Porozumienie Zawodów Medycznych zorganizowało dziś akcję protestacyjną pod hasłem „Czarny piątek. Czujemy się oszukani”. W ramach protestu zrzeszeni w Porozumieniu diagności laboratoryjni, fizjoterapeuci, psycholodzy, technicy radioterapii, ratownicy medyczni i pielęgniarki będą pracować w czarnych koszulkach lub z czarnymi opaskami na fartuchach.
Monika Mazur, przewodnicząca Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Techników Radioterapii, powiedziała, że pracownicy medyczni czują się oszukani, bo zapowiedzi ministra nie są realizowane. Nakłady na służbę zdrowia, które miały rosnąć dynamicznie, nie wzrastają. Kolejki, które miały się zmniejszać do diagnostyki medycznej, wydłużają się. „Czujemy się też oszukani, że minister nie prowadzi dialogu ze wszystkimi zawodami medycznymi, tylko z rezydentami” – dodała.
Monika Mazur zapewniła, że podczas akcji nie ucierpią pacjenci. Będzie to protest symboliczny, podczas którego zostaną wywieszone plakaty z postulatami i będą rozdawane ulotki.
Według zapowiedzi organizatorów w proteście wezmą udział pracownicy kilkuset szpitali, przychodni i sanatoriów. Jeżeli akcja nie przyniesie rezultatu, związkowy nie wykluczają zaostrzenia protestu.
Porozumienie Zawodów Medycznych skupia związki zawodowe reprezentujące m.in. ratowników, pielęgniarki, fizjoterapeutów, diagnostów i lekarzy. Podczas akcji protestacyjnej w ubiegłym roku domagali się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6, 8 procent PKB w ciągu 3 lat oraz podwyżek płac oraz poprawy warunków pracy. Rząd w tym tygodniu przyjął projekt ustawy przyspieszający wzrost nakładów na zdrowie do 6 procent PKB do 2024 roku.


















