wtorek, 7 kwietnia 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Andrzej Sawicki: o Górniku, Warcie i Lechii

    fot. Jakub Lesiński

    Zmarzlik najlepszy w turnieju Walaska. Zawody zostały skrócone przez upadki

    Derby na remis – Carina zadowolona, Lechia rozczarowana!

    fot. materiały Karton-Pak Astry Nowa Sól

    Konrad Cop nie poprowadzi Astry w kolejnym sezonie

    Po remisie z wiceliderem to Warta odczuwa niedosyt

    fot. Paweł Górski

    Stilon pokonał Zorzę w wietrznym hicie kolejki IV ligi

    Mamy dwóch pierwszych finalistów SKS w kwietniu

    plakat meczowy: Lechia Zielona Góra

    Lechia i Carina przełamały się i chcą wygrać przedświąteczne derby

    fot. Paweł Górski

    IV liga: dziesięć goli, cztery rzuty karne i radość Sprotavii w Zielonej Górze

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Andrzej Sawicki: o Górniku, Warcie i Lechii

    fot. Jakub Lesiński

    Zmarzlik najlepszy w turnieju Walaska. Zawody zostały skrócone przez upadki

    Derby na remis – Carina zadowolona, Lechia rozczarowana!

    fot. materiały Karton-Pak Astry Nowa Sól

    Konrad Cop nie poprowadzi Astry w kolejnym sezonie

    Po remisie z wiceliderem to Warta odczuwa niedosyt

    fot. Paweł Górski

    Stilon pokonał Zorzę w wietrznym hicie kolejki IV ligi

    Mamy dwóch pierwszych finalistów SKS w kwietniu

    plakat meczowy: Lechia Zielona Góra

    Lechia i Carina przełamały się i chcą wygrać przedświąteczne derby

    fot. Paweł Górski

    IV liga: dziesięć goli, cztery rzuty karne i radość Sprotavii w Zielonej Górze

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KULTURA

Daniel Olbrychski kończy 80 lat. „W każdej nowej pracy czuję się trochę jak debiutant”

PAP PAP
2025-02-27 07:52
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

80 lat temu (1945 r.) w Łowiczu urodził się Daniel Olbrychski, jeden z najpopularniejszych polskich aktorów, niezapomniany Kmicic z „Potopu” i Azja Tuhajbejowicz z „Pana Wołodyjowskiego”; wybitne kreacje stworzył m.in. w reżyserowanych przez Andrzeja Wajdę filmach „Popioły”, „Wszystko na sprzedaż”, „Wesele”, „Brzezina”, „Panny z Wilka”, „Krajobraz po bitwie” oraz „Ziemia obiecana”.

W każdej nowej pracy czuje się trochę jak debiutant. Cieszy mnie, że wciąż mogę się czegoś nauczyć – powiedział PAP aktor Daniel Olbrychski, który kończy 80 lat. Podkreślił, że w jego życiu dużą rolę odegrały przypadki i ludzie.

Polska Agencja Prasowa: Na wstępie proszę przyjąć serdeczne życzenia z okazji 80-tych urodzin. Pana życiorysem z powodzeniem można obdarować kilka osób. Czuje się pan spełniony?

Daniel Olbrychski: 80 lat to i życiorys całkiem długi. Miałem ogromnie dużo szczęścia. Może trochę się do tego przyczyniłem, ale zdaję sobie sprawę, jak wielką rolę odegrały przypadki i ludzie, których spotkałem na swojej drodze. Otrzymałem od losu wiele darów. Wraz z żoną pracujemy nad napisaniem książki i być może otrzyma taki właśnie tytuł – „Dary losu”.

PAP: A propos książek, niedawno czytałem biografię Paula Newmana, który również podkreślał rolę szczęścia w swoim życiu.

D.O.: Tak właśnie jest. Oczywiście Paul Newman na swoje szczęście w pełni zasłużył, ale warto zdawać sobie sprawę z roli przypadku. Gdybym zdał maturę w innym roku, to nie trafiłbym na Andrzeja Wajdę w szkole teatralnej. Z drugiej strony być może wiele spraw potoczyłoby się lepiej.

