Spis treści
W piątek (30 stycznia) podpisana została umowa na nowy system antydronowy dla polskiego wojska. System San zbudują firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem.
Umowa została podpisana w obecności m.in. premiera Donalda Tuska, i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Podczas uroczystości odbywającej się w podwarszawskiej Kobyłce, w zakładach wchodzącej w skład PGZ spółki PIR-Radwar, kontrakt zawarły: odpowiadająca za zakup sprzętu dla wojska Agencja Uzbrojenia i konsorcjum złożone z PGZ, APS i norweskiego Kongsberga.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
44 mld euro na zbrojenia dla Polski. Premier: skala jest tutaj absolutnie bezprecedensowa
Premier Donald Tusk zapowiedział, że ponad 80 proc. środków z unijnego instrumentu SAFE Polska trafi do polskich firm. Jak wskazał, pieniądze zostaną wydane m.in. na program antydronowy San, który...
Czytaj więcejDetailsSystem San, którego dostawy dotyczy umowa – to przeciwlotniczy system przystosowany przede wszystkim do zwalczania wrogich dronów. System ma składać się z tzw. modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Cały program ma zostać zrealizowany w dwa lata, a jego koszt ma wynieść, według nieoficjalnych informacji, blisko 15 mld zł.
System San będzie uzupełnieniem powstającego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, w skład którego wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew oparty na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (ok. 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tzw. bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działka przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości także pociski CAMM.
1. Premier o systemie San: przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej
Premier Donald Tusk podkreślił, że podpisanie umowy na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska to historyczny moment i przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej oraz obrony wschodniej granicy Polski, UE i NATO.
Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej, i to w tym najbardziej wrażliwym elemencie, jakim jest obrona powietrzna, przede wszystkim obrona przed nowoczesnymi technikami agresji
– powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy na antydronowy system San.
Wskazał, że dla Polski bardzo ważne jest, aby Tarcza Wschód skutecznie broniła także polskie niebo.
Zwrócił też uwagę, że w wyniku umowy zostanie powołane konsorcjum, w którym uczestniczy norweska firma Kongsberg.
Nie tylko doceniamy w ten sposób niezwykłe kompetencje naszych norweskich partnerów, ale jest to także elementem nowej architektury bezpieczeństwa, jaką Polska zainicjowała niespełna dwa lata temu koncentrując swoje wysiłki w zapewnieniu koordynacji pomiędzy państwami, które dźwigają na sobie bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo na granicy z Rosją i Białorusią. Dlatego tak bardzo pielęgnujemy te relacje, jakie powstały między państwami bałtyckimi, skandynawskimi i Polską
– powiedział Tusk.
2. Premier będzie w Zagrzebiu rozmawiał o europejskim wymiarze Tarczy Wschód i programu San
Premier Donald Tusk poinformował, że w piątek w Zagrzebiu będzie rozmawiał europejskimi przywódcami o „europejskim wymiarze” programu Tarczy Wschód i programu antydronowego San. W stolicy Chorwacji rozpocznie się w piątek dwudniowe spotkanie liderów Europejskiej Partii Ludowej.
Szef rządu, który rano uczestniczy w uroczystości podpisania umowy na nowy system antydronowy dla polskiego wojska, powiedział, że jeszcze piątek będzie w Zagrzebiu rozmawiał z premierami: Chorwacji, Grecji, Portugalii, Łotwy, a także z kanclerzem Niemiec i szefami instytucji europejskich o „europejskim wymiarze Tarczy Wschód i programu San”.
Bo z całą mocą będę jeszcze raz podkreślał, że to zadanie, to kluczowe dla bezpieczeństwa Polski i Europy zadanie, jakim jest zabezpieczenie wschodniej granicy, jest obowiązkiem całej Europy i całego NATO
– podkreślił premier.
Dodał, że podpisana w piątek (30 stycznia) umowa ws. programu San, jest „praktycznym wyrazem nowej architektury bezpieczeństwa”.
3. Premier: system San jest bezprecedensowy, nie ma takiego drugiego w Europie
System San jest bezprecedensowy, w Europie nie ma drugiego takiego przykładu systemu obrony przede wszystkim antydronowej – mówił piątek premier Donald Tusk. To też sposób, by zdecydowanie bardziej efektywnie, taniej i mądrzej reagować na różnego typu agresję w powietrzu – dodał.
Tworzymy dzisiaj ten bezprecedensowy system jako najnowocześniejszy. Nie ma takiego drugiego przykładu dzisiaj w Europie, jakim będzie ten zintegrowany, inteligentny system obrony przede wszystkim przeciwdronowej
– powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy na dostawę systemu San.
Przypomniał wydarzenia z jesiei ubiegłego roku, kiedy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną. – Te pierwsze doświadczenia z agresją dronową pokazały, jak nieadekwatne są środki typu myśliwiec, rakieta po to, żeby zestrzelić dron – zaznaczył Tusk.
System San – podkreślił szef rządu – to metoda, aby „w sposób zdecydowanie bardziej efektywny, tańszy, mądrzejszy reagować na różnego typu agresję w powietrzu”.
Jestem usatysfakcjonowany, że wspólnie z naszymi norweskimi przyjaciółmi będziemy angażować w to przede wszystkim polskie firmy. Liderem całego przedsięwzięcia jest Polska Grupa Zbrojeniowa
– zaznaczył zarazem premier.
Zapewnił też, że udział podmiotów zagranicznych w budowaniu systemu San jest ograniczony i „wymuszony” tylko w sprawach, w których polski przemysł jeszcze nie jest w stanie sam sobie poradzić. Podkreślił, że kluczowe jest, by wydatkowane na system pieniądze pracowały na rzecz „polskiej obrony, gospodarki, firm i naszej myśli technicznej”.
Szef rządu oświadczył, że dzięki realizacji programu San, Polska granica wschodnia z Rosją i Białorusią, zarówno na lądzie jak i w powietrzu – będzie najlepiej strzeżoną granicą w Europie.
4. Szef MON: program San to 18 baterii systemów antydronowych
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek, że na nowy program antydronowy San będzie składał się m.in. 18 baterii systemów antydronowych i ponad 700 pojazdów. Dodał, że cała inwestycją w polską obronę powietrzną warta jest ok. 250 mld zł.
W piątek (30 stycznia) podpisana została umowa na nowy system antydronowy dla polskiego wojska. System San zbudują firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Nowe systemy antydronowe w Polsce i Rumunii. Powodem zagrożenie ze strony rosyjskich bezzałogowców
System Merops ma umożliwić skuteczniejszą obronę przed dronami, a jego rozmieszczenie w Polsce i Rumunii jest spowodowane utrzymującym się zagrożeniem ze strony rosyjskich bezzałogowców w związku z wojną na...
Czytaj więcejDetailsKosiniak-Kamysz podkreślił podczas uroczystości, że San to „cały system naczyń połączonych, efektorów, sensorów”, oddziałujący na zagrożenia lotnicze – zarówno ze strony np. śmigłowców, jak i – przede wszystkim – ze strony bezzałogowych statków powietrznych.
Jak mówił, system ten składać się będzie z 18 baterii systemów antydromowych, 52 plutonów ogniowych, 18 plutonów dowodzenia, 703 pojazdów – z czego 400 na bazie Jelcza, a 300 na bazie Legwana.
To wszystko sprawia, że będziemy oddziaływać w niezwykły sposób na zagrożenia, które idą ze wschodu
– zaznaczył.
Szef MON wymieniał poszczególne warstwy, z których składa się polska obrona przeciwlotnicza – to programy Wisła, Narew, Pilica, do których dołączył San. Cała inwestycja w obronę przeciwlotniczą – podkreślił Kosiniak-Kamysz – warta jest ok. 250 mld zł.
5. Szef MON: system San będzie polską marką i produktem eksportowym
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał w piątek, że system antydronowy San stanie się marką polskiego przemysłu i produktem eksportowym. Dodał, że po czwartkowych rozmowach w Ramstein dostrzegł zainteresowanie polskim sprzętem wśród zagranicznych partnerów.
Podczas uroczystości podpisania umowy na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska, Kosiniak-Kamysz powiedział, że wierzy, iż produkty pokroju systemu San staną się marką polskiego przemysłu.
Szef MON dodał, że podczas rozmów z najważniejszymi dowódcami państw sojuszniczych w niemieckim Ramstein zauważył zainteresowanie polskim sprzętem.
Zainteresowanie – (…) mogę to z pewnością powiedzieć – będzie ze strony wielu państw
– stwierdził.
Kosiniak-Kamysz powiedział też, że Polska szybciej była w stanie osiągnąć poziom wydatków na zbrojenia do 5 proc. PKB niż inne kraje i według niego podobnie będzie z produkcją systemów antydronowych, spełniając obietnicę, by 50 proc. wydatków na sprzęt wojskowy zostało w polskim przemyśle obronnym.
Zdolności polskiego przemysłu zbrojeniowego przez program San będą wielokrotnie większe poprzez to, że nie jeden sprzęt, ale suma oddziaływania, cały system, wiele baterii, cała filozofia będzie naszym produktem eksportowym
– ocenił Kosiniak-Kamysz.
Polecamy
W Krakowie otwarto oddział akceleratora innowacji obronnych NATO
W Krakowie powstał akcelerator innowacji obronnych NATO, który ma wspierać produkcję nowoczesnych rozwiązań m.in. dla przemysłu zbrojeniowego. Jego otwarcie jest...
Czytaj więcejDetails























