Spuścili wodę w wielkim zalewie. Tysiące martwych ryb. Co z rzeką Bóbr?

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pexels

Kilkanaście ton martwych ryb odłowiono ze zbiornika Pilchowice (Dolnośląskie) i rzeki Bóbr. Wodę ze zbiornika spuszczono, by rozpocząć remont należącej do spółki Tauron Ekoenergia zapory. Władze pobliskiej gminy Wleń zaapelowały o niekorzystanie z wód Bobru w celach rekreacyjnych.

Masowe śnięcie ryb w zbiorniku Pilchowice i w korycie rzeki Bóbr poniżej zapory zaobserwowano na początku tygodnia. Zjawisko ma związek ze spuszczeniem wody ze zbiornika, które zakończono z końcem czerwca. To zaś było konieczne, aby rozpocząć remont pochodzącej z początku XX wieku zapory zbiornika Pilchowickiego. 

Mirosława Karpińska z biura prasowego spółki Tauron przekazała w czwartek (2 lipca) PAP, że w środę wieczorem zakończono odłów martwych ryb, a w rzece pozostały jedynie pojedyncze sztuki. Łącznie odłowiono kilkanaście ton; w środę wieczorem do utylizacji przekazano 11 ton ryb.

Na miejsce dotarł już sprzęt, który pozwoli na dotlenienie rzeki – agregaty i aeratory. Działamy, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji

– dodała Karpińska. 

W czwartek przed południem Karpińska poinformowała PAP, że poprawiły się parametry obecności tlenu w rzece Bóbr poniżej zapory.

Natlenienie zdecydowanie wzrosło. Rozpoczęliśmy też budowę zapory, która ma ograniczyć przepływ osadów ze zbiornika do rzeki. Rozpoczynamy również pracę aeratorów, które będą napowietrzać wodę

– powiedziała Karpińska. 

Spółka Tauron przed rozpoczęciem spuszczania wody ze zbiornika Pilchowice sygnalizowała, że mogą pojawić się śnięcia ryb. Dodała, że odłowiono 15 ton padłych ryb.

Nałożyło się tu kilka czynników. Ze względu na tarło ryb przerwaliśmy obniżanie lustra wody – od marca do końca maja. Później, w krytycznym momencie, kiedy było najmniej wody w zbiorniku, przyszły 40-stopniowe upały. Okazało się też, że poziom osadów znajdujących się przed zaporą jest dużo większy niż przewidywano

– mówiła Karpińska. 

Burmistrz Wlenia Artur Zych w informacji podkreślił, że w związku ze spuszczeniem wody oraz spływem namułów ze zbiornika Pilchowice stan wody w rzece Bóbr może stanowić zagrożenie. Zaapelował o niekorzystanie z wód w celach turystycznych i niewchodzenie do rzeki. Zlecono badania stanu wody.

Komunikat w sprawie wydał też powiat żagański. Czytamy w nim:

„W dniu 1 lipca odbyło się posiedzenie Międzyresortowego Zespołu ds. Odry dotyczące śniętych ryb w jeziorze Pilchowickim oraz na rzece Bóbr.

W posiedzeniu udział wzięli przedstawiciele wybranych Wojewódzkich Zespołów Zarządzania Kryzysowego, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Wód Polskich, TAURON oraz pozostałych właściwych służb i instytucji, a także przedstawiciele starostów powiatowych, których może dotyczyć aktualna sytuacja i powstałe zagrożenie.

Aktualnie sytuacja na rzece Bóbr jest na bieżąco i ciągle monitorowana. Od 30 czerwca pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska prowadzą pobór próbek z rzeki i osadów dennych na kilkunastokilometrowym odcinku Bobru poniżej remontowanej zapory. Głównym czynnikiem negatywnie wpływającym na stan czystości rzeki jest prawdopodobnie namuł przedostający się ze Zbiornika Pilchowickiego, który negatywnie wpływa na pogorszenie jakości wody.

Na bieżąco prowadzone są analizy chemiczne osadów dennych, które pozwolą określić ich ewentualny negatywny wpływ na środowisko oraz zanieczyszczenie rzeki w jej korycie. Ze względu na zakres badań laboratoryjnych wyniki będą dostępne najwcześniej na początku przyszłego tygodnia.

Próbki wody sprawdzają ponadto Państwowa Inspekcja Sanitarna, a Wody Polskie pozostają gotowe do natleniania wody we wskazanych miejscach. Jednocześnie TAURON kontynuuje działania mające na celu ograniczenie przedostawania się namułu ze Zbiornika Pilchowickiego przy zachowaniu wymaganego przepływu biologicznego.

Do czasu ustabilizowania sytuacji służby apelują o niewchodzenie do rzeki Bóbr oraz unikanie kontaktu z wodą.

Zaleca się także ograniczenie kontaktu zwierząt z wodą oraz jej spożywania.
Wszystkie zaangażowane służby kontynuują całodobowy monitoring sytuacji i reagują na zmieniające się warunki. Kolejne informacje dotyczące aktualnej sytuacji i stanu czystości wody rzeki Bóbr będą podawane na bieżąco po uzyskaniu danych.”

Z kolei służby wojewody dolnośląskiego poinformowały o stałym monitorowaniu jakości wody w sieci lokalnych wodociągów. Jak podkreślono, do tej pory nie stwierdzono zagrożenia dla jakości wody przeznaczonej do spożycia. 

Poinformowano też, że według Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska na razie nie ma informacji, aby w wyniku zdarzenia ucierpiały gatunki chronione. 

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska na odcinku kilkunastu kilometrów na bieżąco pobiera próbki wody z rzeki Bóbr. Badania z 30 czerwca 2026 roku wykazały bardzo niskie stężenie tlenu bezpośrednio przy zaporze, co mogło mieć wpływ na śnięcie ryb. Badania z 1 lipca potwierdzają, że na dalszym odcinku rzeki poniżej zapory parametry związane z natlenieniem wody stopniowo się poprawiają, a w samym Jeziorze Rakowickim parametry tlenu są prawidłowe

– poinformował Dolnośląski Urząd Wojewódzki. 

Prace remontowe zapory zbiornika Pilchowice będą kosztować 93 mln zł. Inwestycja rozpoczęła się w styczniu, a obecnie wykonywane są prace budowlane na odpowietrznej stronie zapory, na kaskadzie przelewowej, w galeriach i upustach dennych. Renowacji poddawana jest też ściana odwodna. 

Zapora pełni kluczową rolę w zabezpieczaniu przed powodzią tej części Dolnego Śląska, co udowodnił kataklizm w 2024 r. 

Właścicielem obiektu jest spółka Tauron Ekoenergia. Prace rozpoczęły się w styczniu br. i są prowadzone w obrębie zapory i zbiornika, a zakończą się w ciągu dwóch lat. 

Należąca do Grupy Tauron spółka Tauron Ekoenergia jest właścicielem kilkunastu elektrowni wodnych w południowej części Dolnego Śląska, m.in. Elektrowni Pilchowice na rzece Bóbr. Historia tej siłowni i wchodzącej w jej skład zapory sięga początku XX w.

Exit mobile version