PAP: Co ma pan na myśli?

D.O.: Choćby to, że gdybym swoją młodość przeżywał w czasach, w jakich żyjemy obecnie, to mógłbym wcześniej rozpocząć karierę międzynarodową. W PRL wszyscy byliśmy zależni od kaprysu władzy, a ta wolała, by polscy artyści nie odnosili sukcesów w świecie. Swego czasu mogłem zagrać u Bernarda Bertolucciego w filmie „Wiek XX”. Razem z Robertem De Niro. Ale Film Polski, przez który przechodziły propozycje z zagranicy, nawet mnie o tym nie powiadomił. Ostatecznie z De Niro zagrał nikomu jeszcze nieznany Gerard Depardieu. Tak to wyglądało. Mimo wszystko jednak szczęście towarzyszyło mi przez całe życie. Szczęście i zdrowie, co obecnie coraz bardziej doceniam.

PAP: Współpracował pan z największymi polskimi reżyserami, m.in. Andrzejem Wajdą, Jerzym Hoffmanem, Adamem Hanuszkiewiczem oraz Krzysztofem Zanussim…

D.O.: Andrzej Wajda, angażując mnie do głównej roli w filmie „Popioły”, zafundował mi gwałtowne przyspieszenie kariery. Współpraca z kolejnymi reżyserami była konsekwencją tego, że mając 19 lat zagrałem główną rolę u Wajdy i co równie ważne, moja postać się obroniła. Zobaczyła to nie tylko polska publiczność, ale i międzynarodowa – film był pokazywany na festiwalu w Cannes. To spowodowało, że stałem się zauważony i popularny, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Potem był Hoffman, Kutz, Hanuszkiewicz, ale wszystko to było konsekwencją sprawdzenia się u Wajdy.

PAP: Czyli ta rola nie tylko pana wypromowała, ale też w pewnym sensie ukształtowała?

D.O.: Uważam, że tak naprawdę nigdy nie jesteśmy do końca ukształtowani. W każdej nowej pracy czuję się trochę jak debiutant. Cieszy mnie, że wciąż mogę się czegoś nauczyć, jak ostatnio w przypadku współpracy z Agatą Dudą-Gracz. Jej talent reżyserski mnie zachwyca. Mowa o spektaklu „Przebłyski”, w którym partneruje mi Jadwiga Jankowska-Cieślak. Pierwszy raz spotkaliśmy się przy okazji gry w spektaklu „Mąż i żona” u Adama Hanuszkiewicza w Teatrze Narodowym i od tego czasu, a minęło już niemal 50 lat, marzyłem by ponownie z nią zagrać i to się spełniło.

Proszę zwrócić uwagę, że gdybym został wyczynowym sportowcem, to już dawno musiałbym zakończyć karierę. W najlepszym wypadku sportowcy kończą je koło czterdziestki. Natomiast będąc aktorem, w wieku 80 lat wciąż mam nowe wyzwania, marzenia. To szalenie odmładza, motywuje i daje możliwość dalszego rozwoju.

PAP: Które z tych wyzwań, doświadczeń jest panu najbliższe?

D.O.: Miałem szczęście do wielu. Na początku był Andrzej Konic i jego „Młodzieżowe studio poetyckie”. Debiutowałem bodaj z Magdą Zawadzką i Witkiem Dębickim w „Kwiatach polskich”. Był 1961 rok, miałem 16 lat i nawet nie wiedziałem, że zostanę aktorem. Andrzej zachwycił nas swoim podejściem – otwartością, wiedzą, troską. Śmiało mogę nazwać go swoim ojcem chrzestnym. Później był wspominany Wajda, u którego zagrałem aż 13-krotnie. Następnie Hoffman, Kutz, Zanussi, a w teatrze Hanuszkiewicz. Myślę, że nigdy ich nie zawiodłem, więc może oni też mieli trochę szczęścia do mnie?

