Mija 15 lat od stracenia byłego dyktatora Iraku. Saddam Husajn został powieszony 30 grudnia 2006 roku. Bezpośrednim powodem skazania go przez irackie władze na karę śmierci była masakra szyitów, której władze dopuściły się w 1982 roku, ale na rozpatrzenie czekało też wiele innych spraw, które ciążyły na Husajnie. Mimo odsunięcia go od władzy przez Stany Zjednoczone, w Iraku nie poprawiły się ani bezpieczeństwo ani sytuacja gospodarcza.
Schwytanie byłego dyktatora miało być kropką nad „i” w amerykańskim planie oswobodzenia Iraku spod władzy Saddama Husajna.
Kilka miesięcy po inwazji USA na Bagdad, były przywódca został złapany niedaleko rodzinnego miasta Tikrit i oddany pod iracki sąd. Ten w pierwszej kolejności zajął się masakrą szyitów w wiosce Dudżail z 1982 roku i już w tej sprawie wydał wyrok śmierci. Wykonano go 30 grudnia 2006 roku w jednej z amerykańskich baz wojskowych w Iraku, nazywanej „Sprawiedliwość”.
Obalenie i zgładzenie Saddama Husajna nie zakończyło problemów Iraku. Nowe władze do dzisiaj nie potrafią poradzić sobie z etnicznymi porachunkami. Gospodarka kraju kuleje, a na ulicach dochodzi do regularnych protestów o podłożu ekonomicznym. Irak wciąż nie podniósł się też ze zniszczeń z wojny z fanatykami z tak zwanego Państwa Islamskiego sprzed siedmiu lat.


















