czwartek, 5 marca 2026
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Osłabione „Kangury” po świetnej czwartej kwarcie wygrały w Poznaniu!

    fot. Facebook/SMS Zielona Góra Handball Team/archiwum

    SMS Zielona Góra powalczył z liderem II ligi

    grafika: Facebook/TS Zew Świebodzin

    Młodzicy Zewu Świebodzin powalczą na arenie ogólnopolskiej. Przed nimi domowy turniej 1/16 MP

    7 punktów UKS Set, na więcej zabrakło zdrowia

    Zapaśnicy Agrosu Żary trenowali w Gruzji

    Korona Kożuchów z jednym wzmocnieniem

    Żużlowcy Falubazu spotkali się z kibicami. Wszyscy już głodni żużlowych emocji

    fot. fb Olimpia Kids

    Olimpia i Tęcza bez straty seta grają dalej w mistrzostwach

    Stilon wzmocnił tyły i jest gotowy na wiosnę

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
LOGO, Radio Zielona GóraLOGO, Radio Gorzów

SŁUCHAJ

Radio Zachód
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KRAJ I ŚWIAT
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT

    Osłabione „Kangury” po świetnej czwartej kwarcie wygrały w Poznaniu!

    fot. Facebook/SMS Zielona Góra Handball Team/archiwum

    SMS Zielona Góra powalczył z liderem II ligi

    grafika: Facebook/TS Zew Świebodzin

    Młodzicy Zewu Świebodzin powalczą na arenie ogólnopolskiej. Przed nimi domowy turniej 1/16 MP

    7 punktów UKS Set, na więcej zabrakło zdrowia

    Zapaśnicy Agrosu Żary trenowali w Gruzji

    Korona Kożuchów z jednym wzmocnieniem

    Żużlowcy Falubazu spotkali się z kibicami. Wszyscy już głodni żużlowych emocji

    fot. fb Olimpia Kids

    Olimpia i Tęcza bez straty seta grają dalej w mistrzostwach

    Stilon wzmocnił tyły i jest gotowy na wiosnę

  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • MOTO
  • PODCASTY
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • REKLAMA
Radio Zachód
Strona główna KRAJ I ŚWIAT

Marianne Faithfull nie żyje. Brytyjska piosenkarka miała 78 lat

PAP PAP
2025-01-31 13:03
Marianne Faithfull nie żyje. Piosenkarka miała 78 lat. Fot. PAP/EPA/FERDY DAMMAN

Marianne Faithfull nie żyje. Piosenkarka miała 78 lat. Fot. PAP/EPA/FERDY DAMMAN

Udostępnij na FacebookuUdostępnij na TwitterzeUdostępnij na telegramieUdostępnij przez WhatsappaEmail

Brytyjska piosenkarka i aktorka Marianne Faithfull, znana z przeboju „As Tears Go By”, zmarła w Londynie w wieku 78 lat – poinformowały w czwartek (30 stycznia) brytyjskie media, powołując się na komunikat jej rzecznika.

Urodziła się 29 grudnia 1946 roku w Hampstead, w północnym Londynie, jako córka Evy von Sacher-Masoch i Roberta Glynna Faithfull. Matka pochodziła z rodziny spokrewnionej z Habsburgami, była tancerką w teatrze Maxa Reincharda. Ojciec był językoznawcą oraz agentem brytyjskiego wywiadu. Przez pewien czas cała rodzina mieszkała w komunie, ale kiedy Marianne miała kilkanaście lat, jej rodzice rozwiedli się i dziewczynkę posłano do katolickiej szkoły przyklasztornej w Reading, gdzie po rozwodzie przeprowadziła się z matka i babką. Uczęszczała również na zajęcia w teatrze amatorskim.

– Chciałam palić gauloisy, pić czarną kawę, z niemoralnymi kobietami i tragicznymi młodzieńcami rozmawiać o absurdzie życia i nowościach w makijażu

– wspominała po latach.