PAP: Pracował pan nie tylko z polskimi twórcami, ale także z zagranicznymi

D.O.: Pierwszym był węgierski reżyser Miklós Jancsó – obsadzał mnie aż czterokrotnie. Potem Volker Schlöndorff, Claude Lelouch, byłby też Bertolucci, ale jak wspominałem, władza miała inne plany. W latach 80-tych mieszkałem we Francji. Wtedy nie byłem już uzależniony od politycznych decyzji ludzi pracujących przeważnie na podwójnych etatach. Tylko widzi pan, ta szansa, jaką miałem w wieku dwudziestu, dwudziestu kilku lat, minęła. W tamtych czasach wiele osób nie mogło zrobić kariery na miarę swojego talentu.

PAP: Grał pan też w Rosji…

D.O.: … i zapewne grałbym dużo więcej, jednak od czasu zajęcia Krymu, postanowiłem nie przyjmować więcej propozycji płynących z tego kraju. Nawet nie tylko z uwagi na sam fakt agresji, ale również dlatego, że poparła ją zdecydowana większość społeczeństwa, bodaj 90 proc. Nie wyobrażam sobie gry dla takiej publiczności. Akurat pracowałem wtedy w Moskwie, zerwałem więc kontrakt i odesłałem pieniądze.

PAP: Czyli uważa pan, że artysta ma pewną misję?

D.O.: Nie wiem czy to jest kwestia misji, to chyba zbyt górnolotne określenie. Pomiędzy aktorem i widownią jest pewna więź, a przynajmniej powinna być. Jeżeli wiem, że tak wiele osób z tej widowni może popierać coś tak niemoralnego, tak haniebnego, to nie chcę mieć z nią nic wspólnego. Nic mnie z nią nie łączy. Mówię to z bólem, bo miałem wśród Rosjan wielu przyjaciół. Jeden z nich – Nikita Michałkow jest bałwochwalczym orędownikiem swojego prezydenta, więc nasze drogi niestety musiały się rozejść. To jest dla mnie bolesne.

PAP: Czy pana zdaniem istnieje jakaś szansa na zmianę tej sytuacji? Na jakąkolwiek poprawę?

D.O.: Trzy lata temu, kiedy Putin otwarcie najechał Ukrainę, napisałem list otwarty do Michałkowa i jego starszego brata Andrieja Konczałowskiego, ale pozostał bez odpowiedzi. Z drugiej strony w moim życiu spotkało mnie już wiele niespodzianek. Jestem człowiekiem, który raczej widzi szklankę do połowy pełną, niż pustą. Kiedy w czasach PRL angażowałem się w różne akcje protestacyjne, popierając Komitet Obrony Robotników, to razem z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem, który nadal jest jednym z moich najbliższych przyjaciół, nawet nie myśleliśmy, że może przyjść coś takiego, jak 4 czerwca 1989 roku. Protestowaliśmy, bo inaczej nie umieliśmy. Zło jest nieśmiertelne, ale obowiązek protestowania przeciwko temu złu pozostaje do końca świata i jeden dzień dłużej. Ten obowiązek tyczy się nie tylko artystów. Trzeba mieć nadzieję, mimo wszystko.

PAP: Co uważa pan za swój największy sukces, a co za największą porażkę?

D.O.: Oj wie pan… Chyba się nad tym nie zastanawiam. Dla mnie najważniejsze jest to, co robię w danym momencie. W tej chwili jest to sztuka francuskojęzycznego pisarza – Serge’a Kribusa w reż. Agaty Dudy-Gracz, w której gram z moją ukochaną partnerką Jadwigą Jankowską-Cieślak. To przecież mogło już się nie wydarzyć, a muszę powiedzieć, że przyjęcie tej sztuki przypomina mi moje największe tryumfy – z Kmicicem w filmie i Hamletem w teatrze. W wieku 80 lat robię coś, co daje mi wiele radości i aplauz wśród odbiorców.

PAP: Wspominał pan wcześniej o sporcie. Kim by pan został, gdyby nie aktorstwo?

D.O.: Jak byłem młody to chciałem zostać mistrzem olimpijskim. Uprawiałem wiele dyscyplin. Do dzisiaj trochę boksuję, jeżdżę konno. Aktorstwo wykluczyło jednak sport wyczynowy i choć tym mistrzem olimpijskim nie zostałem, to muszę panu powiedzieć, że wszystko, co osiągnąłem, przeszło moje najśmielsze wyobrażenia.

