Demografia zagląda do szkół i przedszkoli. Okazuje się, że także do żłobków. Samorządy, chcąc zatrzymać na swoim terenie młodych rodziców licznie budowały żłobki zwłaszcza, że było rządowe wsparcie takich inicjatyw. Teraz okazuje się, że zapełnienie placówek dziećmi jest trudne. Przykładem jest gmina Nowogród Bobrzański, która aktywnie promuje swój Klub Malucha, a nadal do pełnej frekwencji brakuje chętnych.
– Wszyscy budowaliśmy żłobki, bo była taka potrzeba chwili, a dziś jest problem, bo każdego roku rodzi się mniej dzieci – mówi Paweł Mierzwiak, burmistrz Nowogrodu Bobrzańskiego.
Żłobek w Nowogrodzie Bobrzańskim może przyjąć jeszcze około dziesięcioro maluchów.


