W Reading zaczęła występować w klubach muzycznych, śpiewała piosenki folkowe i piosenki Joan Baez, The Animals. W 1964 roku poznała swego późniejszego męża Johna Dunbara. To on zabrał ją na imprezę, gdzie poznała managera Rolling Stonesów – Andrew Loog Oldhama, który, zachwyciwszy się piękną blondynka, postanowił uczynić ją gwiazdą. Karierę muzyczną rozpoczęła od przeboju napisanego przez Micka Jaggera i Keitha Richardsa „As the tears go by”. Śpiewała ją czysto i niewinne, tak samo jak inne ówczesne przeboje, m.in. singiel „Come and Stay With Me”, który w 1965 roku dotarł na 4. miejsce listy przebojów. W 1965 r. ukazała się jej pierwsza płyta „Come my way”. W latach 60. repertuar Faithfull obejmował m.in. takie przeboje jak „This little bird”, „Summer night”, a także piosenki folkowe i covery. Wkrótce stanie się symbolem swych czasów.

Małżeństwo z Johnem Dunbarem, pierwszym mężem trwało krótko, Marianne, po urodzeniu swojego jedynego dziecka, Nicholasa, związała się na kilka lat z Mickiem Jaggerem, przestała nagrywać. 

– Wyprowadziłam się od męża i zostałam dziewczyną Stonesów. Przespałam się z trzema i wybrałam Micka Jaggera. Był najlepszy

– wspominała po latach dziennikarzowi „New Musical Express”. 

Zaczęła też brać narkotyki. Podczas wyjazdu do Australii, gdzie z Jaggerem miała wziąć udział w filmie „Ned Kelly”, zapadła w kilkudniową śpiączkę wskutek przedawkowania środków uspokajających. W 1967 roku ukazuje się jej płyta „Love in the mist”. Kolejny album ukaże się dopiero po 10 latach i będzie się nazywać „Dreaming My Dreams”.

W lata 70. wkroczyła jako kobieta samotna, a narkotyki doprowadziły ją na dno – mieszkała w zrujnowanych domach w Soho z bezdomnymi, przyjaciele odwrócili się od niej. W autobiografii wspomina po latach na przykład taki wieczór: „Przyniosłam cały zapas heroiny. Niesamowicie mocnej, silnie stężonej. Podgrzałam ją na łyżeczce i wstrzyknęłam. Poczułam, że tym razem naprawdę przeholowałam. Trafiło mnie prosto w serce. Jak tylko zrozumiałam, że umieram, zapragnęłam żyć – odezwał się pewnie mój instynkt samozachowawczy. Pomyślałam: 'Cholera, przesadziłam. Lepiej wezmę trochę koksu!’. Spróbowałam wstać i przejść przez pokój, ale nie udało mi się. Upadłam i złamałam sobie szczękę. Moje serce przestało bić. To był Ten Wielki Moment. W niczym nieporównywalny do historii z tabletkami, chociaż wtedy zapadłam w śpiączkę, to jednak mój organizm funkcjonował. A tym razem byłam, no tak, martwa”. Po dwóch latach znajomy producent odnalazł ją w squatach londyńskiego Soho i siłą zabrał na odwyk.

Nie wspominała tego czasu z goryczą, podkreślała, że nawet na ulicy spotkała życzliwych ludzi i prawdziwych przyjaciół. Świat show-biznesu okazał się wyrachowany i obłudny, na ulicy wszystko zdawało się proste. Ale i w świecie muzyki znalazło się parę osób, które o niej pamiętały i pomogły wrócić do śpiewania. Jej powrót na scenę okazał się możliwy dopiero pod koniec lat 70. W 1977 roku nagrała album „Dreaming My Dreams” wspólnie z The Grease Band. Płyta doczekała się dobrego przyjęcia, ale na prawdziwy powrót na szczyt Faithfull musiała poczekać jeszcze dwa lata.

– Myślałam, że umrę, a to ostatnia szansa, by nagrać płytę. Chciałam pokazać tym dupkom, kim jestem

– powiedziała o nagraniu przełomowej w jej karierze płyty „Broken English” z 1979 roku.