Tagi: 80 latbrzezinapotopkmicicazja tuhajbejowiczpan wołodyjowskifilmpopiołydaniel olbrychskiwszystko na sprzedażaktorpanny z wilkaurodzinykrajobraz po bitwieweseleziemia obiecana

Czytaj również

Konferencja prasowa w "Gazecie Lubuskiej". Od lewej wicedyrektor biblioteki wojewódzkiej Przemysław Bartkowiak, regionalista Tomasz Czyżniewski i historyk Czesław Osękowski (fot. Piotr Bakselerowicz)
LUBUSKIE

Archiwalne znalezisko w „Gazecie Lubuskiej”

26 marca 2026

Redakcja "Gazety Lubuskiej" odnalazła archiwalny film z 1958 roku, na którym uwieczniono ówczesną Zielonę Górą oraz Gorzów Wielkopolski. Składający się...

Źródło zdjęcia: © X
KRAJ I ŚWIAT

Zmarła Halina Kowalska-Nowak, aktorka znana z „Nie lubię poniedziałku” i „Nie ma róży bez ognia”

21 marca 2026

Zmarła aktorka Halina Kowalska-Nowak, najbardziej znana z ról w kultowych komediach, m.in. „Nie lubię poniedziałku”, „Nie ma róży bez ognia”, i serialu...

Chuck Norris. Fot. PAP/EPA/TAMAS KOVACS
KRAJ I ŚWIAT

Chuck Norris znał wszystkie dowcipy o sobie – wspomina aktora fotograf Andrzej Wiktor

21 marca 2026

Kultowa postać, zawodowiec i bardzo otwarty, przemiły człowiek - tak zmarłego amerykańskiego aktora, mistrza sztuk walki Chucka Norrisa wspomina w rozmowie...

Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Art Service
KRAJ I ŚWIAT

Sąd wydał wyrok, Ziobro musi przeprosić Holland za wypowiedzi o „Zielonej Granicy”

17 marca 2026

Polityk PiS i były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro musi przeprosić reżyserkę Agnieszkę Holland za wypowiedzi porównujące jej film „Zielona Granica”...

Maciek Szczerbowski (z lewej) i Chris Lavis pozują z nagrodą za najlepszy krótkometrażowy film animowany za film „Dziewczyna, która płakała perły”. Fot. PAP/EPA/JILL CONNELLY
KULTURA

98. gala wręczenia Oscarów. M. Szczerbowski zdobył statuetkę [AKTUALIZOWANY]

15 marca 2026

Błażej Hrapkowicz: tegoroczne Oscary przyniosły triumf kina atrakcyjnego i inteligentnego. Filmy takie jak „Grzesznicy” i „Jedna bitwa po drugiej” pokazują, że...

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Freepik
LUBUSKIE

Rozpoczął się nabór ofert do projektu „Filmowe Lubuskie”

15 marca 2026

Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego zachęca do udziału w nowym projekcie „Filmowe Lubuskie”, promującym województwo poprzez produkcje filmowe prezentujące potencjał turystyczny...

najnowsze z Lubuskiego

Andrzej Sawicki: o Górniku, Warcie i Lechii

Rozkład ważnych kolejowych inwestycji

Stażacy znów w Kamieniu Małym

Wiosna zachęca do spacerów. Skansen w Ochli zaprasza

Strażacy z OSP polewają dachy. Na szczęście

Policja: od piątku do niedzieli doszło do 152 wypadków drogowych

Śmigus-dyngus z zielonogórskimi strażakami

Wzrasta liczba odkrywanych niewybuchów w Lubuskiem

Za dużo jedzenia? Możesz oddać je do jadłodzielni

Auto potraciło rowerzystę

popularne

  • Nowe Miasteczko park - stawy

    Rewitalizacja parku w Nowym Miasteczku

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Serbia: brak ukraińskiego śladu w sprawie gazociągu

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Zmarzlik najlepszy w turnieju Walaska. Zawody zostały skrócone przez upadki

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Kępa Ludwika żagańskiego parku do dzierżawy

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Stilon pokonał Zorzę w wietrznym hicie kolejki IV ligi

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj