przepompowuje się przez serce? 

Z.K.: To jest krew dawcy, pobieramy ją od niego razem z sercem. Wcześniej musimy oczywiście sprawdzić, jaka to krew, czy nie ma jakichś spadków morfologii. Później aparatura, w której umieszczamy serce, wypełniana jest tą krwią, do której dodajemy jeszcze różne płyny odżywcze. Jak wspomniałem, mamy przy konsoli cały zestaw urządzeń do tego, żeby nieustannie to serce badać, nie spuszczamy z niego oczu nawet na sekundę, wciąż sprawdzając, czy czasem nam nie zamigocze, czy coś złego się nie dzieje, żeby w razie potrzeby zareagować. Ono jest traktowane niczym noworodek, przechowywane w cieplarnianych warunkach. Bije, ale nie wykonuje pracy polegającej na przepompowywaniu krwi do całego ciała, więc troszkę leniuchuje, za to ma dużo tlenu i dużo odżywienia. To dzięki temu możemy je trzymać aż 12 godzin.

Tagi: kardiochirurgzdrowieprzeszczep sercachoroby sercawarszawski uniwersytet medycznyoperacja sercaklinika chirurgii serca, klatki piersiowej i transplantologii wumzostaw serce na ziemizygmunt kalicińskimedycynaocs heart (organ care system)transplantacjakardiologia

Czytaj również

fot: P.Kozubaj
LUBUSKIE

Artyści z całego świata w Zielonej Górze. Trwa Busker Tour 2026

25 sierpnia 2026

Artyści z Chile, Japonii czy Tajwanu odwiedzili Zieloną Górę. Na starówce trwa wydarzenie Busker Tour. To dwudniowa impreza, podczas której swoje...

fot. K.Gonera
LUBUSKIE

Przejście przez most w Żaganiu tylko dla pieszych

25 sierpnia 2026

W Żaganiu trwa remont głównego mostu łączącego obie części miasta. Na czas prac konstrukcja została zamknięta dla ruchu pojazdów. Straż...

zdjęcie ilustracyjne/Pixabay
LUBUSKIE

Cytorobot pomoże przygotowywać leki w szpitalu

25 sierpnia 2026

W zielonogórskim szpitalu trwa procedura przetargowa związana z zakupem cytorobota. Urządzenie pozwala bezpiecznie przygotowywać leki dla pacjentów onkologicznych. W tej procedurze...

PAP/Paweł Supernak
KRAJ I ŚWIAT

Minister rolnictwa: nie ma ustępstw ws. tranzytu ukraińskiego zboża

25 sierpnia 2026

Nie ma żadnych ustępstw z polskiej strony w sprawie tranzytu ukraińskiego zboża przez nasze terytorium - zapewnia minister rolnictwa i...

fot. K.Gonera
LUBUSKIE

Gmina Żary dofinansuje wymianę ogrzewania i przydomowych oczyszczalni

25 sierpnia 2026

Żarska gmina ogłosiła dodatkowy nabór wniosków na dofinansowanie do wymiany przydomowych oczyszczalni oraz źródeł ogrzewania. Dokumenty w tej sprawie należy...

fot. KMP w Zielonej Górze
LUBUSKIE

Wypadek na DK32 koło Zielonej Góry. Zderzyły się cztery auta, jedna osoba w szpitalu

24 sierpnia 2026

Wypadek na DK32 na trasie Zielona Góra – Krosno Odrzańskie. Zderzyły się cztery samochody. Jedna osoba została poszkodowana i trafiła...

najnowsze z Lubuskiego

Przygotowania do rozpoczęcia roku szkolnego

Ostatni koncert nad Jeziorem Sławskim

W Szprotawie powstanie Centrum Naukowo-Badawcze

Uroczyste otwarcie ścieżki Nowa Sól – Siedlisko

Lokalne środowisko tenisowe spotka się w Zielonej Górze

Miliony jednak nie dla Stali Gorzów? Klub wycofał się z załącznika do apelu o wsparcie

Artyści z całego świata w Zielonej Górze. Trwa Busker Tour 2026

Zielona Góra wprowadza nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu

Powroty z wakacji i policyjny bilans lata

Lubuszanie dowiedzą się jak reagować w sytuacjach kryzysowych

popularne

  • Siatkarze z Ośna Lubuskiego zagrają w III lidze

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Zielona Góra wprowadza nocne ograniczenie sprzedaży alkoholu

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Wakacje na Zanzibarze, historia o Ewie i Tomku

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • AS Słubice z nowym trenerem

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Ostatni koncert nad Jeziorem Sławskim

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj