Jest porozumienie Rady Europejskiej w sprawie stanowisk; Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, premier Belgii Charles Michel wybrany na przewodniczącego Rady Europejskiej – poinformował na Twitterze szef RE Donald Tusk.
Ponadto – jak poinformował Tusk – Rada Europejska nominuje Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.
Cele, które sobie zakładaliśmy jadąc na ten szczyt Rady Europejskiej zostały osiągnięte – powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Brukseli, po zakończeniu szczytu UE.
Podczas szczytu udało się zawrzeć porozumienie w sprawie podziału stanowisk w strukturach UE – Niemka Ursula von der Leyen została kandydatką na szefową Komisji Europejskiej, premier Belgii Charles Michel kandydatem na przewodniczącego Rady Europejskiej.
Ponadto Rada Europejska ma nominować Francuzkę Christine Lagarde na szefową Europejskiego Banku Centralnego, a Hiszpana Josepa Borrella na szefa dyplomacji UE.
„Miałem świadomość, że decyzje podejmowane przedwczoraj i wczoraj są kluczowe dla przyszłości Unii Europejskiej na wiele lat do przodu” – powiedział premier Morawiecki ma konferencji prasowej.
„Pokazaliśmy, że potrzebujemy kandydatów, którzy mają w sobie potencjał łączenia Europy, którzy nie antagonizują Europy, którzy nie obrażają państw członkowskich” – przekonywał.
Dlatego, jak mówił, Polska przeciwstawiała się w przypadku szefa KE kandydaturze Franza Timmermansa, który „nie był kandydatem łączącym Europę”.
Przy okazji szczytu UE w Brukseli, który rozstrzyga o obsadzie unijnych stanowisk, Polska prowadzi rozmowy o możliwej tece w przyszłej Komisji Europejskiej – wynika z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do rządu.
Warszawa chciałaby, żeby polski komisarz zajmował się obszarem związanym z przemysłem lub gospodarką. Dla Polski istotne jest też, kto będzie komisarzem zajmującym się sprawami konkurencji – podało źródło.
Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał we wtorek przez telefon z niemiecką minister obrony Ursulą von der Leyen, która – według nieoficjalnych informacji – ma być kandydatką na szefową Komisji Europejskiej. Według źródła PAP szef rządu miał z nią negocjować jedną z ważnych tek w Komisji.
Morawiecki rozmawiał też telefonicznie na temat składu przyszłej KE z obecnym komisarzem ds. budżetu Guentherem Oettingerem, który jest uważany za wpływową postać w Brukseli. W trakcie szczytu szef rządu rozmawiał również z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, ale nie jest jasne, na ile rozmowy te dotyczyły pozycji Polski w przyszłej KE, a na ile poparcia przez szefa rządu von der Leyen i innych kandydatów na kluczowe stanowiska unijne.
Kilka tygodni wcześniej pojawiały się informacje, że Polska byłaby zainteresowana w KE portfolio energetycznym. Zablokowanie na czerwcowym szczycie zapisów w sprawie neutralności energetycznej UE do 2050 r. sprawiło, że spekulacje w tej sprawie ustały.
Obecna polska komisarz Elżbieta Bieńkowska odpowiada za rynek wewnętrzny, przemysł, przedsiębiorczość oraz małe i średnie przedsiębiorstwa. Jest mało prawdopodobne, że kolejny wysłannik rządu w Warszawie miałby również w swoim portfolio przemysł, bo zwykle nie powierza się tej samej teki osobie z tego samego kraju.
Choć ze strony krajów zarzucających Niemcom zbyt duże wpływy w Unii poparcie Niemki na szefową Komisji Europejskiej nie wydawało się oczywiste, to w obliczu zagrożenia, że KE obejmie Holender Frans Timmermans, stało się niemal pewne. Polscy dyplomaci wskazywali w kuluarach szczytu na zalety objęcia Komisji przez von der Leyen.
„Dla Polski istotne jest, że to Niemcy jako największy i najbardziej wpływowy kraj UE biorą teraz bezpośrednią odpowiedzialność za funkcjonowanie Komisji Europejskiej” – powiedział PAP jeden z nich. Jak dodał, Niemka jest zwolenniczką mocnej współpracy obronnej, a na jej korzyść świadczy m.in. twarde stanowisko wobec Rosji.
„Poza tym to stanowisko, w ramach naturalnej rotacji, i tak kiedyś Niemcom by się należało, więc dlaczego nie teraz?” – dodał rozmówca PAP. Ostatni raz Niemiec Walter Hallstein kierował Komisją ponad 50 lat temu.


















