W trzech ostatnich meczach 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata zabraknie przedstawiciela z Europy. Uwagę kibiców skupi na sobie lider klasyfikacji strzelców Lionel Messi. Argentyńczyk w tegorocznym turnieju zdobył już sześć goli i z 19 trafieniami prowadzi w rankingu wszech czasów.
Po czwartkowych (2 lipca) meczach zajętych jest już 13 miejsc w czołowej „16” turnieju. O ostatnie trzy Australia zagra w Arlington koło Dallas z Egiptem, Argentyna w Miami zmierzy się z Republiką Zielonego Przylądka, a Kolumbia w Kansas City powalczy z Ghaną. Zwycięzcy dwóch pierwszych par zagrają ze sobą 7 lipca w Atlancie.
Jako pierwsze wyjdą na boisko drużyny Australii i Egiptu. Oba zespoły w rywalizacji grupowej zajęły drugie miejsce. Siedmiokrotni mistrzowie Afryki nie przegrali jeszcze spotkania w turnieju.
Kibice Egiptu mają nadzieję, że ich najlepszy zawodnik Mohamed Salah będzie gotowy do gry. Były już napastnik Liverpoolu doznał urazu ścięgna udowego w zremisowanym 1:1 meczu z Iranem, który zapewnił Egiptowi pierwszy w historii awans do fazy pucharowej. Trener Hossam Hassan przyznał, że nie jest pewien, czy Salah zagra w wyjściowym składzie na stadionie Dallas Cowboys.
W przypadku zdobycia bramki 34-letni Salah zrówna się w krajowej klasyfikacji wszech czasów z… trenerem Hassanem, który w reprezentacji w latach 1985–2006 uzyskał 68 goli.
Selekcjoner rywali Tony Popovic nie ma w składzie gwiazdora tej miary co Salah. Nestory Irankunda czy Connor Metcalfe strzelili jedyne gole dla „Socceroos”, oba w wygranym 2:0 meczu z Turcją.
O kolejną przepustkę do 1/8 finału zagrają na Miami Gardens zespoły Argentyna i Republiki Zielonego Przylądka. W zasadzie będzie to piłkarska wersja walki Dawida z Goliatem. Przybysze z wysp Oceanu Atlantyckiego wierzą, że wydarzy się kolejny cud, bo za takie w jakimś sensie uchodzą remisy z mistrzem Europy – Hiszpanią (0:0) i Urugwajem (2:2) w fazie grupowej, z której awans dał im trzeci nierozstrzygnięty mecz – z Arabią Saudyjską (0:0).
To najważniejszy mecz w naszej historii
– powiedział trener Kabowerdyjczyków Pedro Leitao Brito znany jako Bubista.
Staramy się cieszyć tym spotkaniem, ale i podchodzić do sprawy odpowiedzialnie. Nie dotarliśmy do tego etapu przypadkiem. Stało się to dzięki naszym własnym zasługom i chcemy pokazać światu nasze cechy, nasze wartości i to, że w piłce nożnej Republiki Zielonego Przylądka jest wiele jakości
– dodał.
Szkoleniowiec obrońców tytułu Lionel Scaloni zgodził się, że awans Republiki Zielonego Przylądka nie był przypadkiem.
Szczerze mówiąc, nie jesteśmy zaskoczeni. To dobry zespół. Musimy go szanować i tak zrobimy
– podkreślił.
Według szacunków ok. 30 000 Argentyńczyków mieszka w południowej Florydzie, co stanowi największe skupisko w jakiejkolwiek aglomeracji w Stanach Zjednoczonych. Kibice „Albicelestes” mają stanowić zdecydowaną większość na trybunach.
Uwielbiam ich wsparcie. To nasz dwunasty zawodnik
– przyznał Scaloni.
W ostatniej parze 1/16 finału za drużynę, która ma więcej atutów uważana jest Kolumbia. Podobnie jak Ghana najdalej jednak dotarła do ćwierćfinału mundialu. Powtórzenie tego wyniku byłoby w obu krajach mile widziane.
„Los Cafeteros” w trzech meczach turnieju – z Uzbekistanem, DR Konga i Portugalią – stracili tylko jedną bramkę.
Nawet trener Hiszpanii Luis de la Fuente nazwał Kolumbię „kandydatem do zdobycia mistrzostwa świata”.
Wiem, że to komplement od trenera de la Fuente i dziękuję mu za te słowa, ale wolę nie być uważany za faworyta. Z drugiej strony za każdym razem, gdy musieliśmy przejąć stery, drużyna to robiła. To dowód, że się rozwijamy
– skomentował argentyński szkoleniowiec Kolumbijczyków Nestor Lorenzo.
Oczekiwania wobec Kolumbii już przed MŚ były wysokie, to na Ghanę stawiało niewielu. „Czarnych Gwiazd” pół roku temu po raz pierwszy od ponad dwóch dekad zabrakło Pucharze Narodów Afryki. Jednak zwycięstwo nad Panamą i remis z Anglią wystarczyły, aby awansowały do fazy pucharowej mundialu. Teraz zespół portugalskiego trenera Carlosa Queiroza, który jest już na piątych MŚ, chce sprawić kolejną niespodziankę.
Program kolejnego dnia piłkarskich MŚ:
3 lipca, piątek
Australia – Egipt (20.00, Dallas/Arlington)
noc z 3 na 4 lipca
Argentyna – Republika Zielonego Przylądka (0.00, Miami/Miami Gardens)
Kolumbia – Ghana (3.30, Kansas City)
Czytaj także:
Sensacyjny awans Republiki Zielonego Przylądka na mundialu. Hat-trick Dembele
Debiutujący w mundialu piłkarze Republiki Zielonego Przylądka sensacyjnie awansowali do 1/16 finału piłkarskich mistrzostw świata, w którym zagrają z broniącą tytułu Argentyną. W najciekawszym piątkowym (26 czerwca) meczu Francja...
Czytaj więcejDetails