To był jej wielki powrót. Odcięła się od wizerunku „kociaka lat 60.”. Teraz nosiła punkowe ciuchy, prowokowała, jej głos stał się niski, po anielskiej urodzie nie zostało śladu. Album okazał się jednak wielkim sukcesem i punktem zwrotnym w karierze Faithfull. Dowiódł, że jest artystyczną osobowością, inną niż ta, którą chciał dotąd widzieć świat. Piosenki na „Broken English” były mocne, bezkompromisowe, do bólu szczere. Dzięki nim stworzyła na scenie nową Marianne Faithfull, która powiedziała wtedy: „Czterdziestka to dopiero wiek by zacząć śpiewać. Siedemnastolatki nie mają o czym”.

Nie od razu jej życie wróciło do normy – przyszły zatrzymania przez policję, procesy o posiadanie narkotyków, anoreksja, powtarzające się depresje, toksyczne związki jak ten z Oliverem Muskerem. „Kochałam go, ale czułam przed nim strach. Muszę przyznać, że go prowokowałam; wiem, że potrafię doprowadzać ludzi do białej gorączki. W mojej miłości było coś masochistycznego, z kolei w jego uczuciu odrobina sadyzmu”. Inny romans – z Howardem Tose – zakończył się jego samobójczą śmiercią. Chory psychicznie i uzależniony od narkotyków mężczyzna wyskoczył z okna mieszkania na czternastym piętrze, które wspólnie dzielili.

Marianne Faithfull grywała też w filmach. Podobno to ona jako pierwsza w dziejach kina wypowiedziała na ekranie słowo „fuck” grając u boku Orsona Wellesa w „I’ll Never Forget What’s’isname”. Występowała też w teatrze, zagrała m.in. Irinę w „Trzech siostrach” Czechowa, Julię w „Romeo i Julii” Shakespeare’a. Nie dostała jednak roli Desdemony w „Otellu”, bo od początku wyglądała na topielicę. „Na próbę przyszłam naćpana i runęłam na podłogę. Do sceny śmierci byłoby to odpowiednie, ale przynajmniej w pierwszej części tej sztuki potrzebowali kogoś bardziej przytomnego”. Już po pięćdziesiątce zagrała z powodzeniem w takich filmach, jak „Intymność” Patrice’a Chéreau (2001) i „Maria Antonina” Sofii Coppoli (2006). Jednym z największych jej sukcesów aktorskich okazała się jednak rola główna w docenionej na Berlinale 2007 „Irinie Palm” w reżyserii Sama Garbarskiego. Faithfull gra w nim starzejącą się gospodynię domową z angielskich przedmieść, która pragnąc zdobyć pieniądze na operację wnuka, w desperacji trafia do agencji towarzyskiej.

Współpracowała z najróżniejszymi artystami, m.in. Nickiem Cave’em, Angelo Badalamentim, Jarvisem Cockerem, Tomem Waitsem, Rogerem Watersem. Najbardziej zaskakująca okazała się jednak być może jej kooperacja z grupą Metallica. Występując w teledysku do piosenki „Memory Remains” miała trupio blady makijaż, jarmarczny kapelusz na głowie i grała na starej, tandetnej katarynce. Trudno było się zorientować, czy jest kobietą czy mężczyzną. Ale najważniejsze było to, jak śpiewała.

– Jej pijany i zniszczony głos genialnie pasował do melancholijnego utworu upadłej gwiazdy

– powiedział Lars Ulrich, perkusista Metalliki.

Udział Marianne Faithfull sprawił, że teledysk miał osobliwy mrok i przerażał. Wypowiadane w finale przez Faithfull słowa „Say yes – at least say hello”, były inwencją samej artystki i okazały się strzałem w dziesiątkę. Powodowały, że słuchacza przechodziły ciarki.

Kolejne płyty Faithfull nie powtórzyły sukcesu „Broken English” – w 1981 roku ukazała się „Dangerous Acquaintances” a dwa lata później „A child’a adventure” . Po nagraniu tej ostatniej Marianne Faithfull wyprowadziła się z Anglii – najpierw do Stanów Zjednoczonych, gdzie w Bostonie poddała się długotrwałej kuracji odwykowej, a następnie do Irlandii, gdzie mieszkała wiele lat. W 1987 ukazała się „Strange weather” – płyta z coverami piosenek min. Toma Waitsa, Nico, Boba Dylana. Kolejne jej płyty to m.in. „A secret life” (1995), „20th century blues” (1996).

Nagrany w 2018 roku album „Negative Capability” miał być gorzką medytacją nad starzeniem się, samotnością, umieraniem. Marianne wspominała w nim swoją przyjaciółkę i wieloletnią partnerkę Keitha Richardsa Anitę Pallenberg, która odeszła w 2017 roku. Album zawierał współczesne nagranie piosenki „As the Tears Go By” i jest po trosze nostalgiczną podróżą w czasie. Ale Marianne Fathfull już dawno wtedy odcięła się od czasów, kiedy była jedną z ikonicznych postaci świata artystycznej bohemy lat 60. Zdjęcie, na którym śpiewa z Jaggerem, trzymając go za rękę powiesiła w toalecie.

– To najlepsze dla niego miejsce

– żartowała.

Po przebyciu Covid-19 miała problemy z płucami, pamięcią i głosem. Spędziła trzy tygodnie w szpitalu, choroba wyrządziła straszliwe spustoszenia w jej organizmie. Nawet lekarze byli przekonani, że tym razem nie zdoła pokonać choroby, choć przeżyła już uzależnienie od heroiny, próby samobójcze, życie w bezdomności, raka piersi i żółtaczkę typu C. Jak mówi, moment zakażenia koronawirusem zupełnie zatarł się w jej pamięci. 

– Wiem tylko, że znalazłam się w bardzo ciemnym miejscu – prawdopodobnie była to śmierć

– opowiadała w wywiadzie dla „Guardiana”.

A jednak wydała jeszcze jedną płytę, 21. solowy album „She Walks in Beauty”. Marianne, która przez chorobę częściowo utraciła pamięć i głos, nie była już w stanie śpiewać, ale zachowała swoją niepowtarzalną artystyczną osobowość. „Nie wierzyłam, że uda się nam to zrobić” – mówiła w wywiadzie udzielonym wspólnie z multiinstrumentalistę i kompozytorem Warrenem Ellisem. Skoro nie mogła już zaśpiewać, na tamtej płycie Mariane melorecytowała wiersze swoich ukochanych poetów XIX-wiecznych. Jak wspominała: „Niewiele osób o tym wie, ale miałam w szkole wspaniałą nauczycielkę angielskiego – panią Simpson. Wprowadziła mnie w świat poezji Shelleya, Wordswortha, Byrona i Keatsa. Miałam wkrótce pójść na uniwersytet i wierzyłam, że te wiersze opowiadają o mnie”.

Na ostatniej płycie Faithfull recytuje piękną, nienaganną angielszczyzną, ale w jej zniszczonym, zmęczonym głosie słychać silne, chwilami nieobliczalne emocje.

– Teraz, kiedy czytam te wiersze, widzę wieczność. Są jak rzeka albo góra. Są piękne i kojące. Zrozumiałam – że wcale nie są o mnie

– opowiadała dziennikarzowi „Guardiana”.

Jak podaje BBC, artystka odeszła w czwartek (30 stycznia) w Londynie, w otoczeniu rodziny.

Tagi: angliapiosenkarkamarianne faithfullwielka brytaniaśmierćnie żyjezmarłaaktorka

Czytaj również

Zniszczony budynek w izraelskim Tel Awiwie (PAP/EPA/ABIR SULTAN)
KRAJ I ŚWIAT

Irańska telewizja: zginął szef sztabu armii

1 marca 2026

Irańska telewizja podaje, że szef sztabu sił zbrojnych Abdolrahim Musawi zginął w atakach USA i Izraela. Wojskowy był jednym z...

Izrael zaatakował Iran, trwa wymiana ognia (PAP/EPA/ATEF SAFADI)
KRAJ I ŚWIAT

40 dziewczynek zginęło w ataku na szkołę podstawową w Iranie

28 lutego 2026

40 uczennic zginęło po ataku na szkołę podstawową w irańskim mieście Minab - poinformowały irańskie media. Według miejscowych władz budynek...

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Freepik
KRAJ I ŚWIAT

Bez tego zezwolenia nie polecisz do Wielkiej Brytanii

25 lutego 2026

Polscy pasażerowie muszą zapomnieć o podróży do Wielkiej Brytanii z samym paszportem w ręku. Od dzisiaj (25 lutego) na lotniskach...

Spalone pojazdy na promenadzie w Puerto Vallarta w Meksyku. PAP/EPA/Arturo Montero
KRAJ I ŚWIAT

Zamieszki w Meksyku, odwołano mecze po atakach kartelu. W czerwcu odbędzie się tam mundial

24 lutego 2026

W Meksyku przełożono cztery mecze piłkarskie ze względu na zamieszki po śmierci barona narkotykowego El Mencho, który był szefem kartelu...

fot: P.Kozubaj
LUBUSKIE

Podopieczni DPS w Szczawnie trafili do zielonogórskich placówek

24 lutego 2026

- Podopieczni Domu Pomocy Społecznej w Szczawnie mają zapewnioną kompleksową opiekę - podkreślają władze województwa lubuskiego. To reakcja na pożar,...

Pożar DPS w Szczawnie. Fot. Lubuska Policja
LUBUSKIE

Prokuratura nadzoruje śledztwo ws. pożaru w DPS w Szczawnie

23 lutego 2026

Prokuratura Rejonowa w Krośnie Odrzańskim nadzoruje śledztwo w sprawie sobotniego (21 lutego) pożaru w domu pomocy społecznej w Szczawnie, w...

najnowsze z Lubuskiego

Osłabione „Kangury” po świetnej czwartej kwarcie wygrały w Poznaniu!

Seminarium o transgranicznym szkolnictwie wyższym w Urzędzie Statystycznym

SMS Zielona Góra powalczył z liderem II ligi

Młodzicy Zewu Świebodzin powalczą na arenie ogólnopolskiej. Przed nimi domowy turniej 1/16 MP

Blisko połowa mieszkańców Zielonej Góry regularnie spożywa alkohol – wyniki badań

7 punktów UKS Set, na więcej zabrakło zdrowia

Sztandar dla Lubuskiej brygady WOT

Na razie nie ma powrotu do DPS Szczawno

Falubaz Zielona Góra nawiązuje współpracę z uniwersytetem

Jolanta Gaczyńska

popularne

  • grafika: Facebook/Victoria Waluś Trans Szczaniec

    Victoria Szczaniec zmieniła trenera na ponad tydzień przed startem ligi

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Korona Kożuchów z jednym wzmocnieniem

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Apel o rozwój połączeń transgranicznych

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Jest wyrok za próbę zabójstwa bombą

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
  • Nie publikuj zdjęć kolumn wojskowych!

    0 udost.
    Udostępnij 0 Tweet 0
FACEBOOK
TWITTER
YOUTUBE
INSTAGRAM
RSS
LOGO, Radio Zachód, Informacje, Lubuskie, 103 i 106 FM

Polskie Radio - Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze "Radio Zachód S.A." w likwidacji w Zielonej Górze
Radio Zachód S.A.

ul. Kukułcza 1
65-472 Zielona Góra

  • BIP
  • Reklama
  • Formularz kontaktowy
  • Cookies i polityka prywatności
  • Archiwum
Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.
G-news logo
Nie znaleźliśmy żadnych wyników
Pokaż wszystko
  • WIADOMOŚCI
    • LUBUSKIE
    • KRAJ I ŚWIAT
    • GOŚĆ RADIA ZACHÓD
    • KULTURA
    • NA DROGACH
  • SPORT
  • MUZYKA
  • REPORTAŻ
    • REDAKCJA REPORTAŻU
    • STUDIO REPORTERÓW KUKUŁCZA 1
  • TV
  • PODCASTY
  • REKLAMA
  • RADIO
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • PATRONAT MEDIALNY
    • REGULAMINY
    • KONTAKT
  • ZIELONA GÓRA
  • GORZÓW

Copyright © Polskie Radio Regionalna Rozgłośnia w Zielonej Górze Radio Zachód S.A. 2022.

Ta witryna wykorzystuje pliki cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na ich używanie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreślone linkiPodkreślone linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj