Tour de Pologne – Włoch Jonathan Milan pierwszym liderem [AKTUALIZACJA]

Włoch Jonathan Milan, lider I etapu Tour de Pologne. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Włoch Jonathan Milan, lider I etapu Tour de Pologne. Fot. PAP/Marcin Bielecki

Włoski kolarz Jonathan Milan z drużyny Lidl-Trek wygrał w Koszalinie, po finiszu z peletonu, pierwszy etap i zdobył żółtą koszulkę lidera 83. Tour de Pologne.

Drugie miejsce zajął inny znakomity sprinter Francuz Paul Magnier (Soudal-Quick Step), a trzecie Brytyjczyk Noah Hobbs (EF Education-Easy Post). 

Najlepszy z Polaków, startujący w barwach reprezentacji Marceli Bogusławski minął linię mety na 12. pozycji. 

Milan zdobył za wygranie etapu 10-sekundową bonifikatę, co zapewniło mu prowadzenie w wyścigu. Natomiast osiem sekund wywalczył na lotnych premiach uczestniczący w ucieczce Kamil Małecki (Pinarello Q36.5), który w klasyfikacji generalnej zajmuje drugą lokatę. Trzeci, ze stratą czterech sekund do lidera, jest Magnier. 

Etap z Gdyni do Koszalina, po pagórkach Kaszub i Pomorza Środkowego, najdłuższy w tegorocznej edycji (234,2 km), stał pod znakiem ucieczki sześciu kolarzy, zawiązanej niedługo po ostrym starcie. W czołówce jechało dwóch Polaków – Radosław Frątczak z reprezentacji oraz Kaszub z Bytowa Kamil Małecki, a ponadto Francuz Rudy Molard (Groupama-FDJ United), Holender Bart Lemmen (Visma-Lease a Bike), Duńczyk Simon Dalby (Uno-X Mobility) oraz Austriak Patrick Gamper (Jayco AlUla). 

Przewaga uciekających nie była duża, ale wystarczająca, żeby podzielić się wszystkimi lotnymi premiami – w Kartuzach (35 km) wygrał Frątczak przed Małeckim, a w Bytowie (98 km) Polacy zamienili się miejscami. Małecki czuł wsparcie w rodzinnym mieście m.in. adeptów kolarstwa z miejscowego klubu Baszta, w którym rozpoczynał karierę również dyrektor wyścigu Czesław Lang. 

Małecki zwyciężył także na ostatniej lotnej premii w Polanowie na 189. kilometrze, zapewniając sobie w sumie osiem sekund bonifikaty oraz granatową koszulkę lidera klasyfikacji aktywnych. Polacy podzielili się ponadto premiami specjalnymi – Małecki zwyciężył w Parchowie, a Frątczak w Kępicach oraz w Kołczygłowach, rodzinnej miejscowości Langa. 

Na jej ulice wyszli chyba wszyscy mieszkańcy, a uczestnicy wyścigu mogli podziwiać… mural przedstawiający Langa na rowerze, namalowany na ścianie szkoły podstawowej jego imienia. Tłumy czekały na kolarzy także w Koszalinie. 

Peleton doścignął ucieczkę 15 km przed metą. Przed kolarzami była jeszcze jedyna górska premia – na Górze Chełmskiej (228 km). Zaatakował przed nią Belg Dries De Bondt z australijskiej ekipy Jayco AlUla, zdobył koszulkę najlepszego „górala”, ale szans na wygranie etapu nie miał. 

Na ostatnich kilometrach drużyny ustawiły „pociągi”, rozprowadzając swoich sprinterów. Finisz lekko pod górę był popisem Milana, jadącego w koszulce mistrza Włoch. 25-letni kolarz z Tolmezzo koło granicy z Austrią był zdecydowanie najszybszy, odnosząc 34. zwycięstwo w zawodowej karierze, w której ma m.in. dwa wygrane etapy w ubiegłorocznym Tour de France.

Dalsza część tekstu pod polecanymi artykułami

Wyniki pierwszego etapu

Wyniki 1. etapu Tour de Pologne, Gdynia – Koszalin (234, km):

1. Jonathan Milan (Włochy/Lidl-Trek) – 5:04.11
2. Paul Magnier (Francja/Soudal Quick-Step)
3. Noah Hobbs (W. Brytania/EF Education-EasyPost)
4. Juan Sebastian Molano (Kolumbia/UAE Team Emirates-XRG)
5. Gerben Thijssen (Belgia/Alpecin-Premier Tech)
6. Hugo Hofstetter (Francja/NSN)
7. Ivan Garcia Cortina (Hiszpania/Movistar)
8. Matteo Moschetti (Włochy/Pinarello Q36.5)
9. Jordi Meeus (Belgia/Red Bull-Bora-hansgrohe)
10. Sakarias Koller Loland (Norwegia/Uno-X Mobility)

12. Marceli Bogusławski (Polska/reprezentacja)
34. Michał Kwiatkowski (Polska/Netcompany Ineos) ten sam czas

Klasyfikacja generalna:

1. Jonathan Milan (Włochy/Lidl-Trek) – 5:04.01
2. Kamil Małecki (Polska/Pinarello Q36.5) strata 2 s
3. Paul Magnier (Francja/Soudal Quick-Step) 4
4. Noah Hobbs (W. Brytania/EF Education-EasyPost) 6
5. Rudy Molard (Francja/Groupama-FDJ United) 8
6. Bart Lemmen (Holandia/Visma-Lease a Bike) 8
7. Juan Sebastian Molano (Kolumbia/UAE Team Emirates-XRG) 10
8. Gerben Thijssen (Belgia/Alpecin-Premier Tech)
9. Ivan Garcia Cortina (Hiszpania/Movistar)
10. Hugo Hofstetter (Francja/NSN)

15. Marceli Bogusławski (Polska/reprezentacja)
37. Michał Kwiatkowski (Polska/Netcompany Ineos) ten sam czas.

Tour de Pologne – Małecki: to był piękny dzień

Kamil Małecki był jednym z bohaterów pierwszego etapu 83. Tour de Pologne, z Gdyni do Koszalina. Kolarz szwajcarskiej ekipy Pinarello Q36.5 uczestniczył w ucieczce, wygrał dwie lotne premie, m.in. w rodzinnym Bytowie, i w klasyfikacji generalnej zajmuje drugie miejsce.

To był piękny dzień. Przejeżdżaliśmy przez moje miasto, gdzie przyszło mnóstwo kibiców, moich znajomych, a nawet powstała strefa kibica. Cieszę się, że wygrałem właśnie w Bytowie

– mówił na mecie Małecki, który w Koszalinie założył granatową koszulkę najbardziej aktywnego.

Jest też wysoko w klasyfikacji generalnej, ustępując tylko zwycięzcy etapu Włochowi Jonathanowi Milanowi. 

Małecki jechał przez ponad 200 km w ucieczce z udziałem sześciu kolarzy, w tym Radosława Frątczaka z reprezentacji. 

Taki był plan naszej drużyny, żebym się zabrał do ucieczki. Dołączyłem do niej z najwyższym trudem, „na limicie”. Współpraca w ucieczce dobrze się układała. Wiedziałem, że Radek będzie walczył ze mną na każdej premii, ale udało się dwa razy z nim wygrać. Etap był bardzo długi i wiedzieliśmy, że peleton nas dogoni

– dodał Małecki. 

Milan zaczął od podziękowań dla kolegów z zespołu Lidl-Trek za pomoc w wygraniu etapu. 

Etap nie był łatwy, dużo zjazdów i podjazdów. Pozycję na finiszu miałem bardzo dobrą, choć 600 metrów przed metą byłem jeszcze mniej więcej na dziesiątym miejscu. Sprint wyszedł mi perfekcyjnie. Co jutro? Odcinek krótki i płaski, więc pewnie znów finisz z peletonu. Spróbuję powalczyć o kolejne zwycięstwo

– obiecał włoski sprinter. 

Dla dyrektora wyścigu Czesława Langa to był szczególny etap, prowadzący przez jego rodzinne strony, m.in. Kołczygłowy, gdzie się urodził i gdzie wyznaczono premię specjalną. 

W Kołczygłowach było pięknie, ale nie tylko tam. Tłumy ludzi w Bytowie, w Koszalinie. Biało-czerwone flagi. Wspaniale jechał Kamil Małecki, wygrywał premie, a kibice mieli radość. Kolarstwo niesie dużo dobrej energii. To mnie nakręca, żeby organizować wyścig

– powiedział Lang, który organizuje Tour de Pologne od 1993 roku.

Exit mobile version