Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas pierwszej wojewódzkiej konwencji rolnej tej partii w Kózkach na Mazurach powiedział, że dbanie o polskie rolnictwo jest dbaniem o bezpieczeństwo Polski i Polaków. Zapowiedział, że gdy PiS wróci do władzy na polską wieś „wróci normalność”, a granica zostanie zamknięta na produkty dostarczane w ramach umowy Mercosur.
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował w sobotę (23 maja) w Kózkach na Mazurach, że PiS wypracuje program polityki rolnej po serii debat z rolnikami. Spotkanie w Kózkach określono jako „wojewódzką konwencję rolną PiS”.
Czarnek w wystąpieniu inaugurującym spotkanie ocenił, że obecny rząd skapitulował w prowadzeniu polityki rolnej.
Czarnek: należy rolnikom zaproponować tanie i długoterminowe kredyty
To państwo kompletnie przestało działać. Nie ma żadnego programu, żadnego pomysłu na pomoc rolnikowi, hodowcy, sadownikowi, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo żywnościowe Polski. To państwo skapitulowało na polskiej wsi i jest to państwo Platformy, PSL-u, Lewicy i Polski 2050. To wyraźnie trzeba podkreślać
– powiedział Czarnek.
W jego ocenie należy rolnikom zaproponować tanie i długoterminowe kredyty, za które rolnicy będą mogli rozwijać swoje gospodarstwa.
Dalsza część tekstu pod wpisem
???? Kupujmy polskie produkty i wspierajmy naszych rolników! ?? Wiceprezes PiS, Kandydat na Premiera RP @CzarnekP spotkał się z właścicielem gospodarstwa rolnego zajmującego się hodowlą bydła w Kumielsku w woj. warmińsko-mazurskim.
?? Udostępnij #TakDlaRolnictwa pic.twitter.com/3WSUOn8zp4— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) May 23, 2026
Zdaniem Czarnka Polska powinna zwiększyć produkcję zwierzęcą — zarówno bydła, jak i trzody chlewnej.
Odnowienie produkcji zwierzęcej to podstawowe zadanie. Od tego zależy bezpieczeństwo żywnościowe Polaków, chodzi o to, żebyśmy mieli swoje zasoby
– podkreślił i zapowiedział, że jeśli PiS powróci do władzy to na wieś „wróci normalność”.
W ocenie Czarnka należy zacieśnić współpracę środowiska naukowców zajmujących się przetwórstwem mleka ze spółdzielniami mleczarskimi, by produkcja bydła mlecznego była bardziej opłacalna zarówno w aspekcie żywienia zwierząt, jak i przetwórstwa samego mleka.
Tylko w ciągu tych kilkunastu dni od wejścia w życie Mercosuru, dopychanego kolanem przez Niemców za zgodą Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Krajewskiego, cena kilograma mięsa wołowego spadła z 32 do 27 zł. To o około 15 proc. Tylko w ciągu kilku kilkunastu dni. Co będzie dalej? Ja państwu powiem, co będzie dalej? Wraca normalność na polską wieś. Wraca ochrona polskiego rolnictwa, polskiej hodowli. Wraca ochrona interesów państwa polskiego i wszystkich Polaków. Zamykamy granicę na Mercosur. Wyrzucamy to z naszego słownika języka polskiego
– mówił Czarnek.
W ocenie Czarnka państwo powinno w obecnej sytuacji rynkowej dopłacać rolnikom do ceny zbóż i wspomóc sadowników w związku z wystąpieniem przymrozków. Zauważył, że obecnie rolnicy są pozbawieni wsparcia ze strony państwa.
Trzeba też ograniczyć możliwości ekoterrorystom — powiedział Czarnek. Przemawiająca po nim poseł Anna Gembicka rozwinęła tę myśl i powiedziała, że chodzi m.in. o ochronę przed wilkami i niedźwiedziami. – Dla nich to są tylko miłe zwierzęta jak z bajek. Oni w ogóle nie widzą zagrożeń
– mówiła Gembicka, która zapowiedziała kolejne tego typu konwencje PiS, jak sobotnia w Kózkach w gminie Biała Piska.
W sobotnim spotkaniu PiS na Mazurach uczestniczył m.in. były minister rolnictwa Robert Telus i regionalni posłowie PiS.


















