Dziś dokładnie mija 81 lat od rozpoczęcia Marszu Śmierci więźniarek obozu pracy przymusowej w Nowej Soli.
Po likwidacji nowosolskiej filii obozu Gross Rosen, do nowego miejsca w głębi Niemiec, wyruszyło około tysiąca więźniarek. Tylko niewiele, bo ponad trzysta z nich przeżyło. Wcześniej młode żydówki, pochodzenia polskiego i węgierskiego, pracowały w miejscowej fabryce nici.
– To był marsz na wyniszczenie – mówi historyk Tomasz Andrzejewski, dyrektor Muzeum Miejskiego w Nowej Soli.
Nowosolskie uroczystości odbędą się jutro wieczorem pod obeliskiem przy ulicy Wrocławskiej. Początek o osiemnastej.

















